Reklama

Ważą się losy kina w Sochaczewie

03/09/2014 12:16

Zbigniew Magdziarz poddaje się. – Machnąłem ręką na Sochaczew. Miasto nie chce kina, trudno, nie będzie go miało – mówi. Halina Pędziejewska o ryzyku zamknięcia kina słyszała tylko z plotek. – Umowę z Mazowiecką Siecią Kin mamy do 2015 roku. Zadeklarowaliśmy też, że przedłużymy ją na 10 lat stosownym aneksem – podkreśla.

 

Zdaniem Zbigniewa Magdziarza

Zdaniem Zbigniewa Magdziarza, wszystko zmierza ku temu, że dokładnie za rok Kino Mazowsze zniknie z terenu Sochaczewa: – O zamknięciu kina możemy jednak mówić już dziś, bo zamierzam przez ten rok puszczać w Sochaczewie wyłącznie stare, 10, 15-letnie filmy analogowe – mówi właściciel Mazowieckiej Sieci Kin.

Reklama

Dlaczego? – Półtora roku temu podczas rozmowy z władzami miasta i dyrekcją MOK w Sochaczewie powiedziałem wyraźnie, że warunkiem uruchomienia kina cyfrowego jest umowa dzierżawy lokalu w Chodakowie na okres 10 lat. Do dziś takiej umowy nie otrzymałem. Obecna kończy się 31 sierpnia 2015 roku – wyjaśnia M. Magdziarz.

Aż 10-letni okres umowy ma charakter kluczowy dla działalności firmy Z. Magdziarza. – Na cyfrę otrzymałem dotację z PISF-u (Polski Instytut Sztuki Filmowej – przyp. red.), ale z takim właśnie zastrzeżeniem, że będę prowadził kino cyfrowe przez 10 lat. W przeciwnym razie muszę zwrócić dotację – podkreśla szef Mazowieckiej Sieci Kin.

Reklama

Zbigniew Magdziarz nie kryje rozczarowania. Poniósł ogromne koszty (dotacja stanowiła tylko połowę z nich), sam projektor kosztował 250 tysięcy złotych, pozostały sprzęt 400 tysięcy. - Zaryzykowałem pół miliona złotych i straciłem rok na realizację całej cyfrowej inwestycji w Sochaczewie. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że dotacja została dedykowana mojej firmie i niczym nie wiąże mnie z Chodakowem. Mogę zabrać sprzęt i postawić cyfrę w jakimkolwiek innym mieście. I tak zrobię, tym bardziej, że mam już kilka zainteresowanych kinem samorządów – mówi z rozgoryczeniem.


Reklama

Zdaniem Haliny Pędziejewskiej                                                                                                                                

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Halina Pędziejewska twierdzi, że nie wpłynęło do niej żadne pismo, żaden dokument, oficjalna informacja, jakoby istnienie kina w Chodakowie było zagrożone. O obecnym stanowczym stanowisku Z. Magdziarza wie tylko z plotek. – Aktualny stan prawny jest taki, że mamy umowę na działalność kina jeszcze na rok. W trakcie poprzednich rozmów Zbigniew Magdziarz wspominał, że chce umowę na 10 lat i my zadeklarowaliśmy, że podpiszemy stosowny aneks. I nie zmieniamy swojego stanowiska – podkreśla.

Reklama

H. Pędziejewska nie chce mówić o szczegółach, ale wspomina, że współpraca z Mazowiecką Siecią Kin nie zawsze układa się bajkowo: – Uważam, że umowa o współpracy jest po to, by obie strony ją respektowały. W tym przypadku druga strona nie zawsze trzyma się zapisów tego dokumentu, na przykład dotyczących ram czasowych wyświetlania filmów. Zwracałam na to uwagę panu Magdziarzowi, bo MOK ponosi koszty utrzymania chodakowskiego obiektu, a moim zadaniem jest je racjonalizować. Mimo wszystko staraliśmy się iść zawsze na rękę Mazowieckiej Sieci Kin.

 

Reklama

Podsumowując

Mazowiecka Sieć Kin albo faktycznie podjęła ostateczną decyzję o zamknięciu kina w Sochaczewie, albo wizją jego zamknięcia chce jak najszybciej „wymóc” ze strony ratusza 10-letnie przedłużenie umowy na działalność w Chodakowie. Presję i rozgoryczenie Z. Magdziarza tłumaczy ryzyko utraty dotacji z PISF-u oraz fakt, że prosił o tę umowę już półtora roku temu.

Miejski Ośrodek Kultury oficjalnie nie zmierza do utraty kina. Podkreśla chęć przedłużenia umowy zgodnie z propozycją Z. Magdziarza, ale twierdzi, że w związku z tym, że obecna umowa z Mazowiecką Siecią Kin obowiązuje do 2015 roku, a do dyrekcji ośrodka nie wpłynęło też żadne pismo dotyczące jej natychmiastowego przedłużenia pod ryzykiem zamknięcia kina, nie ma podstaw do pośpiechu.

Reklama

Pewne i zgodne w przypadku obu stron jest tylko to, że nie mogą się dogadać. A że nie jest wesoło już od dłuższego czasu widzieliśmy, gdy toczył się bój o popcorn w kawiarence przy kinie. Z. Magdziarza do stosownego bufetu zobowiązywała umowa dotacyjna (poza tym popcorn sprzyja pomnożeniu widzów), kierownictwo MOK-u uważało zaś, że zapach prażonej kukurydzy nie przystoi kulturze i sztuce. W efekcie nie ma ani popcornu, ani bufetu.

Jak to się skończy? Życzymy obu stronom dobrej woli i szerokiego myślenia, bo szkoda by było, gdyby Sochaczew stracił swoje jedyne kino.

Reklama

figa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Halinka 2014-09-18 21:00:54

    A po sąsiedzi z mniejszego miasta zdobywają nagrody na festiwalu w Gdyni....
    http://youtu.be/1b-Y47Rx01I

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tadeusz 2014-09-08 09:38:26

    Może ""Burmistrzowi"" nie podoba się to że w kinie spotykają się Kobiety FB... Może to fakt iż Pani Aneta Ligner jako inicjatorka spotkań Kobiet FB obecnie szefowa sztabu politycznej konkurencji zbyt wile zebrała sympatyków kulturalnych spotkań...  Panie ""Burmistrzu"" może to zemsta na politycznym konkurencie jak zlikwidujemy Kobietom FB miejsce spotkań to te się grzecznie rozejdą.... no nie liczył bym na to... Sochaczewskie dziewczyny to wyjątkowo charakterne i pomysłowe kobitki głupotą jest z nimi zadzierać hehehe 
       

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tadeusz 2014-09-07 22:30:01

      Z kulturą i sztuką to jest tak... bez serca i zamiłowania nie da się zbliżyć zarówno do jednej i drugiej... osób które się im bezwzględnie poświęciły czyli kulturze i sztuce w Sochaczewie jest kilka... jest jeszcze więcej takich zakręconych miłośników szalonego spędzania czasu które skupiają głównie prywatne kluby... te wszystkie ciekawe i barwne postacie wszyscy doskonale znamy...
    Pani Halina do tych osób nigdy się nie zaliczała, jakoś nie postrzegam jej osoby jako zapalonej zwolenniczki spędzania z artystami czasu do późnych godzin nocnych, czy ktoś kiedyś widział aby Pani Halina wieszała plakaty na mieście, skupiała i przyciągała do siebie młodzież... bawiła się z nią, nie wiem czy kiedykolwiek z żarem w sercu organizowała imprezy dla mieszkańców( może przed wyborami )... może 40 lat temu... ten typ... ten sposób działania menedżerowania Domem Kultury minął w 1989r... a ona jest... i trzyma się... stołka... może czas na awans do Klubu seniora... Nasi Seniorzy potrzebują kogoś kto z pełną empatią zorganizuje im czas.... a Dom Kultury oddajmy w ręce komuś z ogromnym sercem... takiej osobie która rozumie że Dom Kultury to nie tylko urzędnicze biurko...
    Kino to taki delikatny organizm który wymaga cierpliwości i opieki, swobody i charyzmy w jego prowadzeniu szczególnie w tak małym mieście jak nasze... Jeśli dyrekcja... betonowa Halina zamyka drzwi przed nosem mieszkańcom miasta dla których jest to jedyna rozrywka w tym cichym mieście... jeśli na złość włącza muzykę podczas seansu po to aby wypłoszyć z sali oglądających film... jeśli utrudnia się w jakikolwiek sposób możliwość prowadzenia Kina i traktuje się Pana Zbyszka jak niepotrzebnego lokatora co między wierszami można odczytać to ja się nie dziwię że człowiek który inwestuje w naszym mieści iiiii.... robi to z ogromną pasją!!!! chce się przenieść!!! Burmistrzu Osiecki rozumiem że nie podołał pan w przyciągnięciu nowych inwestorów do naszego miasta niech na boga Pan nie wypędza tych których już mamy, proszę przywołać do porządku swoją pracownicę !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama