Bolszewicy pod Sochaczewem – w sierpniu 1920 r.

Zdjęcia i foto: Bolszewicy pod Sochaczewem – w sierpniu 1920 r. Historia i tradycja sochaczew

     W 1920 roku mało brakowało już, by bolszewicy zajęli Sochaczew. Gdyby padła z jednej strony Warszawa, a z drugiej Płock, pod które podchodziły sowieckie oddziały, Sochaczew nie miałby najmniejszej szansy na ocalenie przed bolszewicką hordą. Niektórzy nawet twierdzą, że obrona Płocka przed armią bolszewicką w sierpniu 1920 roku przyczyniła się do powodzenia Bitwy Warszawskiej, uniemożliwiając bolszewikom okrążenie Warszawy. Płock był drugim po Lwowie miastem, które za swą bohaterską postawę w wojnie 1920 roku otrzymało od marszałka Józefa Piłsudskiego Krzyż Walecznych.

     Armia bolszewicka, chcąc przedostać się na tyły wojsk polskich, zaatakowała Płock 18 sierpnia 1920 roku. Walka o miasto i przyczółek mostu przez Wisłę trwała 21 godzin. W obronie Płocka zginęło około 250 osób, w tym 100 cywilów, a 300 zostało rannych. Dzięki bohaterskiej postawie mieszkańców Płock pozostał niezdobyty, a bolszewicy zmuszeni zostali do odwrotu, podobnie jak spod Warszawy. Ocalał Sochaczew, choć bolszewicy byli kilkadziesiąt kilometrów od miasta, tak od strony Warszawy, jak i Płocka. W samym Sochaczewie oczekiwano najgorszego.

     Funkcję burmistrza sprawował wówczas Jan Fabierkiewicz, z wykształcenia farmaceuta. To on wraz z starostą sochaczewskim opracowywali plany ewentualnej ewakuacji miasta, gdyby bolszewicy zajęli Warszawę. Szykowano się już do ewakuacji urzędów, policji i straży pożarnej (więcej o nim i przygotowaniach miasta przed bolszewikami w przygotowywanej przez autora kilkusetstronicowej publikacji „Poczet burmistrzów sochaczewskich”).

     Zwycięstwo w sierpniu 1920 roku nad bolszewikami, w Sochaczewie czczono od samego początku. Jednym z tego przejawów było organizowanie wieczornic artystycznych, defilad wojskowych, zawodów sportowych (z tych ostatnich zachowało się wiele informacji i dokumentów). Wreszcie o tym świadczyły liczne upamiętnienia w postaci tablic i nazw ulic. Polegli w walce z bolszewikami w 1920 roku zostali upamiętnieni m.in. na tablicy wmurowanej w zewnętrzy mur kościoła parafialnego upamiętniającego poległych Polaków w obronie Ojczyzny w latach 1918–1920 odsłoniętej w 10 rocznicę zwycięstwa nad bolszewikami w 1930 roku. Po zniszczeniu kościoła w okresie okupacji hitlerowskiej tablica została ukryta, a następnie umieszczona u wejścia do kaplicy grobowej rodziny Tomickich na cmentarzu Matki Bożej Różańcowej. Obecnie znów znajduje się wmurowana w ścianę boczną kościoła, jak było to pierwotnie.

   Tego samego dnia w 1930 roku na murach szkoły talmudycznej w Sochaczewie (okolica parku przy Traugutta) odsłonięto podobną tablicę upamiętniającą miejscowych Żydów, mieszkańców Sochaczewa, poległych m.in. w walce z bolszewikami. Ta ostania tablica została zniszczona przez Niemców, podczas likwidacji getta sochaczewskiego. Nie ocalała. Wreszcie należy powiedzieć o planowanym wzniesieniu pomnika lub tablicy pamiątkowej mającego upamiętniać mieszkańców powiatu poległych w wojnie m.in. z „Rosją Sowiecką”. Miał on zostać wzniesiony na Placu Polskiej Organizacji Wojskowej (obecnie Plac Obrońców Sochaczewa). Miał upamiętniać czterech mieszkańców Sochaczewa poległych w walce z Rosją Sowiecką. Wszyscy czterej zginęli między majem a sierpniem 1920 roku. Byli to Wincenty Arent, Teofil Wodzyński, Antoni Miklaszewski i Albert Moszek. Zachowane liczne dokumenty z epoki stwierdzają, że mieszkali oni przy ulicach Kolejowej, Trojanowskiej, Traugutta i Staszica.

     Już w połowie lat dwudziestych XX wieku myślano o nadaniu jednej z nowoprojektowanych ulic imienia ks. Ignacego Skorupki, bohaterskiego kapłana, który zginął od kuli bolszewickiej. W ubiegłym roku autor niniejszego tekstu odnalazł dokumenty dotyczący nazwania i wytyczenia ulicy ks. Skorupki. Początkowo pojawiły się problemy z jej wytyczeniem. Z zachowanych licznie dokumentów znajdujących się w archiwach i u osób prywatnych wynika, że protestował długo dr Adolf Ossowski, przez którego posesję miała przebiegać ulica. Dopiero na jednym z posiedzeń Rady Miejskiej w 1927 roku radni rozpatrując koleje pismo dr Adolfa Ossowskiego, który protestował przeciw planom przeprowadzeniu „ulicy nowo zaprojektowanej Nr 35 przez jego posesję przez środek”, odrzucili jego sprzeciw po burzliwej dyskusji i postanowili „prośby dr Ossowskiego nie uwzględnić i zaprojektowanej ulicy Nr 35 nie skasować, ponieważ łączy ona ul. Traugutta z ul. Piłsudskiego i będzie przejściem do nowo budującej się szkoły”.

     Z kolei inne dokumenty znalezione przez autora dotyczą posiedzeniu Rady Miejskiej z  sierpnia 1930 roku, na której to Wacław Przedpełski, by uczcić dzień zwycięstwa z 15 sierpnia 1920 roku pod Radzyminem zgłosił wniosek by szosę Boryszewską nazwać ulicą 15 Sierpnia. Tak też się stało. Jednogłośnie 23-ma głosami obecnych „w uczczeniu dziesięciolecia pamiętnego dnia zwycięstwa pod Radzyminem w roku 1920 Rada Miejska uchwala nadać nazwę ulicy - szosa Boryszewska – ulicy 15 sierpnia”.  Po wojnie komuniści zmienili nazwę ulicy, o zgrozo na Feliksa Dzierżyńskiego. Obecnie znów nosi nazwę 15 sierpnia. Należy pamiętać skąd ta nazwa. Innym upamiętnieniem wydarzeń z 1920 roku była budowa i uroczyste odsłonięcie mostu na rzece Pisi właśnie na ulicy 15 sierpnia, ale o tym opowiem kiedyś indziej, bo to długa historia.

     Więcej informacji Szanowny Czytelnik znajdzie w najnowszej książce autora „Dzieje Sochaczewa”, t. 5: W dwudziestoleciu międzywojennych (1918–1939). A kolejne sensacyjne odkrycia autora, których na próżno nawet szukać w sochaczewskim muzeum (w tym oryginalne zdjęcia z lat 20-tych z Sochaczewa) znajdą się w publikacji noszącej jeszcze roboczy tytuł „Sochaczew. Przewodnik po nieistniejącym mieście”. Fotografia zbiory prywatne Ewa Poleska-Kosowska. Prawa autorskie do fotografii zastrzeżone.

 

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Autor tego artykułu: Blog Bogusława Kwiatkowskiego wyłączył możliwość komentowania.

e-Sochaczew.pl poleca filmy