Aktywni biegali w Niebie

Zdjęcia i foto: Aktywni biegali w Niebie Biegi sochaczew

AKTYWNI Biegali w Niebie

W ubiegły weekend trzech zawodników KM AKTYWNI Sochaczew wybrało się na rowerową wyprawę do Sielpii k. Końskich (woj. Świętokrzyskie). Śmiałkowie – Artur Kaźmierski, Adrian Kowalski i Krzysztof Zakrzewski – mieli do pokonania 160km. Celem wyprawy był X Cross Maraton przez Piekło do Nieba… 
Wyjazd z Żelazowej w piątek (15.05) o godz. 6.20, krótka przerwa na Pl. Kościuszki na fotkę i ruszamy w kierunku Skierniewic, dokąd odprowadza nas Michał Adamkiewicz. Po początkowym, nieco leniwym tempie rozkręcamy się za Skierniewicami i przez Rawę Mazowiecką, aż do niemal Opoczna podkręcamy mocno tempo, momentami przekraczając zdecydowanie 30km/h. Przerwa w Opocznie w Pierogarni pozwala złapać nieco oddechu i wzmocnić się przed ostatnim odcinkiem piątkowego etapu. Po godz. 17.20 docieramy do OSIRu w Sielpii, gdzie zakwaterowujemy się, meldujemy w biurze zawodów maratonu, a następnie wypoczywamy na plaży miejscowego jeziora…

Następnego dnia Maraton. Warto zaznaczyć, że dla Adriana i Krzyśka Sielpia wiąże się z debiutem maratońskim. Ale oczywiście nie w tej edycji, lecz 5 lat wcześniej, w roku 2010. Wówczas jako żółtodzioby biegów maratońskich ustawili się oni na samym końcu stawki i powoli rozwijali swoje tempo, ustanawiając swoje rekordy życiowe kolejno z wynikami 3:47 i 3:36. W sobotę dużo bardziej doświadczeni (zwłaszcza Adrian dla którego był to 20 w karierze maraton) nie zamierzali rozpoczynać dużo szybciej. Wspólnie z Arturem, który wystartował w marszobiegu na dystansie półmaratonu, o godz. 9:00 przekroczyli linię startu.
W międzyczasie gdy maratończycy pokonywali trzy pętle 14-o kilometrowe na bardzo trudnej i wymagającej trasie z wieloma ciężkimi podbiegami i wdzięcznymi nazwami miejscowości (Piekło oraz Niebo) Artur pomylił trasę i zamiast 21km zrobił ich aż 28… Tymczasem Krzysiek i Adrian spokojnym tempem pokonywali kolejne kilometry i tak pierwszą pętle zrobili w godzinę i dziesięć minut, drugą o pięć minut szybciej i dopiero trzecia zmusiła ich do delikatnego zwolnienia. Adrian, który okazał się bardziej wytrzymały ostatnią pętle pokonał w godzinę i dwanaście minut i z okrzykiem „Dwadzieścia!!!” , co miało oznaczać dwudziesty pokonany maraton przekroczył metę na 17 miejscu w klasyfikacji generalnej, pozycję za nim i z nieco ponad minutową stratą do mety dobiegł Krzysiek (9 maraton). Jak się później okazało Panowie zajęli odpowiednio drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji do lat 29, a Adrian pierwsze miejsce przegrał zaledwie o osiem sekund…

17 Adrian Kowalski 3;26:53
18 Krzysztof Zakrzewskie 3;28:18

Po krótkim odpoczynku, kąpieli w jeziorze i dekoracji na podium impreza integracyjna ze Scyzorykami, Pepićkami i jednym ale niezwykle sympatycznym 80-latkiem ze Słowacji… Morela nie była zbyt smaczna ale za to bardzo mocna a rano przecież pobudka.

I rano rzeczywiście po bardzo skromnym śniadanku i spakowaniu bagażu na rowery o 6:00 opuszczamy Sielpie. Żegna nas deszczyk i momentami porywisty wiatr. O ile deszcz odpuścił po około 20-25km o tyle wiatr towarzyszył nam do samego końca, do domu. Ale żeby nie było nudno Artur, który „rozprowadzał” peleton i rozbijał podmuchy wiatru zaserwował nam naprawdę mocne tempo i czasami nawet odskakiwał na kilka metrów. Ponadto sporo „ścigania” na podjazdach i niezapomniany pościg za Bolimowem do Nowej Suchej Adriana za Arturem… Adrian jest niezniszczalny i czego tam dokonał nie da się od tak opisać. Ci co widzieli mogą to opisać to pościgu Adriana za Tomkiem Mikulskim w tegorocznym Teście Coopera, tu również Adrian wyprzedził Artura z prędkością odrzutowca… Nieco po godz. 16:30 byliśmy w Sochaczewie… 
Cały weekend bardzo sportowy, mocno przeciążył nasze organizmy. Sielpia wspaniała i za rok też tam wracamy ale czy rowerami? Okaże się…

K.Z.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy