7 osób zarażonych w powiecie łowickim - czy spacery nadal bezpieczne?

Zdjęcia i foto: 7 osób zarażonych w powiecie łowickim - czy spacery nadal bezpieczne? Sprawy urzędowo-administracyjne sochaczew

Koronawirus rozprzestrzenia się bardzo szybko. Mamy sporą grupę osób, które zachorowały, objętych kwarantanną oraz tych, które pozostają pod nadzorem epidemiologicznym. 


Kilka dni temu Szpital Zachodni zamknął oddział urologiczny, gdyż pacjentka, która tam przebywała okazała się zarażona koronawirusem. 21 marca starosta łowicki poinformował, iż na tamtejszym terenie 7 osób ma wynik pozytywny, a wirus działał bezobjawowo. Pewnie pomyślimy przecież do inny powiat, to nie u nas. 


Kiedy tydzień temu napisałam, że żyjemy raczej normalnie, a przynajmniej tak się staramy to wielu mieszkańców (tak przypuszczam) skrytykowało pomysł pozostania w domach rezygnując nawet ze spacerów. Cóż... każdy ma wybór. Dlatego zapewne ogromna grupa ludzi wyruszyła na targ za Wypaleniskiem czy też na weekendowe wycieczki do Granicy. Tam cały parking samochodów (nie będę prezentować foto, żeby nikt się nie poczuł urażony) 


I tu zgadzam się z komentatorami. To wszytko świeże powietrze. Może macie rację. Może to tylko SPACER. Może tak samo jest w mieście? Jeden z wpisów brzmiał: Na ulicy widuje się pojedyncze przypadki ludzi, z psami też trzeba wyjść i dzieci przewietrzyć. 


A gdyby się okazało, że mieszkamy w budynku wielorodzinnym. Jesteśmy zarażeni i przechodzimy to bezobjawowo. Dzieci ochoczo dotykają poręczy i klamek, na spacerze przycisków przy przejściach dla pieszych. To wydaje się całkiem możliwe. Po nas na klatce pojawi się starsza sąsiadka. Wychodzi bo idzie kupić chleb. Może nie będzie miała rękawiczek, może najzwyczajniej nie stać jej na maseczkę, na rękawiczki. Przytrzyma się barierki. Mimowolnie dotknie oczu. Nasze bezobjawowe przechodzenie zarażenia dla kogoś być niezwykle niebezpieczne. 


Ale my czuliśmy się przecież dobrze, przecież "dzieci trzeba przewietrzyć". To wszystko się zgadza. Ale nie wiemy kiedy może dojść do zarażenia, nie wiemy często, że jesteśmy nosicielami tego wirusa. Nasza zapobiegliwość powinna wyjść nieco dalej niż "ja wychodzę tylko na spacer", "ja na pewno nie jestem zarażony" itd. 


Jestem daleka od upominania. To robią już lekarze. Tak jak na portalu sochaczew.pl w doktor Paweł Piątkiewicz - Każda forma ruchu jest dobra. Jeżeli mieszkamy na wsi, w odosobnieniu, to nie ma przeciwskazań, żeby wyjść do ogrodu. Ale jeżeli jest kwarantanna, to wszyscy siedzimy w domu. Rozumiem, że trzeba kupić chleb, zrobić jakieś podstawowe zakupy, ale nie może być tak, że spacerujemy po mieście, chodzimy na rodzinne imprezy. To jest brak zdrowego rozsądku. Dla własnego dobra musimy się izolować i pamiętać, że wokół nas mogą być osoby, które nie mają objawów, a zarażają.


Może warto rozważyć propozycję doktora? Żebyśmy zrozumieli, że zdania: Ale żeby wyjść na spacer to karygodne warte opisania na portalu! czy "Co za wyjątkowo głupi artykuł" nie okazały się zbytnią lekkomyślnością w stosunku do rzeczywistości, która może nas spotkać. 


#zostanwdomu tylko tyle. 



 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy