Komórkowcy w akcji

Telefon komórkowy jest podstawowym wyposażeniem każdego młodego człowieka. Ci, którzy go jeszcze nie posiadają, marzą o tym, aby go kupić. Są też tacy, co to nie czekają na przypływ gotówki, lecz radzą sobie inaczej. Dlatego coraz częściej dochodzi do kradzieży komórek.
Do Plecewic nad gliniankę przyszli się kąpać młodzi ludzie. Jedna z dziewcząt miała nowoczesny telefon komórkowy o wartości 1000 zł. Gdy się rozbierała, telefon wsunęła w złożone ubranie. Po wyjściu z wody zauważyła jego zniknięcie. Kradzież została zgłoszona na policję i wszczęto odpowiednie procedury, ale istnieje małe prawdopodobieństwo, że telefon zostanie odnaleziony.
Inny przykład zgłoszony w tym czasie. Idąca chodnikiem dziewczyna ma przypięty telefon do paska sukienki. Podchodzi do niej dwóch chłopców z prośbą o podanie godziny. Gdy dziewczyna w tym celu wyciąga komórkę, wykręcają jej rękę i zabierają aparat. Złodzieje uciekają z nim w najbliższe siedliska bloków. Mała szansa, że zostaną złapani.
Na targowicy miejskiej sprzedawczyni w jednej z bud handlowych pozostawiła telefon na zapleczu. W tym czasie obsługiwała klientów. Gdy potrzebowała zadzwonić, okazało się, że telefon zniknął. Został skradziony nie wiadomo przez kogo. Z kolei w sobotę, 8 lipca, w Mistrzewicach do trzech przyjezdnych młodych chłopców z Piastowa podeszło trzech miejscowych: dwóch braci S. - Łukasz, lat 33, i Artur, lat 20, oraz ich kolega Jakub K., lat 22, i grożąc pobiciem zażądali wydania telefonów komórkowych. Zmusili siłą do ich oddania i oddalili się. Powiadomiono policję, która w wyniku natychmiastowych działań zatrzymała sprawców razem ze zrabowanymi telefonami. Wszyscy trafili do aresztu, ale czy to zmniejszy kradzieże telefonów, które stają się problemem ogólnospołecznym?
J.W.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy