Sochaczewski Zwierzyniec 2015 video

/ 2 zdjęć

Było gorąco, ale tym razem spokojnie każdy mógł znaleźć cień. Organizatorzy - ratusz oraz firma Mars Polska - zdecydowali o przeniesieniu imprezy, by uciec od ekspozycji na słońce, z pl. Kościuszki do parku im. W. I. Garbolewskiego. W niedzielę 2 sierpnia na Sochaczewski Zwierzyniec 2015 przyszło tyluż sochaczewian, co psów, choć od czasu do czasu zdarzały się też koty.



Wysoka frekwencja zadziwiła Beatę Brymorę z Mars Polska, która w parku Garbolewskiego dbała o to, by porozmawiać, a nawet przeprowadzić mini ankietę z każdym właścicielem czworonoga, wręczając mu następnie - co oczywiście było bardzo pozytywnie odbierane - paczuszkę z psimi lub kocimi przysmakami. - Jestem zdumiona, że przyszło aż tak wiele osób, mimo upału. Ludzie chętnie włączają się w zabawy, rozmawiają z doktorem Michałem Ceregrzynem, prosząc o porady weterynaryjne - mówiła B. Brymora podczas imprezy.



Tuż pod szkołą muzyczną ustawiono niewielką scenę, na której (a czasami pod którą) zobaczyliśmy między innymi występ Sochaczewskiej orkiestry Dętej, Gymme Fitness Club Sochaczew oraz grupę Open Day z Sochaczewskiego Centrum Kultury (jeszcze niedawno MOK). Kto chciał, angażował się w konkursy (oczywiście z nagrodami). Zabawom towarzyszyły stoiska z lokalnymi wyrobami rękodzielniczymi, malarskie stoliki animacyjne, obsługiwane sprawnie przez instruktorów z Sochaczewskiego Centrum Kultury. Była też możliwość zaadoptowania zwierzaka z miejskiego Schroniska Azorek lub Fundacji Nero Jadwigi Wiśniewskiej.



Bardzo ciekawą instalację pośród drzew zaprezentował nasz rodzimy artysta Marcin Hugo-Bader. W ramach kolejnej odsłony Okna Sztuki zobaczyliśmy "Ptasie Radio". W interpretacji autora znanemu wierszowi Juliana Tuwima, wyeksponowanemu na dużej tablicy, towarzyszy strachy na wróble, dokładnie takie, jakie niekiedy widzimy jeszcze na polach. Ptaki, owszem, uciekły z parku Garbolewskiego, ale raczej nie z powodu strachów, lecz głośnej muzyki. Marcin Hugo-Bader przypominając "Ptasie Radio"chciał zwrócić uwagę na nieporozumienia i kłótnie, jakie wynikają z "niedogadania się", braku zrozumienia i wsłuchania się w słowa innych. Strachy na wróble natomiast symbolizować miały nasze niezrozumienie dla ptaków i przyrody, bowiem, jak podkreśla Marcin, ptaki kukiełek w ogóle się nie boją, za to naszych ludzkich hałasów - bardzo. Autorskie podsumowanie tego wydarzenia wraz ze zdjęciami znajdziecie na blogu hugobader.e-sochaczew.pl.



Zapraszamy na relację video autorstwa Wiktora Wachowskiego z Montowni.

 

3min     3183x    Udostępnij film


Zaznacz i skopiuj poniższy kod:

 



5
Oceń
(3 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł