Marek Gołkowski: schronisko Azorek [VIDEO]

/ 2 komentarzy

W ramach nowego cyklu na moim blogu, w przystępnej formie chciałbym zaprezentować Państwu moje poglądy dotyczące wybranych problemów naszego miasta i nas, jego mieszkańców. Dziś poruszam temat szczególnie mi bliski - Schronisko "Azorek". Czy naprawdę stać nas na to, żeby w Sochaczewie nie było schroniska dla bezdomnych psów? A jak wiemy takie zagrożenie występuje. Czy tak ma wyglądać nowoczesny Sochaczew XXI wieku? Zapraszam do oglądania i komentowania!

Przy okazji zachęcam również do zapoznania się z Programem Wyborczym dla Sochaczewa na lata 2018-2023, przygotowanym przeze mnie i mój Komitet Bezpartyjni Samorządowcy.  W nim znajdziecie Państwo m.in. propozycję dotyczącą sochaczewskiego schroniska. 

> POBIERZ PLIK PDF Z PROGRAMEM <

 

1min     528x    Udostępnij film


Zaznacz i skopiuj poniższy kod:

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

zalewskizalewski
0
Panie Marku, Pan tylko zadaje pytania. O schornisko, o sport, o komunikację.

Zupełnie jak w Seksmisji, gdy Albercik dobierając się do swojej dziewczyny cały czas powtarzał - "Ja tylko niosę pomoc, ja tylko niosę pomoc". Czysta hipokryzja.



Coś czuję, ba jestem pewien, że Pan nie zna odpowiedzi na żadne z pytań, które Pan zadaje. Zresztą tak sobie myślę, że je ktoś Panu sufluje (nie trudno zresztą się domyśleć kto, zapewne wieczny cień Bogusia Czubackiego, a teraz Pana, Jerzy Ż.). Nie spodziewam się, że na któreś z tych pytań Pan odpowie, choć wiele osób prosi, by Pan to zrobił.



Niedawo opublikował Pan filmik sprzed stadionu Bzury. Wypowiadał się Pan na temat kondycji sochaczewskiego sportu. Znów trochę niedpowiedzeń, znów tekstów typu - powinnno być tak i tak. Stwierdził Pan, że wszystkie dyscypliny powinny być wspierane, a nie jedna. Kłamał Pan, albo nie miał pojęcia o czym mówi. Bo wspierane są praktycznie wszystkie dyscypliny w mieście. Oczywiście nie wszystkie po równo, bo nie wszystkie są równie popularne w naszym mieście, mają różne osiągnięcia, liczbę zawodników itd.



Oczywiście, że zawsze pieniędzy będzie za mało. Zawsze przyda się więcej. Są też miasta, które dają więcej, ale jest ich naprawdę niewiele. Policzyłem - trochę to trwało, fakt, danych jest jednak dużo - na jakie kwoty miasto wspiera sochaczewskie kluby sportowe.



Bzura Chodaków, przed którą przemawiał Pan w czasie filmiku, otrzymała za kadencji burmistrza Osieckiego 431 tysięcy złotych w gotówce plus bezpłatne obiekty na kwotę ok. 170 tys. Przypomnę też remont stadionu.



Na całą piłkę nożną w mieście wydano w tym czasie 779 tysięcy złotych w gotówce plus bezpłatne obiekty na kwotę ok. 400 tysięcy.



Rugby otrzymało odpowiednio 884 tys. i niespełna 150 tys. "w obiektach".



Co roku między kluby jest dzielona kwota ok. 500 tysięcy złotych w konkursie głównym, kolejne kilkadziesiąt, a może i więcej (nie sumowałem) kluby dostają w ramach mniejszych konkursów.



Do tego są stypendia burmistrza.




Dodam, że za czasów Pana Jerzyka i Pana Bogusia (czyli pańskiej ekipy, bo teraz Pan się już do niej zalicza) Bzura dostawała z budżetu miasta dotacje na poziomie max. 10-15 tysięcy rocznie i to nie zawsze. Inne kluby dostawały jeszcze mniej, ba w zasadzie w ogóle nie było dotacji, bo Pan Jerzyk mówił, że nie może dawać. Jeśli były, to na wynajem obiektów, bo za wszystkie obiekty kluby musiały płacić.



Taka jest prawda. Reszta to Pana Jerzyka i Pańskie manipulacje i kity. (2018-10-18 00:33)
zalewskizalewski
0
mała poprawka

z przed stadionu - późno już :), oczy już nie te :) (2018-10-18 00:52)

skomentuj ten artykuł