Kradli na niespotykaną skalę

Zdjęcia i foto: Kradli na niespotykaną skalę Kradzieże, oszustwa, korupcja sochaczew

Podejrzany próbował powiesić się na prześcieradle
Złodziejska dziupla odkryta w Józinie, gmina Rybno, w piątek 7 maja przez funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego okazała się największą w ostatnich latach.
Wypełniona była wszelkim skradzionym dobrem po brzegi do tego stopnia, że policjanci wywozić je musieli na komendę w Sochaczewie ciężarówkami. A przecież złodzieje musieli część łupów sprzedawać już wcześniej, prawdopodobnie na targowiskach gminnych. Wśród wywożonych rzeczy były bramy, furtki, stoły pingpongowe, wanny, spawarki, sprzęt gospodarstwa domowego, narzędzia ślusarskie, łopaty, szpadle, siekiery, piły spalinowe do drewna, podnośniki, opryskiwacze, brony rolnicze, węże strażackie, setki par butów, worków foliowych i dziesiątki kartonów. Niektóre z nich po kradzieży nie były nawet otwierane, złodzieje nie wiedzieli więc, co ukradli.
Funkcjonariusze, widząc tak ogromne ilości złodziejskich łupów, zaczęli kojarzyć zgłoszenia osób poszkodowanych, których w ostatnim okresie okradziono. Zaczęto telefonicznie powiadamiać te właśnie osoby, by przyjeżdżały i rozpoznawały swoje rzeczy. Zgłosiło się już około 30 osób, niektóre nawet z terenu powiatu łowickiego. Większość rozpoznała swoją własność i zgodnie z protokołem odebrała ją. Pomocy policjantom udzielił także ks. proboszcz, który z ambony informował o znalezisku i możliwości odbioru swoich rzeczy. Wartość łupów, które były zgromadzone na terenie nieruchomości Jarosława Z., jest wstępnie oceniana na setki tysięcy złotych. Prawdopodobnie część z nich, a szczególnie towary w kartonach może pochodzić z okradanych TIR-ów, które stawały na parkingach przy trasie Łowicz-Warszawa.
Jak nas poinformowała prokurator rejonowy Beata Sobieraj-Skonieczna, zarzuty postawione są obecnie trzem osobom. Jedna z nich to nieletni 17-latek oraz dwaj dorośli, wśród których jest brat właściciela gospodarstwa, na terenie którego odkryto złodziejską dziuplę. Brat podobno tylko wynajmował te pomieszczenia.
Wobec 17-latka zastosowano środek w postaci zatrzymania na trzy miesiące w policyjnym schronisku dla nieletnich, natomiast jeden z dorosłych przebywa w tymczasowym areszcie, drugi zaś na razie w szpitalu. Znalazł się tam po nieudanym targnięciu się na swoje życie w policyjnej izbie zatrzymań, gdzie próbował powiesić się na prześcieradle.
Złodziejski proceder trwał przynajmniej od trzech lat, ale to dopiero pierwsze ustalenia. Jak mówi pani prokurator, „zarzutów prawdopodobnie będzie znacznie więcej i nie wykluczone, że usłyszą je również inne osoby. Podejrzanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności, nic więc dziwnego, że na razie, do zarzucanych im czynów przyznali się jedynie szczątkowo. Na ogół milczą, lub twierdzą, że nie wiedzą skąd wzięły się skradzione rzeczy.”
Jak widzimy, sprawa jest rozwojowa, i niewykluczone, że zatoczy szersze kręgi, o czym będziemy informować czytelników.
J.W, bus

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy