I dziecko swoje karać będziesz...

/ 13 komentarzy / 2 zdjęć
Zdjęcia i foto: I dziecko swoje karać będziesz... Kościół i religia sochaczew

Każdemu z nas zdarza się zrobić coś odbiegającego od społecznie przyjętych norm. Najzwyczajniej mówiąc coś głupiego. Czego potem być może żałujemy, a czasem nie. Możemy wysnuć z tego jaką naukę, albo starać się zapomnieć. No, chyba że jesteś dzieckiem. Do tego z rodziny czytającej poradniki z wydawnictw chrześcijańskich. Wtedy na pewno coś zapamiętasz z uznanego przez kogoś innego zachowania za złe. Kary. Płacz i upokorzenie. 


Wielu z nas pamięta inny model wychowania gdzie klapsy były na porządku dziennym. Do tego nie mniejsza grupa uważa, że teraz dzięki „klapsom” wie co to znaczy szacunek. To jest ciekawe stwierdzenie. Pytanie czy ten szacunek dla siebie uzyskuje w ten sam sposób. 


Głośna ostatnio książka „Pasterz serca dziecka” Tedda Trippa. 74-letniego autora, którzy dokładnie opisuje wychowanie dziecka w wierze chrześcijańskiej zrobiła niemały szum. Nie jest to nowa publikacja, ale widocznie dopiero teraz wpadła w ręce „niebijących”. 


Wydawnictwo, które podjęło się publikacji książki wydało oświadczenie w którym informuje, iż książka uczy „przede wszystkim prawdomówności i przebaczania”. No i że wycofują się ze sprzedaży. Strach pomyśleć co jest w innych chrześcijańskich publikacjach. A może są dobre … kto to wie … ale jeśli zdążyliście kupić przed wycofaniem tej perełki jeden z egzemplarzy, macie pewność, że w sądzie macie duże szanse na wygranie procesu o bicie swoich dzieci. Wszak to zalecenia, a nie kary czy patologiczne zachowania. 


Dla mnie bicie i upokarzanie dziecka w różny sposób to objaw totalnego nieradzenia sobie ze sobą i złem w najczystszej postaci. Klapsy, wymierzanie kary fizycznej, klęczenie na grochu czy stanie z rękoma w górze to patologiczne zachowania dorosłych. Dobrze znamy stwierdzenie "ciche dni" gdzie nawet cisza i brak rozmowy uznajemy z "karę". Chyba, że nasz partner zapamiętał z dzieciństwa, że niesubordynację karzemy klapsem. wtedy możemy po prostu przez najbliższe dni nie móc nic powiedzieć. 


Każdy może sobie myśleć co chce, ale czy każdy może bić drugiego człowieka? I czy „swoje dziecko” to ktoś, kto człowiekiem, któremu należy się szacunek już nie jest, a staje się obiektem do wychowania? 


Poradnik poleca zdjęcie przed wymierzeniem kary np. pieluch. Czy dziecko w takim wieku może zrozumieć nasze zachowanie z karą jaką mu wymierzamy w formie bicia?


Czego wszak Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. Jeśli Jaś zrozumie, że troską i słowem należy zmagać się z problemami, to może Jan nie będzie naparzał swojej rodziny? 


Foto strony książki: Rafał Gaweł FB. 

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (13)

robroyrobroy
0
. (2020-01-26 15:16)
robroyrobroy
0
Pani Dominiko,przyznajmy-czasami dostało się kablem od zelazka czy paskiem,no ale jak sobie przypomnę- to zasłużenie,długo się pamiętało,ale nikt nie mówił że te metody są naukowe. (2020-01-26 15:22)
marcpromarcpro
+1
Oj tam, oj tam.

D....pa nie szklanka i się nie potłucze.

Jeden klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził i wbrew pozorom może on spełniać jak najbardziej funkcje.

Nie mówie żeby tłuc dzieciaka bez opamiętania, ale tak jak napisał robroy, jeden nawet mocny klaps powodował że się zastanawiało nad ponownym zrobieniem tego za co się dostało.

(2020-01-26 16:17)
linulinu
-1
@marcpro, sorry kolego, ale lecz się ! (2020-01-26 16:40)
gajgaj
0
marcpro

Fizyczna kara to nic innego jak wyrabianie u dziecka odruchu Pawłowa. Dziecko po czymś takim nie zastanawia się czy to co zrobiło, było złe.

Ono wie, że osoba która go ukarała uważa że źle postąpiło. I że jeśli jeszcze raz tak zrobi, to dostanie lanie.

To czy dziecko rozumie, że to jest złe, schodzi na plan dalszy. A tylko wtedy gdy zrozumie co jest złego w tym co robi, może pomóc mu w przyszłości wartościować swoje uczynki.

(2020-01-26 16:55)
robroyrobroy
+1
@gaj,z klapsem dla dziecka jest jak z pracą elektryka,raz go walnie 220 i pamięta żeby drugi raz nie dotknąć,dzieciak zastanowi się czy wysypanie mąki-cukru- na podłodę mu się opłaca,masz rację -odruch (psa) Pawłowa (2020-01-26 17:00)
marcpromarcpro
0
linu, gaj



Rozumiem że Wy swoje dzieci wychowujecie bezstresowo.

Jesteście kochający i wyrozumiali. Nie stosujecie kar, nie reagujecie na złe zachowanie.

Nie macie wobec swoich dzieci wymagań i oczekiwań oraz całkowicie ulegacie ich prośbom. Bezwarunkowo akceptujecie wszystko co robią i jesteście dla nich badziej kumplami niż rodzicami. Robicie wszystko, aby dzieciństwo Waszych dzieci było pozbawione jakichkolwiek stresujących wydarzeń.



Jeśli tak jest, to strasznie jest mi żal Waszych dzieci. Nawet nie wiecie jak bardzo je krzywdzicie.



Jesteście na najlepszej drodze do wychowania egocentrycznego, roszczeniowego, nieznośnego i nielubianego społecznego inwalidy, który z czasem zaczyna zachowywać się agresywnie. A kiedy dorośnie będzie bardziej narażony na alkoholizm i nadużywanie narkotyków.





Ale co ja tam sie znam. Ja idę się leczyć.

A Wam mogę powiedzieć tylko tyle: Wasze dzieci, Wasza decyzja. (2020-01-26 17:52)
linulinu
0
@marcpro, to ciekawe co piszesz, bo mój syn nie jest roszczeniowy, nieznośny..itd NIE SĄDZĘ ŻEBY BYCIE BYŁO WYMAGANE. (2020-01-27 07:58)
zuziazuzia
0
Dominika, dzięki za ten tekst. Poruszasz szalenie ważny temat przemocy wobec dzieci, bo właśnie tak należy to nazwać. Klaps = bezsilność. Nie przekazuje dziecku żadnych pozytywnych, ważnych wartości, a uczy jedynie, że jeśli nie potrafisz poradzić sobie z własnymi emocjami to musisz sięgnąć do przemocy. Skoro klaps "nikomu jeszcze nie zaszkodził", może w takim razie zacznijmy się wszyscy naparzać zamiast rozmawiać? Może powinniśmy mieć nad sobą anioła-kata, który za każdy błąd, jaki popełnimy będzie dawał nam w mordę? Może przemoc pomoże nam uczyć się na błędach? Budowanie autorytetu na strachu - w domu czy w szkole to najgorsza z patologii. Tyle w temacie. (2020-01-27 12:11)
robroyrobroy
0
@ zuzia,ty chyba jesteś panną na wydaniu-bezdzietną-jak można mówić że klaps to bezsilność?jak gówniak nie dostanie klapsa to nie wie że coś zrobił źle i więcej tego nie powtórzy.,nie myl mklapsa z biciem czym popadnie i z całą mocą-Czloiwiek dyscyplinuje i każde zwierzę dyscyplinuje swoje młode rozbrykane szczeniactwo,a ono to zapamięta i nie będzie popełniać błędu

https://youtu.be/xyt87lVKLjM (2020-01-27 15:38)
gajgaj
0
Robroy - fajny przykład z tym elektrykiem. Z tym zastrzeżeniem że elektryk wie jak działa elektryczność.

I gdy go kopnie, wie że to przez nieprzestrzeganie BHP go popieściło :)

(2020-01-27 17:43)
zielona_wyspazielona_wyspa
0
Marcpro, a zdajesz sobie sprawę, że obecne prawo w Polsce zabrania stosowania kar cielesnych ? I skąd wytrzasnąłeś teorię, że to dzieci nie bite rosną na agresorów ??? Bo wszelkie badania naukowe temu przeczą... (2020-01-31 16:02)
marcpromarcpro
+1
@zielona_wyspa



Daj jakiś link do tych badań.

Chętnie o nich poczytam. (2020-02-02 19:33)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy