Belzebong- Raport z Zielonego Piekła

/ 2 zdjęć
Zdjęcia i foto: Belzebong- Raport z Zielonego Piekła Koncerty i muzyka sochaczew

Belzebong to wizytówka polskiego stoner- doom metalu.
Zespół od ładnych paru lat gra w jednej lidze z takimi tuzami gatunku jak: Acid King, Electric Wizard, Conan, czy Weedeater. Swe konopno-okultystyczne misteria odprawiają częściej za granicą niż w Polsce, a ich płyty wydaje wytwórnia, która ma w swym katalogu grupy pokroju: Lowrider, Greenleaf, czy Samsara Blues Experiment. Z Cheesem, gitarzystą grupy porozmawiałem m.in. o Psycho Las Vegas Festival, polskiej scenie stonerowej i „Rzeczpospolitej Zjaranej”.
Zapraszam więc do lektury.



W moje ręce wpadło całkiem niedawno bardzo ciekawe wydawnictwo zatytułowane "Stoner Box". Pojawiacie się na nim w mega zacnym gronie, u boku takich legend gatunku jak: Saint Vitus, Pentagram czy Dead Meadow.
Opowiedzcie coś więcej o tym wydawnictwie i w jaki sposób się na nim znaleźliście?


Cheese: Pewnego dnia napisał do nas John z Cleopatra Records z zapytaniem czy chcielibyśmy znaleźć się na takiej składance, oczywiście zgodziliśmy się.
Nie wiedzieliśmy jakie jeszcze zespoły tam się znajdą, ale sam pomysł wydał nam się spoko.


"Greenferno" to bodajże obok „With the Dead” najcięższy i jednocześnie najbardziej klasyczny doom metalowy album ostatnich lat. Jak powstawał i w jaki sposób narodził się ten bękarci czart?

Dzięki. “Greenferno” rodziło się powoli w zadymionych piwnicach. Dwa kawałki mieliśmy już gotowe od dłuższego czasu, jeszcze, gdy grał z nami Falon. W międzyczasie dołączył do nas Hex, co spowodowało, że musieliśmy ograć z nim na nowo cały materiał i dokończyć album.

W Wasze utwory nieraz wplatacie sample z różnych filmów. Moglibyście podać ich tytuły i wtajemniczyć w to swoich wyznawców? (śmiech)

Myślę, że jak kogoś bardzo intryguje jakiś sampel to będzie miał lepszą frajdę z poszukiwania tego filmu samodzielnie (śmiech)
Jak dobrze pogrzebiesz na youtube w komentarzach pod naszymi kawałkami to też je łatwo znajdziesz.

Gracie obecnie chyba częściej poza granicami naszego kraju niż w Polsce i chyba również jesteście bardziej znani na zachodzie. Jak myślicie z czego to wynika?

Nie wiem, sam do dzisiaj się dziwię jak do tego doszło. Może dlatego, że na scenie staramy się dawać 420% siebie, no i „Sound of Liberation” (wydawca płyt Belzebonga, ale też m.in. Branta Bjorka, Fatso Jetson, Causa Sui, Dozer, czy Atomic Bitchwax, Przyp. Red.) ma w tym swój mały udział.

Jak Wam się grało na Psycho Las Vegas Festival?

Zajebiście, chociaż nie obyło się bez problemów. Instrumenty dostaliśmy jakąś godzinę przed koncertem, efekty pożyczyli nam ziomki z Elder, wzmacniacze nie zgadzały się z naszym riderem, nie było soundchecku, więc możesz sobie wyobrazić jaka była atmosfera. Nie mieliśmy pojęcia jak to zagada do ostatniej chwili, na szczęście wszystko wyszło przyzwoicie. Aha… i ktoś nam ukradł Luksusową z pod sceny jak graliśmy.

Zagraliście u boku takich tuzów jak chociażby: Sleep, Candlemass, czy Crazy World of Arthur Brown. Mieliście sposobność porozmawiania chociażby z Alem Cisnerosem, czy Arthurem Brownem?

Niestety nie, jet lag (Zespół nagłej zmiany strefy czasowej, Przyp. Red.) trochę nas załatwił i nie daliśmy rady zobaczyć wielu koncertów, czy pogadać z innymi kapelami. Poimprezowaliśmy za to dobrze z norweskim Tombstones.

Jeśli mielibyście możliwość zorganizowania festiwalu w Polsce to w jakim było by to klimacie i kogo w pierwszym rzędzie byście na niego zaprosili?

Mógłby się nazywać “Rzeczpospolita Zjarana”. Myślę, że w pierwszym rzucie byłyby kapele z którymi już graliśmy i się przyjaźnimy: Weedeater, Conan, Mars Red Sky czy Ufomammut. Polskę reprezentowałby Weedpecker, Dopelord i Major Kong.

To trzymam kciuki, by taki festiwal udało się Wam jak najszybciej ogarnąć (śmiech). Najbardziej egzotyczna trasa koncertowa jaką udało Wam się zagrać?

Jeszcze takiej nie mieliśmy.

Jak się trzyma polska scena stoner- doom metalu i czy możecie wymienić kapele, które mogą być taką naszą wizytówką na zachodzie?

Weedpecker, Dopelord i Major Kong to dobra wizytówka. Poza tym rodzi się coraz więcej kapel tego typu, więc mógłbym zaryzykować stwierdzeniem, że scena stonerowa u nas istnieje.

Dokończcie zdanie: Bez Black Sabbath nie było by?

Ciężkich riffów.

Tradycyjne pytanie do każdego z Was: wymieńcie po 5 płyt, które chcielibyście zabrać ze sobą na bezludną wyspę, albo do...piekła (śmiech)

Cheesy:
1. Brian Eno i Robert Fripp “Evening Star”
2. Colour Haze - Colour Haze
3. Pink Floyd - Wish you were here
4. Faith No More - King for a day
5. Tame Impala - Innerspeaker

Alky:
1. Venom - Black Metal
2. Amebix - Arise
3. Black Sabbath - Sabbath bloody Sabbath
4. King Diamond - Them
5. Mercyful Fate - Return of the Vampire

Hex:
1. Sepultura - Chaos AD
2. Slayer - Reign in Blood
3. Alice in Chains - Dirt
4. Tool - Lateralus
5. Dissection - Storm of the Light's Bane

Sheepy: nie mam takiej listy.

Nie mogę nie zadać Wam pytania o inspiracje i tutaj oczywiście pojawia się nazwa Electric Wizard i Cathedral. To chyba najczęstsze skojarzenia, gdy słucha się Waszej muzyki. Ile znaczą dla Was te kapele i ile jest w nich Was samych, a ile samego uniwersum o nazwie Belzebong?

Nigdy za bardzo nie słuchałem Cathedral poza “The Ethereal Mirror”, za to Electric Wizard miał duży wpływ na naszą muzykę. Razem z Weedeater, Acid King i Bongzillą były fundamentem na którym powstał Belzebong.

Najbliższe plany Belzebonga?

Obecnie pracujemy nad nowym materiałem, który chcielibyśmy wydać w 2017 r. Zagramy w tym roku jeszcze we Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu i Olsztynie.

Co byście chcieli na sam koniec przekazać dla czytelników "Kulturki"?

Pozdro 420. Dzięki za wywiad.

Dzięki wielkie i do zobaczyska na koncertach.

Wywiad przeprowadził: Łukasz „Ch-Fu” Szewczyk
Foty: Łukasz Jaszak
 

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy