Konflikt w sochaczewskiej PO

/ 12 komentarzy
Zdjęcia i foto: Konflikt w sochaczewskiej PO Partie polityczne sochaczew

Część członków sochaczewskiej Platformy Obywatelskiej nazywa to, co dzieje się od początku roku w partii, wewnętrznym, marginalnym konfliktem, inni mówią wręcz o rozłamie. Źródła tego sporu tkwią w ostatnich wyborach samorządowych, a jego osią pozostaje postać Bogumiła Czubackiego. Podjęte decyzje, między innymi wykluczenie z szeregów PO kilku jej członków, związanych z byłym burmistrzem, znajduje przełożenie na stanowisko radnych PO w Radzie Miasta. Mieli być twórczą opozycją, a nie są, mówi się nawet o nieformalnej koalicji z PiS. - Niepokoi mnie postawa moich kolegów z sochaczewskiej Platformy Obywatelskiej. Takie nieporozumienia są nam niepotrzebne, powinniśmy za wszelką cenę szukać wspólnego języka. Obiecuję przyjrzeć się tej sprawie i poszukać takiego rozwiązania, byśmy mogli razem pracować dla dobra społeczności sochaczewskiej – skomentował to, co się dzieje w naszych lokalnych strukturach PO senator Eryk Smulewicz. Nie wiemy, jak zakończy się ten konflikt i jakie faktycznie będzie miał konsekwencje. Ale spróbujemy go zrozumieć na obecnym etapie. A, by zrozumieć to, co od kilku miesięcy dzieje się w sochaczewskiej Platformie Obywatelskiej, trzeba sięgnąć do ostatnich wyborów samorządowych. Jak pamiętamy lokalna PO odmówiła wówczas poparcia dla kandydatury na burmistrza Bogumiła Czubackiego (cztery lata wcześniej kandydaturę tę popierała) i wystawiła własnego kandydata w osobie Urszuli Pawlak. Wobec tego Bogumił Czubacki na czas wyborów zawiesił swoje członkostwo w PO. Urszula Pawlak odpadła już po pierwszej turze wyborów. W drugiej, do której dostali się Bogumił Czubacki i obecny burmistrz Piotr Osiecki, w mediach pojawiło się oświadczenie PO z poparciem dla Czubackiego. Z oświadczeniem tym część członków Platformy nie zgadzała się już wówczas, wiceprzewodniczący Zarządu Powiatowego PO RP w Powiecie Sochaczewskim Przemysław Gaik uważa, że zostało ono wydane wbrew stanowisku zarządu partii. Konsekwencje tych decyzji i klęski PO w wyborach burmistrza Sochaczewa trwają do dziś. Wobec kilku członków, związanych z osobą Bogumiła Czubackiego, jak i wobec niego samego, na początku roku wszczęto postępowanie dyscyplinarne, które zakończyło się wydaniem przez Regionalny Sąd Koleżeński orzeczeń o wykluczeniu tych osób z szeregów partii. Zarzucono im zachowania nieetyczne i świadome działanie na szkodę PO, w szczególe zaś zarzuty te dotyczyły startowania tychże członków PO w wyborach samorządowych 2010 z list lokalnych komitetów (KWW Nasze Miasto i KWW Wspólnoty Samorządowej). W ten sposób z Platformy Obywatelskiej usunięto Witolda Antuszewicza, Wiesławę Dziurewicz, Monikę Gadzińską i Bogumiła Czubackiego. Warto w tym miejscu podkreślić, że o ostatecznym wykluczeniu (lub nie) tych osób z partii zdecyduje Koleżeński Sąd Krajowy, do którego usunięte osoby się odwołały. Ze struktur PO został też wykluczony Daniel Wachowski (przynajmniej takie jest orzeczenie sądu pierwszej instancji), przewodniczący Koła Sochaczew PO RP, mimo iż w ostatnich wyborach startował z listy Platformy. Jemu również zarzucono działania na szkodę partii, m. in. poprzez pełnienie funkcji rzecznika prasowego kandydata na burmistrza Bogumiła Czubackiego. Ale to nie dosyć sporów wewnątrz PO. Do Krajowego Sądu Koleżeńskiego trafił też wniosek o usunięcie z szeregów Platformy reprezentującego drugą stronę sporu wiceprzewodniczącego Przemysława Gaika. Zarzuca mu się między innymi naruszenie uchwał Koła i łamanie zapisów statutu PO. Chodzi o uchwały, zgodnie z którymi PO miała w sochaczewskiej Radzie Miasta zawiązać opozycyjną koalicję m. in. z PSL-em. Tymczasem wyniki głosowania jej członków świadczą o sprzyjaniu środowiskom obecnego burmistrza, m. in. PiS. Przemysław Gaik uważa, że stawiane mu zarzuty są nieprawdziwe (poniżej publikujemy stanowisko P. Gaika w tej sprawie wyrażone podczas wywiadu z e-Sochaczew). Dzień przed rozprawą przeciwko niemu w Koleżeńskim Sądzie Krajowym, którą przełożono z powodów formalnych, 18 marca, podczas Zebrania Członków Koła PO podjęto uchwałę o powołaniu na stanowisko Przewodniczącego Koła Sochaczew PO RP Mieczysława Głuchowskiego. Zebranie to zwołała wiceprzewodnicząca Koła Jolanta Kulpa-Szczepaniak. Daniel Wachowski nie został o nim poinformowany. D. Wachowski uważa uchwałę powołującą w jego miejsce T. Głuchowskiego za bezprawną. W jego ocenie, jak i jego zwolenników w PO, między innymi Urszuli Pawlak, to on pozostaje nadal przewodniczącym koła. Przemysław Gaik, powołując się na statut PO, argumentuje, że mandat Wachowskiego jako członka władz Platformy wygasł na skutek wykluczenia go jako członka partii, a powołanie nowego przewodniczącego jest tylko tego potwierdzeniem. Natomiast D. Wachowski uważa, że po pierwsze zebranie koła z 18 marca zostało zwołane z naruszeniem statutu, gdyż mógł to uczynić wyłącznie przewodniczący lub jego zastępca Sławomir Szadkowski (a nie Jolanta Kulpa), którego D. Wachowski upoważnił pisemnie do tego typu czynności na początku lutego br. Po drugie D. Wachowski podkreśla, że sprawa jego członkowstwa w partii nie jest jeszcze rozstrzygnięta, gdyż zgodnie ze statutem PO RP i Regulaminem Sądów Koleżeńskich PO RP, spory między członkami rozstrzygają dwie instancje i to dwie instancje, a nie jedna, decydują o prawomocności wyroków czy orzeczeń. Zatem o tym, czy faktycznie D. Wachowski został wykluczony z partii zdecyduje Koleżeński Sąd Krajowy, do którego przewodniczący złożył w wymaganym terminie odwołanie (od orzeczenia Koleżeńskiego Sądu Regionalnego). Związany od 9 lat z Platformą Obywatelską Daniel Wachowski, broniąc swojego miejsca w partii, podkreśla, że w czasie wyborów samorządowych nie był rzecznikiem konkurencyjnego kandydata na burmistrza, lecz burmistrza urzędującego, że na kilka miesięcy przed wyborami odmówił B. Czubackiemu pomocy w prowadzeniu kampanii wyborczej, wyjaśniając, że zamierza startować do samorządu z listy PO, że w czasie trwania kampanii nie komentował żadnych materiałów wyborczych i nie wypowiadał się w sprawach politycznych. - Ja nie konkurowałem z kandydatami PO, lecz narażając byt swej rodziny zdecydowałem, wbrew woli szefa, startować z listy Platformy Obywatelskiej <…> Dlaczego wobec mnie zastosowano najcięższy wymiar kary? Czy to nagroda za lojalność wobec partii? – czytamy w jego odwołaniu do Sądu Krajowego. Czy tę argumentację sąd podzieli, przywracając członkostwo D. Wachowskiego w PO, czas pokaże. Przedstawiony tu pokrótce spór mógłby pozostać sprawą wewnętrzną sochaczewskiej Platformy Obywatelskiej, gdyby nie fakt, że odzwierciedla on pewien chaos poglądowy tej partii i znajduje przełożenie na sposób zarządzania Sochaczewem chociażby w Radzie Miasta. Jak już wspomnieliśmy, w PO ścierają się postawy „przeciw” i „za” wobec obecnego burmistrza i popierającego go środowiska (podobnie jak wobec byłego burmistrza). Zamiast twórczej opozycji, o której jest mowa w uchwałach podjętych w stosownym czasie przez lokalną PO, mamy układ wręcz przeciwny, który zaowocował m. in. wyborem na wiceprzewodniczącego Rady Miasta Marcina Cichockiego z PO. Jak podtrzymuje reprezentujący tę ostatnią postawę P. Gaik, członkowie PO kierują się tutaj wyłącznie dobrem miasta, chcą dla Sochaczewa coś dobrego zrobić, zamiast paraliżować działania jako pusta opozycja. Ale, czy nie każdy radny chce dla miasta zrobić coś dobrego? Nie dziwi chyba, że wyborcy popierając tego czy innego kandydata do rady, kierują się również utożsamieniem politycznym z daną osobą. W tym kontekście spójność, przejrzystość poglądowa tych, których wybraliśmy, wydaje się bardzo istotna. Poniżej publikujemy stanowiska reprezentujących obie strony sporu członków sochaczewskiej PO, przewodniczącej Zarządu Powiatowego PO RP w Powiecie Sochaczewskim Urszuli Pawlak i jej zastępcy Przemysława Gaika. Stanowisko przewodniczącej Urszuli Pawlak – przewodnicząca odpowiedziała tylko na część naszych pytań, pozostałych nie chciała publicznie komentować, uważając, że jest to wewnętrzna sprawa partii i należy poczekać do rozwiązania obecnych problemów. Publikujemy te pytania, które Urszula Pawlak zdecydowała się skomentować: e-Sochaczew: Co dzieje się w sochaczewskiej Platformie Obywatelskiej? Czy nazwałaby pani to rozłamem, czy jest to tylko wewnętrzny konflikt? Urszula Pawlak: Przyznaję, że sytuacja w sochaczewskiej Platformie Obywatelskiej jest trudna i napięta. Zostało skierowanych kilka wniosków do Sądu Koleżeńskiego. Postępowania toczą się i na dzień dzisiejszy nie ma ostatecznych rozstrzygnięć. Jestem przekonana, że Platforma zdoła pokonać kryzys i wkrótce struktury będą mogły zająć się przygotowaniami do wyborów parlamentarnych. e-Sochaczew: Jakie miejsce w tym konflikcie zajmuje osoba Bogumiła Czubackiego. Można odnieść wrażenie, że wyłącznie o niego tu chodzi, że dominująca część członków PO chce się odciąć od jego osoby, usuwając sprzyjających mu w różny sposób członków, jak i jego samego? Urszula Pawlak:Ja tego tak nie postrzegam. Myślę, że jest to element gry, którą prowadzi pewna grupa ludzi, próbując w ten sposób nakręcić emocje w określonym celu. Stanowisko wiceprzewodniczącego Przemysława Gaika: e-Sochaczew: Czy w sochaczewskiej PO doszło do rozłamu? Przemysław Gaik: Zebranie Członków Koła, zwołane dnia 18 marca 2011, w trybie przewidzianym w § 27 p. 10 Statutu PO RP, podjęło uchwałę powołującą na stanowisko Przewodniczącego Koła Sochaczew PO RP Pana Mieczysława Głuchowskiego. Przedmiotową uchwałę podjęto niemal jednogłośnie, zatem trudno tu mówić o rozłamie. Jak widać są osoby które, chcą stworzyć takie wrażenie. Różnice poglądów są rzeczą normalną w demokratycznej organizacji, ale powinny być przedmiotem demokratycznych rozstrzygnięć. Przyznam, że jestem zdumiony oświadczeniem prasowym, w którym usiłuje się negować demokratyczną decyzję Statutowych Władz Koła Sochaczew PO RP, czyli Zebrania Członków Koła, wyrażoną poprzez podjętą uchwałę. e-Sochaczew: Ilu członków zostało wykluczonych z partii i dlaczego? Przemysław Gaik: Regionalny Sąd Koleżeński wydał orzeczenia o wykluczeniu pięciu osób. Zarzuty skierowane przeciwko tym osobom dotyczyły zachowań nieetycznych i świadomego działania na szkodę Platformy Obywatelskiej RP. e-Sochaczew: Czy powodem konfliktu, jego osią, jest osoba Bogumiła Czubackiego? Przemysław Gaik: Trudno mówić o konflikcie w sytuacji, gdy Zebranie Członków Koła podejmuje niemal jednogłośnie uchwałę w tak kluczowej sprawie jak powołanie przewodniczącego. Właściwe byłoby określenie – niestosowne zachowania kilku osób. Odnosząc się do osoby pana Czubackiego. Jak powszechnie wiadomo nie uzyskał on poparcia sochaczewskiej PO RP jako kandydat na burmistrza. Powody, dla których sochaczewska PO zajęła takie, a nie inne stanowisko, wyjaśniała publicznie Urszula Pawlak. Proszę zapoznać się z treścią publikacji pani Pawlak na portalu e-sochaczew.pl z dnia 10 listopada 2010, pod tytułem „Sprostowanie”. Inną sprawą jest to, że nie do końca jasne są okoliczności, w jakich doszło do pojawienia się ogłoszeń wyborczych dnia 29 listopada 2010 na portalu e-sochaczew.pl, oraz dnia 30 listopada 2010 w „Echu Powiatu” i „Expressie Sochaczewskim”. Z treści przedmiotowych ogłoszeń wynikało, że Bogumił Czubacki jest popierany przez Platformę Obywatelską. Statutowe władze sochaczewskiej PO zajęły 29 listopada 2010 zupełnie inne stanowisko w tej sprawie. Mówiąc wprost, nie poparły pana Czubackiego. Życie pokazuje, że niektóre osoby nie potrafią zaakceptować demokratycznych rozstrzygnięć, lecz w ten sposób wystawiają tylko świadectwo same sobie. e-Sochaczew: Dlaczego Daniel Wachowski został odwołany z funkcji przewodniczącego Koła Sochaczew? Przemysław Gaik: W sprawie pana Daniela Wachowskiego 14 lutego 2011 zostało wydane orzeczenie Regionalnego Sądu Koleżeńskiego. Regionalny Sąd Koleżeński po rozpatrzeniu wniosku o ukaranie postanowił wykluczyć z PO RP Pana Daniela Wachowskiego. Statut Platformy Obywatelskiej RP w § 3 pkt. 8 pp. 7 wyraźnie stwierdza „Mandat Członka Władz Platformy w trakcie kadencji wygasa wskutek wykluczenia”. Zebranie Członków Koła, które jest ciałem statutowym powołującym i odwołującym przewodniczącego, dnia 18 marca 2011 potwierdziło dodatkowo stanowisko Regionalnego Sądu Koleżeńskiego, poprzez podjęcie stosownej uchwały. e-Sochaczew: Co uważa pan na temat stawianych panu zarzutów działania niezgodnie ze statutem PO? Przemysław Gaik: Przede wszystkim są nieprawdziwe. Przedstawiłem dokumenty świadczące o tym, że wnioskodawcy w kwestii każdego podnoszonego zarzutu mijają się z prawdą. Grono wnioskodawców, nazwane przez dziennikarza „Echa Powiatu” ‘grupą członków PO’ składa się z sześciu osób. W skład tego grona wchodzą osoby, w sprawach których zapadły orzeczenia o wykluczeniu z PO RP. Między innymi są to pani Monika Gadzińska i pan Daniel Wachowski. e-Sochaczew: Czy w Radzie Miasta istnieje nieformalna koalicja PO z PIS-em? Przemysław Gaik: Platforma Obywatelska jest partią polityczną o określonej pozycji w Polsce. Nikogo zatem nie powinien dziwić fakt posiadania przez PO swoich przedstawicieli w prezydium Rady Miasta Sochaczew, oraz w prezydiach komisji. Fakt ten jest wyrazem dobrych obyczajów, które wyznajemy i tak powinien być odbierany. Dla dobra miasta i w imieniu naszych wyborców mamy obowiązek dążyć do realizacji obietnic wyborczych, które dotyczą rozwiązywania konkretnych problemów społeczności lokalnej, i to robimy. figa

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (12)

IrekisIrekis
0

Dodajmy tutaj i moje stanowisko


Dlaczego nie jest ani przez jedną stronę ani przez druga podniesiony fakt, że radni PO jednogłośnie wydali oświadczenie, aby do czasu zakończenia wszystkich sądów koleżeńskich i innych jak je zwał tak je zwał nie podejmować żadnych decyzji personalnych i o tym Pan Gaik dobrze wie gdyż sam je pisał a ja mu dyktowałem i oponenci, czyli frakcja Pani Pawlak uszanowała to i nie głosowała żadnych zmian personalnych natomiast przed rozprawą Pana Gaika było mu potrzebne wyraziste stanowisko członków PO, co do zmian i jego osoby i mając w dupie to, co sam pisał dokonał wyborów przewodniczącego.


Ja się z taka manipulacja nie zgadzam tak jak nie zgadzałem się z manipulacjami mającymi wkręcić PO w wir związany z kandydowaniem na burmistrza Pana Czumackiego.


Na pewno państwo zapytacie, o co chodzi i odpowiem Wam o to, co zawsze o władzę,


Osobom, które oddały na mnie swój głos i ufają w to, co mówię przekazuje informację następującą nie brałem udziału w żadnych spotkaniach dotyczących stanowisk w Radach Nadzorczych, spółkach miasta itp., nie brałem udziału w spotkaniach, na których ustalano, kogo odwołać i kogo powołać, nie byłem ani razu u Burmistrza czy Starosty za stanowiskami i kasą natomiast byłem na każdym spotkaniu z wyborcami w MOK, rozmawiałem z burmistrzami i naczelnikami o błocie na drogach, ogłoszeniach na słupach, które zaśmiecają miasto, tablicach informacyjnych o monitoringu miasta, utworzeniu ruchomych punktów szczepień dla zwierząt w dzielnicach miasta, poprawie bezpieczeństwa w rejonie obwodnicy, podjęciu działań mających na celu sprawniejsze administrowanie mieszkaniami będącymi w zasobach gminy gdyż teraz niektóre z nich są niszczone przez najemcę i brak reakcji administratora na ten stan rzeczy, wielokrotnie interweniowałem w sprawie zalegającego śniegu na drogach, dziur w miejskich ulicach (tu bardzo dziękuję radnemu Sylwkowi Kaczmarkowi i Adamowi Orlińskiemu Radnemu Sejmiku Województwa Mazowieckiego), wskazywałem na prośbę mieszkańców ulice, które wymagały natychmiastowego posprzątania, co ZGM wykonywał nad wyraz sprawnie, zorganizowałem spotkanie z Kołem Emerytów i Rencistów, dzielnicowych z terenu miasta jak też zorganizowałem im podstawowe szkolenie dotyczące rozpoznawania objawów odurzenia narkotykowego prowadzone przez Przewodniczącego Sochaczewskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii, co wzbudziło duże zainteresowanie starszych osób, których wiedza w tym zakresie była ograniczona, a może się przydać w kontaktach z wnuczkami, aktualnie w kwietniu będzie następne spotkanie, na którym omawiana będzie problematyka związana z ruchem drogowym ( nowe przepisy poruszania się rowerami) oraz spotkanie z Miejską Komisją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, w związku ze zgłaszaniem niezrozumienia niektórych zasad prawa i próbie naciągania osób starszych na zawieranie niekorzystnych umów nawiązałem kontakt z Kołem Kryminalistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika W Toruniu celem bezpłatnej pomocy prawnej w systemie pro bono wykonywanej przez studentów ostatnich lat nauki, rozpocząłem współpracę Z MOPS celem ustalenia zakresu pomocy, jakie może otrzymać osoba starsza samotnie mieszkająca i sam w zimę wspierałem te osoby własnymi środkami pieniężnymi, w najbliższym czasie zakupie dla dzieci biorących udział w zawodach wędkarskich kompletną wędkę lub dwie oczywiście ze swoich własnych pieniędzy.


Nigdy kandydując nie myślałem o władzy i korzyściach materialnych a zawsze o ludziach


I tego niestety brakuje mi w PO czy to Uli czy Gaika


Pozdrawiam wszystkich mieszkańców cudownego Sochaczewa


                                                                        


                                                                                          Radny rady miasta


                                                                                           Ireneusz Kisiolek

(2011-03-28 09:31)
karol997karol997
0

Trzeba było oglądać drugie śniadanie z premierem Donaldem Tuskiem w TVN24 i wysłuchać wypowiedzi muzyka Hołdysa. Polska to niedemokratyczny Kraj tylko polityczny... Jak można pisać:"Nigdy kandydując nie myślałem o władzy i korzyściach materialnych", to idzie w parze a nigdy osobno!!! Polityczne, wewnętrzne rozgrywki, zwykłych ludzi nie interesują dlatego często wybieramy tych, którzy deklarują li tylko deklarują (co wychodzi w trakcie kadencji) zmiany na lepsze.


Pozdrawiam Karol

(2011-03-28 10:09)
castrocastro
0
Panie Ireneuszu, gratuluję postawa i oby tak dalej!
(2011-03-28 11:36)
robroyrobroy
0
no tak,darcie mordy wam pomoże,a PiS zwycięży,szlag by to!(już wybory samorządowe pokazały),fakt że do PiS na listy brali jak carskie do wojska kto się zgłosił to był,mówisz że chcesz i masz!jesteś kandydatem PiS! ogólnie mnie to wisi,zakombinuję z SLD,było skoncentrować siły na Pani Urszuli,jełopki
(2011-03-28 16:41)
ignacy3ignacy3
0

Figa napisała - Zarzuca mu się między innymi naruszenie uchwał Koła i łamanie zapisów statutu PO. Chodzi o uchwały, zgodnie z którymi PO miała w sochaczewskiej Radzie Miasta zawiązać opozycyjną koalicję m. in. z PSL-em. Tymczasem wyniki głosowania jej członków świadczą o sprzyjaniu środowiskom obecnego burmistrza, m. in. PiS.- Pani Moniko jeśli stara się Pani już zajmować lokalną pollityką samorządową to proszę to robić rzetelnie. Dla Pani wiedzy w sochaczewskiej Radzie Miasta działają 4 kluby Radnych PIS - 7 radnych, Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej - 5 radnych, PO - 4 radnych, Sochaczewskie Forum Samorządowe - 4 radnych. W jaki sposób według Pani PO możw zawiązać koalicję z PSL skoro takiego ugrupowania w Radzie Miasta nie ma i nigdy nie było? Jeśłi ma Pani zamiar odpisać w stylu że Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej bierze za PSL to proszę nie zajmować sie lokalną polityką samorządową. Po pierwsze radni PZS w Radzie Miasta nigdy nie byli członkami PSL, po drugie skąd wnioskuje Pani, iż Porozumnienie jest w opozycją w RM?

(2011-03-28 18:55)
monikagadzinskamonikagadzinska
0

Gwoli sprawiedliwości w treści
artykułu powinna znaleźć się informacja, że Bogumił Czubacki
uzyskał przed wyborami poparcie członków Koła Sochaczew,
ale później odbyło się z lekka tajemnicze spotkanie części
zarządu, podczas którego swoje żądania wyartykuował
Przemysław Gaik. Chciał albo startu na burmistrza, mówiąc
kolokwialnie, a jeśli nie, to żądał pierwszego miejsca na liście
do Rady Powiatu. Na tym właśnie spotkaniu rekomendację PO do
fotela burmistrza uzyskała Urszula Pawlak. Nie miejsce tu w tej
chwili na wywody, dlaczego Bogumił Czubacki nie został kandydatem
PO. Przyjdzie na to pora w stosownym momencie.


Konieczne jednak wydaje mi się
wyjaśnienie paru niedomówień.


- Daniel Wachowski nie został
wykluczony z PO – ma jedynie wyrok I instancji i w dalszym ciągu
jest członkiem PO i przewodniczącym Koła.


- Pozostałe osoby, które stały
się niewygodne, również korzystają z trybu odwoławczego do
II instancji, więc nadal są członkami Koła, chociaż nie są
informowane o spotkaniach.


- Jolanta Kulpa-Szczepaniak nieco się
pospieszyła ze swoją nadgorliwością, więc jak dotąd żadnych
zmian na stanowisku przew. Koła nie ma!


- Przemysław Gaik nie kieruje się w
żadnym wypadku dobrem PO, miasta itd., tylko dążeniem do swojego,
bardzo precyzyjnie określonego celu.


- W dniu 27 stycznia decyzją 16
członków Koła, przy obecnych 25 osobach, Przemysław Gaik
otrzymał votum nieufności.


- Członkowie Koła, którzy na
nielegalnym zebraniu w dniu 18 marca wybierali nielegalnie nowego
przewodniczącego, to w większości całkiem nowi „towarzysze”,
którzy pojawili się w sochaczewskiej platformie jakoś tak
niedawno. Nie mówię tu oczywiście o wyjątkach z czystymi
intencjami.








(2011-03-28 22:28)
jola55jola55
0

Oświadczenie


Szanowni Państwo!


Nie neguję stanowiska Krajowego Sądu Koleżeńskiego, że   osoby, które posiadają orzeczenia Regionalnego Sądu Koleżeńskiego o wykluczeniu i orzeczenia te nie są jeszcze prawomocne - nadal są członkami Platformy. Tyle, tylko, że to w interesie tych osób leżało dostarczyć  dokumenty potwierdzające fakt złożenia odwołania do Krajowego Sądu Koleżeńskiego ( w ciągu 14 dni, o czym zostały prawidłowo pouczone w otrzymanym uzasadnieniu do orzeczenia o wykluczeniu, patrz § 36 p. 1 Regulaminu Postępowania Sądów Koleżeńskich Platformy Obywatelskiej) do Zarządu Koła Sochaczew. Jedynymi dokumentami, które otrzymałam są orzeczenia o wykluczeniu tych osób z PO. Od wszystkich orzeczeń upłynęło już 14 dni.


Jeśli chodzi o p. Daniela  Wachowskiego,  jest mi niezmiernie przykro, że został wykluczony, a tym samym na mocy §3 p. 8  Statutu Platformy Obywatelskiej RP wygasł jego mandat członka władz Platformy wszystkich szczebli. Stał się niestety ofiarą sporu. Jeśli  złożył odwołanie do Krajowego Sądu to dotyczy ono jego członkostwa w PO i nie dotyczy  pełnionych funkcji w Kole Sochaczew PO.


Zebranie Koła w dniu 18 marca 2011 r. zostało zwołane na mocy §33 p.1 na żądanie, co najmniej 1/3 członków koła oraz na mocy §33 p.2  Statutu Platformy Obywatelskiej RP przez wiceprzewodniczącego koła najstarszego wiekiem, Daniel Wachowski  uczynić tego nie mógł, ponieważ utracił mandat członka władz Platformy.


Powiem tylko tyle, że wcale nie było mi wygodnie z tym faktem i było to dla mnie niezmiernie trudne.


Moim obowiązkiem, jako wiceprzewodniczącej było zachować się zgodnie z obowiązującym prawem, bez kierowania się  negatywnymi emocjami.


Z wybranym niemal jednogłośnie nowym przewodniczącym panem Mieczysławem Głuchowskim wiążemy nadzieję, że nareszcie w Kole Sochaczew PO zapanuje ład i porządek, ufając w jego doświadczenie i zdolności organizatorskie wierzymy, że Koło Sochaczew wypełniać będzie zadania statutowe PO. Naszym zdaniem pan Mieczysław Głuchowski jest osobą, która łączy a nie dzieli. Głęboko wierzę, że obie zwaśnione strony wykorzystają ten fakt.


Wybór przewodniczącego nastąpił na mocy §27 p.10 w związku z §28 p.3 Statutu Platformy Obywatelskiej RP.


Po zasięgnięciu opinii radcy prawnego, wszystko zgodnie z prawem.


Oświadczam, że nie chcę uczestniczyć w żadnym sporze władz Platformy Sochaczew, moje zachowanie wynika tylko i wyłącznie z moich obowiązków statutowych.


                                                                                                                Jolanta Kulpa-Szczepaniak


                                                                                                              Wiceprzewodnicząca Koła PO Sochaczew


Sochaczew dnia 20 marca 2011 r.


 


 

(2011-03-29 00:42)
PSGGPSGG
0
Odcinając się całkowicie od jakichkolwiek sympatii politycznych, uważam że PO w naszym regionie strzeliła sobie właśnie w kolano. Wybory samorządowe za pasem, a "bałagan" opisany w artykule, zniechęci jeszcze bardziej tych wyborców, którzy PO jeszcze pozostali.
(2011-03-30 08:44)
JabjabekJabjabek
0

Witam es-forumowiczów,


Jedyne, co mi się do tej pory rzuciło w oczy w gazetach lokalnych, na stronach sochaczewianina, esochaczew oraz rozmów z Osobami, które znam z PO to zarąbista nagonka na Pana Gaika!


Jest to, co najmniej dziwne, bo o ile mi wiadomo to właśnie Pan Gaik uzyskał największą liczbę głosów w ostatnich wyborach samorządowych spośród Radnych sochaczewskiej PO, startował także w wyborach parlamentarnych i do europarlamentu uzyskując bardzo przyzwoite wyniki. Śledząc troszkę politykę krajową i lokalną odnoszę wrażenie, że nagonka na Pana Przemysława jest spowodowana STRACHEM przed jego kompetencjami, wykształceniem (z tego co mi wiadomo doktorant po czymś finansopodobnym) i kompetencjami, propagującym politykę prospołeczną w ramach lokalnej polityki nie politykę klakierską, w zaciszu domowo-biurowym, zacietrzewioną oraz uzależnioną od stołeczków dla władz koła i powiatu.


Z tego, co mi wiadomo w Kraju PO usunęło za startowanie z innych list niż PO-wskich ponad 300 członków PO w tym 5 Osób z Sochaczewa, byłoby, co najmniej dziwne gdyby wyższa instancja przywróciła choć jedną osobę, ponieważ otwiera to drzwi tym ponad 300 innym osobom. Dlaczego więc usunięte już, co niektóre Osoby wciskają nam mieszkańcom kit i nawijają makaron na uszy?


Oświadczenie Pana „Irekis” w istocie rzeczy przeczy sama sobie, - nie chcę władzy to dobro dla mieszkańców można czynić i bez statusu Radnego!


Pani Jolanta KS wypowiedziała się chyba najbardziej racjonalnie i treściwie.


Ktoś jest żądny władzy i się pcha do władz np. miejskich, jaką jest min Rada Miasta, nie jesteś rządny władzy działaj prywatnie i po cichu, bez udziału w Radzie i ugrupowaniu partyjnym.


Tak na zakończenie – macie Panie i Panowie z sochaczewskiej PO – wszyscy znamy Was z widzenia, bądź osobiście, wiemy znając Was że i tak Pani Urszula wraz z Panem Danielem nie odpuszczą choćby ze względu na piastujące stanowiska pracy, więc zakończcie te medialne wypociny, spotkajcie się w kole i dogadajcie się.


Odnoszę wrażenie jak w przysłowiu – „tonący brzytwy się chwyta”, przysłowia mądrością Narodu i nie biorą się z nikąd jak mawia mój znajomy.

Pozdrawiam, prosząc raz jeszcze – przestańcie nas męczyć wewnętrznymi problemami PO – ośmieszacie się tylko i osłabiacie.  (2011-03-30 10:20)
niezaleznyniezalezny
0

Droga Pani Moniko, co do votum nieufności dla Pana Gaika to chcę zauważyć, że na zebraniu zwołanym w marcu br, zgodnie ze statutem PO RP na wniosek co najmniej 1/3 członków Koła (chyba nie kwestionuje Pani  statutowych praw członków PO?) Pan Gaik otrzymał votum zaufania stosunkiem głosów 19:1, więc styczniowe głosowanie jest już nieistotne. Poza tym gdyby mnie nazywając sprawy po imieniu wywalono z organizacji np. za start z innej opcji politycznej, to na bank nie chcialbym już do niej wrócić. Nidgy nie wchodzisz do tej samej wody w rzece. Tym bardziej,, że osoby startujace z innych ugrupowań dokonały świadomego wyboru i osłabiły organizację podczas wyborów, wiec niech zostają tam skąd startowały, tak nakazywałaby logika i uczciwość, osłabiły organizację do ktorej później wracają i liczą jeszcze na oklaski, a może powinny jeszcze otrzymać nagrody za otrzymane głosy zabrane głosy w dowolnej wyznaczonej przez siebie formie np pojazd audi a6 :). Rzecz co najmniej dziwna, a pretensja do Pani Julii P. za wnioski do sądów koleżeńskich przynajmniej nieuzasadniona.


Pani Moniko wystarczy pomyśleć by widzieć o co tu chodzi w tej demokratycznej różnicy zdań. C.d b.k. Zaskakuje mnie Pan Radny, ja nie chcę władzy więc biorę udział w wyborach tylko jako pomoc w kampanii dla innych!?


Pozdrawiam

(2011-03-30 20:51)
niezaleznyniezalezny
0

Zapomniałem dodać Pani Moniko, że ci niby "nowi towarzysze" to min. Radni, a dowodzi to tylko tego, że ci tak zwani "starzy" chyba się już wypalili, a mieszkańcy chyba nie dażą "starych" takim zaufaniem jak "nowych". Ja myślę, że staż w ugrupowaniu ma małe znaczenie a większe co chce się dać z siebie, od siebie dla innych, a nie tylko brać lub czekać aż coś dostanę.


Co z tego, że Ktoś jest długo w organizacji i nie efektywnie?


Nie sztuką jest także pluć na innych-mającuch inny światopogląd, sztuką jest umieć się z nimi porozumieć. Za pewne wie Pani czym różni się mózg od rozumu? Jednego w tym wszystkim zabrakło!

(2011-03-30 21:04)
IrekisIrekis
0

Oświadczenie Pana „Irekis” w istocie rzeczy przeczy sama sobie, - nie chcę władzy to dobro dla mieszkańców można czynić i bez statusu Radnego!


 


Tak sobie czytam dumam i dumam ludzie są teraz wykształceni i ze zrozumieniem tego, co przeczytają nie powinni mieć problemu no chyba, że mają złe intencje lub tłuste jedzenie aktywizuje demencje starczą zbyt wcześnie, aby więc wyjść naprzeciw psychologii kognitywnej przypomnę


Moją deklarację wyborczą


 


„Cel jest jeden, Proponuję mieszkańcom ulic Wyzwolenia, Bojowników, Wiśniowej, Robotniczej, Torowej, Szymona Pietrzaka, Spółdzielczej, Reja, Zamiejskiej, Wołodyjowskiego, Południowej Północnej oraz mieszkańcom okręgu wyborczego nr 1, aby poparli mnie swoimi głosami w wyborach samorządowych


Zobowiązuje się, co miesiąc część pieniędzy, jakie otrzymam z racji wykonywanego mandatu przeznaczyć na zakup płyt chodnikowych, które nieodpłatnie przekażę mieszkańcom posesji tych ulic.


Tym sposobem nie patrząc na obiecanki włodarzy miasta sami zrobimy sobie chodniki za pieniądze miasta.”


 


Koniec kropka


Dobro dla mieszkańców tych ulic można czynić oczywiście bez bycia radnym i tu się zgadzam i proszę tylko, aby zgłosiła się osoba, która zobowiąże się do wykonania tych chodników i je wykona a ja natychmiast rezygnuje z mandatu, bo nie jest mi on do niczego potrzebny.


Co do tej władzy, o której tak wszyscy mówią?


Władza - możliwość wywierania przez jednostkę bądź grupę rzeczywistego wpływu na istotne okoliczności życia przez ukierunkowywanie własnego postępowania lub postępowania innych osób.


Ze względu na charakter relacji można mówić o władzy:



  • indywidualnej - panowania nad sobą i swym postępowaniem względem innych przez wybór między alternatywnymi wariantami zachowań;

  • wspólnotowej - wynikającej z bezpośrednich relacji międzyosobniczych (np. rodzinnych, sąsiedzkich, towarzyskich, mafijnych),

  • publicznej - obejmującej duże, niepowiązane więzami osobistymi społeczności, występującej w formie władzy

(wikipedia)


I także jej zapragnąłem najpierw próbowałem wywrzeć indywidualny wpływ na jednostkę, ot tak na próbę jednostka zdecydowanie się przeciwstawiła i oświadczyła, że albo zacznę sprzątać nasz pokój albo mogę dostać w papę tak mnie to zdenerwowało, że chciałem dzwonić po policję, ale co powiem, że żona mnie bije, ustaliłem ze jednostka jest niedostosowana społecznie, czyli tak jakby kibol i spokojnie czekam aż przed euro 2012 założą jej bransoletkę. Władza coraz bardziej mnie wkręcała i uderzyłem z całym impetem w grupę statecznych szanowanych mieszkańców mojej ulicy to już była jakaś wspólnota, niczym Demostenes uderzyłem słowem w ich umysły, wpływałem, zachwalałem i prosiłem, groziłem i skłaniałem, gdy skończyłem byłem pewny władza to jest to!! ich szeroko otwarte oczy i zarumienione oblicza dawały mi satysfakcje władzy i tak było jeszcze z kilka minut, bo potem padło pytanie „ do dokładasz piątkę czy nie „ …… dołożyłem, w komórce gdzie realizowaliśmy zakup okazało się, że dużą władzę ma T.. gdyż to on polewał.


Byłem zmartwiony i zaniepokojony, bo nie wiem czy mam te władze czy nie podjąłem ostatni wysiłek władza publiczna. Ubrałem garniaka i czerwony krawat (bojowy kolor) i zastukałem do gabinetu Burmistrza


 -Tam są doły na ulicy oraz błoto niesłychane proszę, aby było wyrównane -


Coś tam maznął i zapisał chyba będzie to zrobione, choć pewności raczej nie mam.


W domu siedząc przy kawusi tak myślałem, co ja mogę, indywidualne podejście do władzy spełzło na niczym, publiczne stanęło martwym punkcie a wspólnotowe skończyło się kacem


I tu mnie oświeciło władza to kasa, kasa to władza a ja biedny indywidualny radny jakieś płyty ludziom, chodniki, błoto to nie pasuje do schematu i przytaczając Haska „ jak nic na niego nie możemy znaleźć to niechybnie jest to największy łajdak i będzie wisiał”


 


Nauczcie się kochani tego, że na tym świecie są ludzie, dla których kasa i władza to nie cel życia


Serdecznie pozdrawiam wszystkich


Irek Kisiołek

(2011-03-31 08:39)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy