Będą lądowisko i nowa karetka

Zdjęcia i foto: Będą lądowisko i nowa karetka Radni i rady samorządowe sochaczew

Sochaczewski Sanitarny Oddział Ratunkowy zdobył aż pół miliona złotych ma zakup nowej karetki i budowę lądowiska dla śmigłowców. To wielki sukces, cieszący tym bardziej, że ostatnio o kondycji finansowej samego szpitala mówi się tylko źle. Obie inwestycje są bardzo potrzebne SOR-owi, obecne ambulanse wymagają natychmiastowego remontu, a lądowisko nie tylko usprawni pracę służb ratunkowych, ale też zapewni bezpieczeństwo pilotom i pacjentom, a także sprosta przepisom.

Wiadomość o przyznaniu pieniędzy przez Mazowiecki Wojewódzki Urząd Marszałkowski ucieszyła wszystkich pracowników sochaczewskiego SOR-u. I nic dziwnego, bo to SOR napisał wniosek o dofinansowanie. - Określiliśmy, na co potrzebne są nam pieniądze i udało się. Dostaliśmy 511 tysięcy złotych - z uśmiechem na ustach informuje szef naszego oddziału ratunkowego Paweł Piątkiewicz.

Rodzaj i harmonogram inwestycji, które SOR chce zrobić za dotację z województwa, został już zaakceptowany przez starostwo. Mniej więcej połowa kwoty ma być przeznaczona na zakup nowej karetki. Te, którymi obecnie jeżdżą pracownicy SOR-u, są już bardzo wyeksploatowane i wymagają remontu. Również renault ofiarowane naszemu miastu przez Jurka Owsiaka. Jak wyjaśnia nam Paweł Piątkiewicz, przeżywalność pojazdów w zespołach ratownictwa medycznego jest dość krótka, bo rocznie karetki wyjeżdżają ponad 250 tysięcy kilometrów. Zakup nowego ambulansu pozwoli na remonty i da oddziałowi komfort posiadania pojazdu w rezerwie.

Za pieniądze od marszałka oddział ratunkowy może nareszcie - po wielu latach bezowocnych starań ZOZ-u - urządzić lądowisko dla śmigłowców ratunkowych. - Tak naprawdę chodzi tylko o modernizację terenu koło szpitala, tego trawnika za przystankiem autobusowym. Wystarczy wylewka z betonu 30 na 30 metrów, a nawet 15 na 15, to zależy od wymagań pilotów. Trzeba przenieść przystanek i obniżyć latarnie. Wszystko można zrobić niewielkim nakładem kosztów - planuje nasz rozmówca. Wymagania dotyczące lądowiska byłyby większe, gdyby SOR posiadał śmigłowiec na wyposażeniu. Tymczasem lądowania odbywają się tu raz-dwa razy w tygodniu, a czasami przez kilka miesięcy w ogóle.

Paweł Piątkiewicz ma nadzieję, że przy rozsądnym wydatkowaniu dotacji, starczy pieniędzy na instalację w oddziałach ratownictwa medycznego systemu nawigacji satelitarnej, który ułatwi kontakt z pacjentem. - Chodzi o to, by zgłoszenie do dyspozytorski CPR-u o zdarzeniu było bezpośrednio transformowane do karetki, żeby tego nie przepisywać, nie przekazywać, bo tracimy bezcenne w obliczu ludzkiego życia minuty.
A wszystkie te pozytywne zmiany mają być przeprowadzone jeszcze w tym roku.

Monika Figut

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy