5 mitów o diecie matki karmiącej. Sprawdź!

Zdjęcia i foto: 5 mitów o diecie matki karmiącej. Sprawdź! Zdrowie sochaczew

Nierzadko kobieta karmiąca piersią ma obawy co do tego, jak jej dieta przełoży się na jakość pokarmu i jak wpłynie to na rozwój jej malucha. Także inne kobiety, które ten czas mają już za sobą, doradzają młodej mamie co może, a czego kategorycznie nie powinna jeść. Niestety większość tych zakazów jest na wyrost i obawy, z których wynikają, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. W poniższym tekście szybko rozprawimy się z popularnymi mitami na temat diety mam karmiących.


Rośliny strączkowe opuszczają jadłospis


Fasolka, groszek, cieciorka i soczewica są smaczne, zdrowe i bardzo pożywne. Zawierają duże ilości białka łatwo przyswajalnego dla organizmu, a także witaminy z grupy B. O ile faktem jest, że mogą powodować wzdęcia, o tyle rzekomy negatywny wpływ na jakość produkowanego mleka nie jest prawdą. To mit. Karmiąca mama może spokojnie zajadać się ulubionymi roślinami strączkowymi.


Pieczywo – wskazane czy nie?


Co można jeść karmiąc piersią, jeśli chodzi o produkty takie jak pieczywo? Tu temat jest trochę poważniejszy bo bułka bułce nierówna. Wszystko zależy od jakości – ale podobnie jak w diecie przed i po karmieniu – najwartościowsze jest pieczywo pełnoziarniste. Wypiekane z mąki pełnoziarnistej, wzbogacone całymi nasionami jest bogatym źródłem błonnika, kwasu foliowego i cynku. Zawiera także żelazo, które wspomaga organizm mamy podczas karmienia piersią. A więc oprócz tego, że wcale nie jest zakazane, jest wręcz wskazane przy karmieniu piersią.


Jagody, maliny, truskawki – już tęsknisz?


Obawy o możliwe nabycie przez dziecko alergii na te owoce powstrzymują wiele mam przed ich jedzeniem w czasie karmienia. Jak się jednak okazuje – niesłusznie! Unikanie potencjalnych alergenów może paradoksalnie być przyczyną wystąpienia alergii pokarmowej w przyszłości. Oprócz tego, że maliny i truskawki są źródłem witaminy C i kwasu foliowego, pomagają w obniżaniu ciśnienia krwi i poziomu cholesterolu.


Pij dużo wody, będziesz mieć więcej mleka


Kolejny mit, który trzeba obalić. Produkcja pokarmu zależy od częstotliwości przystawiania dziecka do piersi, a nie od ilości przyjmowanych płynów. I chociaż zapotrzebowanie na wodę w czasie laktacji jest wyższe niż na co dzień – to sam wzrost jej spożycia nie wpłynie bezpośrednio na wydzielanie mleka.


Unikanie smażonego


Na całej liście tego, czego nie można, a co można jeść, karmiąc piersią, nie może zabraknąć potraw smażonych. Krótko mówiąc – nie ma powodu, aby w czasie karmienia z nich rezygnować. Nie mają one przełożenia na jakość pokarmu ani rozwój dziecka. Nie przesadzajmy jednak z ilością posiłków na głębokim oleju – to może negatywnie wpływać na każdy organizm, nie tylko karmiącej mamy.


Źródło: https://www.lactosan.pl/elementarz-karmiacej/dieta-dla-matki-karmiacej-co-jesc-a-czego-unikac

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy