W Sądzie Rejonowym w Sochaczewie odbyła się pierwsza rozprawa dotycząca złego traktowania zwierząt. Z wnioskiem do Sądu o ukaranie 62-letniego mieszkańca wsi Orły Cesin, który zaniedbał swojego konia, przez co doprowadził do skrajnego wycieńczenia zwierzęcia, zwróciło się Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
Stan skrajnego wychudzenia i wycieńczenia, kopyta o potwornym przeroście rogu kopytowego, kulawiznę, w wyniku której koń miał ogromne problemy z poruszaniem się, skrajnie zaniedbany stan uzębienia utrudniający w znacznym stopniu pobieranie i żucie pokarmu - czytamy w orzeczeniu lekarsko-weterynaryjnym, jakie zostało wystawione po zbadaniu konia, który trafił do stajni Pro-Animale w Charzynie. Jak twierdzi jeden z pracowników fundacji Pro Animale, konia w takim złym stanie jeszcze nie widział.
Fundacja zdecydowała się odkupić konia od źle traktującego go właściciela za 800 zł. za pośrednictwem Aldony Kmiecińskiej, przedstawicielki Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Gdy pani Aldona po anonimowym telefonie pojechała na interwencję, przeraziła się tym, w jakim stanie zastała zwierzę. Postanowiła wtedy, że zrobi wszystko, by je uratować.
Jak twierdzi były właściciel konia, jego zły stan to wynik wieku i choroby. Czy nie było innych przyczyn? Czy koń nie był mimo choroby zmuszany do pracy i bity? Jak było naprawdę postara się dowieść Sąd. To będzie pierwsza tego typu sprawa w sochaczewskim Sądzie. Jak zapowiada TOnZ, nie będzie przyzwolenia na takie traktowanie zwierząt.
Sylvia
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze