Ciemno i głucho, czyli iluminacja na Zamku

/ 2 komentarzy
Zdjęcia i foto: Ciemno i głucho, czyli iluminacja na Zamku Inwestycje sochaczew

W roku 2013 realizowany był projekt pn. „Zagospodarowanie nadbrzeża Bzury wraz z zabytkowymi ruinami Zamku Książąt Mazowieckich oraz Parkiem Podzamcze w Sochaczewie – etap I – Zabezpieczenie i umocnienie Wzgórza Zamkowego”. W ramach tego projektu na wzgórzu miało zostać zamontowane m.in. oświetlenie i nagłośnienie. Wszyscy określali to mianem „iluminacji”. Rozpisano przetarg i przeznaczono na ten cel 140.000 zł. Czy to oznacza, że możemy zorganizować na wzgórzu widowisko światła i dźwięku?

Nie do końca. Przynajmniej nie takie show, jakie zakładał „Program funkcjonalno-użytkowy oświetlenia wzgórza zamkowego w Sochaczewie”. Idee były wzniosłe, bo program zakładał instalację oświetlenia iluminacyjnego ruin zamku i instalację podświetlenia oraz nagłośnienia dziedzińca, schodów oraz ciągów pieszych! Zamek robiłby naprawdę wielkie wrażenie, kiedy np. na 11 listopada zabrzmiałby tam hymn, a na murach zaczęłaby falować biało-czerwona smuga światła.

Nie w tym ambaras, aby wszyscy na raz
Z dokumentacji wzgórza zamkowego jasno wynika, jak prowadzono pracę w 2013 roku. Musiał być to niemały bałagan, skoro jednocześnie pracowali archeolodzy, konserwatorzy, specjaliści od robót ziemnych i do tego elektrycy i elektronicy. Wszyscy pracowali w jednym czasie i tak naprawdę, to tylko sobie przeszkadzali. Sam wykonawca instalacji zaznaczył, że decyzje inwestora (Urzędu Miasta) „zniekształciły pierwotną koncepcję oświetlenia iluminacyjnego”. Oczywiście jest to ujęte bardzo delikatnie, bo z pierwotnego planu zostało niewiele.

Plany, a rzeczywistość
W efekcie po zewnętrznej stronie murów zamontowano podświetlenie RGB oraz specjalny sterownik, aby móc tymi lampami sterować. Jeżeli chodzi o iluminację, to tyle. Z głośników udało się założyć tylko dwa czarne słupy w najbardziej oddalonych od siebie pomieszczeniach ruin. Gdyby ktoś się zastanawiał, dlaczego one tam stoją, to wewnątrz są kable głośnikowe. Nie pozwolono wykonawcy stawiać słupów pod oświetlenie, ale pozwolono mu postawić dwa metrowe słupy w wewnątrz ruin. Gdzie tu sens? Tym bardziej że na schodach, cięgach pieszych, ani na dziedzińcu nie ma żadnego głośnika, a program zakładał coś innego. Po oddaniu wzgórza, 11 listopada, odbył się pokaz Światło-Dźwięk, ale autorzy nie korzystali z zamontowanego sytemu tylko z własnego oświetlenia i nagłośnienia, co całkiem dyskwalifikuje wykonanie projektu stałej iluminacji Zamku, jako udaną inwestycję.

Tu nie działa i tam nie działa
Sam ten sterownik to dla firmy konserwującej oświetlenie w mieście wyzwanie. Elektrycy z małych firm zazwyczaj nie zajmują się instalacjami iluminacyjnymi, więc wzgórze powoli gasło. Z każdą uszkodzoną lampą, gasły też nadzieje na iluminacje. Około października wzgórze pochłaniała już niemal całkowita ciemność. W oprawach lamp RGB widać było skraplającą się wodę.

Nadzieja zgasła
Kilka tygodni temu dokonano przeglądu i renowacji oświetlenia. Wymieniono sporą ilość żarówek, ale niestety, zamiast naprawić, to zamieniono lampy RGB, które podświetlały mur od strony cmentarza na zwykłe lampy LED, które mogą świecić tylko jednym kolorem światła. Renowacja zamieniła się w modyfikację i dostaliśmy zamek z iluminacją na jednej ścianie. Jedyny pozytywny aspekt tych działań, to barwy Sochaczewa, które na jedną noc zaświeciły na narożniku od strony mostu.

Miałeś chamie…
Jeżeli specjaliści sygnalizowali, że coś jest nie tak, to trzeba było ich posłuchać. Urząd Miasta ogłosił przetarg na Lexusa, a potem zażyczył sobie okrojenie go do Smarta. Okablowanie – wybrakowane, bo jest tylko do oświetlenia i dwa kable głośnikowe. Głośniki – nie ma, iluminacja – trochę jest, ale bardziej nie ma, bo zażyczono sobie jednolite, ciepłe światło. Po co takie kombinacje? Ciekawe czy choć raz użyto tego systemu? Zapewne znów od obecności iluminacji zależało otrzymanie kilku punktów przy ocenie projektu. Piszący projekty są w stanie zrobić wszystko, żeby tylko uzyskać pieniądze, ale realizacja takich kosmicznych założeń, wielokrotnie okazuje się niemożliwa. W tym przypadku Ratusz przerosła budowa i pomysł na użytkowanie systemu dźwięku i światła, który miał sprawić, że nasz największy zabytek przyciągałby prawdziwe tłumy. Przecież są jeszcze projektory, lasery i wiele innych dodatków, ale do tego potrzeba wyobraźni.

 



4.2
Oceń
(5 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

plastekplastek
0
Standard w naszym mieście. (2015-12-18 17:02)
dragon36dragon36
0
lipa wielka i jeszcze ochrona pilnuje . (2015-12-19 15:56)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy