Kazimierz Maślanka - mistrz starego młyna

/ 3 komentarzy

Warto wracać do wartościowych rzeczy. Warto mówić po stokroć o ludziach, którzy tworzą historię naszego miasta. Na naszym portalu w 2016 pojawił się fantastyczny wywiad z Kazimierzem Maślanką. Człowiek, który utrzymywał przy życiu miejsce, które było sercem miasta. Młyn Repsz.


Ubranie w słowa pana Kazimierza Maślanki to praca syzyfowa. Wciąż będzie za mało i będziemy spadać w dół, żeby od nowa próbować nadać życie słowom. Żeby ten ciąg zmienił się w obraz, który przedstawi nam to co mieszka w Repszu i Kazimierzu. 


Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego, który zabierze wszystkich w miejsce wyjątkowe, magiczne. Którego istnienie w czasach teraźniejszych zaprzecza wielu prawom. Materiał, który trafia do Państwa jest pamiętnikiem, choć cząstką tego co kryje w sobie Młyn Repsz.


Kazimierz w dzień dostawy zboża jest w młynie już przed świtem. Jest jedynym pracownikiem tego zabytkowego miejsca. W niskim przedsionku na taśmie ciężko przesuwają się worki z pszenicą czy żytem. Jest lato. Mimo poranka na zewnątrz jest już 27 stopni. W młynie chłodno, ale i tak z czoła płynie pot. Kiedy worki trafiają do zmielenia hałas jest nie do wytrzymania. Kurz i biały pył oplata każdą rzecz, każdy zakamarek i wchodzi bez ceregieli w oczy, włosy. Włazi w serce i tam zostaje już na zawsze. 


Kazimierz Maślanka sam tworzył dzieło. Mąkę, która nie była fabrycznym, zmechanizowanym wytworem. Jest pasją, która kończy życie zboża, które spada z ręki mistrza.  


Czy wiecie, że najlepsza mąka to taka, która odstoi, odczeka, z której uwolni się to co najlepsze?


Materiał filmowy Wiktor Wachowski.



 

0min     1158x    Udostępnij film


Zaznacz i skopiuj poniższy kod:

 



5
Oceń
(3 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (3)

NovJanNovJan
0
Prawdziwy fachowiec ze starej szkoły, człowiek z pasja , przyjemniej sie słuchało wywiadu szkoda ze takich ludzi jest coraz mniej.

wstyd przyznać - mieszkam niedaleko a nigdy nie byłem u pana Kazimierza, czas nadrobić zaległosci.

moze ktoś z forumowiczów wie czy u pana Kaziemierza mozna kupować detaliczne ilosci mąki? (2019-09-28 10:41)
WITWIT
0
Ostatnio młyn zamknięty, plac zastawiony kamieniami, brak wjazdu. (2019-09-29 11:35)
robroyrobroy
+1
ja,dinozaur,pamiętam czasy kiedy z dziadkiem (na Podlasiu) ładowaliśmy worki na wóz ,zajeżdżaliśmy pod młyn wiatrakowy,czekając w kolejce (czasami trzeba bylo zostawić zboże i przyjechać na drugi dzień),w kolejce zawierano transakcje-kto ma drzewo do sprzedania,kiedy krajzega była wolna i mozna było deski zrobić,i flaszeczkę dziadki wypili,pogadali,mąka zmielona,koń zaprowadził sam do do chałupy Babcia chlebek piekła-na cały tydzień-swieży był,kromka ze śmietaną i cukrem...ech. (2019-09-29 12:21)

skomentuj ten artykuł