Jazzowa bomba

/ 6 zdjęć
Zdjęcia i foto: Jazzowa bomba Koncerty i muzyka sochaczew
+1

Prawdziwą bombę przygotował dla sochaczewskich muzykożerców boryszewski SCK. W Klubie Kontrast okazało się, że nie był to kapiszon ani inny niewybuch. Był to prawdziwy pocisk, który eksplodował z wielką energią, która poraziła swoją mocą przybyłych do tego miejsca. Trio Jex Aron Blum, bo o tej jazzowej bombie mowa, to młody zespół. Tworzą go jednak bardzo doświadczeni muzycy.

Pierwszy z nich to Aron Blum. Muzyk pochodzący z Olsztyna, w którym prowadził kultowy pub Alchemia, w którym często odbywały się koncerty jazzowe. Wiele lat spędził w Londynie. Tam przesiąkł jego klimatem, różnorodnością i tempem życia. W stolicy Anglii poznał między innymi Micka Jonesa (założyciel i basista legendarnej punk rockowej grupy The Clash), kontrabasistę Johna Patitucci oraz trębacza Dave'a Douglasa. Grający na gitarze basowej Aron na polskim rynku współpracował między innymi z Krzysztofem Ścierańskim (legendarny polski gitarzysta basowy), Krzysztofem „Doc” Raczkowskim (perkusista Vadera), Aleksandrem Koreckim (saksofonistą grającym m.in. w Free Cooperation, Young Power, Tie Break, Tilcie, Brygadzie Kryzys oraz Izraelu), Antonim „Ziutem” Gralak (trębacz w zespołach Free Cooperation, Young Power, Tie Break, Woo Boo Doo) oraz Jackiem Kochanem (perkusistą grupy Dżamble). Aron jest także kompozytorem muzyki teatralnej oraz improwizatorem.

Drugim muzykiem jest Wojciech „Horst” Jankowski. Meloman, audiofil, fan sportu oraz muzyk grający na saksofonie, flecie oraz instrumentach perkusyjnych. Na swojej artystycznej drodze trafiał do zespołów rockowych, undergroundowych ale najbardziej pasuje jemu granie w klimatach szeroko rozumianego jazz-rocka. Jednym z zespołów, z którymi współpracował był Warszał. Grał w nim ze współzałożycielem kultowego Żywiołaka, którego sochaczewianie mieli możliwość kilka lat temu posłuchać podczas koncertu, który odbył się w Piekarni. Dla Horsta, to nie pierwszy pobyt w naszym mieście. W maju ubiegłego roku koncertował w Klubie Kontrast z formacją Cinematic Groove.

Trzecim muzykiem, który zaprezentował swój kunszt był perkusista Adam Lewandowski. Dawał on sobie radę w wielu gatunkach muzycznych poczynając od ZSN Mech (rock) poprzez Lonstar Band (country), VOX (pop), Air Condition (jazz) aż po współpracę z wybitnym skrzypkiem Vadimem Brodskim. Jest także uznanym muzykiem studyjnym, którego grę można usłyszeć w utworach śpiewanych choćby przez Edytę Geppert, Krystynę Prońko, Marylę Rodowicz, Martynę Jakubowicz oraz Irenę Santor.

Wróćmy do koncertu. Wybuchowa mieszanką muzyki klasycznej, jazzowej, rockowej i etnicznej przefiltrowana przez osobowości muzyków po prostu powala o czym po koncercie powiedziało mi kilku rozmówców. Występ rozpoczęły dźwięki z „Czarodziejskiego fletu” Wolfganga Amadeusa Mozarta. Powoli zaczęły przekształcać się w dźwięki, których autorem jest Krzysztof Komeda. Tak to piosenka „Nim wstanie dzień”, której wersja z filmu „Prawo i pięść” w wykonaniu Edmunda Fettinga jest prawdopodobnie najbardziej znana.

Po takim intro, tak jak u Mistrza Alfreda mogło być już tylko bardziej energetycznie … i było. Do Klubu Kontrast niepostrzeżenie wpełzły londyńskie klimaty. Stało się tak choćby za sprawą frikowskiego wykonania „Roxanne” The Police. I tak sobie koncert trwał. Dochodziły do mnie perkusyjne dźwięki w klimacie „Whole Lotta Love” Led Zeppelin. To znowu w ucho wpadły mi nutki przypominające King Crimson … ach ten saksofon lub fletowe granie kojarzące się z prawie zapomnianą już polską grupą Cytrus lub popisami Iana Andersona z Jethro Tull. Byłem przyjemnie „atakowany” jazzowymi klasykami oraz żydowskim folklorem.

Przyszedł czas na finał … a w nim kolejne zaskoczenie. Ponownie Komeda i jego Lullaby z filmu „Dziecko Rosemary”. A potem były bisy i żal, że tak szybko ten koncert się skończył.


 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy