Jest w orkiestrach wielka siła



Mieszkańcy Sochaczewa pamiętają zapewne Orkiestrę Dętą działającą przez kilka lat przy parafii Trojanów. Uświetniała ona wiele uroczystości religijnych, ale także lokalne wydarzenia kulturalne i społeczne. Na bazie tego zespołu powstało ostatnio Stowarzyszenie Muzyczne Sochaczewska Orkiestra Dęta z siedzibą w Urzędzie Gminy Sochaczew.
Orkiestra przechodziła różne koleje losu. Kilka lat temu usamodzielniła się, stając się orkiestrą miejską, a nie tylko parafialną. – Nadal jednak kontynuowane jest dzieło rozpoczęte przez ks. prałata Antoniego Jaszczołta i prezesa Cechu Witolda Antuszewicza – mówi sekretarz stowarzyszenia Józef Szwarc. Należy tu przypomnieć, że wiele lat temu orkiestra parafialna przejęła instrumenty od Cechu Rzemiosł Różnych, gdzie kiedyś funkcjonowała dęta orkiestra.
Od momentu powstania orkiestrą kieruje nieprzerwanie Krzysztof Podczaski, zaś funkcję dyrygenta pełni Edward Glanc. To właśnie oni oraz wspomniany wcześniej Józef Szwarc tworzą trzyosobowy zarząd. Stowarzyszenie zostało wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego – Rejestru Stowarzyszeń pod numerem KRS 0000312180 i tym samym uzyskało osobowość prawną.

Muzycy wchodzący w skład zespołu są bardzo zżyci, m.in. dlatego, że orkiestra skupia kilka pokoleń muzyków i całe rodziny. Wspomnijmy tu o orkiestrowym seniorze panu Edwardzie Godlewskim, o Marku Kwieku – jednym z motorów napędowych orkiestry czy grającej rodzinie Jana Majewskiego. Wraz z nim do zespołu należą córka Martyna i syn Robert. Podobnie jest w przypadku Jerzego Kocimskiego, którego córka, jeszcze uczennica, już należy do orkiestry.
W swojej dotychczasowej historii orkiestra była uczestnikiem różnego typu wydarzeń, takich jak święta ludowe, dożynki czy święta sakralne. Doskonale pamiętam, zwłaszcza te uroczystości w parafii Trojanów, jeszcze za czasów ks. proboszcza Antoniego Jaszczołta. Mały kościółek drżał w posadach, kiedy grała orkiestra. Albo wyjątkowe uroczystości patriotyczno - religijne przed pomnikiem pomordowanych w Trojanowie, gdy udział orkiestry wydawał się wręcz niezastąpiony.
– Wchodząc w nową sytuację, jaką jest powstanie stowarzyszenia, działalność zaczynamy praktycznie od zera. Jako zespół nie posiadamy żadnego dorobku materialnego i finansowego. Cała nasza dotychczasowa działalność była finansowana ze środków własnych orkiestry lub okazjonalnych darowizn naszych dobrodziejów. Szukamy sponsorów, którzy mogą pomóc nam w prowadzonej działalności – mówi Józef Szwarc.
- Co prawda znaleźliśmy siedzibę w Urzędzie Gminy Sochaczew, za co jesteśmy bardzo wdzięczni, ale odczuwamy duże braki we wszystkich dziedzinach, począwszy od wyposażenia sali prób (krzesełka, pulpity), po nuty, niektóre instrumenty czy części zamienne do nich. Marzymy o nowym, jednolitym umundurowaniu orkiestry – dodają członkowie zespołu.
Sochaczewska Orkiestra Dęta pragnie powiększać stan osobowy, chce dopływu młodych uzdolnionych muzyków, ma plany, aby się rozwijać. – Chcemy pracować dla społeczności lokalnej, być bardziej rozpoznawalni i słyszalni. Chcemy krzewić kulturę muzyczną i rozsławiać nasze miasto, w miarę możliwości także w innych regionach kraju – deklarują muzycy.
Stowarzyszenie nawiązało kontakt z oddziałem mazowieckim Związku Chórów i Orkiestr z siedzibą w Warszawie. Ma nadzieję na nawiązanie kolejnych dobrych kontaktów, które wpływać będą na muzyczny rozwój zespołu. Wystąpili także do Urzędu Miejskiego i Rady Miasta o zgodę na wykorzystanie w nazwie herbu Sochaczewa.
Wydaje się, że te działania i determinacja, aby orkiestra przetrwała trudne chwile, zasługuje na docenienie i pomoc. Tym bardziej, że jest w orkiestrach wielka siła…
Życzymy więc zespołowi realizacji ambitnych planów, a wszystkich, którzy chcieliby w jakikolwiek sposób wesprzeć orkiestrę, gorąco do tego zachęcamy.
Jolanta Sosnowska

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy