Podaruj prezent na święta - każdy może pomóc

/ 5 zdjęć
Zdjęcia i foto: Podaruj prezent na święta - każdy może pomóc Interwencje i pomoc sochaczew

Święta Bożego Narodzenia zawsze zwiastują czas refleksji, spokoju, wyciszenia i zastanowienia nad otaczającym nas światem. Czasem, żyjąc swoimi codziennymi obowiązkami, nie dostrzegamy jak bardzo inny może być świat sąsiadów będących tak niedaleko. W tym roku chcielibyśmy pomóc trzem sochaczewskim rodzinom, które są w bardzo trudnej sytuacji życiowej. 


Los nie wszystkich doświadcza jednakowo. Są osoby, które mimo dużego wysiłku nie dają rady codzienności. Życie kładzie przed nimi ogromne przeciwności. Takimi osobami jest Michał Jasiński wraz z mamą, zamieszkujący mały dom w Kątach. Michał jest młodym mężczyzną, który zmaga się z czterokończynowym spastycznym porażeniem mózgowym. Ma 33 lata i coraz więcej pomysłów na siebie, ale do każdej wymarzonej rzeczy potrzebuje wsparcia innych. Obok siebie codziennie rano, wieczorem o każdej porze roku może liczyć na swoją mamę Zosię. Oboje razem kroczą odważnie przez całe życie. Nie jest im łatwo, szczególnie Zosi, która jako matka, ma za sobą wiele ciężkich doświadczeń. Obecnie sama zajmuje się opieką nad Michałem. Codzienne czynności są wyczerpujące. Walka z ciałem Michała. Podnoszenie, dźwiganie, pielęgnacja, kąpiele, ubieranie. Zwykłe czynności nabierają wielkiego znaczenia i wymagają ogromnego wysiłku obojga. Nie chcą być dla nikogo problemem. Nie żalą się, nie zamartwiają. Starają się jak mogą. Pani Zosia dzień zaczyna z uśmiechem. Jest najdzielniejszą matką świata. I walczy o swoje dziecko ze wszystkich sił. A jacy są na co dzień? Uśmiechnięci, serdeczni i bardzo wdzięczni za każdą chwilę. 

Michałowi oraz jego mamie największa radość sprawią artykuły związane z tworzeniem prac malarskich. Należy pamiętać, iż Michał swoje dzieła tworzy przy pomocy ust. To co sprawiłoby mu największą radość to: farby olejne, ramy, media do przygotowania oraz media wykończeniowe, zbiorniki na media, pędzle, pędzle gąbkowe, palety malarskie, 


Rodziną, która z dnia na dzień została wystawiona na dramatyczne doświadczenia są państwo Ambroziak z Ład koło Iłowa. 9 czerwca, pożar strawił cały ich dobytek. Nie mieli dużo, a mimo to los zdecydował, że będzie jeszcze ciężej. Mały drewniany, poniemiecki dom wraz z budynkami gospodarczymi spłonął w całości. Gdy pożar się rozpoczął w środku domu była mama oraz 99-letnia babcia. Mówią, że z płonącego domu powinno się wynieść albumy ze zdjęciami. Państwo Ambroziak muszą wspomnienia zatrzymać w sercu. Nie zachowało się żadne zdjęcie. Teraz mieszkają w sześciometrowej komórce gospodarczej. Pan Waldemar, ocieplił ją, obecnie ogrzewają pomieszczenie piecykiem gazowym. Ludzie zorganizowali pomoc tej rodzinie. Dali to co sami mogli ofiarować, najpotrzebniejsze ubrania takie jak środki czystości, jedzenie. Teraz największą potrzebą jest dom. Jest fundament, nowe mury, powoli powstaje dach. To początek drogi, przed rodziną jeszcze wiele pracy, której pan Waldemar się nie boi i większość rzeczy wykonuje sam. Ale potrzeba materiału, żeby spracowane ręce ojca rodziny mogły budować dom. 


To co jest największą potrzebą Państwa Ambroziak to przede wszystkim materiały budowlane. Dom który obecnie budują jest w stanie surowym. Potrzebne są okna, grzejniki, płytki, materiały wykończeniowe wnętrza, tynki, sanitariaty. Gdyby znalazł się chętny do ofiarowania materiałów, potrzebnych do wykończenia pomieszczeń skontaktujemy z panem Waldemarem. Sprawmy, aby ta rodzina doświadczona przez los ciężkimi przeżyciami mogła wrócić do normalnego życia. Aby ich domem nie była sześciometrowa komórka gospodarcza. 


Trzecią rodziną jest piątka fantastycznych osób. Ich życia również los nie usłał różami. Mimo starań oraz chęci bycia najlepszymi rodzicami dla trójki dzieci, były chwile bardzo tragiczne w ich codzienności. Państwo Niciarz przez zbytnią ufność do ludzi, znaleźli się w noclegowni. Jedyną myślą matki w obcym, zimnym miejscu było jak może dać swoim dzieciom lepsze życie. Udało im się wynająć mieszkanie. Myśleli, że to już nadeszły dobre dni i będzie tylko lepiej. Niestety kiedy pani Barbara poszła do pracy przyszły problemy ze zdrowiem. Podczas jednej ze zmian w pracy straciła przytomność, trafiła do szpitala. Schorzenie wymagało kilkutygodniowego leczenia. Wówczas pracodawca nie przedłużył umowy pani Barbarze, należy dodać , iż jest to jeden z dyskontów w naszym mieście. Okazało się również, że nie przesłał stosownych dokumentów potrzebnych do wypłaty zasiłku. Konsekwencją jest brak środków do życia dla rodziny pani Barbary. Rozpoczęła się walka z byłym pracodawcą, trud związane z własnym zdrowiem o brak pieniędzy na życie.  Wszystkie zarobione fundusze idą na opłaty, głównie za mieszkanie. Czyste, schludne. Pani Basia nie chce mieć długów. Może czasem nie wystarczy na ser czy wędlinę ale nie prosi o pomoc ośrodka pomocy. Chcieliby sami zarabiać na rodzinę ale tylko mąż pani Barbary może obecnie pracować. Rodzina nie korzysta z pomocy MOPS czy innych ośrodków. Ich dom tworzy dwoje rodziców i trójka dzieci. Dwóch chłopców w wieku 17 i 15 lat oraz 12-letnia dziewczynka. Jeden z chłopców ma drugi stopień niepełnosprawności. 


Tej rodzinie potrzebna jest doraźna pomoc. Żywność z długim okresem przechowywania, ubrania dla dzieci ( chłopcy rozmiary ubrań 168 oraz 180, numery butów 44, dla pani Basi tylko płaskie buty, ponieważ z powodu schorzenia nie może korzystać z innych - rozmiar 40, dziewczynka rozmiar 164, rozmiar butów 38). Przeprowadzając wywiad z panią Basią, starałam się zrozumieć jak takie sytuacje mogą mieć miejsce. Poprzez łzy ta drobna kobieta próbowała mi powiedzieć o miłości ich rodziny, szacunku i wsparciu jakim się darzą na co dzień. I polskiej rzeczywistości w której przyszło im żyć. Chcieć to nie zawsze znaczy móc. Ale my jako mieszkańcy Sochaczewa możemy zmienić ich los. Choć odrobinę poprawić ich codzienność. Dopóki nie staną na nogi. Sprawić żeby te święta nie były czasem łez i smutku.  


Każda z przedstawionych rodzin jest wyjątkowa. Pokazuje nam, tym po szczęśliwszej stronie, że warto walczyć o siebie, o swoje życie. Że czasem po po prostu nie ma wyboru. Dzięki nim przypominamy sobie, że życie to chwila i to co zostało nam dane, nie zawsze trwa wiecznie a to co zostaje to miłość i dobro. Nie zawsze nasze życie układa się tak jakbyśmy tego chcieli.  Ksiądz Twardowski w jednym ze swoich wierszy pisze: “Żal, (...) że się myślało o sobie, że się już nie zdążyło, że było za późno” niech będzie słowami przewodnimi dla naszego serca. Tak niewiele potrzeba aby zmienić los drugiego człowieka. I nas samych. Bo dobro powraca.


Kierując się tą dewizą, jako redakcja pragniemy dołożyć swoją cegiełkę do budowania dobrego, pomocy tym, którzy dają nam nadzieję na lepsze jutro. Każda z opisanych rodzin ma wyjątkowe potrzeby. Jeśli ktoś z Państwa pragnie wziąć udział w akcji Fundacji e-sochaczew Otwarte Serce zapraszamy do współpracy. Przygotowujemy świąteczne paczki oraz przekazujemy informację o materiałach jakie będą najpotrzebniejsze w najbliższym czasie dla rodzin. 


Zapraszamy wszystkich o wielkich sercach z podarunkami do siedziby Fundacji e-Sochaczew.pl przy ul. Żeromskiego 9 do dnia 20 grudnia w godzinach 8.30 – 15.30. W przypadku chętnych do ofiarowania materiałów budowlanych, wykończeniowych oraz ewentualnie w przypadku pytań, prosimy o kontakt telefoniczny pod nr 731 719 669.

D.M.

 



5
Oceń
(2 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy