Deszcz meteorów od syna Zeusa

/ 2 zdjęć

Zastanawiałem się czy w ogóle o tym pisać, bo przecież chyba każdy zna deszcz meteorów zwany Perseidami. Pomyślałem jednak, że nawet jeśli ktoś zna to może nie wie np. skąd się one biorą i dlaczego akurat mówi się o nich w okolicach 12 sierpnia albo nawet jeśli to wszystko wie to być może zapomniał i ja mu właśnie o tym przypomnę pisząc o tym kilka słów :)


No własnie, czym są te słynne Perseidy? Na pewno nie spadającymi gwiazdami. Tego jestem pewien :D Perseidy to rój meteorów, którego orbita przecina się z orbitą ziemską każdego roku w okresie od 17 lipca do 24 sierpnia. Ziemia w tym właśnie okresie przedziera się przez drobiny materii pozostawione przez kometę Swift-Tuttle dzięki czemu my jeśli tylko są do tego odpowiednie warunki możemy oglądać na niebie spektakl rozświetlonego deszczu. 

Co roku w nocy z 12 na 13 sierpnia, czyli już jutro, nasza planeta na swej drodze wokół Słońca trafia na maksimum roju Perseidów, dlatego mimo iż można je oglądać już od co najmniej dwu tygodni mówi się przede wszystkim o tej nocy zwanej już właściwie w każdym medium Nocą Perseidów. Skąd nazwa? Tzw. radiant roju czyli miejsce, obszar, punkt na sferze niebieskiej, z którego jakby meteory "wylatują" znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza. Roje meteorów biorą swoje nazwy właśnie od gwiazdozbioru, w którym leży ich radiant. Nie znaczy to wcale, że patrząc w innym kierunku niż dana konstelacja nie zobaczymy meteorów. Zobaczymy :)

W ostatnich latach zaobserwowano aktywność Perseidów podczas maksimum nawet i do 100 meteorów w ciągu godziny (tzw. ZHR).
Oczywiście najlepiej je obserwować gdzieś z dala od miejskich zabudowań gdzie nasza okolica będzie mniej rozświetlona przez lampy i światła z budynków. Przyznam szczerze mi nigdy nie udało się zobaczyć ich jakoś dużo będąc w mieście. Dwa, trzy dni temu widziałem chyba ze trzy z mojego balkonu, ale najlepsze warunki jeśli chodzi o jasność maiłem w tamtym roku. Byłem na wsi, gdzie uliczne latarnie gasną o 22:00 :) Naprawdę miałem czasem problem z rozpoznaniem niektórych konstelacji. W życiu tylu gwiazd naraz nie widziałem :) Niestety za ciepło tamtej nocy nie było, ale za dwa dni ponoć ma być nawet upał w środku nocy, więc życzę wszystkim miłego oglądania.

Jedyne co może nam w tym roku przeszkadzać a właściwie nie może a na pewno będzie to Księżyc. Dopiero 5 dni po pełni i oświetlony będzie w 73% a to jest jeszcze konkretne światło, które na pewno przysłoni nie jednego Perseida. W tamtym roku nasz satelita był 6 dni przed pełnią i Słońce oświetlało jego 70% powierzchni, więc tak czy siak głowy do góry :)

Jeśli ktoś będzie robił zdjęcia zachęcam do pochwalenia się nimi w komentarzach :)

PS. Właśnie przyszło mi do głowy, że może kiedyś w Sochaczewie zrobilibyśmy wspólne oglądanie Perseidów np. na plaży miejskiej?

 

5
Oceń
(1 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy