Kamila Gołaszewska-Kotlarz - należy pomagać

/ 2 komentarzy
Zdjęcia i foto: Kamila Gołaszewska-Kotlarz - należy pomagać Wybory samorządowe 2018 sochaczew

Rozmowa z Kamilą Gołaszewską-Kotlarz. Wiceprzewodniczącą rady miasta Sochaczew oraz Dyrektorem Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej z filią „Mały Domek”w Giżycach. 


To są codzienne zawodowe obowiązki. Ale radną Kamilę Gołaszewską-Kotlarz mieszkańcy Sochaczewa mogli poznać przede wszystkim z pracy na rzecz innych osób. Zaobserwować to można już w pracy zawodowej. Do ważnych rzeczy w życiu radnej należy pomoc potrzebującym. Organizowała akcje społeczne pomocy finansowej na leczenie dla Pawła Piątka, Tomasza Sołdaczuka czy małego Kaceperka. Wraz z koleżankami nadal bierze czynny udział w aukcjach internetowych na leczenie i pomoc potrzebującym. Mimo wielu obowiązków chęć poświęcenia dla innych jest ogromna. Wcześniej działała w Stowarzyszeniu Sochaczew-daj się ponieść oraz Fundacji Centrum Praw Kobiet. 


Skąd ta czynna działalność charytatywna się bierze?
W sumie od tak dawna to trwa, że ciężko sobie przypomnieć. Po prostu ktoś kiedyś poprosił o pomoc i tak to już trwa do dziś. Ludzie wiedzą, że zawsze mogą liczyć na moją pomoc, że zrobimy wspólnie z koleżankami wszystko co w naszej mocy aby realnie sytuacja się poprawiła. Najczęściej są to zbiórki pieniężne, gdyż taka pomoc jest najbardziej potrzebna na leczenie osób z którymi współpracujemy. Trochę też działa to jak poczta pantoflowa. Są sukcesy w naszym działaniu. To co robimy jest charytatywne, a wynagrodzeniem jest to, że osoby dla których organizujemy aukcje mają znaczne postępy w powrocie do zdrowia i to jest największa nagroda. 


Sochaczew chętnie pomaga?
Tak, zawsze można liczyć na mieszkańców naszego miasta. Jest ogromna grupa ludzi, którzy sami się zgłaszają do nas z chęcią pomocy. Żeby coś organizować, coś dać od siebie.

A zawodowo ciężko jest pracować w placówce dla tak szczególnej grupy jaką są dzieci?
Nie. To jest zasługa również innych osób. Moje zadanie polega na tym, żeby dzieciom było u nas jak najlepiej w warunkach jakie możemy im zaproponować. Żeby wiedziały, że mają w nas oparcie, że organizujemy im czas, dajemy szansę na pokazanie otaczającego świata. Osoby z zewnątrz także pomagają. Zależy mi na tym, żeby ta pomoc była dostosowana do naszych potrzeb. Żeby ludzie dzwonili, pytali jakie są potrzeby dzieci. Niekoniecznie potrzeba nam stu piłek czy kół ratunkowych na basen. Modne dziś prezenty dla par młodych jako podarki artykułów do domu dziecka nie zawsze trafiają w nasze potrzeby. Ja apeluję o kontakt z naszym  ośrodkiem. Jestem bardzo otwarta jeśli chodzi o współpracę i mam bardzo wiele pomysłów co do naszej placówki. Chciałabym zrealizować obecnie swój autorski pomysł dla naszych dzieciaków. Potrzeba oczywiście sponsorów tej akcji. Zatem zapraszam do współpracy. Mam w planach salę sensoryczną. Nie są duże koszty a korzyści tego przedsięwzięcia będą ogromne. 


Co udało się zmienić w domu dziecka?
Przede wszystkim dzieci mają opiekę psychologa oraz pedagoga. Tu mogę liczyć na zrozumienie starosty Jolanty Gonty. Dzięki jej pomocy oraz przychylności udało się rozwiązać problem kadry i sprawić żeby placówka się rozwijała i działała bardzo dobrze.  


Wolontariat także działa?
Tak, to tez udało mi się wprowadzić. Raz w tygodniu przyjeżdża grupa osób z Klubu Wolontariuszy przy sochaczewskim MOPS. To bardzo fajny czas dla dzieci. Wolontariusze bawią się z dziećmi, organizują im czas wolny. To bardzo wartościowe zajęcia. 


Jakie są plusy działania polityki pomocowej państwa?

Uważam, że jest duża poprawa warunków życia dzieci. Nawet w moim okręgu wyborczym widać tą poprawę. Dzieci jeżdżą na wycieczki, mają dodatkowe zajęcia. Jest więcej możliwości, które dzięki dodatkowym środkom finansowym wykorzystuje się dla dzieci. Są rodziny, które odkładają pieniądze uzyskane np. z 500 plus na przyszłość dzieci. 


Jak układa się współpraca z mieszkańcami?
Jednomandatowe okręgi wyborcze wydaje mi się, były lepsze. Była większa indywidualność we współpracy. W moim okręgu udało się wiele zrobić. Na ulicy Senatorskiej wyremontowano chodniki, wymieniono ławki.


Proszę trochę opowiedzieć o projekcie obywatelskim
Przede wszystkim zachęcam do głosowania. W tym roku postanowiłam zawalczyć o tężnię solankową dla mieszkańców. To projekt służący wszystkim mieszkańcom naszego miasta, wytwarza mikroklimat zbliżony do nadmorskiego co jest bardzo dobre dla dzieci. Tu lokalizacja ma duże znaczenie a jest to Ogródek Jordanowski przy al. 600-lecia. Ta edycja budżetu obywatelskiego to przede wszystkim  zmiana regulaminu, który determinuje wybór projektów mających służyć wszystkim mieszkańcom. 


Proszę podsumować obecną kadencję
Obecna kadencja była bardzo udana. Ja startowałam z list Sochaczewskiego Forum Samorządowego. Przeszłość pokazała, że różne ugrupowania rady dobrze ze sobą współpracują. Cele i zamierzenia były wspólne ze zdaniem Burmistrza, który popierał pomysły radnych i wiele udało się dzięki temu zdziałać. 


Zapytam o dwukadencyjność – nową wytyczną ale czy pozytywną?
Myślę, iż obecny burmistrz dobrze sprawuje swoją funkcję i dlatego dwukadencyjność może zahamować wiele decyzji i projektów, wydłużyć je w czasie. Nowa osoba na stanowisku zawsze potrzebuje czasu na wdrożenie się, naukę. Zawsze łatwiej jest wykonywać to co jest nam znane, w czym dobrze się czujemy. Natomiast z punktu widzenia bardziej ogólnego być może daje więcej możliwości nowym kandydatom. Ale czy to lepszy pomysł czas pokaże. Trzeba pracować do samego końca najlepiej jak się potrafi. 


Jak będzie wyglądać przyszłość po wyborach?
Najwięcej potrzeb jest w zakresie infrastruktury. W tym temacie praca zawsze wymaga uwagi. Przez cztery lata obecnej kadencji przekonałam się, iż wielkie plany oraz obietnice bardzo szybko może zweryfikować rzeczywistość, która przynosi nowe potrzeby. Dodatkowym aspektem są zamierzenia mogące pokryć się z możliwościami. Trzeba przede wszystkim reagować na bieżące sprawy mieszkańców. Większość osiedli Sochaczewa to bloki, które powstawały w czasie gdy nie było tyle samochodów i nikt nie przewidział miejsc parkingowych. Teraz są one bardzo potrzebne. Moim priorytetem jest zrobienie dodatkowych zatoczek dla aut w obrębie ulicy Senatorskiej. Ten pomysł ma realną szansę powstania. 


Najwięcej Pani pracy to zadania na ulicy Senatorskiej, proszę opowiedzieć o tym co udało się zrobić jeśli chodzi o ten okręg wyborczy.
Przede wszystkim chodniki. Staram się być w kontakcie z zarządcą budynków i znać aktualne problemy. W najbliższym czasie na ulicy Senatorskiej pojawi się dodatkowe przejście dla pieszych. Jest to konieczność. Przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Karetka pogotowia nie ma możliwości przejazdu do pacjenta wymagającego pomocy,To główny powód powstania przejścia. Będzie ono służyć także pieszym, matkom z wózkami, osobom starszym, które miały problem z poruszaniem się między gęsto zaparkowanymi autami. Ulica wzbogaciła się o nową zieleń oraz ławki. Udało mi się zablokować strefę płatnego parkowania na ulicy Senatorskiej. To duży sukces. Ciężko jest zrealizować wnioski wszystkich mieszkańców, głównie dlatego, że nie są one kompatybilne ale starałam się reagować na wszystkie i wprowadzać w życie w miarę możliwości. 


Czy praca na rzecz mieszkańców przynosi satysfakcję?
Staram się działać tak żeby mieszkańcy byli zadowoleni z mojej pracy. Wtedy i ja mam uczucie, że udało się zrobić coś dobrego. Bardzo dużo satysfakcji mam z aukcji na rzecz potrzebujących osób. To realne korzyści jakie widzimy ze swojego zaangażowania. Widzieć uśmiech i powrót do zdrowia. 


A co z propozycją rejestracji fundacji?
Tak, rzeczywiście miałyśmy taką propozycję, Ale to absolutnie nie wchodzi pod rozważania. Chcę przede wszystkim pomagać. Istnienie fundacji zawsze przynosi jakieś dodatkowe działania. Choćby księgowość. Nie możemy i nie chcemy angażować się jakiekolwiek akcje wymagające przekazania środków na inny cel niż bezpośrednia pomoc do danej osoby. Pomaganie ma sens kiedy robimy to z potrzeby serca i zdecydowanie charytatywnie. Na tym chcemy się skupić z koleżankami z którymi wspólnie działamy na rzecz zbierania środków na pomoc w leczeniu osób. 


Czy jest coś czego brakuje w Sochaczewie?
Moim zainteresowaniem zawsze jest tylko nasze miasto. Nawet jako rada zawsze staraliśmy się działać na rzecz wszystkich mieszkańców. Nikogo nie wyróżniać. Sprawiedliwie dzielić środki. Mamy wiele planów na przyszłość. Po wyborach nadejdzie czas na remont al. 600-lecia. Działalność SCK, którą wspieramy i widzimy ogrom działań w tej sferze. I nadal będzie to kontynuowane. Festiwale i koncerty, projekty dla dzieci w Kramnicach Miejskich. 


Marzenia na przyszłość?
Możliwość dalszego pomagania. Ofiarowanie swojej osoby na rzecz innych to najważniejsza społeczna rola jaką mogę dać.


D.M.

 



4.4
Oceń
(7 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

jerzyk2205jerzyk2205
0
Bardzo się cieszę widząc moich byłych uczniów z Ogrodnika, angażujących się w pracę i działalność samorządową. Jest ich w samorządzie lokalnym coraz więcej. To dobrze, bo ta kiedyś znana w kraju i zasłużona dla regionu mazowieckiego szkoła potrzebuje większego samorządowego wsparcia, a nie ma niestety szczęścia do decydentów powiatowych. Powodzenia w wyborach i czynieniu dobra. :) (2018-09-22 12:11)
DystopiaDystopia
+1
Z każdym kandydatem na radnego przewidujecie taki "wywiad"? (2018-09-23 03:28)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy