Generator dźwięków

Producent, prekursor łączenia muzyki klubowej i ludowej. Jedna z gwiazd tegorocznych Dni Sochaczewa, Mateusz Górny czyli Gooral, w specjalnym wywiadzie dla Ziemi Sochaczewskiej.


Czy na imprezach plenerowych da się osiągnąć  prawdziwy klimat klubowy? Nie są one biletowane i publiczność jest w dużej mierze przypadkowa.

Gramy połączenie muzyki elektronicznej i góralszczyzny. Myślę, że jest ono na tyle ciekawe, że na naszych koncertach potrafią bawić się ludzie o różnych gustach muzycznych. Bardzo lubię grać koncerty  klubowe i występować na festiwalach. Z tym, że przychodzą na nie osoby w pewien sposób muzycznie ukierunkowane. Imprezy plenerowe, takie jak Dni Sochaczewa, są wyzwaniem. Nigdy nie wiadomo kto się na nich pojawi.

Nie narzekacie na brak propozycji. Wasz grafik jest pełen

Nie da się ukryć, że dosyć trudne jest pokazanie ludziom czegoś, czego jeszcze nie znają. Zazwyczaj mniej więcej w połowie koncertu udaje nam się rozruszać większość publiczności. Gdyby ludziom nie podobał się styl naszych występów, nie bylibyśmy zapraszani na kolejne imprezy.

Za kilka miesięcy ukarze się wasza kolejna płyta. Co się na niej znajdzie?

Premiera odbędzie się 16 sierpnia na Ifestivalu w Gdańsku. Stylistycznie będzie ona utrzymana w podobnej konwencji jak nasze ostatnie wydawnictwo Ethno Elektro. Nakręciliśmy już dwa klipy, które ją promują. Obydwa można obejrzeć na You Tube. Oprócz tego na bieżąco o swoich działaniach informujemy na naszej stronie na Facebooku.  Jeżeli chodzi o płytę jako całość, pójdziemy może trochę  mocniej w kierunku muzyki klubowej. Usłyszeć będzie można na niej m.in. Annę Wiosnę Rogowską i Macieja Kamera Szymonowicza, którzy wystąpili ze mną w Sochaczewie, a także  Piotrka Gawrona oraz Jana Mędralę.

W planach macie też występ na Woodstocku?

Jak najbardziej. Zagramy tam kolejny raz. Będzie nas można zobaczyć 1 sierpnia.  Jest to dla nas podwójny zaszczyt, ponieważ zaprosił nas sam Jurek Owsiak. Poza tym jest on inicjatorem naszego projektu, który realizujemy wspólnie z zespołem Mazowsze. Będzie miał on swoją premierę właśnie na Woodstocku.

Możemy spodziewać się kolejnej, tym razem wspólnej płyty?

 

Tego jeszcze nie wiem. Na  razie, tuż przed Dniami Sochaczewa, mieliśmy dwie wspólne próby. Jesteśmy bardzo zadowoleni z pierwszych efektów pracy. Pomimo że teoretycznie jesteśmy z różnych światów, jest to olbrzymim plusem. Wytwarza się fajna, twórcza atmosfera.

Klimaty ludowe są w muzyce bardzo na czasie: Donatan, Zakopower, Golec uOrkiestra, to tylko kilka przykładów z muzycznej czołówki. Nie obawiacie się, że kiedy ta moda przeminie, publiczność o was zapomni?

Nieszczególnie. Tworzyłem taką muzykę, zanim jeszcze nastała na nią moda. Właściwie robię ją od około 10 lat, a dopiero teraz osiągnęła ona tak dużą popularność. Nie sądzę też, żeby ludzie odwrócili się od szeroko pojętej stylistyki ludowej i góralszczyzny. My także staramy się poruszać w różnych klimatach. Z jednej strony współpracujemy z Mazowszem, z drugiej jedną z naszych głównych inspiracji jest muzyka klubowa.

Rozmawiała Agnieszka Poryszewska.

 

Gooral

Prekursor łączenia electro, dubstep i dnb z góralszczyzną. W połowie lat 90 zakochał się w szeroko rozumianej w tamtych czasach muzyce technicznej i elektronicznej. Z Maćkiem Szymonowiczem założył i tworzył projekt PSIO CREW wydając album Szumi Jawor Soundsystem. W 2008 roku opuścił Psio Crew rozpoczynając wędrówkę muzyczną.

W całej swojej karierze Gooral zagrał m.in na festiwalach: Woodstock, Opener, Cooke, Red Bull X Fighters, Sziget, Colours of Ostrava, before Nowa Muzyka, Slot Art, Terra Polska. Ma w dorobku m.in. Machinera za najlepszy debiut oraz nominacje do Fryderyków (Psio Crew) czy wygraną na Radio Waves Festiwal.

 

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy