Artyści polscy Papieżowi Janowi Pawłowi II

/ 5 komentarzy / 6 zdjęć
Zdjęcia i foto: Artyści polscy Papieżowi Janowi Pawłowi II Wystawy, projekty sochaczew
+1

Dla upamiętnienia pierwszej rocznicy śmierci
31 marca 2006 r. o godz. 16.00
W Instytucie Wzornictwa Przemysłowego
Przy ul. Świętojerskiej 5/7 w Warszawie
odbędzie się wernisaż ogólnopolskiej wystawy zorganizowanej przez Zarząd Główny Związku Polskich Artystów Plastyków w hołdzie Janowi Pawłowi II zmarłego 2 kwietnia 2005 roku.
Na wystawie będzie można zobaczyć prace artystów z różnych zakątków Polski, reprezentujących takie kierunki sztuki jak malarstwo, grafikę, rzeźbę, dla których inspiracją dla powstania dzieła były myśli i filozofia, a także osoba Papieża Jana Pawła II.
Jest nam niezmiernie miło poinformować państwa, że na wystawie będzie można zobaczyć T-shirt „Papież Żyje” autorem którego jest Marcin Hugo-Bader. Artysta obok koszulki umieścił tabliczkę z historią jej powstania.
Wystawa towarzyszy trwającemu tego dnia
Jubileuszu 95-lecia istnienia Związku Polskich Artystów Plastyków. Podczas, którego odbywa się otwarcie XXII Walnego Zjazdu Delegatów ZPAP oraz uroczystość z okazji jubileuszu w Zamku Królewskim w Warszawie.

Również tego samego dnia w Galerii LUFCIK
Ul. Mazowiecka 11a, Warszawa odbędzie się finisaż wystawy dedykowanej Papieżowi Janowi Pawłowi II
„Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi, tej Ziemi...”
Wystawa jest już czynna od 9 marca w godzinach 11.00-18.00 a potrwa do 2 kwietnia 2006(codziennie z wyjątkiem poniedziałków).

Serdecznie zapraszamy!


Akademia 'e-Sochaczew.pl'


„Wstańcie, chodźmy” ( Mk 14, 42)

Myśli filozoficzne papieża Jana Pawła II, prawdy wiary jakie nam przekazywał, proste słowa, czasem żartobliwe, silnie oddziaływały na wierzących i niewierzących. Jego homilie zawierały głębokie przesłania, myśli o Bogu, myśli o życiu każdego z nas i słowa, a także filozofię życia duchowego i stosunek do tego co poza nim. Przez cały pontyfikat spotkania z nim gromadziły ogromne ilości ludzi, zarówno kiedy podróżował po całym niemal świecie, jak i w Watykanie na placu świętego Piotra. Pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa, kiedy pielgrzymował do ukochanej Ojczyzny, rodzice często zabierali mnie i moją siostrę na spotkania z Nim do Warszawy. Nauki, które głosił podczas posługi stawały się dla niektórych bodźcem do dokonywania zmian w świecie. Byliśmy ich świadkami i będziemy nimi podczas pontyfikatów jego następców. Jego Osobę widziałem kilka razy z bliska, a jeszcze nie tak dawno słuchałem w skupieniu Jego przesłania transmitowanego przez telewizję. Nie mieliśmy jednak okazji z nim porozmawiać.
Historia tej koszuli, którą wykonałem rozpoczęła się w „momencie ostatecznym”, w niedzielę po śmierci Ojca Świętego. Praca powstała całkowicie pod wpływem chwili. Kiedy w ubiegłym 2005 roku w kwietniu, rozeszła się po całym świecie smutna wiadomość o śmierci umiłowanego przez różne narody świata odejściu Jana Pawła II „do domu ojca” wszyscy mocno to przeżywaliśmy. Każdy chciał w różny sposób oddać mu hołd. Jako twórca włączyłem się w pożegnanie artystycznym perfromance’m.
Na klasycznym T-shirt wykonałem obraz farbami akrylowymi przedstawiający, tak lubiane przez Ojca Świętego elementy przyrody: drogę, rzekę, wodę, niebo. Niebo z obrazka pozostaje w ścisłej relacji z bielą koszulki na której widzimy napis: PAPIEŻ ŻYJE!!!. Biel koszuli ma symbolizować zawsze młodego duchem Papieża.
Pomysł pożegnania i oddania hołdu został dostrzeżony przez dziennikarkę tygodnika „Polityka” Barbarę Pietkiewicz. Redaktorka spotkała mnie w rodzinnym mieście Sochaczewie na Placu Kościuszki pod pomnikiem Papieża i Prymasa Tysiąclecia, pod który przychodzili mieszkańcy aby pomodlić się i zapalić znicz. Historia tutaj się nie kończy.
T-shirt ten miałem na sobie podczas Ogólnopolskiego Spotkania Młodzieży w Lednicy 2005, będącego od początku dziełem Jana Pawła II, który je żywił swoją myślą, otaczał modlitwą i wspierał błogosławieństwem, a także kreślił przesłanie adresowane do młodzieży. Spotkania w przebogatej oprawie liturgicznej, z elementami wręcz teatralnymi i modlitwie kończą się zawsze przejściem wszystkich uczestników pod symboliczną bramą w kształcie ryby. Zbliżając się do bramy, pod wpływem impulsu zdjąłem koszulkę, uniosłem ręce i szedłem trzymając ją niczym chorągiew. Wtedy zobaczył to prowadzący tę niezwykłą całodniową uroczystość OP Jan Góra.
Poprosił mnie w swoja stronę i chwilę ze mną porozmawiał. Powiedziałem mu wtedy, że chciałbym tę koszulkę ofiarować dla muzeum pamiątek związanych z papieżem Janem Pawłem II. Powiedział, że zgadza się na to i że do zobaczenia za rok.


Marcin Hugo-Bader


 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (5)

GąsiorGąsior
0
Ten performance robi wrażenie. Także przez to, że niechcący jest kontrkampanią dla tzw. T-shirtów dla wolności. Ale nie tylko, bo często się pisze, że coś lub ktoś, kt żyje umarł - dla prowokacji. A tu jest odwrotnie. To prawdziwie chrześcijańskie, pięknie irracjonalne, a do tego nienachalne. (2006-03-23 00:00)
zenzen
0
Brawo Marcinie!!! Trudno przejść obojętnie koło twoich artystycznych dzieł... otwierają one we mnie jakieś nieznane mi wcześniej kanały widzenia rzeczywistości.

(2006-03-23 00:00)
SzczawiuSzczawiu
0
:)))))))))
A może jest to nawiązanie do hasła "Elvis żyje" , co nadawałoby całej koszulce aspekt raczej prześmiewczy? Poza tym z całym szcunkiem dla artysty Hugo-Badera nic ciekawego ta koszulka. Co do kontrkampanii T-shirtów dla wolności róznica jest taka, że tej wystawy nikt nie zamknie czy tez samej koszulki nikt nie zabroni wieszać i nosić bo wyznacza jedyny słuszny kierunek :) (2006-03-27 00:00)
GąsiorGąsior
0
Ale Szczawiu przemyślenia... (2006-03-27 00:00)
GąsiorGąsior
0
Przepraszam, Szczawiu, za tę może trochę emocjonalną reakce wyżej. Chciałbym teraz dwa słowa napisac do Ciebie bardziej merytorycznie,bo przeciez znamy się nie od dziś i jesteśmy kumplami.

Po pierwsze - kiedy Marcin tworzył tę koszulkę, bylismy jeszcze pod rządami innego słuszengo kierunku.

Po drugie - znam Marcina i wiem, że powstała z potrzeby serca, a nie pod wpływem jakiejkolwiek ideologii, czego nie można powiedziec o tzw. T-shirtach dla wolności. One mają właśnie takie założenia - ideologiczne - pomijam teraz jaka to jest ideologia.

Po trzecie - Marcin oczywiście zna hasło "Elvis żyje" i ta koszulka z papieżem jest jakimś nawiązaniem do tego. Przez co, chcący czy niechcący, nawiązał tą koszulką ciekawy dialog z popkulturą, a nawet z tym zjawiskiem, które oglądamy dzisiaj, to znaczy wykorzystywanie mpapieża w celach komercyjnych.

Po czwarte - nik tjeszcze nie zamknał koszulek dla wolności, chocaiż uwagi na dosć cienką prowokację (lepsze robiono już setki i tysiące lat temu) może warto to zrobić ze względów estetycznych). W każdym razie jesli ktoś je zamknie, to pierwszy którąś z nich założę.

Po piąte - obawiam się, że wpewnym środowisku założenie koszulki z npisem Marcina byłoby tak samo xle widziane, ja założenie T-shirta jestem lesbijką na zebraniu zwolenników Rydzyka, bo tak naprawdę jedna i druga strona wyznaje pewną religię. W przypadku T-shirtowców dla wolności jest to religia bez transcendecji ale zachowująca to, co w religii uważam za złe, to znaczy religijny sposób myslenia.

Po szóste - moim zdaniem coś ciekawego jednak, bo nikt tu nic kawę na ławę nie kładzie. Jest tylko szczerość i droga - ta na koszulce, ta artystyczna Marcina i ta metafizyczna - droga każdego z nas. I niebo i nic więcej.
(2006-03-27 00:00)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy