Bogumił Czubacki: obniżę cenę wody, sięgnę po środki unijne dla Sochaczewa

/ 7 komentarzy
Zdjęcia i foto: Bogumił Czubacki: obniżę cenę wody, sięgnę po środki unijne dla Sochaczewa Radni i rady samorządowe sochaczew

Poniżej publikuję wywiad, który przeprowadził ze mną portal e-Sochaczew.pl , w ramach ankiet z kandydatami na burmistrza Sochaczewa w wyborach samorządowych 2014.

 

 Co mogą zrobić samorząd miejski czy miejska spółka, jaką jest ZWiK, by przyspieszyć tempo podłączania mieszkańców do nowo wybudowanej sieci kanalizacyjnej, a tym samym uzyskać proekologiczny efekt, jaki był warunkiem przyznania dotacji przez Unię Europejską na tę inwestycję?

-  W czasie mojej kadencji, kiedy  rozpoczęliśmy budowę kanalizacji w Sochaczewie, zdawaliśmy sobie sprawę, że bardzo istotne dla mieszkańców miasta będą koszty przyłączenia posesji do sieci miejskiej. Dlatego, aby pomóc mieszkańcom, już 2009 r. zostały wprowadzone dopłaty co cen wody i ścieków, które od 2012 r zostały zniesione przez obecne władze. Dzisiaj wobec trudności z zakończeniem projektu i  uzyskaniem efektu ekologicznego, powrót do stosowania dopłat dla mieszkańców jest konieczny i nieunikniony. Zamierzam wykorzystać doświadczenia ZWiK w Grodzisku Mazowieckim, który pomagał mieszkańcom w przyłączeniu do kanalizacji, finansując koszty przyłączy w 90 %. Dziwię się, dlaczego dotychczas nie skorzystano z tak dobrych rozwiązań.

 

PO, PiS, PSL, SLD, Twój Ruch, Kongres Nowej Prawicy, do której z liczących się partii jest Panu najbliżej? Pytam o poglądy polityczne i parlamentarne preferencje wyborcze, bo jak przypuszczam, jako świadomy obywatel, bierze Pani/Pan udział w wyborach parlamentarnych.

- Jestem osobą bezpartyjną. Byłem krótko w strukturach PO, kiedy ta partia poparła mnie w czasie wyborów samorządowych w 2006 roku. Moje poglądy polityczne mają centro-prawicowy charakter, ale żadna z obecnie dominujących partii politycznych nie spełnia moich oczekiwań. W ostatnich wyborach parlamentarnych do Senatu kandydowałem już z własnego niezależnego komitetu. 

 

Przyszłość terenów nad Bzurą - promenada czy Motocross? Tylko proszę nie mówić, że można pogodzić jedno z drugim.

Zagospodarowaniem terenów nad Bzurą zająłem się jeszcze się jako burmistrz,  ponieważ już wówczas zamierzałem utworzyć tam teren rekreacyjny dla mieszkańców. Przygotowana została  koncepcja na zagospodarowanie tego terenu wraz z możliwością pozyskania pieniędzy unijnych na jej realizację. Niestety tylko umocnienie wzgórza zamkowego dawało szansę na pozyskanie pieniędzy i dlatego, taki projekt został złożony, a później zrealizowany. Natomiast uważam, że dla  motocrossu świetną lokalizacją byłby zrekultywowany teren wysypiska w Kuznocinie.

 

Pana pomysł na przywrócenie życia handlowego na ul. Warszawskiej?

Martwi mnie zamieranie handlu na ulicy Warszawskiej. Wcześniej będąc burmistrz rozważałem wyłączenie ruchu w piątki i soboty na odcinku od 1 Maja do pl. Kościuszki, co stworzyłoby deptak spacerowy ułatwiający mieszkańcom zakupy i wypoczynek. W realizacji  tego pomysłu przeszkodziły wykonywane w tym czasie na ul. Warszawskiej prace modernizacyjne. Powstałe w obecnej kadencji duże centra handlowe m.in. na Wójtówce, stawiają  pod znakiem zapytania możliwość skutecznego przywrócenia życia handlowego na ul. Warszawskiej. Niemniej zamierzam zrealizować pomysł wyłączenia z ruchu tej części ulicy w piątki i soboty.

 

Jaką przyszłość widzi Pani/Pan dla domu kultury przy ul. Żeromskiego?

Budynek przy ulicy Żeromskiego, w którym mieści się Miejski Ośrodek  Kultury, nie jest własnością miasta tylko Cechu Rzemiosł. W przeszłości prowadzone  były rozmowy dotyczące wykupienia tego budynku, gdyż samorząd miejski jest tylko najemcą pomieszczeń. Powoduje to utrudnienia związane z  finansowaniem remontów obiektu ze środków  budżetu miejskiego. Dlatego w poprzedniej kadencji bardzo walczyłem o tereny na polach czerwonkowskich, które udało mi się pozyskać i tam planowałem wybudować  nowoczesne centrum sportu i kultury. Sochaczew zasługuje na taki obiekt, ponieważ jest bogaty w ludzi pełnych talentów, którym należy stworzyć odpowiednie warunki do dalszego rozwoju.  

 

Czego mieszkańcy Sochaczewa przede wszystkim oczekują od burmistrza swojego miasta?

Sochaczew jest miastem o wieloletnich zaniedbaniach, które rzutują na jego niską atrakcyjność  inwestycyjną. Dobre położenie komunikacyjne miasta do tego nie wystarcza, ponieważ każdy duży inwestor oczekuje dobrego wyposażenia w media oraz życzliwego klimatu. Dlatego kluczowym wyzwaniem dla przyszłości miasta było wykonanie pełnego skanalizowania Sochaczewa, dającego szansę na lokalizację nowych inwestycji.

Po wykonaniu kanalizacji nie ma już przeszkód do asfaltowania ulic miejskich, budowy chodników i uzupełniania oświetlenia, na co oczekują mieszkańcy, bo to ułatwi im dojazd do swoich posesji, pracy itp. Mieszkańcy oczekują również usprawnienia komunikacji pomiędzy przedzielonymi Bzurą częściami miasta, racjonalnego gospodarowania publicznymi pieniędzmi, przejrzystości i skuteczności w działaniach administracji publicznej oraz większej wrażliwości i otwartości w kontaktach z nimi.

 

Dlaczego zdecydował się Pan  na start w wyborach na burmistrza?

Będąc burmistrzem zabiegałem o wysoką pozycję Sochaczewa  wśród innych samorządów. Byliśmy w wielu obszarach w czołówce krajowej (pomoc społeczna, innowacyjność samorządu, pozyskiwanie środków unijnych). W tej kadencji wiele realizowanych inwestycji odbyło się dzięki środkom unijnym i krajowym, pozyskanym kiedy zarządzałem miastem (kanalizacja – ok.108 mln zł; kramnice ok. 7 mln zł; otoczenie magistratu – ok. 1,5 mln zł; ul. Warszawska  - ok. 2,5 mln zł; projekt na wzgórze zamkowe - ok. 4 mln zł). Boli mnie, że w tej kadencji w Sochaczewie mówi się o kryzysie, a  inne miasta pozyskują nadal bardzo duże pieniądze unijne. Martwi mnie również łatwość z jaką obecne władze zadłużają miasto i fakt wyemitowania obligacji aż za 27 mln zł. Miasto będzie musiało począwszy od 2019 roku wykupywać  te obligacje płacąc po 5-6 mln zł rocznie. Jako radny miejski starałem się na początku pomagać burmistrzowi, ale z czasem zorientowałem się, że polityka kadrowa, finansowa i rozwojowa zmierza w złym kierunku. Chcę więc uporządkować finanse miasta, dokończyć zadania, których realizację przerwały mi przegrane wybory w 2010 roku i ponownie wprowadzić Sochaczew na dobrą drogę rozwoju.

 

Informacje dodatkowe




    5
    Oceń
    (1 głosów)

     

    Zobacz kto wybiera się na tą imprezę:



    wybieram się tam!

    Opinie i komentarze użytkowników (7)

    sistersister
    0
    sam Pan to pisał czy jerzyk? (2014-11-18 20:28)
    metasekwojametasekwoja
    0
    Zaletą Pana Czubackiego było to, że zapraszał do współpracy ludzi kompetenych i kulturalnych. Do nich należy właśnie Pan Jerzy. (2014-11-18 22:14)
    bandarbandar
    0
    W końcu się z Panią zgadzam. Pan Jerzy bardzo kulturalnie i kompetentnie potrafi zarówno mówić, jak i przywalić. Tak potrafi wyłożyć swoje racje, że nikt nie ma pewności, czy jest za, czy też przeciw. Zdolny chłop, głównie za to Go lubimy. (2014-11-18 22:26)
    GizmoGizmo
    0
    Po co pisać te bzdury jak ceny wody to Pan ustalał !!!
    Jerzyk się teraz produkuje pozostała ostatnia deska ratunku !
    Przemądrzalec się boi. ? (2014-11-18 23:14)
    WITWIT
    0
    Dziękuję też za abonament za przyłącze wod-kan, wprowadzony za Pana kadencji, od szt. bez względu czy na posesji mieszka 1 osoba na emeryturze 1000 zł czy np. 5 pracujących osób. (2014-11-19 10:25)
    robertmrobertm
    0
    Po pierwsze warto przypomnieć, że pan Czubacki głosował za obecnymi cenami wody i ścieków. Głosował w Radzie Miasta ponad 500 razy za uchwałami proponowanymi przez Piotra Osieckiego, przeciw był cztery, albo pięć razy, w tym raz był przeciw za wygaszeniem mandatu prawomocnie skazanej radnej Kossakowskiej. Głos zabrał też ledwie kilka razy. Jutro podam szczegóły jego aktywności jako radnego. I jego troski o to co działo się w mieście przez ostatnie cztery lata.
    Po drugie, gdy to duet Czubacki-Żelichowski decydował o mieście, ceny były planowane na 23 zł za metr sześcienny wody i ścieków. Kosztują 13 zł za metr sześcienny.
    Wkrótce więcej komentarzy do tez, które wygłasza w tym wywiadzie pan Czubacki/Żelichowski.
    (2014-11-19 22:44)
    dominika80dominika80
    0
    Proponuję zerknąć do archiwów tekstów prasowych z czasów kadencji Bogumiła Czubackiego i poważnie zastanowić się, czy czy chcemy znowu takiego burmistrza, którym porusza, jak pacynką wiceburmistrz. To prawda, ze wielka sztuką jest otoczyć się osobami kompetentnymi, jak samemu niewiele się wie i umie.
    Poza tym znowu Czubacki posługuje się sloganami bez pokrycia. Równie dobrze może obiecać wyborcom, że da im co tylko będą chcieli.
    Ostatnie cztery lata spędził w opozycji do burmistrza, od czasu do czasu wstrzymując się od głosu, a czasem nawet dyplomatycznie chorując, gdy podejmowano trudne decyzje. Tak, by nie podpaść opozycyjnej koalicji.

    Ni i jeszcze ta sprawa radnej, fałszującej podpis. Jak burmistrz może w ogóle być po jej stronie? No fakt, sprawa fałszerstwa miała miejsce za jego kadencji i podobno o tym wiedział. (2014-11-20 18:03)

    skomentuj ten artykuł

    e-Sochaczew.pl poleca filmy