Jest wyrok w sprawie Gaika

/ 23 komentarzy / 3 zdjęć

Dziś Sąd Rejonowy w Sochaczewie uznał Przemysława Gaika winnym zarzucanego mu czynu określonego w art. 228 par. 4 k.k., a dotyczącego żądania korzyści majątkowej od przedstawiciela firmy brokerskiej, i skazał go na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. P. Gaik nie krył zaskoczenia zwłaszcza w odniesieniu do uzasadnienia, jakie przedstawił Sąd do wyroku. – Sąd skazał mnie opierając się tylko na słowu przeciwko słowu. Uznał zeznania świadka Forysia, który twierdził, że złożyłem mu propozycję korupcyjną, za wiarygodne, a moje oświadczenie, że nic takiego nie miało miejsca, za niewiarygodne. Cóż więcej mogę powiedzieć. Będę dochodził swojej niewinności przed sądem apelacyjnym – skomentował na gorąco Przemysław Gaik.

 

Sąd podzielił stanowisko prokuratury w dwóch zarzutach postawionych Przemysławowi Gaikowi: żądania korzyści majątkowej od przedstawiciela Supra Brokers, oraz przekroczenia uprawnień w zakresie wyboru firmy brokerskiej dla Szpitala Powiatowego w Sochaczewie. Pozostałych zarzutów odnoszących się przede wszystkim do stosowania przez oskarżonego gróźb bezprawnych pod adresem oskarżycieli posiłkowych (dyrektora szpitala Piotra Szenka i wicedyrektor Wiesławy Załuskiej) sąd nie podzielił i w tym zakresie P. Gaik został uniewinniony. Wszystkich zarzucanych mu czynów oskarżony miał się dopuścić jako członek Zarządu Powiatu w Sochaczewie.

W sumie Sąd skazał Przemysława Gaika na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok, 3 lata zakazu zajmowania stanowisk w administracji samorządowej i państwowej oraz 10 tysięcy złotych grzywny i 1180 opłaty sądowej. Jak podkreśliła w uzasadnieniu do wyroku sędzia Agnieszka Warchoł, są to kary bardzo łagodne, minimalne, w których wzięto pod uwagę dotychczasową niekaralność P. Gaika. Mają one przede wszystkim służyć refleksji skazanego nad swoim postępowaniem, tudzież powstrzymaniu go przed „traktowaniem instytucji publicznych jak swoich prywatnych rewirów”.

Kluczowym świadkiem aktu oskarżenia był Marcin Foryś, przedstawiciel firmy Supra Brokers, która od lat świadczyła usługi ubezpieczeniowe dla Szpitala Powiatowego w Sochaczewie, a z którą w 2013 r. zerwano współpracę. Zdaniem oskarżenia stało się to za sprawą nacisków ówczesnego członka zarządu powiatu Przemysława Gaika. Podłożem zerwania umowy miała być niezrealizowana propozycja korupcyjna. Jak zeznał M. Foryś, Przemysław Gaik złożył mu ją podczas spotkania w warszawskiej kawiarni. Gaik miał uzależnić jakiekolwiek zlecenia ze starostwa dla Supra Brokers od „pieniędzy dla siebie”.

To na zeznaniach M. Forysia oparł się sochaczewski wydział karny, uznając P. Gaika winnym zarzucanego mu czynu. Zdaniem sędziny A. Warchoł, świadek Foryś mógł mylić się w datach spotkań z Gaikiem, gdyż Supra Brokers obsługuje ponad 200 klientów i trudno pamiętać wszystkie daty. Jak uzasadniała sędzia Warchoł, sąd rozumie stanowisko M. Forysia, który nie chciał wcześniej zbyt wiele mówić na temat propozycji P. Gaika, gdyż, jak argumentował, usiłował uniknąć negatywnego rozgłosu na temat jego firmy. Zdaniem sądu wszystkie zdarzenia i zeznania układają się w logiczny i chronologiczny ciąg, który udowadnia zarówno przekroczenie uprawnień przez Gaika w zakresie wyboru brokera dla szpitala (to leżało w kompetencjach dyrektora szpitala), jak i domaganie się przez niego korzyści majątkowej.

Dodajmy, że linia obrony Przemysława Gaika opiera się między innymi na sprzecznościach w zeznaniach świadków, również odnoszących się do dat, w tym przywołanego Marcina Forysia. Jak dziś argumentowała A. Warchoł, sąd szybko ustalił datę spotkania Forysia z Gaikiem, podczas którego miała paść korupcyjna propozycja. Zdaniem Sądu był to 23 lipca 2013 r. Jak już po rozprawie  komentował Przemysław Gaik, to spotkanie tego dnia było zwyczajnie niemożliwe, co udowodni podczas apelacji. Zdaniem jego, i jego obrońców, w swoich działaniach na rzecz zmiany brokera kierował się wyłącznie dobrem szpitala i właśnie kwestie ubezpieczeń jako leżące w jego kompetencjach zostały mu powierzone przez starostę. Całą sprawę P. Gaik i jego obrońcy traktują  jak próbę opartego wyłącznie na pomówieniu wyeliminowania go z życia politycznego. Zarzuty, jak pamiętamy, zostały mu postawione tuż przed wyborami samorządowymi, w których Przemysław Gaik startował jako kandydat na burmistrza.

Wyrok jest nieprawomocny.

 

 

 

0min     8121x    Udostępnij film


Zaznacz i skopiuj poniższy kod:

 



5
Oceń
(3 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (23)

kacperskyykacperskyy
0
taaaaadeeeeuuuuuuszuuuu where are you? :) (2016-06-21 18:22)
kacperskyykacperskyy
0
tadeusz (2016-03-06 11:54:)

"Zbiorową panikę urzędników przed zmianą... zmianą jaką niesie ze sobą Przemek można było zauważyć najpierw w mediach propagandowych(...)"

"Każda rozprawa Przemka przynosi powiew sprawiedliwości... daje szansę na oddech i odrodzenie samorządu w jego nieskalanej formie... krok za krokiem zbliżamy się do wyjawienia skrywanych za kulisami tej sprawy tajemnic... Sam Przemek Gaik konsekwentnie dochodzi prawdy przed sądem... po to aby zaprowadzić wreszcie prawo i sprawiedliwość w Sochaczewie na ścieżkę uczciwości... godności... i sprawiedliwości... "

nie moge!! padam ze smiechu :) jestes bezwartosciową macka bandy PO slepo wierzącym w swojego wodza.... ej zaraz czy to nie definicja PIS? jestes dokladnie taki sam... od dzis bym zmienił nick na twoim miejscu i tak pewnie sie stanie :) (2016-06-22 07:43)
GRZECHGRZECH
0
Chwileczkę.

Czyli teraz wystarczy, że będąc przedstawicielem firmy, która straciła kontrakt z miejskim urzędem, wymyślę chronologicznie logiczną historyjkę podając mniej więcej daty spotkań, nie podając żadnych twardych dowodów a tylko "przytaczając" zapamiętane słowa i intencje?
Czy to wystarczy aby kogoś skazać?
Przecież w ten sposób można każdego skazać. (2016-06-22 08:12)
marwamarwa
0
Na pewno?

https://www.wprost.pl/488606/Superuklad-w-PiS (2016-06-22 09:16)
pierwsza_krewpierwsza_krew
0
Cóż, Panie Tadeuszu.. Widzę, że postawił Pan nie na tego konia :) Nie Pan pierwszy, nie ostatni ale honor trzeba mieć i uderzyć się w pierś. (2016-06-22 10:53)
tadeusztadeusz
0
Szanowni Panowie pozwólcie że powstrzymam się od komentarza tej przykrej sytuacji która jest na równi zaskakująca co same zarzuty... jedno jest pewne... Przemek nie wystartuje w najbliższych wyborach... a ja mam dość pewne obawy przed komentowaniem tej niebezpiecznej sytuacji politycznej w Sochaczewie...
(2016-06-22 14:06)
kacperskyykacperskyy
0
tak, tak - wszyscy co siedza twierdza ze sa niewinni.... to ze zostali skazani to sprawka układu a dowody zostaly spreparowane a ja dorobilem sie majatku w 5 lat pracujac uczciwie... nooo, tak,, yhm,,, pewnie..

(2016-06-22 14:46)
robroyrobroy
0
mnie czytanie sprawia trudność,szczególnie długich i rozmazanych tekstów, TAK W DWÓCH SŁOWACH--czy działania Pana Gaika przyniosły oszczędności w ubezpieczeniach? (2016-06-22 16:19)
RadiomanRadioman
+1
Mnie co innego zastanawia. Mianowicie wyrok. Nie wiem nic na temat winy czy niewinności p. Gaika i zaznaczam że refleksja nie odnosi się do niego ad personam, tylko do samego wyroku. Jeżeli udawadnia się komuś krętactwo, to powinien wylecieć z piastowania stanowisk w administracji samorządowej raz na zawsze, a nie na trzy lata. (2016-06-23 08:26)
GRZECHGRZECH
0
Słuszna i merytoryczna uwaga robroy.
Czy ktoś się orientuje czy działania Pana Gaika przyniosły oszczędności? (2016-06-23 08:38)
kacperskyykacperskyy
0
na pewno! w jego budżecie domowym :) (2016-06-23 10:42)
GRZECHGRZECH
0
Kacpersky jak nie masz nic mądrego do powiedzenia i na temat to proszę abyś się nie wypowiadał.
No chyba, że bierzesz udział w jakim konkursie na trolla roku. (2016-06-23 13:34)
dragon36dragon36
0
no i już nie mam kandydata w najbliższych wyborach ,a serio miałem oddać głos na Gaika. (2016-06-23 13:50)
kacperskyykacperskyy
0
grzech na prawde chcialem sie powstrzymac i po prostu walnac cos w miare zartobliwego w zwiazku z waszymi pytaniami.. ale nie ... nie pozsotawiles mi wyboru.. urzedas panstwowy przytula kase na lewo, najwazniejszym kryterium w jego "zapytaniu ofertowym" jest grubosc koperty a nie jakosc uslug a ty zadajesz pytanie czy cos zaoszczedzil? to nie jest rozprawa czy zaoszczedzil czy nie tylko czy przytułał kase na lewo jako urzednik panstwowy! co jest niedopuszczalne. co wogole chcecie wniesc do dyskusji pytajac sie czy cos zaoszczedzil w konteksie wyroku za korupcje???

no dobra kurde - zaoszczedzili i co wtedy wg was? kazdy urzedas co zaoszczedzi ma brac grube koperty od dostawcow? to sugerujesz??? czy jak zaoszczedzil to sad powienien go uniewinnic? wyjasnij mi geneze tego pytania? do czego zmierzasz? (2016-06-23 14:01)
GRZECHGRZECH
0
Poczekajmy na wynik kolejnych instancji. (2016-06-23 15:40)
robroyrobroy
0
@kacperskyy,nikt nie stwierdził że łapówka została wręczona (wręczający też podlega kodeksowi),z wyroku wynika że ,ponieważ świadek Foryś jest przedstawicielem firmy Supra brokers to zawierzono jego słowom że Gaik CHCIAŁ, daty się nie zgadzały,brak twardych dowodów i słowa Forysia zwyciężyły,tak można każdego utopić,nawet złotówka nie zmieniła właściciela ale ""ŁAPÓWKA""!!! ,Supra Brokers traciła intratny kontrakt i kwik świni odciętej od koryta (2016-06-23 16:47)
robroyrobroy
0
dopisek--dlaczego oskarżyciele posiłkowi ,dyrektor Szenk i jego zastępczyni tak bardzo się rozzłościli że może nastąpić zmiana ubezpieczyciela?wymyślili że im grożono ale nie grożono? czyli zwykłe pomówienie dużo mówiące w całej sprawie (2016-06-23 17:30)
pierwsza_krewpierwsza_krew
0
Panowie Kacperskyy, Grzech i robroy - kazdy z was ma trochę racji. Skazany to skazany i nie ma co się rozwodzić nad tym ale z drugiej strony znamy nasze sądy... choćby sprawa syna "kozaka ze wsi" czyli syna właściciela znanej w Sochaczewie firmy budowlanej.

Wspominasz robroy o tym czy grożono czy nie i że to może być pomówienie - zgodzę się nie ma pewności ale tak samo podejrzana jest sytuacja, kiedy to urzędnik państwowy wybiera się sam do restauracji do warszawy, żeby załatwiać interesy sochaczewskiego szpitala. Pytanie czy taka jest ogólna praktyka? czy negocjacje powinny być prowadzone przy obecności innych urzędników? Przecież Panowie, to bezpieczniej dla jednej i drugiej strony. Sam fakt takiego rozwiązania może rodzić już podejrzenia ale może też nic nie oznaczać - tak samo jak w przypadku tych gróźb. Prawdę znają już tylko sami zainteresowani. (2016-06-24 10:11)
pierwsza_krewpierwsza_krew
0
"choćby sprawa syna "kozaka ze wsi" czyli syna właściciela znanej w Sochaczewie firmy budowlanej.

przepraszam winno być:

"choćby sprawa "kozaka ze wsi" czyli syna właściciela znanej w Sochaczewie firmy budowlanej." (2016-06-24 10:12)
SebSteSebSte
+1
@pierwsza_krew, weź zgłęb temat, bo akurat "kozaka ze wsi" to sąd sochaczewski, reprezentowany przez SSR Jacka Woźnicę, chciał wsadzić do ciupy, a sąd płocki postanowienie to uchylił takimi stwierdzeniami w uzasadnieniu, że aż się buzia cieszy od czytania. Ogólny przekaz jest taki, że "no złamał prawo, złamał... no ale chce się chłopak niedługo hajtać, to co my go będziemy wsadzać do więzienia" :)

Co do materiału: Fajny artykuł. Taki nieszablonowy. Sąd występuje w nim jako strona z którą dyskutuje Przemysław Gaik. Świeże spojrzenie na temat sądownictwa.

Chyba przez niedopatrzenie pominięty został tu jednak wątek przekroczenia uprawnień. A szkoda, bo czyn ten został bardzo wyczerpująco udokumentowany, choćby przez Panią Anetę, bliską współpracownicę skazanego (nieprawomocnym wciąż wyrokiem wypada dodać). Dysponuję stenogramem z zeznań Pani Anety. Powinni to pokazywać na uczelniach prawniczych w temacie "Jak wkopać kolegę kilkoma nieopatrznymi wypowiedziami". No ale przynajmniej zeznawała szczerze. Tak myślę.

Co do biernego łapownictwa, sąd zważył dwie oferty (a nawet trochę trzy, ale ta trzecia to takie tam, że jeszcze jedna firma się zgłosiła do przetargu, nawet całkiem sensowna i dr. Szenk mówi "no to jak nie tamta co ją mamy 13 lat, to weźmy chociaż tą" na co członek etatowy Gaik mówi "a nie, bo tą". I ch. że ta prowadzi jeden szpital w całym kraju i prawdopodobnie nawet nie wie, jak wygląda prowadzenie szpitala). Z wyliczeń wyszło, że rzeczywiście, Przemysław Gaik doprowadził do podpisania odrobinę tańszej oferty (twierdzi, że o 50 tys. zł rocznie, szpital twierdzi, że kosztującej tyle samo, prawda pewnie gdzieś po środku). Sąd uznał, że to jednak nie takie proste, bo firma z teoretycznie droższą ofertą dawała znacznie lepsze warunki (choćby zapewnienie szkoleń i obsługi prawnej w trudnych przypadkach). Sąd uznał, że nikt przy zdrowych zmysłach nie zmieniałby w szpitalu firmy, z którą szpital z sukcesami współpracował od 13 lat, tylko po to, żeby zaoszczędzić około 4 tys. zł miesięcznie (wyobrażacie sobie jak śmiesznie wygląda ta kwota w zestawieniu miesięcznym największego pracodawcy w Sochaczewie?)

Powstało więc pytanie: dlaczego Panu Przemkowi tak strasznie zależało? (naprawdę strasznie. Kazał zrywać umowę narażając szpital na płacenie sporego odszkodowania). I tu sąd uznał, że ni dudu nikt rozsądny by tego nie robił, no chyba że miałby w tym jakiś żywotny interes. I sąd uznał, że miał. Sąd pomyślał "pewnie chciał piniądze, dużo piniędzy, a tamten mu nie dał dużo piniędzy, to go wykopsał ze szpitala, żeby ktoś inny mu dał jakieś inne piniądze, nawet nie takie duże". No a przedstawicielka firmy co weszła po wykopsanej, wprost zeznała, że dokonał gratisem Panu Gaikowi likwidacji prywatnej szkody w jegoż samochodzie. Zeznała też, że nie przekazała żadnej korzyści majątkowej poza tym. Sąd uznał, że Pan Gaik chciał piniędzy i osobistych profitów za narażenie szpitala na straty.

A najzabawniejsze jest to, że bezsprzecznie Pan Przemysław nie miał najmniejszego umocowania prawnego do decydowania kto wygrywa, a kto przegrywa jakiekolwiek przetargi w szpitalu. NAJMNIEJSZEGO. Przekroczenie uprawnień jak ch.

I teraz jeszcze kilka ciekawostek co do APELACJI w naszym kraju. No to trzeba wiedzieć, że apelację to można wygrać w takich przypadkach szczególnych jak: Wykazałem, że sąd ograniczył moje prawo do obrony, na przykład dopuszczając dowód z przesłuchań świadków pod moją nieobecność (nie zdarzyło się). Sąd w toku mojej sprawy nie rozpatrzył wszystkich podnoszonych przez strony okoliczności (obawiam się, że rozpatrzył. Z jakiegoś powodu już ustne uzasadnienie wyroku trwało prawie dwie godziny). Sąd pomylił mnie z kimś innym (no nie w tym przypadku chyba). I tu właściwie możliwości się z grubsza kończą.

Napisanie w apelacji "mam pińcet świadków co to widziało, jak 23 lipca jeździłem sobie motorowerem" raczej niewiele daje, bo mogłeś sobie tych pińcuset świadków pokazać w przewodzie sądowym. Co do zasady "W postępowaniu apelacyjnym nowe wnioski dowodowe są przyjmowane wyjątkowo, gdy z okoliczności sprawy wynika, że pojawiły się dopiero w obecnym stanie procesu". Tak samo nie działa: Sądzie! To był spisek!

Zadaniem sądu wyższej instancji nie jest dyskutowanie z wyrokiem sądu instancji niższej, tylko sprawdzenie, czy wszystkie formalności potrzebne do jego wydania zostały zachowane.

Wobec powyższego, bardzo wątpliwe, żeby Pan Przemysław Gaik wrócił jeszcze do polityki.

I tak tylko, bo mnie razi. Żaden sąd nikogo, nigdy nie skazał na zapłacenie opłaty sądowej. Opłatą sądową sąd obciąża wedle uznania strony procesu i skarb państwa. To tak jakby powiedzieć, że sąd skazał skarb państwa na zapłacenie pozostałych kosztów sądowych... (2016-06-24 22:26)
robroyrobroy
0
http://vader.joemonster.org/upload/rwz/1534241cb04153dyt_367343011.mp4 (2016-06-25 14:18)
robroyrobroy
0
filmik powyżej,na każde pytanie można odpowiedzieć TAK lub NIE?,mistrzowski 07 zgłoś się ! (2016-06-25 14:27)
robroyrobroy
0
filmik powyżej,na każde pytanie można odpowiedzieć TAK lub NIE?,mistrzowski 07 zgłoś się ! (2016-06-25 14:27)

skomentuj ten artykuł