Reklama

Biblioteka pod skrzydłami?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
13/08/2008 09:31
Agencja Mienia Wojskowego kolejny raz próbuje sprzedać dawny Klub Garnizonowy w Sochaczewie. Czy tym razem znajdzie się nabywca gotów zapłacić za gmach i działkę ok. 300.000 zł? Burmistrz Sochaczewa ma nadzieję, że nie, a do przejęcia budynku wreszcie uda się przekonać radnych miasta.
Dwukondygnacyjny, zbudowany z cegły Klub Garnizonowy ma 811 metrów powierzchni użytkowej, stoi na działce o powierzchni 1819 m2, doprowadzona jest do niego elektryczność, woda i kanalizacja. Nieruchomość usytuowana jest na terenach przeznaczonych pod wielofunkcyjną zabudowę usługową. Tyle można się dowiedzieć z ogłoszenia zamieszczonego na stronach internetowych Agencji Mienia Wojskowego. Jednak dla wielu sochaczewian Klub Garnizonowy to coś więcej - wspomnienia koncertów, seansów w kinie Błękit, wieczorów w kawiarni… Klub to także idealne miejsce dla Miejskiej Biblioteki Publicznej i Biblioteki Pedagogicznej, stąd pomysł podpisania porozumienia z Marszałkiem Województwa Mazowieckiego o remoncie gmachu i utworzeniu w nim Centrum Bibliotecznego.
- Propozycja utworzenia Centrum została już skierowana do Marszałka. Jeśli władze województwa wyrażą aprobatę, podejmę czwartą próbę przejęcia tego budynku. Dwa razy kierowałem stosowną uchwałę pod obrady Rady Miejskiej w 2003 roku, trzeci raz apelowałem o zmianę decyzji w 2006 roku. Za każdym razem radni poprzedniej kadencji głosowali przeciw. Co istotne, Radę Miasta prosiłem nie tylko o przejęcie Klubu Garnizonowego, ale też pobliskiego, niezamieszkałego bloku. Wtedy radni podkreślali, że budynki są w fatalnym stanie technicznym, mury się sypią, nikt nie podejmie się remontu takich ruin. W 2005 roku pusty blok kupiła warszawska firma i urządziła w nim piękne mieszkania. Jak widać, powojenne mury są zdrowe, trzeba tylko trochę odwagi i pieniędzy, by dawny Klub na nowo tętnił życiem – mówi burmistrz Bogumił Czubacki.
Od około 8 lat Klub Garnizonowy stoi pusty. Złodzieje wynieśli z niego wszystko, co dało się sprzedać lub spalić w piecu – drewniane podłogi, rury, kaloryfery, klamki. Wojsko zabezpieczyło drzwi i okna blachą, część otworów zamurowano, jednak bez gospodarza gmach popada w coraz większą ruinę.
- Przez lata mówiło się, że Boryszew to kulturalna pustynia na mapie miasta. Sytuacja znacznie się poprawiła, gdy uruchomiliśmy filię Miejskiego Ośrodka Kultury w dawnym ZDK-u, ale mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby na osiedlu wojskowym uruchomiono kolejną placówkę kulturalną – dodaje B. Czubacki.
Zdaniem burmistrza samorząd znalazłby pieniądze na remontu Klubu. Centrum Biblioteczne można urządzić przy finansowym udziale Marszałka, dodatkowo ubiegać się o pieniądze unijne w ramach projektu rewitalizacji terenów powojskowych.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama