Adam Brochowski rodem z Brochowa i sprawa szwedzka

/ 2 zdjęć
Zdjęcia i foto: Adam Brochowski rodem z Brochowa i sprawa szwedzka Historia i tradycja sochaczew

Adam Brochowski był synem Piotra Brochowskiego i Katarzyny Radziejowskiej herbu Junosza. Urodził się ok. 1600, a zmarł w 1658 r. Należał do sławetnego rodu Brochowskich herbu Prawdzic.


Adam Brochowski, kasztelan sochaczewski, odegrał pewną rolę w historii Najjaśniejszej Rzeczypospolitej podczas potopu szwedzkiego (1655-1660). Masz bohater był stronnikiem, przyjacielem i siostrzeńcem Hieronima Radziejowskiego. Los sprawił, że znalazł się w szeregach pospolitego ruszenia przy boku Jana Kazimierza. Król obdarzył Adama Brochowskiego niezwykle ważną misją - miał udać się z poselstwem w imieniu króla do samego Karola X Gustawa, króla Szwecji. Adam Brochowski przywitał zatem króla szwedzkiego patetyczną mową (około 9 września 1655, choć panuje pogląd, że mógł być to również 9 października), kiedy ten zdobył już Kraków i udawał się na Wawel. Przy wejściu do kościoła Adam Brochowski przywitał Karola Gustawa takimi oto słowy (fragment): Dla wielu może wyda się to za późno, mnie się jednak zdaje, [...] czas, aby z łaską Bożą nastąpiło pojednanie. [...] O Królu bądź umiarkowany, a ponieważ nie możesz wszystkich podbić, pomyśl o tem, kogo masz za przyjaciół przysposobić. W dalszej części swojej przemowy Adam Brochowski namawiał do zawieszenia broni i zapewniał, że Jan Kazimierz nie chce dalszej zwady, a w dowód tego odsyła wszystkich jeńców. Po trzech dniach milczenia Brochowski otrzymał wreszcie odpowiedź od Karola Gustawa, że dla niego nie ma innego pokoju, jak zrzeczenie się korony przez Jana Kazimierza. Karol Gustawa wystosował oficjalną odpowiedź dla Jana Kazimierza.


Adam Brochowski nie jednak postacią jednoznaczną. Według Adama Kerstena osoba posła była fatalnie wybrana, gdyż Brochowski był jednym z najbardziej zaufanych współpracowników Radziejowskiego. Jego wuj miał ogromny wpływ na jego poselstwo np. poprzez wysyłanie swoich prywatnych listów od Brochowskiego do króla szwedzkiego. Wynik tego działania był taki, że Karol Gustaw wiedział o misji Brochowskiego zanim ten zdążył jeszcze wyruszyć z Warszawy. Należy również zaznaczyć, że Radziejowski cały czas tłumaczył swemu siostrzeńcowi, że jedynym wyjściem jest kapitulacja. Nie postrzegałabym jednak Brochowskiego, jako zdrajcy. Trzeba przyznać, że gdyby faktycznie myślał o kapitulacji, jako o jedynym ratunku, to nie wygłosiły tak płomiennej przemowy u stóp Wawelu.

Przemowę Adama Brochowskiego możesz przeczytać w całości tutaj. STRONY 31-34

[Opracowano na podstawie: Majewski W. Poddawanie się Szwedom w Koronie w 1655 roku [w:] Z dziejów stosunków Rzeczypospolitej Obojga Narodów ze Szwcją w XVI w., Fasciculi Historici Novi, T. 8 (2007); Kersten A., Szwedzi pod Jasną Górą 1655, Warszawa 1975; Nowak T., Obrona Krakowa przez Stefana Czarneckiego w roku 1655 [w:] Studia i materiały do historii wojskowości, T. 9, cz. 1, Warszawa 1963, s. 59-124; Sikora L., Szwedzi i Siedmiogrodzianie w Krakowie od 1655 do 1657 roku, Kraków 1908; Rudawski W.J., Historja polska od śmierci Władysława IV aż do pokoju oliwskiego, czyli dzieje panowania Jana Kazimierza od 1648 do 1660 r. T. 2, Petersburg, Mohylew 1855'']




 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy