Burmistrzowski „ostracyzm” .

/ 6 komentarzy
Zdjęcia i foto: Burmistrzowski „ostracyzm” . Radni i rady samorządowe sochaczew


fot. J.Ż. screenshot z filmu UM











Czy burmistrzowski „ostracyzm” wyedukował radnych miejskich?

Nie ma lepszego sposobu na zweryfikowanie zachowania i wypowiedzi ludzi z tupetem oraz takich, którzy szybciej mówią niż myślą, jak możliwość pozbawionego emocji odtworzenia rzeczywistego przebiegu zdarzenia z zapisu filmowego. Taką możliwość mają wszyscy zainteresowani tematyką i przebiegiem obrad sesji Rady Miejskiej w Sochaczewie. Transmisje umieszczone w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) na stronie internetowej miasta zawierają zarówno obraz, jak i treść wypowiedzi uczestników sesji. Ostatnia sesja Rady Miejskiej dotyczyła m.in. kilku kluczowych uchwał i obfitowała w różnice zdań oraz kontrowersyjne wypowiedzi decydentów. W efekcie końcówka sesji była nerwowa.


O co poszło?

W ostatnim numerze biuletynu miejskiego „Ziemia Sochaczewska” oraz na stronie internetowej miasta burmistrz Osiecki krytycznie wypowiedział się na temat postawy radnych opozycyjnych, którzy nie poparli w tegorocznych głosowaniach zwiększonych kosztów realizowanych przez samorząd inwestycji miejskich. Radni nie byli przeciwni ich realizacji, ale nie chcieli ponosić współodpowiedzialności za finansowe decyzje burmistrza i zwiększające się zadłużenie miasta. Stanowisko radnych opozycji przedstawiła w swoim artykule radna Jolanta Kulpa-Szczepaniak.

https://e-sochaczew.pl/n/bezwolnosc-i-bezrefleksyjnosc/61796

Nawiązując do poruszonej kwestii, radny Adam Kloch pod koniec sesji Rady Miejskiej w dniu 11 lipca br. zapytał burmistrza Osieckiego, „dlaczego w biuletynie samorządowym „Ziemia Sochaczewska”skrytykował radnych z opozycji, którzy mają inne zdanie niż burmistrz (2:05:47) oraz zasugerował, „aby każdy z radnych mógł zawierać swoje opinie w tym biuletynie”.


Kto użył słowa „ostracyzm”?

Przewodniczący Rady Miejskiej, nie pierwszy raz odbiegając od jego ustawowej roli, uszczypliwie poradził radnemu, aby „nie używał słów, których znaczenia nie rozumie”. Był błędnie przekonany, że słowa „ostracyzm” użył w wypowiedzi Adam Kloch. W rzeczywistości to burmistrz Osiecki, odpowiadając  radnemu, był autorem użycia tego słowa i nieporozumienia z nim związanego (2:06:41). 

https://hdsystem.pl/fms/video/index.php?streamName=sochaczewsesja 

Górnolotnie użyte słowo, burmistrzowi wydało się stosowne dla oceny wypowiedzi radnego Adama Klocha. Radny zaskoczony złośliwą insynuacją przewodniczącego przyznał, że nie zna słowa, więc nie mógł go użyć, czym spowodował wesołość radnych z koalicji rządzącej. Czy ich ironiczna reakcja była na miejscu? Czy tam rzeczywiście chodziło o ostracyzm i czy ironia właściwie została zaadresowana? Ja, po obejrzeniu transmisji z tej sesji miejskiej nie mam wątpliwości, że decydenci miejscy przesadzili i winni sa radnemu publiczne przeprosiny. Na szczęście można to sprawdzić w relacji filmowej z sesji. Mieszkańcy mogą powszechnie korzystać z możliwości oglądania przebiegu obrad i wierzę, że coraz częściej będą obserwować relacje filmowe on line oraz archiwizowane na stronie internetowej miasta, bo są to najbardziej obiektywne przekazy dotyczące ważnych decyzji w zakresie funkcjonowania samorządów lokalnych.


Jerzy Żelichowski, radny powiatowy - Bezpartyjni Samorządowcy

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (6)

JKSJKS
0
Burmistrz w swoim programie wyborczym obiecał wszystkim mieszkańcom Sochaczewa – obniżenie opłaty za ciepło, śmieci, wodę, kanalizację, darmową komunikację miejską póki, co mamy przed sobą podwyżkę cen śmieci. 12 głosami "za" tylko i wyłacznie radnych PiS i Sochaczewskiego Forum Samorządowego, na ostatniej sesji 11 lipca, przegłosowano podwyżkę cen śmieci dla mieszkańców Sochaczewa. Na stronie Urzędu Miejskiego pojawiła się ta informacja ale już bez wskazania, że są to głosy wszystkich radnych PiS i SFS (12 radnych). Czego się wstydzi Burmistrz i jego radni? (2019-07-14 19:03)
RouterRouter
0
jak na razie obiecanki idą w inną strone,a ciekawe kiedy będzie obiecywany od kilku lat most.? (2019-07-14 19:24)
krisdkrisd
0
Burmistrz obiecywał już wiele rzeczy. Poniżej fotka z kampanii w 2014 roku (2019-07-15 09:10)
jerzyk2205jerzyk2205
0
Przywołanie tego słowa w dyskusji o popełnionej przez burmistrza krytyce radnych z opozycji, było nieporozumieniem, strzałem kulą w płot!

Ostracyzm- czyli o jednej z form wykluczenia towarzyskiego


Ostracyzm kojarzy się nam ze starożytnością, a dokładniej ze starożytną Grecją. Była to znana praktyka polityczna, polegająca na przeprowadzeniu tajnego głosowania względem osoby lub osób, które podejrzewano o zagrażanie ustrojowi demokratycznemu.

Osoba taka była sądzona i skazywana na wygnanie na okres 10 lat. Wielu z nas mogłoby się wydawać, że takie działania w dzisiejszych czasach są abstrakcją. Nic bardziej mylnego. Ostracyzm w XXI wieku powrócił, tylko w nieco zmienionej formie.

Współcześnie oznacza towarzyski bojkot, czyli wykluczenie jednostki przez grupę. Spotykany jest zwłaszcza w miejscu pracy, gdzie uważany jest za jedną z form mobbingu.

Ostracyzm dawniej i dziś

Ostracyzm w starożytnej Grecji nazywany był sądem skorupkowym. Nazwa wzięła się od naczyń z gliny, na których wydrapywano imię osoby, podejrzewanej o sprzyjanie tyranii i zagrażanie demokracji. Każda ostraka, czyli niewielki gliniany kubeczek bądź dzbanuszek, podliczany był przez specjalnych urzędników. Wiele z takich naczyń zachowało się do dziś. Co ciekawe, nazywanie tej procedury sądem w dzisiejszym rozumieniu nie jest poprawne, ponieważ w przypadku ostracyzmu nie mieliśmy do czynienia ani ze stronami procesu ani trybunałem. Osoba skazana jednak musiała na 10 lat opuścić miasto, nie traciła jednak swoich praw ani majątku. W wyjątkowych sytuacjach, na przykład na wypadek wojny, mogła wcześniej powrócić.

Mimo iż o sądzie skorupkowym możemy już dziś tylko przeczytać w książkach od historii, z terminem ostracyzmu spotykamy się do dnia dzisiejszego. Obecnie nazywamy tak bojkot towarzyski, czyli sytuację, w której jednostka zostaje odrzucona przez grupę lub w ogóle do niej nie przyjęta. Takie wykluczenie sprawia, że niemożliwe jest udowodnienie winy "skazanemu", często jest ono bezzasadne.

Przyczyny ostracyzmu społecznego

Skąd się bierze współcześnie ostracyzm społeczny, czym jest spowodowany? Psychologowie nie potrafią tego jednoznacznie określić, na postawienie kogoś przed takim "sądem skorupkowym" składać się może wiele czynników. Zapewne każdy z nas słyszał określenie kozła ofiarnego, które funkcjonuje w wielu grupach społecznych.Ostracyzm działa podobnie: grupa wybiera "ofiarę", którą wyklucza lub nie dopuszcza do funkcjonowania w grupie.Antypatia może być spowodowana zazdrością, pobudkami światopoglądowymi lub odmiennością danej osoby, na przykład inne zdanie na dany temat, inny kolor skóry, pochodzenie, inna orientacja seksualna lub oryginalny, wyróżniający się styl bycia.

Przejawy ostracyzmu

Jak przejawia się ostracyzm? Po czym poznać, że grupa nas nie akceptuje, odrzuca nas? Oznaki zazwyczaj są jasne i nietrudne do dostrzeżenia.Zazwyczaj wykluczenie nie ma charakteru agresywnego lecz lekceważący. Grupa zdaje się nie dostrzegać jednostki, osoba dana jest pomijana, często traktowana "jak powietrze", pomija się ją przy zaproszeniach, nie odpowiada na jej pytania, przerywa, gdy coś mówi. Jej odpowiedzi mogą być również krytykowane, wyśmiewane.

Ostracyzm w pracy

Z ostracyzmem społecznym bardzo często mamy do czynienia w pracy. Uznawany jest on za jedną z form mobbingu. Najczęściej ostracyzm stosowany jest przez pracownika lub grupę i wymierzony w stronę innego zatrudnionego. Rzadziej spotykamy ostracyzm na linii pracownik - pracodawca. Prześladowany pracownik - zgodnie z powyższym akapitem - jest ignorowany przez kolegów, nie zaprasza się go na wszelkie nieformalne spotkania, nikt nie liczy się z jego zdaniem, zdarza się nawet, że współpracownicy przerywają jego wypowiedź. W skrajnych przypadkach pracownika takiego nie pozdrawia się, nikt nie odpowiada mu "dzień dobry" ani "do widzenia". Jednostka taka żyje i pracuje w środowisku silnie stresogennym, wzrasta napięcie, osoba traci zapał i motywację do pracy.

Cierpi zarówno prześladowca, jak i ofiara!

Najnowsze badania prowadzą do bardzo interesujących wniosków. W przypadku ostracyzmu i mu podobnych,cierpienie dotyczy zarówno ofiary, jak i oprawcy. Jest to oczywiście cierpienie różne, o odmiennym podłożu. U ofiary ból psychiczny związany jest z prześladowaniem, wzmożonym stresem oraz niechęcią, odczuwaną ze strony grupy. Z kolei oprawca doświadcza po pewnym czasie silnego dyskomfortu - żyjąc zgodnie z presją grupy i stosując wobec ofiary opisywaną formę mobbingu - żyje bowiem w poczuciu winy i wstydzie.

Ostracyzm współcześnie - jak sobie z nim radzić?

Masz podobne doświadczenia? Grupa znajomych lub kolegów z pracy wyraźnie Cię ignoruje? A może jest w twoim najbliższym środowisku ktoś, kogo grupa traktuje jak "kozła ofiarnego"? Bez względu na to, czy mamy do czynienia z ofiarą czy prześladowcą - cierpią obie strony - i potrzebują fachowej pomocy. W przypadku ostracyzmu w wielu przypadkach wystarcza szczera rozmowa w celu oczyszczenia atmosfery ale nierzadko niezbędna jest pomoc specjalisty. Długotrwały mobbing może bowiem mieć negatywne skutki dla funkcjonowania jednostki, bez względu na to, czy jest prześladowana czy jest drugą stroną. U ofiary nasila się stres, pojawia się zniechęcenie, spadek nastroju, izolacja z życia społecznego. Stan taki grozi między innymi depresją. Z kolei oprawca po pewnym czasie może zacząć odczuwać wstyd, wstręt do siebie ale presja grupy będzie wymagała od niej dalszego postępowania na rzecz wykluczenia ofiary.

Autor: psycholog Monika Kornaś (2019-07-16 22:05)
hubertus63hubertus63
0
Widać że taktykę którą obrał burmistrz wraz z przewodniczącym to ośmieszyć każdego kto ma inne zdanie niż oni nie odpowiadać konkretnie na zadane pytania tylko mówić o wszystkim i o niczym można to sprawdzić na nagraniach z sesji. (2019-07-16 23:41)
jerzyk2205jerzyk2205
0
Racja @hubertus63. Wywody burmistrza na temat braku PSZOK w Sochaczewie były tego doskonałym przykładem. Burmistrz w dyskusji strofował radnego, że sugeruje lokalizację PSZOK w Chodakowie, ale radny wyraźnie zdementował tę nieprawdę ripostując, że "od wskazywania lokalizacji takiego punktu w mieście jest burmistrz". Władze miejskie twierdzą, że chronią Chemitex przed śmieciami, ale po przetargach organizowanych w imieniu prawie wszystkich gmin powiatu przez Gminę Teresin, a poźniej przez Gminę Sochaczew, segregowane śmieci z powiatu, w tym również miejskie, były przywożone do PSZOK na terenie Chemitexu!!! (2019-07-18 23:26)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy