Komendant KPP Sochaczew odchodzi na emeryturę

/ 10 komentarzy
Zdjęcia i foto: Komendant KPP Sochaczew odchodzi na emeryturę Sprawy urzędowo-administracyjne sochaczew

23 lutego, po przepracowaniu 30 lat w służbie, m. in. w jednostkach policji w Legionowie, Białobrzegach, a ostatnio w Sochaczewie na stanowisku komendanta komendy powiatowej policji, odchodzi na emeryturę dr Józef Suchecki.

Jaki był miniony rok dla sochaczewskiej policji?
- Patrząc na osiągnięte wyniki, muszę powiedzieć, że był to niezły rok. W ośmiu kategoriach wyznaczonych przez komendę główną, które należało osiągnąć spełniliśmy wszystkie prócz jednej. Pozwoliło to nam znaleźć się na jednym z pierwszych miejsc w województwie.
Kiedy przyszedłem tu do jednostki, postawiłem na rozwiązanie najważniejszych kategorii przestępczości, które są najbardziej dokuczliwe dla społeczeństwa: kradzieże samochodów, rozboje, niszczenie mienia i kradzieże cudzych rzeczy. Osiągnęliśmy tu duży sukces, na przykład, jeśli chodzi o kradzieże samochodów o 80% nastąpił ich spadek, a o 20% wzrosła wykrywalność złodziei. Z kolei też w rozbojach odnotowaliśmy wzrost wykrywalności, bo ok. 20%. Również, jeśli chodzi o kradzież mienia, nastąpiła skuteczna poprawa naszych działań. Cieszę się, że te zamierzenia udało nam się zrealizować.

J. Suchecki przyznaje, że kiedy przyszedł do Sochaczewa, spotkał się z dużą nieufnością do policji ze strony mieszkańców. Teraz cieszy go, że udało się to nastawienie zmienić. - Społeczeństwo zaczęło nam ufać. To zbliżenie społeczne nastąpiło po wprowadzeniu m. in. akcji „Zamów sobie policjanta”. Obywatel nie powinien czuć lęku przed policjantem, a respekt ze względu na jego fachowość. Bać się powinien przestępca. Nie mówię, że wszystko zostało zrealizowane, ale wiele udało się zrobić.
Skąd te efekty i taka skuteczność?
- Nastąpiły duże zmiany strukturalne w jednostce. Odeszły osoby, którym nie pasował styl prowadzenia przeze mnie jednostki a ci, którzy zostali, przystosowali się do tego systemu. Wyniki osiągnęliśmy poprzez zmianę organizacji pracy, nadzoru, właściwą obsadę stanowisk kierowniczych Dało to pożądane rezultaty. Również poprzez reorganizację zwiększeniu uległy komórki prewencyjne.
Zapowiadał pan wprowadzenie systemu wynagrodzeń. Czy to miało wpływ na skuteczną pracę policjantów?
- Ustanowienie odpowiedniego systemu motywacyjnego i nagrodowego, gdzie policjanci otrzymywali nagrody za konkretne wyniki, za konkretną służbę, mobilizowało do właściwej służby, zaangażowania w pracę. Ale muszę zaznaczyć, że nie były to, jak niektórzy twierdzili, nagrody przyznawane na podstawie ilości wypisanych mandatów. Tak nie było.
Jak mówi komendant, nagradzane były konkretne wyniki - złapanie sprawców na gorącym uczynku itp. W pracy w sochaczewskiej jednostce starał się wykorzystywać swoje doświadczenie zdobyte na przestrzeni 30 lat pracy zawodowej w policji w innych jednostkach.
Skąd w takim razie decyzja o odejściu z policji?
- Trudno mi dyskutować nad decyzjami moich przełożonych. Chcę pani powiedzieć, że moje odejście nie jest związane z jakimiś innymi sprawami, jak np. to, że mam coś na sumieniu. Absolutnie nie. Odchodzę na emeryturę. 28 grudnia osiągnąłem 30 lat służby i widocznie moi przełożeni uznali, że powinni przyjść młodsi, którzy wykażą się w swojej pracy.
Z jakimi uczuciami pan odchodzi do cywila?
- Kiedy rozpoczynałem służbę, na pewno nie sądziłem, że w takich okolicznościach będę odchodził na emeryturę. Wydaje się, że człowiek, który sam podejmował decyzję o tym, żeby zostać policjantem, był dobrym gliną, a sądzę, że udało mi się takim być, nie odejdzie w takich okolicznościach. Zazwyczaj odchodzi się wtedy, kiedy nie ma się dobrych wyników, zdrowie podupada, człowiek staje się niedołężny. Ja na 30 lat służby nie chodziłem na zwolnienia lekarskie. Jestem pełen energii i chęci do pracy, ale niestety, takie są czasy, nie chciałbym tego rozwijać. Muszę odejść do cywila.
A co z Sochaczewem?
- Sochaczew stał mi się bardzo bliski. Zastanawiam się, dlaczego. Widzi pani, jak się przychodzi i widzi mieszkańców najeżonych na policjanta, a takim to miasto zastałem, a po miesiącach pracy widzę, że ludzie zaczynają inaczej reagować na mundur policjanta, jest to największa satysfakcja dla oficera policji, dla mnie. Odchodzę z mieszanymi uczuciami, bardziej pozytywnymi.
Czym będzie pan teraz wypełniał swój wolny czas?
- Na pewno od razu nie pójdę do pracy. Chciałbym zobaczyć, jak wygląda życie cywilne, gdy nie dzwoni w nocy telefon i nie trzeba jechać na zdarzenie. Mam szereg propozycji pracy na uczelniach. Przez 10 lat byłem nauczycielem akademickim na uczelniach resortowych. Moje doświadczenie i wiedza przydadzą się młodym ludziom.
Jednak, jak mówi J. Suchecki, w rodzinie mundurowych nie zabraknie. Syn jego został naczelnikiem prewencji w stopniu komisarza. Żona bardzo nie chciała, by powtórzy zawód ojca. - Dla mnie jest to ogromna satysfakcja, gdy syn idzie w ślady ojca i to bez namowy z mojej strony. Podobnie do mnie traktuje swoją pracę w policji.
J. Suchecki żałuje tylko, że nie zrealizował jeszcze tego, co zamierzał, a co miało wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców. - Nie zdążyłem wprowadzić monitoringu, a bardzo mi na tym zależało. Jednak sądzi, że podjęte działania, jak przebudowa wejścia do komendy, zmiana stanowiska dowodzenia na pewno będą kontynuowane przez jego następców. W rozmowie J. Suchecki chwali też i ceni sobie współpracę z lokalnymi samorządami, mieszkańcami, mediami z naszego powiatu. - Zawsze uważałem, że musimy dać coś społeczeństwu, a dopiero potem oczekiwać od nich pomocy i współpracy. Ludzie zaczęli nam ufać, a to jest sukces dla każdego policjanta, kiedy obywatel zaczyna w mundurowym dostrzegać przyjaciela, na którego może liczyć, gdy dzieje się źle.

A. Syperek

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (10)

robroyrobroy
0
samochwała w kącie stała,uucha,uucha!facet przeganiany z miejsca poprzedniego na nastepne wykazał się pracowitością,postawił kwietniki przed komisaritem żeby policjanci nie mogli parkować,samochodów nie kradną tyle co kiedyś bo ich jest od groma za nieduże pieniądze,zimą menele nie zaczepiają bo chowają się po dziurach,bez przesady o swoich zasługach,skromności trochę emerycie (2007-02-06 16:11)
GąsiorGąsior
0
A mnie wydaje się, że pewne pozytywne oznaki działań komendanta Sucheckiego rzeczywiście są. Szkoda, że kierował komendą tak krótko. (2007-02-06 17:20)
robroyrobroy
0
każda nowa miotła coś zamiecie,ale stwierdzenia""mieszkańcy najeżeni na policjanta a teraz nie",przypisywanie sobie pomysłu monitoringu,przebudowy wejścia do komendy,zmiana stanowiska dowodzenia(zaznaczam niezrealizowane)to gdybanie,o wewnętrznej zmianie w pracy komendy nie będę się wypowiadał bo nie jestem policjantem,te statystyki""20 koma 3 procent"to bzdura,jedyna akcja którą zauważyłem był nalot na parkujących,ostrzeżenia mandaty,żadnych zmian w organizacji ruchu(o czym kiedyś rozmawialiśmy na forum)tylko karać,karac,karać,i jest coś niejasnego z jego pracy w Białobrzegach,tak mówili,no ale fama głosi bo fama jest głupia(nie o radio mi chodzi) (2007-02-06 17:38)
IrekisIrekis
0
To jest prawdziwy glina !!
(2007-02-06 18:03)
jakondojakondo
0
W rozmowie J. Suchecki chwali też i ceni sobie współpracę z lokalnymi samorządami, mieszkańcami, mediami z naszego powiatu.
Aha, szczególnie z mediami, już ja coś o tym wiem.

A oceniając komendanta: jest za krótko żeby solidnie i uczciwie podsumować jego działalność, to fakt. W mojej okolicy coś się zaczynało dziać. (2007-02-06 18:10)
robroyrobroy
0
do Irekis-nie neguję,może znasz go z pracy,słyszałem ze zaczęło się czyszczenie komendantów z "przeszłością",taki kaprys nowej władzy,tylko dlaczego wykopuje sie jak powiedziałeś-prawdziwego glinę-? dla zasady?jeżeli facet się sprawdza to po co wywalać? (2007-02-06 18:31)
erkalerkal
0
Tak, poszukajmy fachowców, najlepiej urodzonych tak po 1980 r. Lustracja ich nie kąśnie,a młodośc to same zalety... (2007-02-06 22:04)
robroyrobroy
0
Suchecki odwoływał,odwołali jego,teraz Bieńkowskiego (ministra)ściągneli z urlopu pewnie w celu odwołania,cięzkie życie na świeczniku (2007-02-07 08:54)
IrekisIrekis
0
No wlaśnie dlaczego ? (2007-02-07 15:15)
robroyrobroy
0
pewnie dlatego że był szkolony za komuny,ale dobrze licząc,z 30 lat służby 17 lat przepracował w "demokracji",a w komunie tylko 13(do 90 roku),jak ten czas leci! (2007-02-08 19:36)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy