Acoustic Harmony w Pubie 77

/ 8 komentarzy / 11 zdjęć
Zdjęcia i foto: Acoustic Harmony w Pubie 77 Koncerty i muzyka sochaczew
+6

W środowy wieczór w Pubie 77 wystąpił prawdziwy gigant gitary jazz-rockowej Artur Lesicki. Artyście towarzyszyli wspaniali instrumentaliści w składzie: Robert Szydło (bas), Miłosz Pękala (perkusja) oraz Piotr Dziubek (fortepian, akordeon). Była to wyborna uczta wysmakowanych improwizacji w smooth-jazzowych aranżacjach.

Organizatorzy: Pub 77 oraz Stowarzyszenie e-Sochaczew.pl.


Artur Lesicki jest bez wątpienia jednym z najlepszych gitarzystów w Polsce. Związany jest z wrocławskim środowiskiem muzyków. Jest nie tylko gitarzystą- wirtuozem, ale również muzykiem o bardzo szerokich horyzontach muzycznych. Doskonale czuje się niemal we wszystkich stylach począwszy od bluesa poprzez rock a skończywszy na jazzie czy funky. Jest doskonałym akompaniatorem oraz kompozytorem muzyki instrumentalnej. Ma doskonałe wyczucie frazy muzycznej oraz szeroko rozumiany instynkt improwizatorski. Wszystko to poparte jest mistrzowskim warsztatem praktycznym i teoretycznym. Artur Lesicki prowadzi ożywioną działalność pedagogiczną.

Artur Lesicki jest laureatem:
Międzynarodowy Konkurs Zespołów Jazzowych Jazz Juniors'92 w Krakowie (nagroda z duetem HAND MADE), Międzynarodowy Festiwal Poznań Jazz Fair'94 (I i II nagroda z zespołami FUNKY GROOVE i SALTED PEANUTS), Akademickie Forum Kultury w Krakowie (I nagroda z zespołem FUNKY GROOVE), Klucz do Kariery Pomorskiej Jesieni Jazzowej(z zespołem SALTED PEANUTS).

W latach 1995 - 98 Artur Lesicki współpracował z Krystyną Prońko w jej zespole Supersession II. Muzyk jest także jednym z leaderów formacji FUNKY GROOVE. Czytelnicy magazynu 'Jazz Forum' w swojej corocznej, prestiżowej ankiecie uznali już dwukrotnie FUNKY GROOVE najlepszym jazzowym zespołem elektrycznym 2003 i 2004 r.

Gitarzysta ma na swym koncie także współpracę z wieloma czołowymi jazzmanami m.in.: Peterem Herbolzheimerem, Adamem Holzmanem, Zbigniewem Namysłowskim, Wojciechem Karolakiem oraz Tomaszem Szukalskim. Artur Lesicki pracuje często jako muzyk sesyjny nagrywając muzykę teatralną, filmową a także z gwiazdami pop(m.in.: Anną Marią Jopek, Krystyną Prońko, Katarzyną Groniec).

Zapraszają: Pub 77 oraz Stowarzyszenie e-Sochaczew.pl

Tekst: Szymon Maciejewski

foto: Jakub Wasilewski, Witold Święcki
artmagazine.pl

Więcej o zespole na stronie:
acoustic-harmony.pl
arturlesicki.pl

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (8)

SzymonSzymon
0
Koncert Artura Lesickiego to uczta nie tylko dla gitarzystów, ale dla wszystkich miłośników dobrej muzyki. Ci, co korzytali z jego szkółek gitarowych, dobrze wiedzą o co chodzi. Lesicki ma dosyć rzadką wśród muzyków - wg mnie - umiejętność "muzycznego" improwizowania. Potrafi niczym klasycy wiedeńscy dokonać mistrzowskiego przetworzenia tematu, tak jak to ma właśnie miejsce w formie sonatowej. W tych improwizacjach wyczuwa się melodię (temat) ozdobioną dźwiękami skali. Instynkt muzyczny i przywiązanie do rzemiosła robią swoje. Jak sądzę - jest jednym z niewielu gitarzystów - który doskonale rozumie harmonię zarówno w wymiarze praktycznym, jak i teoretycznym. Lesicki nie gra nazbyt figuracyjnie, choć pewnie potrafi, ale wydobywa z gitary "właściwe" dźwięki we właściwym czasie. Zapraszam serdecznie!
(2009-07-24 16:15)
karol997karol997
0
Panie Szymonie mam pytanko: czy zna Pan muzyka który nie potrafi improwizować? Co oznacza stwierdzenie "melodia (temat) ozdobiona dźwiękami skali"? Uważam, że upiększanie takimi słownymi ozdobnikami nie przybiża nas do zrozumienia artysty.
Pozdrawiam Karol (2009-07-24 16:37)
SzymonSzymon
0
Witam. Powiem więcej - ogólnie rzecz biorąc mało który muzyk tak naprawdę posiadł tę sztukę. Wg mnie obok komponowania dźwięków sama istota improwizowania również zawiera spory element kreacji - oczywiście w innym nieco wymiarze. Polskie szkoły muzyczne i akademie (poza jazzowymi) w zasadzie uczą interpretacji tradycji - sprawa też niezwykle istotna! Wszyscy zatem intrumentaliści kierunków klasycznych to w założeniu przyszli soliści. Rzeczywistość jednak bywa zgoła inna. W takim kraju jak Niemcy, gdzie tradycja jazzowa jest uboższa niż w Polsce (oceniając choćby wg liczby znanych gwiazd) - powszechnie naucza się jazzu. Adept klasycznej trąbki nie uzyska dyplomu, jeśli nie zaliczy pewnego pensum z zakresu tradycji jazzowej. Jest to o tyle paradoksalna sytuacja, gdyż nasza Polska Szkoła Jazzu to zauważalny i niemały wkład do muzycznej kultury światowej. Improwizacja improwizacji wg mnie nie równa w tym sensie, że jeśli słyszę następstwo dźwięków i one mają się nijak do zagranego wcześniej tematu, to trzeba takie podejście chyba słabiej ocenić. Często nawet same gwiazdy idą na przysłowiowe skróty. Słyszałem live Adama Makowicza (światowej klasy pianistę jazzowego) ponad rok temu w Kościele Ewangelicko-Augsburskim w Warszawie, kiedy grał improwizacje na temat Bacha. Miałem niedosyt, gdyż zdarzało się, że przegrał temat jakiegoś chorału bachowskiego, po czym w ramach improwizacji po prostu grał "swoje" - czyli bez odniesienia do czegokolwiek. Reasumując: A. Lesicki wg mnie improwizuje muzycznie, co - jak sie wydaje - szczególnie u gitarzystów nieczęsto się zdarza. Tym bardziej, że gitara z uwagi na swą konstrukcję w odróżnieniu do fortepianu implikuje inny sposób myślenia harmonicznego. Jest to niezbity dowód na to, że A. Lesicki faktycznie rozumie harmonię jazzową i świetnie ją potrafi stosować w improwizacji. Pozdrawiam i zapraszam na koncert! (2009-07-25 07:30)
muzamarmuzamar
0
"czy zna Pan muzyka który nie potrafi improwizować?"
ja znam....bardzo wielu!Ogromna większość samouków improwizuje lepiej od wykształconych instrumentalistów. Nie mówię tu akurat o absolwentach wydziałów jazzowych (2009-07-25 11:11)
karol997karol997
0
Czyli panie Szymonie, będziemy mieli okazję poznać mistrza improwizacji muzyki poważnej, świetna sprawa.
Bardzo dziękuję za wyjaśnienia. (2009-07-25 20:11)
SzymonSzymon
0
Trafna uwaga! Jest rzeczą nader oczywistą, że problem improwizacji nie dotyczy tylko jazzu. W niektórych akademiach klasycznych naucza się improwizacji wg reguł muzyki klasycznej np. na temat Bacha czy Mozarta. Można śmiało powiedzieć, że improwizacja to pewien określony sposób myślenia i generowania muzyki w ogóle, w którym występuje jakiś element nieprzewidywalności/przypadkowości. To tak jak mówienie w języku. Znamy reguły łączliwości wyrazów oraz znaczenie słów i w danej sytuacji zgodnie z zamysłem stosujemy ten aparat. Granie z nut, to jak czytanie gotowego tekstu. Improwizator zna system muzyczny i zgodnie ze swoim zamysłem generuje określone dźwięki. Paradoksalnie sztuka impowizacji jest bliższa historycznie muzyce etnicznej - chociażby z kręgu Azji. Kiedy ludzie zauważyli, że można grać pewien określony zbiór dźwięków w dowolnej kolejności i wg podziału na dowolne wartości - dali właśnie początek improwizacji. O muzyce wtedy myślano raczej linearnie. Do dziś korzystamy ze skal arabskich (np. Caravane Ellingtona czy nasz kompozytor K. Szymanowski). W Europie zaś zaczęto myśleć o dźwiękach niejako "piętrowo" - zaczęto tworzyć współbrzmienia i tak zrodziła się harmonia. Jak powiedział śp. Stefan Kisielewski "Jazz to synteza sprzeczności". To co w muzyce klasycznej jest wyjątkiem w jazzie stanowi niemal regułę. Jazz nigy nie narodziłby się, gdyby nie wspaniała tradycja harmoniczna z Europy. Rytmika to rzecz jasna zasługa kultury afroamerykańskiej. Jeśli chodzi o tzw. imporwizowanie "klasyczne", to prym wiodą - jak się wydaje - organiści. Sposób harmonizowania w jazzie - co do zasady ruchu głósów - jest bardzo zbliżony do polifonii barokowej. Wszyscy wielcy kompozytorzy w zasadzie umieli improwizować od Bacha począwszy poprzez klasyków wiedeńskich, wielkich romatyków (Chopin był wybitnym improwizatorem - jak na tamte czasy można powiedzieć quasi-jazzowym) a na Gershwinie skończywszy. Pozdrawiam (2009-07-26 19:09)
muzamarmuzamar
0
Super koncert, warto było przyjść, piękna muzyka! (2009-07-30 13:23)
SzymonSzymon
0
Niezmiernie cieszę się, że się podobało. Mimo faktu, iż koncert odbył się w tygodniu frekwencja była bardzo dobra. Muzycy brzmieli bardzo subtelnie, ale nie osłabiło to w żaden sposób recepcji audytorium. Pozytywne reakcje od wielu osób oraz świetny kontakt z muzykami (nie tylko ostatnio) motywuje mnie i moich kolegów do dalszych działań w tym zakresie. Zapraszamy gwiazdy z kraju i z zagranicy (zdarzyło się dwa razy), jednak nie zamykamy się na lokalne talenty. W sierpniu robimy małą pauzę, a we wrześniu ruszamy. Pomysłów nie brakuje! Pozdrawiam i zapraszam na nasze koncerty. (2009-07-31 10:34)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy