Bite dzieci w szkole w Giżycach: rozszerza się krąg przesłuchiwanych

/ 2 komentarzy
Zdjęcia i foto: Bite dzieci w szkole w Giżycach: rozszerza się krąg przesłuchiwanych Narkotyki, alkohol sochaczew

Od dwóch miesięcy Prokuratura Rejonowa w Sochaczewie prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie dyrektor Szkoły Podstawowej w Giżycach, podejrzanej o wielokrotne znęcanie się nad małymi wychowankami placówki. Jak dziś poinformowała nas Prokurator Rejonowa Joanna Szymaniak, w tej sprawie jest bardzo wielu świadków do przesłuchania, cały czas pojawiają się kolejni, i na akt oskarżenia trzeba będzie jeszcze poczekać.

 

- To postępowanie musi być przeprowadzone pod szczególnym nadzorem, przede wszystkim dlatego, że dotyczy dzieci. Musimy bardzo dokładnie ustalić wszystkie ofiary aktów przemocy, których dopuszczała się pani dyrektor. Mamy do przesłuchania wielu świadków, przede wszystkim ustawowych przedstawicieli ofiar. Dwa dni temu daliśmy szczegółowy wykaz czynności, które musi przeprowadzić policja. Planujemy też wystąpić do sądu o przesłuchanie samych dzieci. Co istotne, sprawa dotyczy nie tylko obecnych, ale i byłych uczniów szkoły. Dopiero po ustaleniu wszystkich osób pokrzywdzonych będziemy mogli sporządzić akt oskarżenia przeciwko pani dyrektor, trudno mi powiedzieć, kiedy to się stanie – mówi Prokurator Rejonowa w Sochaczewie Joanna Szymaniak.

Sprawa bicia dzieci w Szkole Podstawowej w Giżycach otarła się o media ogólnopolskie. To z prasy, na łamach której wypowiadali się świadkowie, w tym byli wychowankowie placówki, znamy szczegóły znęcania się nad uczniami przez dyrektor placówki. Miała ona bić dzieci przy całej klasie, linijką, szczotką, również po gołej pupie, po twarzy. Miała je szarpać, ciągnąć za uszy, ściskać za ręce, popychać, zmuszać do klękania i błagania o litość, zabraniać korzystania z toalety, co skutkowało sikaniem w majtki i kolejnymi karami. Miała karać uczniów wykonywaniem ciężkich prac w przyszkolnym ogrodzie. Miała ich wreszcie wyzywać, poniżać przy innych uczniach i zastraszać.

Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że dotyczy naprawdę malutkich dzieci, nawet ze szkolnej zerówki. Ofiarami pani dyrektor mieli być przeważnie, ale nie wyłącznie, mieszkańcy pobliskiego Domu Dziecka.

Najbardziej dziwi fakt, że choć podejrzana miała znęcać się nad dziećmi przez wiele lat swojej pracy w tej szkole, nikt dotychczas nie reagował. Jednak po głębszym zapoznaniu się z tą historią, fakt ten już tak nie dziwi. Malutka szkoła, malutka społeczność. Rodzice skazani na prowadzenie dzieci do tej placówki, gdyż do innej musieliby pociechy wozić dużo dalej, a to już kłopot, dla niektórych wręcz niewykonalne. Każdy świadomy sytuacji i z poczuciem braku wyjścia z niej. A poza tym pani biła przeważnie mieszkańców Domu Dziecka, a ci milczeli, bo... kto by im uwierzył?

Na szczęście jednak zmowa milczenia i przytarte przez czas i rożne zależności przyzwolenie na bicie i poniżanie dzieci zostało przerwane. Najpierw była matka, która przygotowując się do wysłania dziecka do tej szkoły, zaczęła podpytywać o opinię. To, co usłyszała, wstrząsnęło nią, a że pochodziła spoza miejscowości,  może łatwiej jej było odpowiednio zareagować. Za chwilę też pojawiła się nauczycielka z tej szkoły, która po latach szykanowania przez panią dyrektor i bycia świadkiem przemocy wobec dzieci, postanowiła, raz, odejść ze szkoły, dwa zacząć mówić. Zawiadomiono Rzecznika Praw Dziecka. Potem zaczęli mówić inni. W końcu sprawą zajęła się sochaczewska prokuratura.

Wkrótce po tym, jak ta ponura i odrażająca historia dotarła do mediów, pani dyrektor została przez wójta odwołana ze stanowiska, nadal jednak pracuje w tej samej szkole jako nauczyciel w klasach I – III.

Czynności wyjaśniające w tej sprawie, której efektem ma być akt oskarżenia, bądź umorzenie, prowadzone są z art. 207 par. 1 k.k., dotyczącego znęcania się. Za popełnienie przestępstwa z tego artykułu grozi od trzech miesięcy do kilku lat pozbawienia wolności.

 

foto poglądowe

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

emerytkaemerytka
+1
To nie mieści się w głowie - aby osoba podejrzana o wielokrotne znęcanie się nad dziećmi dalej pracowała w tej szkole. Powinna być natychmiast, do czasu wyjaśnienia, zawieszona !!! (2017-02-02 19:26)
robroyrobroy
+1
jak była traktowana w dzieciństwie,tak traktuje dzieci teraz,bita głodzona i poniżana (może nawet seksualnie-czyni to teraz na podległych jej wychowankach-uczniach) rozmydli się, jak sprawa DPS Młodzieszyn,po co to nagłaśniać?,swoją drogą takie "wychowawczynie to ja bym ..piiiii....pii....piiiii.piiii.(cenzura) (2017-02-03 18:46)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy