JULIUSZ KRUSZANKIN ODWIEDZIŁ LEGIĘ

/ 4 zdjęć
Zdjęcia i foto: JULIUSZ KRUSZANKIN ODWIEDZIŁ LEGIĘ Piłka nożna sochaczew

Z Legią zdobył wszystko, co możliwe do wygrania na krajowym podwórku. Juliusz Kruszankin odwiedził stadion przy Łazienkowskiej wraz z grupą dzieci z Rybna, których jest trenerem.

W zawodowej karierze zdobył osiem trofeów. Trzy razy był mistrzem Polski i triumfatorem krajowego pucharu, a dwukrotnie cieszył się z Superpucharu. Dla drużyny z Łazienkowskiej rozegrał 136 spotkań, w których zdobył 10 bramek.

Legia.com:- Dla pana to powrót na stadion przy Łazienkowskiej po...?

Juliusz Kruszankin:- Nie pamiętam. Pierwszy raz widzę nowy obiekt Legii Warszawa... niestety. Jak byłem tu ostatni raz, to jeszcze na tym starym. Teraz całość robi duże wrażenie.Pana medal za mistrzostwo Polski w 1993 roku, to jeden z unikalnych eksponatów naszego Muzeum.To tak zamierzchłe czasy, że nie ma co do tego wracać. Ale warto by było oddać ten tytuł Legii. Albo nie przyznawać go nikomu.

Jesteśmy w Muzeum Legii. Wracają wspomnienia?

Tak, ale cały czas oglądam mecze ekstraklasy i Legię. Są momenty, w których przypominają się te stare obiekty.

Pojawia się myśl: urodziłem się 20 lat za wcześnie?

Nie wychodzę z takiego założenia. Co ma być to będzie, a co jest to jest. Przyjmuję to, co mi życie daje i cieszę się tym, co jest.

Czym się pan teraz zajmuje?

Jestem trenerem czwartoligowego klubu Bzura Chodaków. Dodatkowo pracuję w miejscowości Rybno, niedaleko Sochaczewa. Wójt zbudował piękne boisko i potrzebwał człowieka, który wskrzesi sport w tej miejscowości. Zająłem się piłką nożną. O dziwo na treningi przychodzi więcej dziewczynek, niż chłopców.

Z jakiej okazji zawitał Pan z grupą dzieci na Legię?

Dzieci mają ferie, dlatego przyjechaliśmy na basen, zobaczyć Stadion Narodowy, a następnie Legię. Niektóre dzieci wiedzą, że ich trener tutaj grał. Choć nie od razu. Zawsze się przedstawiam, przyjmują do wiadomości, wracają do domów, sprawdzają kim jestem, a następnego dnia przychodzą i mówią: "Ojej, pan grał w reprezentacji, w Legii".Chyba nie da się porównać futbolu z połowy lat 90., z dzisiejszym.Czas mija bardzo szybko, co widzać po każdym z nas. Wszystko poszło do przodu, włącznie ze sprzętem i piłkami. Gra jest szybsza, ale ja mówię, że przecież ludzie szybciej nie biegają. Może są inne treningi, ale piłka nożna zawsze pozostanie piłką.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy