Hotel podpalono

/ 5 komentarzy / 10 zdjęć
Zdjęcia i foto: Hotel podpalono Pożary, straż pożarna sochaczew
+5

- Prokurator i biegły sądowy stwierdzili jednoznacznie, że to było podpalenie. Dla mnie osobiście to była zwykła głupota, ktoś sobie chciał podpalić altankę i chyba nie przewidział, że ogień po elewacji dostanie się do budynku hotelu – mówi dzień po pożarze właściciel Hotelu Chopin Jacek Pliszka.

Z zewnątrz nie widać rozmiaru zniszczeń, dokonanych przez ogień w Hotelu Chopin w Sochaczewie. Nie ma całej czwartej kondygnacji, gdzie znajdowało się kilkanaście pokoi hotelowych. Spalony dach leży na podłodze, wokół tylko czarne zgliszcza. W całym budynku hotelu unosi się zapach spalenizny. Wszystkie piętra zalane są wodą, zaczyna odchodzić tapeta, suszą się meble. Teraz najgorszym wrogiem budynku jest deszcz – nie ma dachu, więc nie ma przed nim ochrony. Hotelu nie da się w żaden sposób zabezpieczyć przed opadami, poddasze trzeba po prostu całe rozebrać i zbudować od nowa. Nie wiadomo, jak długo potrwają prace.

– Nie mam pojęcia, ile czasu pochłonie przywracanie hotelu do użytku. Gdyby to była wiosna, lato, powiedziałbym pani, że za trzy miesiące otwieramy pokoje dla gości. Ale jest środek zimy. Na pewno zrobimy, co w naszej mocy, by jak najszybciej uporać się z remontem – mówi właściciel hotelu Jacek Pliszka.

Przypomnijmy. W nocy z 12 na 13 stycznia, dokładnie o 23.17, jeden z pracowników hotelu zawiadomił sochaczewską straż pożarną o ogniu w altanie przylegającej do budynku Chopina. Kiedy na miejsce przyjechały dwa pierwsze zastępy straży, ogień zdążył już wejść po elewacji na mieszkalne poddasze hotelu, a pracownicy prowadzili ewakuację osób wynajmujących pokoje. W sumie w budynku znajdowało się wówczas 44 gości hotelowych i 10 pracowników. Jak podaje nasza PSP, ogień rozprzestrzeniał się niezwykle gwałtownie.

- Ratownicy równocześnie podjęli próbę gaszenia pożaru oraz ewakuację osób ciągami komunikacyjnymi i za pomocą drabin z okien budynku. Dowodzący działaniami poprosił o zadysponowanie w pierwszej kolejności podnośnika hydraulicznego z JRG Sochaczew oraz kolejnych sił i środków - relacjonuje rzecznik sochaczewskiej PSP mł. bryg. Mirosław Gorzki. Akcja gaśnicza trwała 10 godzin. Uczestniczyło w niej 72 strażaków, 20 zastępów PSP z Sochaczewa, Błonia, Grodziska Mazowieckiego, Żyrardowa i Warszawy oraz 12 zastępów OSP z Antoniewa, Brzozowa, Giżyc, Iłowa, Jasieńca, Mokasu, Niepokalanowa, Nowej Suchej, Rybna i Wyczółek.

- Pragniemy serdecznie podziękować jednostkom straży pożarnej oraz wszystkim, którzy okazali nam pomoc podczas pożaru, jaki miał miejsce w naszym hotelu. Wyrazy sympatii i troski, z jakimi spotykamy się z Państwa strony, dają nam pewność, że jesteśmy potrzebni, aby świadczyć dla naszych klientów usługi na jeszcze wyższym poziomie niż dotychczas - czytamy w specjalnym oświadczeniu dla mediów wydanym przez właścicieli Hotelu Chopin.

Przed pracownikami (wszyscy nadal będą zatrudnieni – tak zapewnia J. Pliszka) i właścicielami dotkniętego pożarem hotelu kilka miesięcy walki o powrót do normalnego funkcjonowania. Do czasu zakończenia remontu budynek hotelowy przy Traugutta pozostanie zamknięty dla gości hotelowych. – Na szczęście mimo groźnie wyglądającej sytuacji ogień zniszczył tylko czwartą kondygnację frontowej części budynku i dlatego mamy nadzieję na szybkie wznowienie pracy restauracji oraz pokoi hotelowych. Do tego czasu proponujemy skorzystanie z nadal aktualnej oferty cateringowej – mówi Jacek Pliszka i dodaje, że na dzień dzisiejszy nadal funkcjonuje sala bankietowa (w tylnym budynku), na której będą się odbywały wszystkie zaplanowane imprezy.

A przed policją i prokuraturą śledztwo, które, miejmy nadzieję, wskaże winnych podpalenia hotelu. Bo wszystko wskazuje na to, że było to podpalenie. Jak powiedział nam Jacek Pliszka, taki jednoznaczny wniosek wyciągnęli po wizycie na miejscu pożaru prokurator i biegły sądowy od pożarnictwa (w najbliższym czasie opublikujemy komentarz prokuratury). - Dla mnie osobiście to była zwykła głupota, ktoś sobie chciał podpalić altankę i chyba nie przewidział, że ogień po elewacji dostanie się do budynku hotelu - powiedział nam J. Pliszka. Altana była łatwopalna, drewniana, z wiklinowymi meblami. Na podpalenie wskazuje też fakt, że dokładnie w tym samym momencie podpalono kosze na śmieci przy znajdujących się nieopodal budynkach szkolnych (przy Hanki Sawickiej – tę kwestię jeszcze wyjaśnimy).

W tej chwili nie da się też jeszcze ustalić rozmiaru strat, jakie poniósł hotel, na pewno są duże. Hotel jest ubezpieczony. Na koniec powtórzmy to, co dziś doceniają wszyscy, którzy uczestniczyli w zdarzeniu lub z zaangażowaniem je obserwowali – najważniejsze, że nikomu nic się nie stało.


Zobacz:
Pożar w hotelu Chopin



figa

Prezentujemy treść komunikatu nadesłanego do redakcji:



 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (5)

użytkownik1721użytkownik1721
0
Od kiedy to J.P.jest właścicielam chotelu {de facto?}
(2011-01-14 21:33)
Resident EvilResident Evil
0
Prawie od początku jego istnienia ...
(2011-01-15 02:35)
Krysia_MaKrysia_Ma
0
myślałam, że właścicielami jest małżeństwo
(2011-01-15 10:05)
AnSiAnSi
0

Jakie to ma znaczenie w konkretnej sprawie? tzn . kto jest właścicielem? Czy to jest tak bardzo istotne???

(2011-01-16 11:51)
pfijolekpfijolek
0
AnSi - ja też się nad tym zastanawiam... Ale tak jak się czyta i obserwuje niektórych komentujących, myślę że artykuł ażeby w pełni zaspokoić gusta czytelników, powinien zawierać następujące informacje: na ile ubezpieczony był majątek? dlaczego tak dużo? dlaczego tak mało? kiedy miało nastąpić rolowanie się polisy? jaka jest forma własności nieruchomości? za ile kupiono grunt? dlaczego tak tanio? czy w związku z fetorem w częściach wspólnych budynku można będzie liczyć na upust ceny wejścia na bal walentynkowy? dlaczego tylko 15 proc.? co z tymi którzy mają zarezerwowany termin ślubu na ten rok (i chrzciny)? gdzie jest burmistrz? ;-)

Te i inne niewnoszące merytorycznej treści informacje przysporzyłyby materiałowi atrakcyjności..

A tak serio, to dość natarczywie wygląda powtarzanie imienia i nazwiska tego Pana kilkukrotnie przy okazji tego raczej nieprzyjemnego momentu w działalności jego firmy (obydwa artykuły).

Pozdrawiam,
PF 
(2011-01-17 21:21)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy