Czego mieszkańcy Sochaczewa oczekują od burmistrza?

/ 7 zdjęć
Zdjęcia i foto: Czego mieszkańcy Sochaczewa oczekują od burmistrza? Wybory samorządowe 2014 sochaczew
+2

Z cyklu 7 pytań do kandydatów na burmistrza Sochaczewa – vol. 6

 

Przedstawiamy odpowiedzi na kolejne, 6 już pytanie, jakie zadaliśmy kandydatom na burmistrza w specjalnej ankiecie wyborczej.

 

Czego mieszkańcy Sochaczewa przede wszystkim oczekują od burmistrza swojego miasta?

 

Bogumił Czubacki:

Sochaczew jest miastem o wieloletnich zaniedbaniach, które rzutują na jego niską atrakcyjność  inwestycyjną. Dobre położenie komunikacyjne miasta do tego nie wystarcza, ponieważ każdy duży inwestor oczekuje dobrego wyposażenia w media oraz życzliwego klimatu. Dlatego kluczowym wyzwaniem dla przyszłości miasta było wykonanie pełnego skanalizowania Sochaczewa, dającego szansę na lokalizację nowych inwestycji.

Po wykonaniu kanalizacji nie ma już przeszkód do asfaltowania ulic miejskich, budowy chodników i uzupełniania oświetlenia, na co czekają mieszkańcy, bo to ułatwi im dojazd do swoich posesji, pracy itp. Mieszkańcy oczekują również usprawnienia komunikacji pomiędzy przedzielonymi Bzurą częściami miasta, racjonalnego gospodarowania publicznymi pieniędzmi, przejrzystości i skuteczności w działaniach administracji publicznej oraz większej wrażliwości i otwartości w kontaktach z nimi.

 

Przemysław Gaik:

Uczynienia z Sochaczewa miejsca przyjaznego mieszkańcom. Rzeczywistego rozwiązywania problemów miasta, takich jak zmniejszenie kosztów życia przez obniżenie wysokich ceny wody, ścieków i ciepła. Przeprowadzenia remontów najważniejszych ulic w mieście, jak Staszica czy Trojanowska. Przyciąganie inwestorów, a tym samym tworzenie warunków sprzyjających nowym miejscom pracy. Zapewnienia udziału mieszkańców w procesie podejmowania kluczowych decyzji dla naszego miasta. Wsparcia rozwoju lokalnej przedsiębiorczości oraz wejścia na drogę dialogu i porozumienia z innymi samorządami, a dzięki temu realizację wspólnych inwestycji. Mieszkańcy oczekują rozwiązywania takich problemów jak brak dostępności miejsc w przedszkolach czy rzeczywistego braku wsparcia dla dużych rodzin. Karta dużej rodziny to wciąż zbyt mało.

 Oczekują również przywrócenia „Dni Sochaczewa” na wyremontowaną muszlę koncertową. I wreszcie pragną odbudowania autorytetu funkcji burmistrza poprzez transparentne zasady zatrudniania na podstawie uczciwie przeprowadzonych konkursów, a tym samym wyższego poziomu standardów etycznych. Dziś tak nie jest i to trzeba zmienić.

 

Tomasz Kocimski:

W pracy burmistrza najważniejsza jest znajomość problemów mieszkańców oraz umiejętność ich rozwiązywania. I to nie od święta, gdy wszyscy są zadowoleni, ale przede wszystkim z tej drugiej strony naszego życia, gdy spotykają nas nieszczęścia, gdy ludzie płaczą z żalu lub bezsilności. Wtedy dopiero poznajemy swojego burmistrza, jego wartość i skuteczność. Wrażliwość na ludzką niedolę, cierpliwość, empatia – to są moim zdaniem przymioty, których oczekują mieszkańcy od swojego burmistrza.

Mogę powiedzieć, jak inni kandydaci na to stanowisko, że mieszkańcy oczekują poprawy jakości dróg, może drugiego mostu, może ścieżki rowerowej, może…Tych może jest wiele. Ale ja inaczej rozumiem rolę burmistrza. Budowa dróg, ścieżek rowerowych czy realizowanie innych inwestycji jest OBOWIĄZKIEM każdego burmistrza jako urzędnika samorządowego. Za to dostaje wynagrodzenie i nie robi żadnej łaski, że wykona taką czy inną inwestycję. Moim zdaniem, mieszkańcy oczekują czegoś odrobinę innego – zrozumienia i pomocy. Chcą się czuć bezpiecznie w swoim mieście – nie tylko fizycznie – chcą mieć poczucie, że zawsze jest ktoś, do kogo można iść po pomoc.

 

Piotr Osiecki:

Po pierwsze uczciwości. Po drugie szacunku dla mieszkańców. Po trzecie umiejętności podejmowania decyzji. Czasem bardzo tych trudnych, które nie wszystkich zadowalają. W tej kadencji było wiele takich. Po czwarte fachowości. Wreszcie otwartości w relacjach z mieszkańcami, umiejętności słuchania, godzenia różnych punktów widzenia. Od burmistrza oczekuje się odpowiedzialności za słowo i podjęte decyzje, racjonalnego wydawania wspólnych, budżetowych środków. To niezwykle trudna sztuka. Jak mnie się to udawało, ocenią już wkrótce mieszkańcy.

 

Urszula Pawlak:

Myślę, że ludzie, chcą żeby burmistrz ich słuchał, rozumiał, żeby zajął się ich sprawami, traktował jak partnerów. Czyli tego wszystkiego, czego nie robi Piotr Osiecki, wyłączając komentarze pod wpisami swoimi i Urzędu Miasta na e-Sochaczew.pl. Nawet najlepsze inwestycje nie zastąpią rozmowy, dialogu i wzajemnego zrozumienia. Myślę również, że mieszkańcy oczekują rozważnego zarządzania miastem, które prowadzi do jego bezpieczeństwa finansowego, a w konsekwencji rozwoju. Oczekują dróg, miejsc pracy, patroli policji na ulicach, dobrych warunków prowadzenia działalności gospodarczej, dostępu do żłobków i przedszkoli. . Mieszkańcy chcą, żeby burmistrz realizował ich pomysły, a nie narzucał gotowe wizje.

 

Tomasz Połeć:

Myślę, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jak wielu jest mieszkańców, tak wiele jest różnych potrzeb i oczekiwań. I bardzo dobrze, ponieważ dzięki temu nasze miasto jest różnorodne.

Ale sądzę, że każdy z nas potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, takiego szeroko rozumianego. Zarówno bezpieczeństwa pod względem bytowym, a więc możliwości zdobycia pracy, możności zarobienia na utrzymanie swoje i swojej rodziny.

Ale każdy też potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, gdy np. wraca w nocy z pociągu do domu, a miejskie autobusy już „śpią” w garażach. Przede wszystkim nie powinien być zmuszony  szukać pracy poza Sochaczewem.

Ale mieszkańcy też oczekują, i to jest chyba najważniejsze, że burmistrz będzie ich reprezentantem, a nie kolejnym organem państwa, który od mieszkańców oczekuje tylko… regulowania opłat i głosów co 4 lata. Że ujmie się za nimi, gdy będą mieli jakikolwiek problem. Mieszkańcy mają prawo mieć taką pewność, że burmistrz, urząd, będą im pomagać w każdej sytuacji.

Chcą móc zaufać władzy.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy