Błoto

/ 27 komentarzy
Zdjęcia i foto: Błoto Inwestycje sochaczew

"Skąd bierzesz pomysły na książki?" - częstokroć pytają mnie ludzie. A ja odpowiadam, że znikąd nie biorę, bo same przychodzą. Jak natrętne muchy pchają się do głowy, nadlatując z całej otaczającej mnie rzeczywistości.

Może akurat niekoniecznie wpadłem na pomysł pisania o Wielkiej Wojnie w kontekście mojej drogi dojazdowej, ale... coś musiało być na rzeczy.

Błoto.

Mamy takie szczęście w nieszczęściu, że mieszkamy jedną nogą na wsi. Tyle tylko, że to nie jest taka wieś sensu stricto - bo gdyby tak było, to mielibyśmy przed domem asfalt.  Naprawdę. Mielibyśmy równy, czarny asfalt, podobnie jak ludzie mieszkający na Famułkach Brochowskich, Woli Pasikońskiej i Tułowicach. Gdy tylko wjedzie się na drogę wiejską - asfalt. Do lasu wjeżdża się asfaltem, grzyby zbiera się koło asfaltu. Równiusieńko wytyczone pobocze, nowiutkie znaki drogowe, czasem nawet krawężnik.

Tylko u nas błoto.

U nas błoto, bo nasza uliczka jest uliczką graniczną Wielkiego Miasta Sochaczewa. I rzeczone miasto Sochaczewo ma nas głęboko w poważaniu, bo przecież tyle jest ważniejszych spraw! Na przykład przysolenie naszemu Wójtowi okrągłej kary, kiedy ten kilka lat temu założył u nas kanalizację. Dlaczego? Ano dlatego, że wójt zniszczył drogę miejską. To znaczy, zniszczyłby, gdyby ta droga była, bo jej nie ma. Nie szkodzi, że po tym akcie wandalizmu nasza nieszczęsna dojazdówka wyglądała lepiej, niż przed nim, bo ktoś ją chociaż wyrównał. Ale jako że kanalizację położono, to były koparki, spychacze i walce, więc w rozumieniu urzędników z miasta drogę zniszczono i gmina musiała za to zapłacić. Za to, że założyła nam kanalizację - kilka lat przed tym, jak miasto przypomniało sobie o mieszkańcach swojej strony drogi i też im taką kanalizację założyło. Nadmienić tu wypada, że zakładało ją długo, nieskutecznie i niechlujnie, a nasi sąsiedzi z naprzeciwka do dziś płacą za ścieki dwa razy więcej od nas. Oczywiście, że można było się dogadać - ale po co? Lepiej pilnować tylko swego.

A błoto jak było, tak jest.

Wójt już raz chciał u nas asfalt robić - bo poza tą nieszczęsną uliczką asfalt jest wszędzie, tak jak już pisałem; nawet na małych leśnych dróżkach. Próbował uzgodnić coś z miastem, ale po co to miastu przecież? Tyle ważniejszych spraw, tyle dokumentów do podpisania, kar do wlepienia. Miasto mogło się na to nie zgodzić, to się nie zgodziło. Trzeba przecież pokazać, kto jest większy i silniejszy.

Mieszkam naprzeciwko tzw. bloków socjalnych. Zna stamtąd tego i owegoi - to fajni, porządni, uczciwi i ciężko pracujący ludzie. Ale są tam też tacy, których wolałbym nie znać. A miasto rok w rok skacze wokół nich, jak zalotnik przy pannie: a to festyn na Dzień Dziecka, a to nowy plac zabaw, a to znów darmowe koszenie trawy dwa razy do roku. Oczywiście, to wszystko są jednorazówki, bo już kilka takich placyków widziałem. Elementy żelazne rzadko kiedy przetrwały dłużej, niż pół sezonu. Niedawno nawet Miasto zrobiło pomiędzy blokami utwardzoną żwirówkę, żeby dilerce było łatwiej podjeżdżać stjuningowanymi beemkami i kręcić bączki na skrzyżowaniu. Tylko znów myśl infrastrukturalna nie poszła o ten krok dalej niż własne obejście i o naszej dojazdówce zapomniano - a ja przecież wiem, że tam na blokach są tez porządni ludzie! Harujący od świtu do nocy rodzice, ich dzieci, matki chodzące z zakupami. Naprawdę wypadałoby zrobić jeszcze ten kawałek, dociągnąć go chociażby do lokalnego sklepu... Nie. No bo i po co? Lepiej niech będzie błoto.

Błoto. Wszechogarniające, lepiące się do butów, mlaskające błoto.

 



5
Oceń
(3 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (27)

dominika80dominika80
0
Panie Michale, zbyt dobrze Panu z oczu patrzy, żeby wdawał się Pan w takie dywagacje. Myślałam - na oko niezły facet, inteligentny, coś sobą reprezentujący. A tu takie rozczarowanie. Kolejny demagog, który dał się zmanipulować, albo sam próbuje manipulować opinią publiczną.
Może jednak zająłby się pan pisaniem kolejnych książek, bo to akurat panu dobrze wychodzi. A blog jest fajny, o ile nie zamienia się w tendencyjny magiel.
(2015-02-13 14:36)
basiulkabasiulka
0
Kolejny świetny tekst. Niech się Pan nie przejmuje wpisem powyżej, wystarczy przejrzeć dotychczasowe wpisy dominiki80, by wiedzieć, skąd pochodzą. Takie mamy czasy w Sochaczewie, że nie wolno nawet słówka o władzach napisać (o charakterze jakimkolwiek w zasadzie, tyle że nie w charakterze glorii i chwały), by nie być oskarżonym o manipulację, demagogię, stronniczość, upolitycznienie i Bo wie, co jeszcze. Większość, mam nadzieję, ma jednak szersze spojrzenie, jak Pan.

Pozdrawiam
wierna czytelniczka Pana bloga (2015-02-13 14:54)
MeeshMeesh
0
Ależ jakie dywagacje? Wychodzę na ulicę i widzę co się dzieje, a w zasadzie co się nie dzieje. Myślę zresztą, że pozostali mieszkańcy Korczaka podzielają moją opinię... (2015-02-13 15:00)
MeeshMeesh
0
Zresztą, pani Dominiko - bardzo cieszy mnie, że Urząd Miasta jest najwyraźniej świadom tego problemu. Powyższy tekst napisałem jako mieszkaniec pół na pół miasta i gminy, zasmucony tym, że dwie bądź co bądź sąsiadujące organizacje nie są w stanie porozumieć się dla dobra mieszkańców. Chętnie zrobię tyle, ile mogę, żeby coś z tym zrobić - jestem też gotów wysłuchać wszelkich konstruktywnych uwag, jakie mogą mi w tym pomóc. (2015-02-13 15:07)
Reage77Reage77
0
Droga Dominiko80 nie rozumiem, gdzie tu jest jakaś manipulacja?
Czy osoba która zaistniała tak jak Pan Michał dzięki twórczości, w tym wypadku literackiej, nie ma prawa na forum publicznym, źle mówię, ...nie może skomentować, przedstawić, zasygnalizować na forum publicznym problemu jakim w tym wypadku jest stan drogi przy której mieszaka.
Domyślam się, że dla Ciebie, tak naprawdę problemem nie jest treść zamieszczona przez Pana Michała, a połączenie jej ze zdjęciem, tytułem i pośrednio z jego twórczością.
Powiem tak ... mogę Cię zrozumieć, nie mniej jednak mając spore doświadczenie w "walce" z urzędem...jestem wstanie zrozumieć również tę może nawet desperacką próbę wymuszenia na władzy konkretnych działań.

Sąsiedzi Pana Michała na pewno widzą to inaczej... :) (2015-02-13 15:20)
metasekwojametasekwoja
0
Prawdopodobnie te festyny przed wyborami bardzo się sprawdzają, bo radna z tego okręgu ciągnie już trzecią kadnecję albo i dłużej. Niewiele potrzeba, żeby mieszkańcy Korczaka karnie poszli zagłosować. (2015-02-13 19:13)
bandarbandar
0
Michał, będzie banalnie: pióro to potężny oręż. Zaostrz i dźgaj dalej, do skutku. Bardziej boli niż pięścią w nos.
Plaskające błotko polecam fanom Przystanku Woodstok. W mieście rozmiękła leszówa? Wstyd! Tyle, że to graniczna leszówa. Więc lepiej robić festyny dla osiedla, bo łatwo policzyć ile to głosów więcej niż od mieszkańców przy tej uliczce.
W tamtych okolicach igrzyska dla ludu to świetna trampolina do zdobycia władzy. Konkretne, trwałe rzeczy, to niepotrzebna mitręga. Ci, którzy postawili na inwestycje, infrastrukturę, polegli. Tak, jak poległa już kolejna wstępnie uzgodniona budowa drogi, będącej przedłużeniem Smolnej do Plecewic. Bo? O środki starał się poprzedni wójt. Igrzyyyysk! Jak "jarmużu bedłki, tak igrzysk pragnie lud". (2015-02-13 20:40)
dragon36dragon36
0
festyny i czary to znane przedwyborcze zabawy,a po wyborach to 4 lata pewności robią ze zapominają o ludziach ich problemach zgniliźnie na ulicach etc.....radni też pozostawiają wiele do życzenia. (2015-02-14 08:39)
hyakintoshyakintos
0
bardzo dobry tekst. dokładnie oddaje pesymizm jaki i mi się udziela mieszkając w Sochaczewie. żałuję każdego dnia, że się tu sprowadziłem z innego miasta. a mogłem wyprowadzić się na wieś ulicę dalej. i miałbym asfalt, krawężnik i latanie. a u mnie niestety też błoto. jak słyszę kolejny raz o programie drogi zamiast błota to dostaję gorączki bo niestety tylko błoto widzę w okolicy. (2015-02-14 17:24)
hyakintoshyakintos
0
takich ulic korczaka są w Sochaczewie setki. i to boli, bo niestety widać, że w Sochaczewie niewiele się robi w temacie dróg. i nerwy puszczają, jak się widzi np. drogę do kościoła odchodzącą od gawłowskiej, gdzie po obu stronach jest chodnik i latarnie, a na tej ulicy nie stoi ani jeden dom!!!! a obok na osiedlu na karwowie czy wcześniejszym przy szpitalu ludzie toną w błocie. to jest marnowanie pieniędzy.
(2015-02-14 17:28)
JazlowiakJazlowiak
0
Dawaj, głupotę urzędniczą trzeba wypalać gorącym żelazem (2015-02-14 22:42)
GąsiorGąsior
0
Przede wszystkim "Dominika", to nie jest żadna "Dominika". To błoto jest w Sochaczewie realizowane w ramach specjalnego programu. Nazywa się on "Drogi zamiast błota". Ale i tak wychodzi błoto. Szczególnie po wyborach. Ale - jak widać - ludzie ten program łykają. (2015-02-15 13:47)
Zirgu2Zirgu2
0
Kapitan Żbik na tropie! ;)

Utwardzanie i remont ulic:
- lata 2007-2010 (kadencja Czubackiego) - 7,03 km (asfalt) i 8,34 km (tłuczeń)
- lata 2011-2014 (kadencja Osieckiego) - 14,16 km (asfalt) i 31,40 km (tłuczeń).
Bez komentarza.
(2015-02-16 09:37)
Reage77Reage77
0
Zirgu2 dodaj jeszcze, że zdecydowana większość poprawionych ulic w kadencji Osieckiego to rok 2014...
Wcześniej, przez trzy lata nic nie było robione ponieważ kanalizacji nie było.
Strach pomyśleć ile mieszkańcy czekaliby na te autostrady gdyby poprzednicy nie pozostawili po sobie w spadku przygotowanego projektu za 100 000 000,00 zł na kanalizację miasta... ;)
Mieszkańcy ulicy Podgórne są tak strasznie wdzięczni burmistrzowi Osieckiemu za ten tłuczeń, że "dziękowali mu" na spotkaniu w Chodakowie. Ten odwdzięczył im się propozycją asfaltu...na połowie drogi.... :) (2015-02-16 11:25)
stawik12stawik12
0
Zirgu2

długości nie liczyłem , więc nie wchodzę w dyskusję , ale widzę jak zaczynają wyglądać te dopiero co wylane asfaltem ulice . O jakości też należy nie zapominać, chyba że z założenia miało być to tylko dla oka. (2015-02-16 12:19)
Zirgu2Zirgu2
0
Panowie, takie są liczby! Wasze uwagi to subiektywne odczucia. (2015-02-16 12:27)
Reage77Reage77
0
...to tylko liczby przedstawione w sposób promujący Twojego pracodawcę. Podziel to na konkretne lata to pogadamy, a najlepiej jeszcze dołącz informację o zakończeniu budowy kanalizacji na danej ulicy... (2015-02-16 13:49)
Zirgu2Zirgu2
0
"Zirgu2 dodaj jeszcze, że zdecydowana większość poprawionych ulic w kadencji Osieckiego to rok 2014..."

To chyba TY podałeś tezę, że "większość" dotyczyła roku 2014 - to wiesz to czy znowu "na rybę" strzelasz z nadzieją, że nikt nie sprawdzi? Warto podając jakieś informacje mieć poparcie w liczbach ;)
(2015-02-16 14:15)
Reage77Reage77
0
....przyjacielu to Ty masz dostęp do liczb więc może w takim razie, chcąc być wiarygodnym i chociaż troszkę obiektywnym, przedstaw nam proszę konkretne zestawienie z podaniem liczb, nazwami ulic, tak jak to robiłeś w przeszłości i obal moją tezę, że pewnie 90% zmodernizowanych ulic to te na których położono kanalizację ... ;)
ja podam Ci już teraz dwie Sadowa prawdopodobnie znajduje się w Twoim nominale i w ulicach utwardzonych tłuczniem i wyasfaltowanych i druga Podgórna również wytłuczniowana po kanalizacji...

(2015-02-16 15:36)
Zirgu2Zirgu2
0
Kolejny raz przyjmujesz błędne założenia co do rozmówcy.... zaczyna Ci to wchodzić w nawyk. Nie mam i nigdy nie miałem dostępu do takich danych, a podane przeze mnie informacje pochodzą z materiałów rzecznika UM (np. na jego FB). Rozumiem, że Twoje założenia, iż drogi za Osieckiego "robiono" w 2014 zostały wyssane z palca, tak?

Nie mniej jednak takie są fakty i liczby za nimi stojące:
- lata 2007-2010 (kadencja Czubackiego) - 7,03 km (asfalt) i 8,34 km (tłuczeń)
- lata 2011-2014 (kadencja Osieckiego) - 14,16 km (asfalt) i 31,40 km (tłuczeń).
Wg moich wyliczeń wychodzi odpowiednio 2x (asfalt) i 4x (tłuczeń) więcej ;)

Niektórzy, co by nie było zrobione, zawsze będą widzieć błoto.

(2015-02-16 17:27)
Reage77Reage77
0
...powtórzę jeszcze raz, bez kanalizacji nie byłoby dróg. Wszędzie tam gdzie był lesz po kanalizacji nikt już leszu nie wysypie...więc innego wyjścia nie było.
Co więcej jak się przyjrzeć tym robotom, to niektóre ulice to co roku były robione i są wymieniane raz z tłuczniem raz z asfaltem. Jakby nie taniej było zrobić jedno z drugim, ale w tedy takiej drogi się dwa razy w zestawieniu nie wymieni....
Są takie ulice które co roku przez 4 lata poprzedniej kadencji były robione.

Oczywiście papier jest cierpliwy....wszystko można udowodnić, nawet to, że dojazd do pracy do Warszawy dla mieszkańca Sochaczewa to jedyne 172 zł.

Idąc tym tokiem myślenia...

(2015-02-17 12:09)
Zirgu2Zirgu2
0
Koszt dojazdu do W-wy to inny wątek - nie mieszaj tematów.
Dokładnie koszt ten wynosi 173,40 zł przy spełnieniu następujących warunków:
- zakup biletu kwartalnego na pociągi osobowe
- skorzystanie z odpisu kosztów uzyskania przychodu w PIT będąc w II skali podatkowej (32%). Naprawdę nie wiem, której części równania poniżej nie jesteś w stanie pojąć:
765,00 zł / 3 miesiące = 255,00 zł * (1 - 32%) = 173,40 zł.
(2015-02-17 13:11)
Zirgu2Zirgu2
0
A wracając do kanalizacji - czyli co? Za Czubackiego nie kładziono kanalizacji i nie było dróg od utwardzenia czy zalania asfaltem? Były, tylko, że tego nie robiono. Jest wiele dróg w mieście, gdzie nie była kładziona kanalizacja, a mimo to zostały np. utwardzone (tłuczeń). Tego też nie można było zrobić za Czubackiego? (2015-02-17 13:22)
Reage77Reage77
0
...nie jesteś wstanie tego pojąć, albo nie chcesz... dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu... ;)

Miłego popołudnia... :) (2015-02-17 13:48)
plastekplastek
0
Reage77 on wszystko tak przekaże aby wykazać,że to sukces obecnej władzy szkoda wysiłku z twojej strony.Taką ma pracę. (2015-02-17 14:05)
Reage77Reage77
0
...ale dobry jest...:)

Wykazać, że wydając 3060,00 zł na bilety dostaje się zwrot z podatku 979,20 zł...to trzeba naprawdę się postarać... ;) (2015-02-17 14:27)
stawik12stawik12
0
Zirgu2

Myślę , że Ty jesteś może nie na etacie , ale jakąś tam kasę od Osieckiego dostajesz , bo na każdy temat , jesteś jego decyzji obrońcom. I najgorsze jest to , że mimo przedstawiania Ci przez innych swoich racji i na to dowodów , Ty twardo tkwisz przy swoim choć w ocenie innych nie masz racji . Ale co tam różni są ludzie i tacy jak Ty też muszą być i z czegoś żyć. (2015-02-17 20:41)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy