Dni Sochaczewa 2015 video

/ 6 komentarzy / 2 zdjęć

Zapraszamy na relację video z Dni Sochaczewa 2015. Ratusz w ramach tegorocznej imprezy zaprosił do naszego miasta takie zespoły jak Indios Bravos, Łzy, Tabu czy Happysad. Ta ostatnia grupa spotkała się z najcieplejszym i najliczniejszym przyjęciem mieszkańców naszego miasta i powiatu. 


Wasze opinie na temat imprezy poznawaliśmy już przy okazji fotorelacji z imprezy czy w ramach sondy, w której ocenialiście Dni Sochaczewa 2015. Formuła obchodzenia święta naszego miasta na bocznym boisku MOSiR-u przy Warszawskiej z roku na rok coraz bardziej się wyczerpuje. Wiemy, że ratusz ma w planach przywrócenie imprezy na Podzamczu, ale najpierw chce postawić nową muszlę koncertową. Na razie to tylko plany, więc nie sposób przewidzieć, kiedy doczekamy się realizacji, ale trzymamy kciuki, żeby udało się jak najszybciej. Najlepiej za rok ;-)

 

4min     6573x    Udostępnij film


Zaznacz i skopiuj poniższy kod:

 



5
Oceń
(1 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (6)

jerzyk2205jerzyk2205
0
Dni Sochaczewa niestety nie mają już tradycyjnego charakteru i klimatu. Są teraz festynem rekreacyjnym na stadionie miejskim. Pretekst z nową muszlą koncertową jest jak przysłowie: "Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy". (2015-06-21 21:56)
SzczawiuSzczawiu
0
Nie mają już tego klimatu to prawda. Nie ma tego brudu na Traugutta, ścisku na muszli, tabunów napitych kolesi ze świecącymi rogami na głowie prowadzonych przez swoje ukochane, tych grupek gimnazjalistów co jakiś czas biegnących nad Bzurę w celu obejrzenia tudzież nagrania rzecz jasna na swój telefon komórkowy kolejnej "solówy" lub po prostu skopania komuś ryja. Nie ma już tych śmieci ciągnących się od ul. warszawskiej do cmentarnej, nie ma tych straganów z chlebem ze smalcem i cebulą, tego piwa a właściwie wody z domieszką chmielu (chyba że jest, bo przepraszam, ale ja zazwyczaj na takich spędach nie pijam) tych butelek po wypitym winie leżących po prostu wszędzie gdzie się da.
Rozumiem, że można nie być zwolennikiem burmistrza naszego miasta, bo jest za co, rozumiem, że można krytykować go za jego czyny, bo jest za co, ale czepiać się wszystkiego tylko po to by się czepić to trochę zaczyna się robić żenujące. Akurat przeniesienie Dni Sochaczewa na stadion miejski było dobrym posunięciem i mam nadzieję, że tak zostanie. Nawet przy nowym burmistrzu (na to też mam nadzieję :) ) Oczywiście w takiej samej formie jak wyglądają Dni Socho w tej chwili albo lepszej. Chce iść na koncert to idę na koncert a wokół mnie są ludzie, którzy przyszli właśnie na koncert a nie trafili tam przypadkiem. Jak chce iść coś zjeść to idę coś zjeść a wokół mnie ludzie, którzy przyszli coś zjeść, to samo z wesołym miasteczkiem, straganami i jazdą na koniu itp. itd. Na muszli wszystko było w jednym miejscu i to było beznadziejne. W życiu bym tam z dzieckiem swoim nie poszedł. Zdecydowanie wolę ten rekreacyjny na stadionie miejskim niż ten wiejski na sypiącej się Muszli Koncertowej. (2015-06-22 10:01)
RotorRotor
0
Tak zwane Dni Sochaczewa w obecnej formule to przeżytek i strata pieniędzy. I jak sądzę to nie tylko moje odczucie ale wielu znudzonych mieszkańców którzy zwyczajnie woleli wyjechać za miasto niż tracić czas na tej kwasi imprezie. (2015-06-22 13:35)
kacperskyykacperskyy
0
szczawiu to co? wg tego co piszesz to krupowki tez na stadion przenosimy nie?

moim zdaniem obecnie to spęd na rżysku. no moze do uratowania jeszcze jakby to z jajem bylo zrobione: duzo atrakcji, wesole miasteczko a nie zamek dmuchany... i przypadkowo rozrzucone pojedyncze budy. ludzi 5 na krzyz. o koncertach sie nie bede wypowiadal bo to kwestia gustu ale chyba nie o to chodzi zeby zapraszac kogos kto wezmie mniej.. przy takich impreazch robienie oszczednosci jak wychodzi to widzimy od jakis 2-3 lat... (2015-06-23 08:17)
SzczawiuSzczawiu
0
na Krupówkach jest po prostu dużo ludzi bo to znana ulica w znanym mieście gdzie ludzie przyjeżdżają na urlop a nie chodzące pijane okoliczne wioski po traugutta gdzie ludzie przyjeżdżają się napić. Bywałem i na Traugutta i na Krupówkach bywam. Na Krupówkach nawet w długi weekend majowy jest mniej ludzi niż bywało na Dniach Sochaczewa na Muszli i nie ma przede wszystkim takiego syfu. Kacperskyy opisujesz Dni Sochaczewa tak jakbyś nigdy na nich nie był na Orkanie. To właśnie co roku jest Wesołe Miasteczko i nie jest to tylko dmuchany zamek. Idź z dzieckiem to zobaczysz jak Ci po kieszeni pociągnie bo na pewno będzie miało się gdzie pobawić :) Przypadkowo rozrzucone budy? Ludzi 5 na krzyż? Przecież to za przeproszeniem bzdura jest. Jest zupełnie inaczej co akurat mi się właśnie nie podoba a podobało mi się w tym roku, bo tego po prostu nie było. Co do koncertów owszem kwestia gustu. Tez mógłbym narzekać, bo słucham death metalu i nie mam co liczyć na jakiś swój ulubiony zespół, ale uważam, że wcale nie jest źle. Koncert to przynajmniej koncert ze sceną i sporym miejscem do jego oglądania. Nie to co było na muszli. Zawsze są szczegóły, których można się czepić, i należy nawet się czepiać, ale ogólnie o niebo lepiej niż było na Muszli. Takie jest moje zdanie. Muzycznie jest coraz lepiej i więcej do wyboru.
2007 - IRA i Maryla Rodowicz
2008 - Wilki i Budka Suflera
2009 - Feel i Golec uOrkiestra
2010 - Brathanki, September i Danzel
2011 - Kora i Gazebo
2012 - Dżem
2013 - Bednarek i Bracia
2014 - ELDO, Donatan & Cleo i BigCyc
2015 - Laskowski, IndiosBravos, Tabu i HappySad
i poza tym wiele innych mniej znanych zespołów.|
Jedyne czego mi brakuje to takich przeglądów sochaczewskich i nie tylko sochaczewskich zespołów (2015-06-23 17:03)
użytkownik13927użytkownik13927
0
no cóż - organizacja zdecydowanie kuleje, aczkolwiek było całkiem fajnie - koncerty w szczególności indios bravos oraz happysad były na prawdę super. Zauważyłem podczas filmowania całego przedsięwzięcia, że jednym z większych problemów było piwo, a raczej jego brak w namiocie. Ludzie byli na prawde wkurzeni, kiedy trzeba było czekać 30min w kolejce na piwo z puszki warte 2zł za całe 8 złotych polskich. Oczywiście można było nabyć browarek z kega za 6pln, ale on się skończył bardzo szybko :) i teraz pytanie: kto był sponsorem piwnym dni sochaczewa? podobni kasztelan, aczkolwiek kiedy skończył się ów kasztelan w beczkach Państwo sponsorzy chybcikiem ruszyli chyba do biedronki czy innego dyskontu po byle jaki browar w puszkach po 2zł co by go frajerom po 8zł sprzedać. Ja przepraszam ale na opener festiwalu (co by nie mówić światowej słąwy) piwo kosztuje 5pln :) także jest to raczej do poprawy :) Następna kwestia to miejsce - fajnie, że ogrodzone, ale kuleje klimat. Osobiście sam mam dzieciaczka w wieku 2 latek i raczej mało mnie interesują bójki, ale jeżeli ktoś usprawiedliwia trzepanie jak za komuny torebek i starych dziadków bezpieczeństwem, to chyba nie tędy droga. Wyjść 50m na pola czerwonkowskie "na solo" można równie szybko jak na motokros więc to żaden argument. Osobiście wolałbym tych panów i panie ochroniarzy widzieć na muszli chodzących sobie na luzie, pilnujących porządku a nie szperających w torbach. Dni sochaczewa są świętem miasta więc przywróćmy go miastu. Osobiście wolałbym, żeby dni sochaczewa odbywały się na muszli aczkolwiek sprawa miejsce jest drugo a nawet trzeciorzędna - jeżeli impreza będzie dobrze zorganizowana to przyjmie się nawet nad bzurą. (2015-06-24 02:54)

skomentuj ten artykuł