Graliśmy głupio i bez sensu

/ 11 zdjęć
Zdjęcia i foto: Graliśmy głupio i bez sensu Rugby sochaczew
+6

Przed pierwszym meczem „błyskawicznego” sezonu 2019 nastąpiła pełna mobilizacja w szeregach RC Orkan Sochaczew. Balon rozpoczął być pompowany już na prezentacji drużyny seniorów, która odbyła się w Kramnicach Miejskich.

Drugi akt dokonał się na Maracanie. Piękna pogoda i akcja promocyjna ściągnęła na zadaszone trybuny blisko tysiąc kibiców. Ładnie to wyglądało. Moją ciekawość wzbudziły jarzeniówki, które dumnie świeciły pod tekstylnym dachem. Kilku radnym zadałem pytanie jaki to ma sens? Nie otrzymałem odpowiedzi. Może ktoś wyjaśni mi ten fakt?

Wróćmy do meczu. Na boisko wybiegła ekipa … bez wzmocnień. Na murawie pojawił się jedynie Russell Upton. Pierwszy gwizdek. Pierwsze przegrupowanie i z boiska musiał zejść Wiktor Dobrowolski, który doznał kontuzji stawu skokowego. Fakt ten z pewnością jeszcze bardziej skomplikował grę formacji młyna.

Rywale spokojnie przyjmowali ataki Orkana i sami powoli, dzięki przewadze w formacji młyna zaczęli przejmować inicjatywę. Zakończyła się ona przyłożeniem. Kolejne minuty to przewaga rywali. Na szczęście jeden z nich przerwał Jakub Budnik, który z piłką przebiegł kilkadziesiąt metrów i tuż przed polem punktowym przekazał jajo Bartłomiejowi Sadowskiemu. Nasz skrzydłowy zakończył akcję przyłożeniem. Budowlani nie pękli i jeszcze przed przerwą drugi raz wjechali młynem na pole punktowe Orkana.

Po zmianie stron bardziej aktywnie zagrały tyły Orkana. Dynamiczne akcje dwa razy rozerwały obronę lublinian i na siedem minut przed końcem sochaczewianie prowadzili ośmioma punktami. Wydawało się, że zwycięstwo jest już w naszej kieszeni. Nic bardziej mylnego. Budowlani, to zespół z charakterem. Podopieczni Andrzeja Kozaka do końca wierzyli w zwycięstwo. Kilka minut przed końcem ponownie formacja młyna wjechała na pole punktowe Orkana. Po rozpoczęciu goście ponowili atak. Po kilku fazach gry obrona Orkana popełniła błąd i rywale grali mając w zanadrzu karnego. Nie musieli go wykorzystać gdyż celny drop-gol ustalił wynik meczu. Radość gości i wielka rozpacz gospodarzy.

Po meczu zdenerwowany trener Orkana Andrzej Kopyt powiedział „O naszej porażce nie zadecydowała ostatnia akcja ale źle zagrany mecz. Przegraliśmy gdyż graliśmy głupio i bez sensu. Niezgodnie z przedmeczowymi założeniami. Zupełnie nie wykorzystaliśmy ataku.”

W zupełnie innym nastroju był trener Budowlanych Lublin Andrzej Kozak „Wiedzieliśmy, że Orkana główną siłą jest gra otwarta dlatego konsekwentnie graliśmy blisko młyna. Dobrze zrealizowana taktyka przyniosła nam zwycięstwo.”

P.S.

Na temat pracy spikera nie będę się rozpisywał … nadal jest fatalna, a osoba wcielająca się w jego rolę nie wyciąga wniosków. Bardzo się dziwię, że na takie zachowanie pozwalają sędziowie.


RC Orkan Sochaczew – Budowlani Lublin 20:22 (5:12)

punkty: Bartłomiej Sadowski (10), Marcin Krześniak (5), Michał Kępa (5)
Orkan: Marcin Krześniak, Adrian Niemiec, Jakub Młyńczak, Jakub Budnik, Bartłomiej Sadowski, Michał Kępa, Artur Fursenko, Mateusz Pawłowski, Piotr Wawrzyńczak, Russell Upton, Daniel Niemyjski (Daniel Woźniak), Maciej Brażuk, Kamil Kościelewski, Wiktor Dobrowolski (Michał Gadomski), Tomasz Markiewicz (Antoni Gołębiowski, Mariusz Brodowski)

Wyniki I kolejki

Orkan Sochaczew – Budowlani Lublin 20:22 (5:12)

Lechia Gdańsk – Skra Warszawa 32:26 (20:7)

Budowlani SA Łódź – KS Budowlani Łódź 58:0 (31:0)

Pogoń Siedlce – Juvenia Kraków 41:0 (15:0)

Ogniwo Sopot – Arka Gdynia 87:3 (26:3)


 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy