ASF – zagrożenia w powiecie sochaczewskim

/ 2 komentarzy
Zdjęcia i foto: ASF – zagrożenia w powiecie sochaczewskim  Sprawy urzędowo-administracyjne sochaczew

Na początku sierpnia bieżącego roku w miejscowości Gwarzec Dolny w gminie Czerwińsk nad Wisłą w powiecie płońskim stwierdzono ognisko afrykańskiego pomoru świń. W związku z tym zagrożone są obszary powiatu sochaczewskiego. 


9 sierpnia 2019 roku Wojewoda Mazowiecki wydał rozporządzenie w którym określa obszar zapowietrzony oraz zagrożony w związku z wystąpieniem obszaru choroby wśród zwierząt. 


Na terenie powiatu sochaczewskiego do obszaru zagrożonego włączono następujące miejscowości: w gminie Brochów – Górki, Hilarów, Kromnów, Łasice, Nowa Wieś-Śladów, Śladów, Przęsławice, Tułowice, Wilcze Śladowskie, Wilcze Tułowskie; w gminie Młodzieszyn – Bieliny, Januszew, Kamion Duży, Kamion Mały, Kamion Podgórny, Kamion Poduchowny, Młodzieszynek, Nowy Kamion, Witkowice.


Jak informuje Starostwo Powiatowe - Na obszarze zagrożonym zakazuje się wywożenia świń z gospodarstw bez zgody Powiatowego Lekarza Weterynarii w Sochaczewie oraz transportu świń po drogach publicznych i wewnętrznych. Ponadto, hodowcy trzody chlewnej mają obowiązek niezwłocznego powiadomienia Powiatowego Lekarza Weterynarii w Sochaczewie o wszystkich przypadkach padłych lub chorych świń w gospodarstwie. Nakazuje się również oczyszczenie i odkażenie środków transportu oraz sprzętów używanych do obsługi zwierząt w gospodarstwie, a także ścisłe zachowanie zasad higieny i bioasekuracji.


Należy pamiętać, iż afrykański pomór świń jest chorobą rozprzestrzeniającą się bardzo szybko, wirus jest odporny na niskie temperatury oraz jest widoczny w niedogotowanym mięsie zwierząt. Choroba jednak nie jest niebezpieczna dla ludzi, niesie za to niezwykle wysokie ryzyko dla zwierząt, gdzie w zarażonym stadzie śmiertelność może wynieść nawet 100 procent. 

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

robroyrobroy
0
psy roznoszą,koty roznoszą,UTYLIZOWAĆ natychmiast wszystkie (2019-08-16 14:32)
robroyrobroy
0
W rozmowie z WP Krzysztof Tołwiński przekonuje, że raport NIK dowodzi, że polscy konsumenci są truci chemią na masową skalę. Jako przykład podaje swoją branżę, zdominowaną przez przemysłowy chów świń. - Jesteśmy zawalani duńskim i holenderskim szajsem. Mam na myśli warchlaki, które przyjeżdżają do Polski. Zadaniem rolnika jest podtuczyć je przez 3 miesiące, następnie wysłać do ubojni. Nawet karmę dostają od firmy - opowiada.

Tucz przywożonych zza granicy warchlaków zaczyna dominować na rynku. W efekcie polskich świnek jest już tylko 4 mln sztuk, a nie 8 mln jak przed kilkoma laty. - Duńskie i holenderskie warchlaki są zazwyczaj w bardzo słabej kondycji. Chorują przewlekle i trzeba im stale podawać antybiotyki. Inspekcja weterynaryjna nie jest w stanie tego skontrolować, podobnie jak laboratoria Inspekcji Sanitarnej - mówi dalej.Podkreśla, że to Amerykanie jako pierwsi wyczuli aferę i słabość polskiego systemu. Jeszcze w 2018 roku pojawiły się trudności z eksportem polskiej wieprzowiny. Strona amerykańska wymogła na resorcie rolnictwa, aby w każdej firmie, z której produkcja trafia na rynek USA, został zatrudniony etatowy inspektor weterynarii. Minister rolnictwa spełnił to żądanie.Sam już nie hoduje świń. W jego regionie pojawił się Afrykański Pomór Świń i musiał zlikwidować stado liczące tysiąc sztuk.

https://wiadomosci.wp.pl/rolnik-przyszedl-do-sejmu-z-konserwa-wieprzowa-to-nie-jedzenie-to-mina-przeciwpiechotna-6413490532546689a (2019-08-18 03:33)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy