Być gościnią, być ministrą... - jak żeńskie końcówki kreują rzeczywistość?

/ 32 komentarzy
Zdjęcia i foto: Być gościnią, być ministrą... - jak żeńskie końcówki kreują rzeczywistość?  Edukacja sochaczew

Miłość do polszczyzny w moim przypadku pojawiła się w momencie, kiedy zauważyłam, że to nie literatura, gramatyka i inne mało przydatne pierdzielusy zapisane w podstawie programowej, ale sam język ma tę moc, moc sprawczą. Użycie różnych wyrazów, różnych form, różnych końcówek zmienia zupełnie sens wypowiedzi i poniekąd kreuje rzeczywistość, w jakiej żyjemy. I to jest ten myk, którego nie zna żadna inna nauka. Ocieranie się językoznawstwa o psycho- i socjolingwistykę pokazuje w jakim kraju tak naprawdę żyjemy, a ponieważ żyjemy w kraju bardzo konserwatywnym, patriarchalnym i dyskryminującym nawet za krzywe spojrzenie, stąd wypieramy coraz częściej żeńskie końcówki – wymysł feministek, które zdejmują staniki na ulicy i nie golą nóg. Ja tam lubię być redaktorką, a nogi golę.

Oblały mnie zimne poty żenady, kiedy pierwszy raz zwrócono się do mnie per „pani redaktor”. Gdyby Rada Języka Polskiego ogłosiła konkurs na najgorszy zwrot ostatnich kilku lat trudno przewidzieć czy wygrałyby zdradzieckie mordy czy pani redaktor – oba, swego rodzaju, obrzydliwe. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z równie ignoranckim zwrotem niż ten, do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać, po szkolnemu, jaką autor miał intencję – obrazić czy wznieść na piedestał ten, i tak niewdzięczny, zawód. Tak czy inaczej, o ile obelga niezła, o tyle robienie dobrze zostawmy komuś innemu. Zupełnie nieuzasadnione, w moim mniemaniu, jest używanie wyrazu redaktor zamiast redaktorka, biorąc pod uwagę również to, że jest to zawód raczej sfeminizowany. Analogicznie powinniśmy mówić pani nauczyciel, pani pielęgniarz lub pani kasjer. Absurdalne i ostro niepoprawne, a przy zrównaniu formy mianownika i wołacza – kipiące pretensjonalnością. Innymi kwestiami są właśnie, wspomniane nieco wcześniej, aspekty: psycho- i socjolingwistyczny. Ten zwrot wywołuje u mnie tylko jedno ikoniczne skojarzenie – nogi pani redaktor (a czasem nawet z wzdłużeniem – redaktór) Jaworowicz w pewnym programie telewizji propagandowej. Spuśćmy na to kurtynę milczenia.

Formy ministra, gościni, socjolożka czy architektka już nie tylko budzą emocje jak na grzybobraniu, ale też są uznawane za zamach na powagę wykonywanego zawodu i nachalnie narzucają ideologię gender. Co więcej, są poprawne i zostaną poprawne. Kiedyś jeden z moich ulubionych rysowników, Andrzej Milewski, zamieścił mem, w którym pingwin tłumaczył pojęcie nietolerancji: „Jeśli nie tolerujesz laktozy, to po prostu nie pijesz mleka. A nie golisz łeb i ganiasz po mieście krzycząc jebać krowy”. I tak też jest z żeńskimi końcówkami. Nie tolerujesz innowacji (znanych od czasów dawnych, ale nielubianych) - nie używasz, a nie dorabiasz kolejną magiczną historię zamachu na tradycyjne wartości i niedowartościowanych mężczyzn. Jeśli już natomiast decydujemy się na używanie żeńskich form trzeba pamiętać żeby nie wpaść w pułapkę – niektóre końcówki jak ica/yca mogą wywoływać negatywne skojarzenia, a sufiks -ka w niektórych wyrazach jest sufiksem dodawanym przy tworzeniu nazw narzędzi, więc należy szukać innego rozwiązania. Tutaj brak miejsca na metodę zero-jedynkową. Język najlepiej sam się reguluje.

Kiedy ponad miesiąc temu Olga Tokarczuk została noblistką, profesor Jerzy Bralczyk zwrócił uwagę, że jest ona najlepszym polskim pisarzem, gdyż wyraz pisarka, sugerowałby, że jest najlepszą ze wszystkich piszących kobiet, a nie ogółu osób, które piszą. Jak już wspomniałam, to język konstruuje rzeczywistość, w której żyjemy. Ja wolę żyć w rzeczywistości, w której Tokarczuk bez oporu może być najlepszą polską pisarką, Skłodowska-Curie chemiczką, a ja publicystką.

 



2
Oceń
(4 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (32)

zbigsochzbigsoch
+6
Jest mi obojętne czy to pani redaktor, czy redaktorka,ważne czy pisze (mówi) mądrze czy głupio. (2019-11-19 13:33)
wkurzonywkurzony
+2
Szanowna Pani

Jak sądzę dzieli nas wiele lat a także spojrzenie na rzeczywistość. W Pani plebiscycie z całą pewnością wygrałyby "zdradzieckie mordy". W zwrocie "pani redaktor" nie widzę nic obraźliwego. Był używany zapewne już wtedy gdy Szanowna Pani, jak to mówią, pieluchę w zębach nosiła i nikt się o niego nie obrażał. Wręcz przeciwnie, bo ten zawód, mimo wszystko, cieszył się wtedy szacunkiem. Proponuję więc nie rozdzierać szat i nie patrzeć z politowaniem na ludzi, którzy tego zwrotu używają. Na pewno nie chcą w ten sposób Szanownej Pani dokopać. (2019-11-19 14:33)
zuziazuzia
-4
@wkurzony, czy zmiana na "pani redaktorko" to oznaka braku szacunku do zawodu? Tam, gdzie to możliwe, a nawet całkiem naturalne, jestem zwolenniczką (nie zwolennikiem) dodawania żeńskich końcówek do nazw zawodów ;) (2019-11-19 14:47)
robroyrobroy
+3
kiedyś to było jasne

-lekarz-Pani doktor

dyrektor-Pani dyrektor

profesor-Pani profesor

żona doktora-Pani doktorowa

żonadyrektora-Pani dyrektorowa

żona profesora-Pani profesorowa

Pani wójtowa,sołtysowa burmistrzowa

komu to przeszkadza?

(2019-11-19 16:48)
maqrtamaqrta
+2
Nie mam problemu to go sobie znajdę. Czy tak Pani redaktorKO? Jeśli ktoś potrzebuje takiego tytułowania to często wynika to z kompleksów. (2019-11-19 18:16)
maqrtamaqrta
+2
Nie mam problemu to go sobie znajdę. Czy tak Pani redaktorKO? Jeśli ktoś potrzebuje takiego tytułowania to często wynika to z kompleksów. (2019-11-19 18:16)
ShitmonsterShitmonster
+4
Tirowiec - Tirówka? (2019-11-19 18:27)
gajgaj
+3
wystaczy przed nazwą wykonywanego zawodu dodać - pani i nie ma zamieszania

pani profesorka

pani lekarka

pani kierowniczka itp.

A że czasami można inaczej taki zwrot interpretować niż grzeczność w stosunku do osoby np. pani kierowniczka może znaczyć, że ta kierownica jest tej pani...? :)

W mowie pełno jest różnych kobinacji słów które nie są jednoznaczne. Trochę czasu i przestanie się zwracać na to uwagę. (2019-11-19 18:51)
zuziazuzia
+1
@maqrta, dlatego ja preferuję, po prostu Zuzia ;) (2019-11-19 21:17)
mefistomefisto
+3
Jesteś dziewoją czy dziewką?Określenia znane od setek lat ,czy są obraźliwe?Mogły by wrócić do słownika potocznego. (2019-11-19 21:53)
glutengluten
+4
mysle ze redaktorka zuzia to sluchaczka radiowej trojki a insiracja do tematu byla audycja redaktora kuby myle sie ?? (2019-11-20 05:20)
zuziazuzia
-1
@gluten, mylisz się ;) (2019-11-20 06:52)
anomaliaanomalia
+4
Nie uważam , żeby wciskanie wszędzie, gdzie się da (nawet, gdy to nie brzmi dobrze) żeńskich końcówek/form było przejawem nowoczesności, tudzież walki z patriarchatem, dyskryminacją i konserwatyzmem.

Być może w przyszłości język polski wyewoluuje tak, że te końcówki/formy będą mniej razić. Kto to wie? Są języki, gdzie te same rzeczy określane są innymi rzeczownikami i czasownikami – w zależności od tego, czy mówi o nich kobieta czy mężczyzna.

Póki co, gościni i ministra brzmią dla mnie jak potworki językowe. Pierwszy raz zasłyszane czy też bez kontekstu są kompletnie niezrozumiałe, a więc nie spełniają swej roli.

Poza tym wydaje mi się, ze czy innym są nazwy zawodów: kasjerka, nauczycielka czy nawet ostatnio coraz częściej słyszane psycholożka, architektka (marynarka jednak brzmi dwuznacznie i nie koniecznie dumnie – jak na kobietę pływającą po morzu by przystało), a czym innym formy grzecznościowe w wołaczu stosowane w odniesieniu do kobiet wykonujących pewne zawody lub funkcje. Do lekarki nie zwróciłabym się per ‘pani doktorko’, do wykładowczyni/nauczycielki ‘pani profesorko/magisterko’, a do dziennikarki (!) ‘pani redaktorko’.



Takie są moje odczucia, jako użytkowniczki (!) języka (nie jestem dyplomowaną polonistką (!)) (2019-11-20 09:41)
KStkuKStku
+4
Witam, Pani/Panienko Zuzanno  raczy mi wytłumaczyć było nie było wciąż kobiecie nieco starsze jod Pani, już babce czworga wnucząt, nadal żonie, w czym Pani widzi problem? Do czego w szaroburej rzeczywistości jest on Pani potrzebny – niezbędny? Jak ktoś tu napisał bardzo mądrze ! „Nie mam problemu to go sobie znajdę. … Jeśli ktoś potrzebuje takiego tytułowania to często wynika to z kompleksów. (2019-11-19 18:16)”, a i ja z doświadczenia wiem, ze jak ktoś cierpi na brak zajęcia, ma kompleksy lub niską samoocenę to doszukuje się różnych, różniastych problemów niestety i to jest stara prawda.

„…  ministra, gościni, socjolożka czy architektka…”, może także: poseł - posłanka, senator - senatorka, marszalek - marszalkini, prezydent - prezydentka, kierowca - kierowcini (może kierownica) bo kierowniczka to być może też kierownica od malego dziecinnego rowerka! tokarz – tokarka ale tokarka to nazwa maszyny, alfons – alfonsini, taksiarz – taksiarka/ taksiarkini, kopacz – kopaczka lub koparka, masarz – masarka czy masażystka ? dziadek – dziadkini (dlaczego babcia, skoro jest kobieta nie baba?), biolog – biolożka, jak facet gej to dlaczego kobieta lesbijka a nie gejka? Więzień – więźniarka (przecież to nazwa pojazdu), tirowiec – tirówka czy tirowkini? burmistrz – burmiścini, burmitrzka ? wojt – wojcini, wójtowa to żona wójta, wójtówna to córka. Wystarczy głupot.

Te odmiany to podobnie jak dziś niektórzy mówią „chłopacy”, a to błąd ! ogromny błąd ponieważ nie ma w słowniku polskim słowa „chlopac” a jest chłopiec  (male dziecko płci męskiej) lub chłopak, czyli wymawiać należy „CHŁOPAKI” ! Podobnie z odmianą nazwisk: Pan Kowalski – Pani Kowalska, Pan Nowak – Pani … Nowaczka NIE,  Nowakowska NIE bo już inne nazwiska Nowakowa też błąd !?

Mnie nic tak jednak nie irytuje w radio czy w TV, jak wypowiedzi niektórych (95%) dziennikarzy – dziennikarek, redaktorów – redaktorek podczas których  z np. 5-minutowej relacji 2 minuty to „yyyyyy”, „eeeeee”.

Pozdrawiam Panią/Panienkę i życzę Pani redaktorce, a może redaktorkini ? znalezienia poważnych tematów, takich życiowych nie zbędnych społeczeństwu wychowującemu dzieci by miał kto na ich emerytury w przyszłości płacić (bo dla starego kawalera lub starej panny , właśnie dlaczego panny a nie kawalerki? nie będzie miał kto płacić). P.s. chciałam też zauważyć, że przytaczane zwroty „jebać krowy” i „zdradzieckie mordy” nie świadczą dobrze o zasobie słownika polskiego Pani publicystki, a może publicistkini?! informacja zamieszczona na temat golenia nóg też jak dla mnie jest mało interesująca, tak na marginesie każdy goli sobie co chce i jak chce.

  (2019-11-20 09:42)
zuziazuzia
-4
KStku, Sznowna Pani, jak widać wiek nie świadczy o znajomości polszczyzny. Po pierwsze, "witam" jest szalenie niepoprawny, bo wskazuje na jakąś bliższą relację pomiędzy jedną a drugą osobą, dlatego zacznę neutralnym: Dzień dobry! Zwrot "panienko" natomiast jest nacechowany stylistycznie i też raczej się to nie używa (panienka to mała panna, a ja jestem tylko panną). Nie wszystkie nazwy żeńskie są tworzone od nazw męskich - dlatego jest babcia i dziadek, matka i ojciec (w niektórych gwarach kobieta występuje jako baba np. w śląszczyźnie) Gej i lesbijka to zapożyczenia, a poza tym funkcjonują podobnie jak babcia i dziadek, matka i ojciec (to nie nazwy zawodów - żeńskie końcówki stosujemy do nazw zawodów wykonywanych przez kobiety!). Forma "chłopacy" jest jak najbardziej poprawna, nie ma w polszczyźnie słowa chłopac, ale następuje alternacja k:c. Chłopacy to starsza forma, niezwykle wdzięczna, dlatego często uznawana za niepoprawną. Tworzenie nazw zawodów żeńskich jednak, proszę zostawić ludziom kompetentnym, którzy znają zasady poprawnego tworzenia różnych nazw w polszczyźnie i oprócz własnego widzimisię biorą pod uwagę normę i system. (2019-11-20 10:55)
jakubowejabluszkojakubowejabluszko
+2
Dzień dobry! By nie zostać skrytykowanym podobnie do Pani "KStku" przez jakże wybitną poliglotkę (prawie na skalę swiatową) Pannę Zuzannę zacząłem od w/g Jej Wysokości formy neutralnej. Jednak jako męski szowinista jak za pewne nazwie mnie Panna Zuzanna uważam, że jest sporo innych ważnych w naszej ojczyźnie problemów od tego sztucznego ktory zostal tu poruszony. Nadal w kraju panuje bieda (gdyby jej nie bylo jaki cel byłby "swiątecznej paczki"?), sluzba zdrowia dzial slabo bo ile byśmy na nią nie wpłacili to jedyne co się zmieni to na + liczba urzędników w NFZ lub wielkość ich uposażeń i nagród, smog w miastach - w końcu naście mln pojazdów dzienniie na polskich droogach, w maszym mieście - niedoświetlone przsejścia, korki, drogie śmieci, droga woda itp. To są problemy nurujące Polki i Polaków, a Panna Zuizanna siedząc samotnie w pokoju rozmyśla co by tu jeszcze kontrowersyjnego i malo istotnego wymyślić. Proszę sie nie obrażać, ale Panie "KStku", "anomalia" i "maqrta" mają nie 100 (stu) a 1000% rację. Czas chyba zająć się czymś bo czas ucieka ! Mimo mojego mlodego jeszcze wieku mnie też nie interesuje gdzie , co , kiedy i jak Panna sobie goli! Czyli nie dość, ze problem sztuczny to i iinfo zbędne ! (2019-11-20 11:26)
maqrtamaqrta
+2
@zuzia przecież napisała, że kompleksów nie ma i tytułowania nie potrzebuje, po czym obraża Panią, że się spoufala formą "witam". Zaprzeczasz sobie Zuzia. (2019-11-20 11:46)
maqrtamaqrta
+2
Pseudofeministyczny bełkot. Bo feminizm to było Coś. Walka o prawa wyborcze, o możliwość pójścia do pracy i wiele, wiele innych ważnych spraw. Nie o to czy rozkraczonego w metrze mężczyznę należy ukamienować. Teraz gdyby ktoś mnie nazwał feministką poczuła bym się obrażana. (2019-11-20 11:51)
zuziazuzia
-2
@jakubowejabluszko, poliglotka to kobieta władająca wieloma językami. Ja staram się przynajmniej ojczysty znać porządnie ;) (2019-11-20 11:58)
zuziazuzia
-2
@maqrta, to nie obraza, a językowa wskazówka. Użycie "witam" zakłada wyższość osoby, która tej formy używa. Jest zwyczajnie nieelegancka i rażąca. (2019-11-20 12:14)
KStkuKStku
+2
W przeciwieństwie do Panny Zuzi ja ponownie Pannę WITAM ! Słowo pisane jednego z zacnych profesorów polonistyki (a skoro Panna dopiero kończy wydział polonistyki to do profesury jeszcze kawałeczek drogi jest przed Panną!) cytuję: „Witam …od jakiegoś czasu słowo to stało się ulubionym zwrotem rozpoczynania korespondencji e-mailowej, powitania w parku, na ulicy itp…. z zasady internauci nie łączą go w żaden sposób z formułą grzecznościową związaną z przyjmowaniem kogoś w domu, tylko traktują je jako określenie neutralne, które nikogo nie powinno obrazić… Witam, niewątpliwie stało się modyfikacją słowa witaj”, którego z Panów profesorów to niech Panna sobie poszuka, a my tu jesteśmy tymi „internauci”. Widać wyraźnie, jak Pannie Zuzi zależy na „zabłyśnięciu” wg niepisanego wzoru wielu dzisiejszych błędnie nazywanych „celebry ta/celebrytka” ludzi wychodzących z założenia „niech o mnie nie ważne jak mówią byleby mówili” Samo zwracanie uwagi w sposób jaki Panna to czyni świadczy o bucie, pysze i arogancji. Jak Panna będzie traktowała ludzi jak już Panna skończy te studia. Skoro już gdzieś przewija się Panny idol Pan M. S. to proszę zrobić to samo co On w 1990 roku następnie zając się rodziną nie tematami zastępczymi :

NAZYWNICTWO - https://e-sochaczew.pl/n/byc-goscinia-byc/63280

WOLNOŚĆ - https://e-sochaczew.pl/n/wolno-nie-wolno/63202

LBGiT kolejny raz- https://e-sochaczew.pl/n/pojdziemy-gdy-zabrzmi/63015

APOLITYCZNOŚĆ - https://e-sochaczew.pl/n/miales-chamie/62918

LBGiT - https://e-sochaczew.pl/n/pomiedzy-czlowiekiem/62180

Skoro jednak nie zna Panna slow Pana Profesora widocznie słaba z Panny polonistka lub nie uważała Panna na wykładzie, a może świadomie pomija fakt istnienia tych słów ? Na tym etapie zakończę z Panną dyskusję, nie widzę większego sensu, moje dzieci, moi wychowankowie i uczniowie dziś już są dawno po studiach, niektórzy nawet mogą pochwalić się doktoratami (nie , nie, nie uczyłam w Sochaczewie i nie języka polskiego), ale ogłady mają sporo więcej, o kulturze i szacunku nie będę może wspominała, ale Panna ma zadatki na tzw. „celebrytkę”

  (2019-11-20 12:32)
zuziazuzia
-2
@KStku, słowa profesora nie świadczą o tym, że jest to poprawny zwrot, tym bardziej, że są to słowa wyjęte z kontekstu. Argument spalony. Każdy językoznawca ma podobne odczucia co do sformułowania "witam", na których ja się opieram, wystarczy trochę poczytać - np. opinię profesora Bańko w internetowej poradni językowej PWN. Skoro pewna wiedza jest w Pani mniemaniu oznaką pychy, to jak słusznie Pani zauważyła, dalsza dyskusja nie ma sensu, zaoszczędźmy sobie i innym Pani błędnych teorii językowych. (2019-11-20 12:47)
jakubowejabluszkojakubowejabluszko
+2
Panno Zuzanno, ja się nie chwalę, ale mając podstwową wiedzę z psychologii (kilka lat studiów) rzeczywiście przemawia przez Wać Pannę zarozumiałość i brak jakiejkolwiek tolerancji ws. języka potocznego, a przecież w swoich publikacjach tu na esochaczew nawołuje wręcz Panna do tolerancji. Jak to jest ? od innych osob oczekuje Panna tolerancji nie dając nic w zamian od siebie? przecież to krystalicznie czysta hipokryzja ! Chcialem zapytać - zwracając Pani "KStku" uwagę na temat slów Panienka/Panna, prawie obrażając sie na zwrócenie się do Panny "Panienko" chciała Panna podkreślić swoją doroslość, dojżalość czy starość ? Ja byłbym jeszcze 3 lata temu dumny jakby mnie ktoś nazwał "młody kawalerze" chć blisko 30-ka! Nawiązujac do ostatniego wpisu Panny - (2019-11-20 12:47), chciałbym w nawiązaniu do językoznawców zapytać o to czy miała Panna jakieśi zajecia na uczeln dot. kultury traktowania innego czlowiekai? Panna tu próbuje nam pokazać swoją bigłość w zakresie językoznawstwa i polonistyki to ja zadam pytanie dot naszej Konstytucji i Art 197 - czy wg językoznawców i polonistów treść tegoż Art można interpretować czy jest ona jasna, klarowna i nigdzie nikogo oprócz odpowiedniej Ustawy nie odsyla jak np w Art 42.1 odsyla nas do prawa międzynarodowego? Inne także nas odsyłają, ale czyh ten konkretnie 197, lub ten Art 32 pkt 1 i 2 lub Art 18 , o ile ja umiem czytać ze zrozumieniem to Art 18 i 32 nawet do Ustaw nie odsyłają - są dosłowne ! co na to Panna polonistka ? (2019-11-20 13:31)
maqrtamaqrta
+3
@zuzia brak Ci pokory, ale życie cię jej nauczy. Jesteś zrozumiała i dość już zgorzkniała jak na swój wiek, smutne. (2019-11-20 13:36)
gajgaj
+2
 :) No dobrze

Ale dlaczego akurat tokarka a nie np. tocznia?

Wtedy mielibyśmy pana tokarza i panią tokarkę i nikt by się na taki zwrot nie krzywił. (2019-11-20 17:37)
marcpromarcpro
+1
Szanowna Pani Redaktor,

(chociaż pewnie dla autorki bardziej poprawne byłoby: Szanowna Pani Redaktorzyno)



Całkowicie zgadzam się z innymi, że ewidentnie mamy sezon ogórkowy w redakcji skoro takie wierszówki am powstają.



Ale wracając do meritum:

Jak czytam takie feministyczno-lewackie artykuły, które na siłe próbują znaleźć problem tam gdzie go ewidentnie nie ma, to od razu przychodzą do głowy dwa takie oto teksty.



Pierwszy to cytat z klasyki polskiego kina:

(2019-11-20 19:39)
marcpromarcpro
+1
No i drugi, to klasyk Ś. P. prof. Bogusława Wolniewicza:



(2019-11-20 19:41)
mefistomefisto
+1
Jesli miałbym stworzyć na podstawie panny twórczości portret psychologiczny autorki to rysuje mi się taki obraz:Jest weganką,kocha zwierzęta,popiera aborcję na życzenie,może nawet eutanazję,jest za invitro opłacanym przez państwo,chce opodatkować KK,wszelkie prawa dla LGBT+,edukacja seksualna dla niemowląt .Jesli coś pominąłem to proszę dopisać. (2019-11-20 20:28)
marcpromarcpro
+1


(2019-11-20 20:28)
marcpromarcpro
+1


(2019-11-20 20:34)
gajgaj
-1
..................................marcpro

co z tobą

podobno koserwatyści szacunek dla kobiet "wyssali z mlekiem matki"

a tu takie kwiatki.............................. (2019-11-20 20:59)
robroyrobroy
+1
@mefisto ,Zuzia to prowokatorka,wcale nie musi być zła,jej "felietony" wzbudzają skrajne emocje,nie chce być grzeczną dziewczynką,i dobrze,czasami trzeba trochę pieprzu i soli żeby smakowało,Zuzia dorzuciła trochę chili i zaowocowało to gorącą dyskusją, o takich Zuziach spiewał Metz-"Naprawdęjaka jesteś nie wie nikt. Bo tego nie wiesz nawet sama Ty ",no chyba że jej kot wie (2019-11-21 19:00)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy