Korupcyjny hałas w sochaczewskim szpitalu

/ 1 komentarzy

W ubiegłym tygodniu w mediach pojawiła się informacja, że zastępcom dyrektorów dwóch mazowieckich szpitali prokuratura postawiła zarzuty korupcyjne.
Stanisławowi D., zastępcy dyrektora szpitala w Żyrardowie, prokuratura zarzuciła, że we wrześniu 2002 roku, zażądał i następnie przyjął łapówkę w wysokości prawie 6 tys. zł od przedstawiciela jednej z firm medycznych. Pełnił wówczas funkcję ordynatora oddziału chirurgii ogólnej w szpitalu w Sochaczewie, Zgodnie z informacją rzecznika Prokuratury Okręgowej w Radomiu, lekarz przyjął łapówkę od firmy medycznej, biorącej udział w przetargu, w zamian za przychylność wobec niej przy wyborze oferty na dostawę materiałów medycznych. Za przyjęcie blisko 6 tysięcy, grozi mu do 8 lat więzienia. Podstawą była fikcyjna umowa.
Natomiast obecny zastępca dyr. d/s medycznych w Szpitalu Powiatowym w Sochaczewie, dr Piotr Sz., usłyszał zarzuty żądania i przyjęcia w 2005 i 2006 roku łapówek łącznej wysokości ponad 10 tys. zł, za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Był wówczas kierownikiem zakładu chirurgii ogólnej sochaczewskiego szpitala. Prokuratura zarzuca mu przyjęcie pieniędzy od znanej firmy medycznej, przekazanych mu na podstawie fikcyjnych umów w związku z zakupem przez szpital wyrobów medycznych od tej właśnie konkretnej firmy.
Obaj lekarze zgodzili się na rozmowę z nami, choć uważają, że już i tak wokół nich jest dostatecznie dużo nieprzyjemnego szumu.
Dr Piotr Sz. powiedział, że postawienie zarzutów korupcyjnych nie oznacza że jest winny: Zarzuty to jeszcze nie uznanie winy. Będę robił wszystko, współpracując oczywiście z prokuratorem, by pokazać jaka jest prawda. Żeby uznać kogoś winnym zarzucanych mu czynów, trzeba to udowodnić. Ja wiem i stanowczo to oświadczam, że od żadnej firmy żadnych pieniędzy pod stołem nie przyjąłem. Wszystkie umowy są legalne, opodatkowane, zgłoszone do urzędu skarbowego i rozliczone w zeznaniu rocznym.
Dr Piotr Sz. mówi, że jest niewinny i ma żal do mediów, które wrzuciły go do jednego wora z tymi, którym udowodniono, że biorą łapówki od pacjentów. To prawda, że postawiono mi zarzuty korupcyjne, ale ja nigdy nie uzależniałem i nie uzależniam procesu leczenia od przyjęcia jakichś korzyści. Nigdy tego nie robiłem i nigdy nie zrobię. A poza tym charakter obu tych spraw w moim rozumieniu jest krańcowo różny. To wszystko, co mam do powiedzenia na tym etapie sprawy.
Dodał jeszcze, że mógłby w tej chwili rozmawiać o własnych odczuciach, ale są to jego prywatne odczucia, więc o nich nie mówi.

Dr Stanisław D. również stwierdził, że samo postawienie zarzutów korupcyjnych nie jest równoznaczne z orzeczeniem winy. Ponadto dodał, że jego sprawą bardziej interesują się Żyrardowianie, gdyż z tamtym terenem jest związany, choćby z racji pracy w miejscowym szpitalu. W Sochaczewie jednak jakiś czas pracował i nie jest postacią całkiem bezimienną.
Przekazał nam komunikat prasowy, jaki ma ukazać się w prasie żyrardowskiej. Jest w nim mowa o charakterze przedstawionych mu zarzutów i jednocześnie informacja, że „...działania stanowiące podstawę czynności prokuratorskich nie pozostają w związku z aktualnie wykonywanymi przez niego obowiązkami służbowymi oraz pełnioną funkcją”.
O sprawie zarzutów wobec dr. Stanisława D. i dr. Piotra Sz. będziemy informować w miarę napływania nowych informacji.

Monika Gadzińska

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (1)

Kasia W.Kasia W.
0
Skoro o szpitalu to kto jest odpowiedzialny za odśnieżanie ulicy i chodnika drogi do niego.droga jest bardzo wąska byle jak odśnieżona a chodniki wcale nie ruszone.idzie się ulicą i nawet nie ma możliwości zejścia na bok przed jadącymi samochodami bo po obu stronach zalegają wysokie hałdy zamarzniętego śniegu i lodu.WSTYd (2010-01-29 10:05)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy