Bogumił Czubacki – sprawdzony burmistrz

/ 9 komentarzy
Zdjęcia i foto: Bogumił Czubacki – sprawdzony burmistrz Radni i rady samorządowe sochaczew

16 listopada 2014 roku były burmistrz Bogumił Czubacki okazał się liderem opozycji urzędującego burmistrza Piotra Osieckiego i to ci dwaj panowie zmierzą się w drugiej turze wyborów samorządowych 30 listopada 2014 roku w walce o bardzo ważną funkcję gospodarza Sochaczewa. Ważną, bo to właśnie od burmistrza zależy, czy nasze miasto się rozwija, czy jest w nim praca i jak wysokie są koszty codziennego życia, czyli np. rachunki za wodę albo podatki od nieruchomości.

 

Pierwsza rzecz, którą pan zrobi, jeśli zostanie pan burmistrzem?

Obniżę cenę wody i ścieków w Sochaczewie. Jest dla mnie niedopuszczalne, że w ostatnich czterech latach władze miejskie z Piotrem Osieckim na czele zdecydowały nie tylko o znaczącym podniesieniu cen wody i ścieków w mieście, ale i zaniechały dopłat do tych cen, które my wcześniej wprowadziliśmy, by ułatwić mieszkańcom gospodarowanie domowymi budżetami. Burmistrz miasta nie może podnosić i tak już wysokich kosztów życia mieszkańców. Jest powołany do zupełnie odwrotnych celów.

 

Dlaczego zdecydował się pan na ponowny start w wyborach?

Bo żal mi Sochaczewa i naszej pracy dla jego rozwoju.  Ostatnie cztery lata w obszarze pozyskiwania środków unijnych zostały zmarnowane. Przypomnę, że my w latach 2007-2010, zatem liczę tylko jedną kadencję, pozyskaliśmy w sumie, uwzględniam kramnice i wzgórze zamkowe, bo to były nasze wnioski, blisko 37 milionów złotych zewnętrznego dofinansowania. Do tego dochodzi jeszcze 108 milionów złotych z UE dla ZWiK na budowę kanalizacji. Obecne władze zaledwie 7 milionów. Rozwój Sochaczewa został zahamowany. Do kandydowania zmotywowali mnie też mieszkańcy, ich życzliwość i troska o miasto.

  

Ale jednak obecne władze zrealizowały jakieś inwestycje, jak oddany w ostatnich dniach parking przy PKP. Mieszkańcy to widzą i na pewno doceniają.

Tak, jakieś zrealizowały, cieszę się z każdej z nich, mogłyby jednak znacznie więcej i znacznie mądrzej je np. finansować. Wspomniany  parking przy PKP. Oczywiście bardzo potrzebny. Moim zdaniem mógł on powstać bez wydawania z miejskiego budżetu choćby złotówki. Wystarczyło jeszcze chwilę poczekać. Marszałek mazowiecki obiecał przecież zrealizować to zadanie z programu „Parkuj i jedź”. Sprawę powstrzymał wprawdzie bój o janosikowe, ale wiadomo było, że Mazowsze ten bój wygra i wygrało. Druga rzecz, po co burmistrz kupował działkę pod ten parking od PKP? Przecież obiekt wzbogaca infrastrukturę kolei, służy klientom PKP, więc wydaje się naturalne wynegocjowanie nieodpłatnego użytkowania tego terenu. W moim odczuciu nad rozsądkiem i troską o budżet miasta górę wzięła chęć popisania się oczekiwaną społecznie inwestycją jeszcze przed wyborami.


O rosnących za Piotra Osieckiego wydatkach bieżących, na administrację publiczną i promocję, o pogłębianiu zadłużenia miasta pisze pan w swoich materiałach wyborczych, przytaczając dość zatrważające liczby. Czy to jednak aby nie zbyt łatwy chwyt wyborczy?

Czy wyemitowanie 27 milionów złotych obligacji przez obecnego burmistrza jest sloganem wyborczym czy faktem? Przecież te pieniądze mieszkańcy będą musieli spłacić w kolejnych kadencjach. Wiemy, że mój kontrkandydat sięgnął po te pieniądze, bo budżet nie dawał szansy na kredytowanie inwestycji. Ale dlaczego wziął aż tyle? Ogromny wzrost wydatków samorządowych również postrzegam w kategoriach faktów, a nie wyborczych mitów.

Muszę w tym miejscu podkreślić jedną bardzo ważną, jeśli nie najistotniejszą rzecz. Rolą burmistrza miasta jest traktowanie budżetu miasta lepiej niż własnego. Bo to nie są moje pieniądze, tylko wszystkich mieszkańców, zatem nie są to też pieniądze niczyje. Burmistrz powinien czuć ogromną odpowiedzialność za każdą wydaną złotówkę. Mój kontrkandydat moim zdaniem tego nie czuje.

 

Był pan burmistrzem Sochaczewa przez osiem kolejnych lat, od 2002 do 2010 roku, kiedy to opadł pan w turze drugiej w walce z Piotrem Osieckim. Dziś mamy znowu drugą turę i ponownie staje pan w szranki z Piotrem Osieckim. Tyle tylko, że sztab Piotra Osieckiego mówi, że się panu nie uda, bo Piotr Osiecki dostał 40% głosów, a pan 26%?

Ja widzę to tak, że 60% głosujących wyraziło sprzeciw wobec Piotra Osieckiego. Wszystko zależy od tego, jak zachowają się wyborcy pozostałych kontrkandydatów urzędującego burmistrza. Urszula Pawlak z Porozumienia Obywatelskiego Sochaczew, która uzyskała w pierwszej turze wyborów trzeci wynik, przekazała mi poparcie, twierdząc, że jestem obecnie jedynym kandydatem, który może przywrócić w Sochaczewie spokój, bezpieczeństwo finansowe miejskiego samorządu, a przede wszystkim tak potrzebny otwarty i przyjazny dialog z mieszkańcami. Dziękuję jej za te słowa i mam nadzieję, że jej wyborcy mi zaufają i poprą mnie w drugiej turze. Otrzymałem też poparcie Tomasza Połcia oraz senator RP V kadencji Jolanty Popiołek. Wszystkich mieszkańców proszę o głos. Obiecuję, że zrobię wszystko, by nikogo z państwa, a także naszego miasta, nie zawieść.

  

Zwolennicy pana kontrkandydata mówią też, że ponieważ w radzie miasta i powiatu radni związani z Prawem i Sprawiedliwością mają przewagę, jeśli pan wygra, nadal w samorządzie będą kłótnie.

Po pierwsze. Nie ma kłótni między samorządami, są tylko między kłótliwymi partyjnymi członkami. Ja, w przeciwieństwie, do Piotra Osieckiego, nie jestem związany z żadną partią polityczną. Po drugie, przez 8 lat byłem burmistrzem Sochaczewa przy opozycyjnej radzie miasta, a udało nam się zrobić znacznie więcej niż Piotrowi Osieckiemu, mimo że miał większość w radzie. Po trzecie, z natury nie jestem konfliktowy i zawsze stawiam dobro mieszkańców i miasta na pierwszym miejscu. Jakoś nie mam w swoim dorobku tak niechlubnej ofiary konfliktu, do jakiej doprowadził m. in. Piotr Osiecki. Mam na myśli oczywiście zdewastowaną ulicę Staszica. Dodam, że za ten konflikt burmistrza ze starostą płacą mieszkańcy Sochaczewa, bo przecież Piotr Osiecki podniósł podatek od nieruchomości sochaczewianom, chcąc zdobyć pieniądze na remont Staszica. Wyższe podatki płacimy od 3 lat, a remontu nie zrobiono.

 

Na koniec, jak zachęci pan wyborców, by głosowali właśnie na pana?

Chcemy zrealizować bogaty program, poza  wymienionymi już zadaniami, chcemy wziąć się za inwestycje drogowe, czas na odkładany remont Staszica, Licealnej, Wyszogrodzkiej, Chopina, Trojanowskiej. Poszukamy środków na budowę parkingu wielopoziomowego w centrum. Dni Sochaczewa przywrócimy na Podzamczu, remontując lub budując nową muszlę koncertową. Budżet Obywatelski oddamy mieszkańcom. Zaprosimy do kramnic i do współpracy z samorządem wspaniałe sochaczewskie stowarzyszenia, dbając o ich właściwe, godne miejsce w życiu miasta. Rozwiniemy Sochaczew tak, że powróci na znaczącą pozycję na arenie krajowej, którą utracił w ciągu ostatnich czterech lat.

Zachęcam Państwa do udziału w II turze wyborów burmistrza Sochaczewa w niedzielę 30 listopada i proszę o głos.

 

/Materiał finansowany przez KW Mazowiecka Wspólnota Samorządowa/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (9)

Zirgu2Zirgu2
0
Kto takie mądre rzeczy napisał p. Czubackiemu? No bo żeby on tak sam z głowy to nie wierzę! (2014-11-26 17:20)
Zirgu2Zirgu2
0
Nie wierzę, bo podczas sesji Rady Miasta milczał jakby złożył śluby milczenia.
(2014-11-26 17:22)
GieniaGienia
0
Może zabieranie głosu nie miało sensu w sytuacji, gdy proburmistrzowa koalicja PiS - Forum miała przesądzającą większość, a Robert Małolepszy tylko czekał na głos opozycji, by odpowiednio go wypaczyć w "Ziemi Sochaczewskiej". (2014-11-26 20:55)
deth17deth17
0
Padłem.

Nadmiar nowych etatów w zatrważającej liczbie 10 przez cztery lata.

Ceny i ścieków osiągnęły zenit na 10 zł przed zatwierdzonymi przez poprzednią ekipę.
Obniżymy ceny wody! (cholera, jak? Z symulacji przeprowadzonej w UM, co by było gdyby dopłacić mieszkańcom tak, żeby cena wody spadła dla nich o 1/4 wyszło, że budżet miasta posypałby się w połowie roku).

Ofiara politycznych wojen - ulica Staszica. To jest na granicy faulu, jednak wcale nie jest powiedziane, że wojnę zaczął Osiecki. Wcześniej jakoś udała się wspólna inicjatywa przebudowy skrzyżowania i zamontowania sygnalizacji przy ulicy Gawłoskiej.

Ktoś mniej wyważony niż ja mógłby nazwać ten materiał brudną kampanią przeplataną z czystą demagogią:/
(2014-11-26 22:08)
m-mm-m
0
45 sek. materiału - "Kiedy zostane ponownie burmiSZCZEM"
1min i 3 sek materiału - "burMISZCZ musi słuchać mieszkańców" - ŻAL - Pan sie nawet nie potrafi wysłowic a Jerzyk wszystkiego za Pana nie zrobi...

Obniży ceny wody, które teraz były by 2 razy wyższe jeśli przez ostatnie 4 lata były "burmiszczem" - paranoja!!!

Panie Czubacki, troszke kultury i taktu bo taka kampania z Pana strony jest ohydna. A to Pan zaczął pluc jadem nie mając merytorycznych argumentów popierających Pana kandydature. Jak tak Pan chce traktowac mieszkańców miasta, jak wygląda z Pana stony kampania to ja dziękuje... (2014-11-26 22:12)
deth17deth17
0
I jeszcze tylko jedno: "Jestem przedsiębiorcą" - to skierowane do ludzi którzy nie wiedzą jak wygląda sytuacja w Radio Sochaczew, jak mniemam... (2014-11-26 22:37)
Zirgu2Zirgu2
0
Od 2 min i 4 sek Bogumił brzmi "jak to Bogumił"! Czyli czarny ekran i cisza! :)
Przyjacielu, gdzie byłeś ostatnie 4 lata w czasie posiedzeń Rady Miasta!? Ile razy rozkładałeś się rejtanem przed tym strasznym Osieckim i walczyłeś o swoje!? Zero, po prostu zero razy! Co jeszcze jesteś w stanie obiecać? LOTNISKO! A nie to już kiedyś obiecałeś i wyszła jedna wielka klapa. WIARYGODNOŚĆ = 0, FACHOWOŚĆ = 0.
Mojego głosu nie masz! (2014-11-26 23:22)
dominika80dominika80
0
O, nie mogę. Przedsiębiorca? Przedsiębiorca to jeszcze ewentualnie była żona pana Bogumiła. Ale on s. am? No nie. litości. faktycznie w tych okularkach wygląda całkiem nieźle i tak nobliwie. ktoś może się nabrać.
Jednak liźnięcie tu i ówdzie wiedzy akademickiej, czy choćby szkolnej, sporo daje człowiekowi. Niektórzy to wykorzystali skrzętnie, jak choćby pan Jerzy, a niektórzy mieli to w nosie, jak np. pan Bogumił. (2014-11-28 11:13)
dominika80dominika80
0
Sprawdzony burmistrz - to prawda, jeśli chodzi o Czubackiego. sprawdzony i już odrzucony - na przykład cztery lata tremu.
No właśnie słucham spotu wyborczego Czubackiego. Kolejna prawdę powiedział. Jako przedsiębiorca doskonale potrafi ciąć koszty - najlepiej na pracownikach radia. jedna wypłata w kilku ratach, a do tego tylko śmieciówka. Extra. (2014-11-28 11:16)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy