KULISY SPRAWY PRZEMKA GAIKA

/ 25 komentarzy / 8 zdjęć
Zdjęcia i foto: KULISY SPRAWY PRZEMKA GAIKA Wybory samorządowe 2014 sochaczew
+3

Teoretycznie nie mogę Państwu powiedzieć nic na temat śledztwa. Nie mogę się bronić ponieważ zagrożono mi karą dwóch lat więzienia za powiedzenie prawdy na temat całej sytuacji. Oskarżono mnie publicznie a następnie usiłowano odmówić mi obrony, mimo, że mam dowody swojej niewinności. Przed przekazaniem dowodów do prokuratury zdecydowałem się przekazać je wszystkim mediom, które będą tym zainteresowane. Opowiem też Państwu historię tej sparawy w Sochaczewie. Wszelkie wnioski zostawiam Państwu.

Niewiele osób wie, że jeszcze półtora roku temu szpital i starostwo posiadał obsługę brokerską firmy Supra Brokers. Starostwo posiadało również obsługę innego brokera w zakresie ubezpieczeń majątkowych, którego nazwy nie chcę wymieniać gdyż jest mimowolnym bohaterem tej sprawy. Ze strony Supra Brokers osobą współpracującą z dyrektorem szpitala Piotrem Szenkiem był Pan Marcin Foryś. Proszę zapamiętać te dwie osoby, bo to bohaterowie mojego opowiadania.

Cała ta sytuacja z ubezpieczeniem wzbudziła moje zainteresowanie po sytuacji związanej z zalaniem dachów w ZS CKU. W wyniku niewłaściwej likwidacji szkody zalania dachów starostwo nie uzyskało odszkodowania w pełnej wysokości co było przyczyną zlecenia mi przez starostę zajęcia się tą sprawą. Gdy poprosiłem o wszelką dokumentację dotyczącą ubezpieczeń otrzymałem więcej dokumentów aniżeli wynikało to z mojej prośby gdyż oprócz brokera majątkowego otrzymałem też dokumentację brokera przygotowującego programy ubezpieczeniowe dla pracowników.

Sprawa likwidacji szkody zalania dachów została przeze mnie załatwiona dość szybko poprzez zmianę brokera i przekierowanie roszczeń do właściwego ubezpieczyciela co w efekcie spowodowało odzyskanie bez konieczności sporów sądowych całego odszkodowania. Analizując jednak niniejszą dokumentację zauważyłem, że zakres pełnomocnictwa dla Supra Brokers jest zaskakująco szeroki, co więcej broker, którego zadaniem jest reprezentowanie klienta przed wszystkimi ubezpieczycielami włączył do współpracy podmiot działający na zasadzie agenta (agent reprezentuje jednego ubezpieczyciela przed wszystkimi klientami). To rozwiązanie spowodowało, że w zakresie ubezpieczeń życiowych wszyscy inni ubezpieczyciele poza tym jednym związanym z agentem zostali wyłączeni z możliwości składania ofert. Uznałem to działanie za próbę obejścia przepisów ustawy Prawo Zamówień Publicznych o czym poinformowałem Starostę i zleciłem jednocześnie innemu brokerowi dokonanie analizy rynku w oparciu o oferty renomowanych ubezpieczycieli. Przedmiotowa analiza wykazała, że przy porównywalnych kosztach możemy uzyskać na rynku znacznie lepsze warunki a oferowany przez dotychczasowego brokera program ubezpieczeniowy nie był w mojej ocenie należycie aktualizowany. Skutkiem tego było wypowiedzenie Supra Brokers pełnomocnictw i powierzenie aktualizacji programu ubezpieczeniowego nowemu podmiotowi. Ten fakt spowodował, że jako osoba reprezentująca interes klienta jakim był Powiat Sochaczewski wyrobiłem sobie złą opinię o Supra Brokers gdyż uznałem, że nasz interes nie jest reprezentowany w sposób właściwy o czym poinformowałem Zarząd Powiatu.

W efekcie zmian w Starostwie Powiatowym roczny koszt ubezpieczeń został obniżony z kwoty ponad 120 tys. rocznie, przy prognozie na rok 2013 na kwotę 132 tys. zł do kwoty 67 tys. zł. rocznie.

W miedzy czasie dowiedziałem się, że ten sam podmiot jakim jest Supra Brokers obsługuje również Szpital Powiatowy w Sochaczewie. Ponieważ moje zaufanie do tego podmiotu było bardzo mocno nadwyrężone zwróciłem się do Dyrekcji Szpitala o wgląd w dokumentację dotyczącą współpracy z tym podmiotem. Wizytę w szpitalu w tej sprawie umówiłem z wielodniowym wyprzedzeniem. Od tego momentu Pan Marcin Foryś, którego poznałem jakiś czas wcześniej przypadkowo w gabinecie dyrektora szpitala zaczął namolnie zabiegać o spotkanie ze mną. W tym okresie, któregoś dnia podczas mojego wyjazdu do Warszawy w sprawach prywatnych męczony telefonami zgodziłem się z nim spotkać na kawie. Spotkanie było krótkie i sprowadzało się opisu jego działalności w superlatywach oraz do próby ustalenia dlaczego interesuję się sprawą ubezpieczeń. Udzieliłem mojemu rozmówcy informacji, że szukam oszczędności i to jest głównym powodem mojego zainteresowania. Dodatkowo wyraziłem swoje zastrzeżenie co do obsługi Starostwa Powiatowego przez jego firmę. Każdy z nas sam zapłacił za swoją kawę.

Kilka dni później pojawiłem się umówiony w gabinecie dyrektora szpitala żeby zapoznać się z tą dokumentacją. Dyrektor był uprzedzony o mojej wizycie i wiedział jaki ma cel. Okazało się, że dzień wcześniej rozpisał przetarg na ubezpieczenie w oparciu o dokumentację przygotowaną przez SupraBrokers licząc zapewne, że tego nie zauważę. Powiedziałem wówczas dyrektorowi, że sprawa wygląda dziwnie i nie wiem co mam sobie o tym pomyśleć. Sam dyrektor tłumaczył się, że on się na tym nie zna i, że to jego zastępca dał mu dokumenty do podpisania i on podpisał. Zapytałem go wówczas czy jakbym mu położył na biurku weksel do podpisu to czy też by go podpisał czy najpierw by przeczytał co podpisuje. Po krótkiej rozmowie opuściłem gabinet dyrektora szpitala i dałem jasno do zrozumienia, że mam zamiar o tym fakcie poinformować starostę i nie omieszkam dodać jak oceniam całą tą sytuację i że moja ocena jest negatywna.

Następnego dnia dyrektor szpitala do mnie zadzwonił przyznając, że faktycznie sprawa może wyglądać dziwnie i poprosił żebym przejrzał dokumentację gdyż być może, skoro w starostwie udało się wygenerować takie oszczędności to w szpitalu będzie podobnie. Odmówiłem przyjścia następnego dnia do dyrektora szpitala gdyż uznałem, że nie może być tak, że to dyrektor szpitala dyryguje przedstawicielem organu założycielskiego, który pełni funkcję zbliżoną do nadzoru właścicielskiego. Wyznaczyłem kolejny termin oddalony o kilka dni.

Od tego czasu Pan Marcin Foryś zrobił się wyjątkowo namolny w kwestii spotkania ze mną. Do tego stopnia, że gdy 6 listopada 2013 gdy wybrałem się do nowo otwartej, przez mojego wieloletniego przyjaciela, restauracji Pan Marcin Foryś wprosił się na obiad, który zjadł na mój koszt. Zapłaciłem za obiad własnymi pieniędzmi co wynikało z faktu, że przyjechałem do lokalu otworzonego przez mojego przyjaciela i uregulowanie rachunku własnymi pieniędzmi było dla mnie kwestią honorową. Pisząc, że Pan Foryś „wprosił się” mam na myśli namolne telefony od tego Pana, który był gotów spotkać się w każdym miejscu i w każdym czasie przeze mnie wyznaczonym. Ponieważ wybierając się na ten obiad miałem zamiar napić się wina zabrałem ze sobą osobę towarzyszącą jako kierowcę. Rozmowa telefoniczna z Panem Marcinem Forysiem prowadzona była przeze mnie na zestawie głośnomówiącym więc jej treść słyszał mój kierowca. Zdziwienie i zaskoczenie mojego kierowcy wzbudziły zarówno namolne telefony Pana Marcina Forysia, który koniecznie chciał się spotkać i deklarował gotowość przyjazdu w dowolne miejsce jak i sama treść rozmowy. Wówczas, gdy opisałem swojemu towarzyszowi moją opinię na ten temat, mój kierowca doradził mi dokonanie zapisu tej rozmowy dla własnego bezpieczeństwa. Pomimo, iż nie robię takich rzeczy i uważam takie zachowania za nieetyczne dałem się namówić do dokonania zapisu tej rozmowy. Dzięki temu dziś posiadam dowód tego, że PanForyś oskarżając mnie zwyczajnie kłamie.

W toku wspomnianej rozmowy Pan Marcin Foryś wykonał gest, który mogłem odczytać jako próbę zachowania korupcyjnego. W ten sam sposób odczytałem kontekst całej rozmowy. Zignorowałem tego człowieka. (Zapis przedmiotowej rozmowy wraz z stenogramem został przekazany już do mediów lokalnych i ogólnopolskich a następnie do prokuratury rejonowej w Sochaczewie.)

Dwa dni później zadzwonił do mnie dyrektor szpitala wyrażając się w superlatywach o swoim koledze, wówczas powiedziałem dyrektorowi o swoich odczuciach z tej rozmowy i zakomunikowałem mu, że nie chcę więcej tego człowieka widzieć ani w starostwie ani w szpitalu.

Zaproponowałem dyrektorowi rozpisanie przetargu nie na okres trzyletni lecz na okres jednego roku by zobaczyć jak nowy broker sobie poradzi tak by ewentualnie za rok można go było zmienić. Szpital powiatowy uzyskał na tych zmianach znaczące oszczędności. Tym samym sprawę uważałem ze swojej strony za zamkniętą.

Moje działania spotkały się jednak z niezadowoleniem wielu ludzi. Po co zmieniać coś co funkcjonuje tyle lat? – bo jest drogo a szpital ma wynik ujemny i należy szukać tańszych rozwiązań. Prawda jest taka, że dla wielu ludzi pieniądze publiczne są to pieniądze niczyje więc nie ma potrzeby się nimi przejmować. Natomiast wynik szpitala to przecież też nie jest problem dyrekcji bo i tak samorząd odpowie za ewentualne długi.

Ponad rok po opisanych powyżej wydarzeniach usłyszałem zarzut zażądania bliżej nieokreślonej korzyści od Pana Marcina Forysia.

Wracając do śledztwa – dziwne jest dla mnie to, że na kilka dni przed wyborami podejmowane są przeciwko mojej osobie tego typu działania. Prokuratura rejonowa jest to niższy szczebel prokuratury. Jeżeli, jak twierdzą media związane z burmistrzem Piotrem Osieckim i Prokuratura Rejonowa w Sochaczewie jest to tak „poważna sprawa”, to właściwa rzeczowo powinna być co najmniej Prokuratura Okręgowa w Płocku, choćby ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości, co wykluczyłoby jakiekolwiek wątpliwości co do bezstronności organów.  Tym bardziej, że ponoć czynności w tej sprawie w tym operacyjne wykonuje bezpośrednio Komenda Wojewódzka Policji w Radomiu. Zupełnie nieadekwatny do ogłoszonej wagi sprawy jest zastosowany środek zapobiegawczy tylko w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 5 tys. zł, bez dozoru policji, bez zakazu opuszczania kraju, czy nawet tymczasowego aresztowania. To jest tak jakby seryjnemu mordercy zastosować środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.

Zgodnie z art. 313 paragraf 1 KPK, postanowienie o postawieniu zarzutów ogłasza się niezwłocznie podejrzanemu i przesłuchuje się go, zatem rzeczą skandaliczną i niedopuszczalną w świetle przepisów procedury karnej jest ogłoszenie rzekomej „decyzji” o przedstawieniu zarzutów na stronie internetowej gazety Ziemia Sochaczewska, wydawanej przez burmistrza Piotra Osieckiego, kilka dni przed ogłoszeniem podejrzanemu. Taka „decyzja” w chwili ujawnienia jej mediom nie mogła formalnie istnieć skoro Przemysław Gaik ani się nie ukrywał ani nie był nieobecny w kraju art. 313 par. 1 KPK. Zupełnie czytelne w kontekście motywów działania organów jest ogłoszenie zarzutu cztery dni przed wyborami samorządowymi w sytuacji gdy materiały postępowania co najmniej od kilku miesięcy były niezmienione.

Mam szansę być pierwszym człowiekiem w tym kraju oskarżonym za uczciwe wykonywanie swojej pracy. Nie jeżdżę z Panią prokurator na wspólne wycieczki do Egiptu, i nie spotykam się regularnie na kawie z komendantem policji. Nie mam też zamiaru zabiegać o takie znajomości. Prawdopodobnie jednym z członków zarządu firmy Supra Broker jest Rafał Holanowski który był kandydatem na posła z list PiS oraz był radnym Prawa i Sprawiedliwości we Wrocławiu. 

Całe szczęście, że przez przypadek zachowałem kluczowy dowód w tej sprawie.

Zainteresuję tą sprawą nie tylko media ogólnopolskie ale także Prokuratora Generalnego, Krajową Radę Prokuratury, Ministra Sprawiedliwości, Rzecznika Praw Obywatelskich i Helsińską Fundację Praw Człowieka. Chciałbym by szczegółowo zbadano kontakty policjantów z osobą, która mnie oskarża oraz z osobami powiązanymi z obecnym burmistrzem Sochaczewa.

Jestem pewien, ze prędzej czy później ludzie którzy są wmieszani w całą tą sitwę i prowokacje znajdą swoje miejsce w pomieszczeniach do tego przeznaczonych lub przynajmniej zakończą swoje publiczne kariery.

Układ zamknięty – w Sochaczewie życie tworzy drugą część filmu.

Jestem przekonany, że na naszych oczach tworzy się scenariusz drugiej części filmu „Układ zamknięty”. Negatywni bohaterowie będą podobni. To Państwo dopiszecie scenariusz tego filmu, to od Państwa zależy czy sitwa wygra. Prawda jest taka, że nie jestem pierwszą osobą którą próbuje się „unieszkodliwić” w tym mieście poprzez pomówienia. Niestety to jednak mnie zaatakowano najmocniej i mi próbuje się zniszczyć nazwisko i pozbawić honoru. Nie jestem jednak na pewno ostatnią osobą, która może zostać w ten sposób potraktowana. Ci ludzie są naprawdę groźni, nie życzę nikomu by został postawiony w mojej sytuacji.



Za 4 lata nie będzie w kim wybierać.

Obecny burmistrz nie będzie miał za chwilę poważnych kontrkandydatów, bo wszyscy będą się bać, że jak ich poparcie będzie za wysokie to przyjdzie do nich policja czy prokurator, postawi zarzuty i zniszczy karierę polityczną a może i życie. Prokuraturą jak każdym z nas można manipulować poprzez złożenie fałszywych zeznań czy rzucanie fałszywych oskarżeń. Cechą charakterystyczną kłamstwa jest to, że kłamstwo musi być wiarygodne a prawda niekoniecznie. Zatem w ocenie faktów każdy musi kierować się swoim rozumem. Jeśli komuś zależy na demokracji powinien o tym pamiętać.

Proszę o wiele.

Zwracam się do Państwa o akt obywatelskiej odwagi, gest zaufania i wsparcia w ciężkich chwilach. Ręczę honorem i nazwiskiem swoich rodziców, że zarzut mi przedstawiony oparty jest na fałszywych zeznaniach. Ciężką pracą, otwartością i pełną przejrzystością odwdzięczę się Państwu za to zaufanie.

Podobno w Polsce nie stosuje się już metod IV RP. Mam jednak wrażenie, że w Sochaczewie mają się one świetnie.

Poniżej link do wywiadu radiowego:





 



5
Oceń
(3 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (25)

dysydentdysydent
0
Jeśli to wszystko prawda ,a trzeba przyznać że tłumaczenia Przemysława Gaika są przekonujące to skandal. (2014-11-14 10:44)
wkurzonywkurzony
0
"Sprawa likwidacji szkody zalania dachów została przeze mnie załatwiona dość szybko poprzez zmianę brokera i przekierowanie roszczeń do właściwego ubezpieczyciela co w efekcie spowodowało odzyskanie bez konieczności sporów sądowych całego odszkodowania" - inny ubezpieczyciel zapłacił za szkody powstałe w trakcie ubezpieczenia u kogoś innego? Jakim cudem? (2014-11-14 11:41)
jarljarl
0
Rozmowa telefoniczna z Panem Marcinem Forysiem prowadzona była przeze mnie na zestawie głośnomówiącym więc jej treść słyszał mój kierowca. Zdziwienie i zaskoczenie mojego kierowcy wzbudziły zarówno namolne telefony Pana Marcina Forysia, który koniecznie chciał się spotkać i deklarował gotowość przyjazdu w dowolne miejsce jak i sama treść rozmowy. Wówczas, gdy opisałem swojemu towarzyszowi moją opinię na ten temat, mój kierowca doradził mi dokonanie zapisu tej rozmowy dla własnego bezpieczeństwa. Pomimo, iż nie robię takich rzeczy i uważam takie zachowania za nieetyczne dałem się namówić do dokonania zapisu tej rozmowy




Korzystam z aplikacji callrecorder.
Nie można nagrać zakończonej rozmowy.
Aplikacja automatycznie nagrywa wszystkie połączenia, można również wskazać numery, z których rozmowy nie mają być rejestrowane.
Wiec, jeżeli pan nigdy nie nagrywał rozmów, to jakim cudem nagrał pan rozmowę po jej zakończeniu w oparciu o sugestie kierowcy (2014-11-14 12:05)
jarljarl
0
(2014-11-14 12:06)
jarljarl
0
Chyba, ze miał pan na myśli zarejestrowanie rozmowy przy obiedzie.
To zmieniłoby postać rzeczy.
Ten fragment wyjaśnienia właśnie odebrałem tak jak opisałem.

(2014-11-14 12:08)
TaraTara
0
"W efekcie zmian w Starostwie Powiatowym roczny koszt ubezpieczeń został obniżony z kwoty ponad 120 tys. rocznie, przy prognozie na rok 2013 na kwotę 132 tys. zł do kwoty 67 tys. zł. rocznie."


W Starostwie Powiatowym od kilku lat jest ten sam ubezpieczyciel PZU i nikt tam nie dokonywał żadnych zmian w ostatnich latach. Jakie oszczędności i na czym bo ja nie rozumiem. Pan Przemysław G. owszem próbował ale mu się nie udało. O czym on mówi !!!!! (2014-11-14 12:46)
KubixKubix
0
Mnie kompletnie nie przekonują te argumenty. Jak się tyle kasy wydało na kampanie, to musi się jakoś bronić. Nawet Halicki i Pitera odcięli się od niego, Halicki mówi że mu nie ufa a pan G zostaje wyrzucony z PO.

Raczej to działa na niekorzyść pana G.

Moim zdaniem naiwne są te tłumaczenia. Jak się wczytać, to jest wiele niespójności. (2014-11-14 14:52)
luciferatuluciferatu
0
Witam,
Ja trochę z innej perspektywy i być może nie na temat, ale przepraszam: Jak można na tak poważnym wydawać, by się mogło portalu zatytułować tekst "Sprawa Przemka Gaika"? Zdrobnienie imienia jednego z kandydatów na burmistrza to infantylizm i jawne spoufalanie się z nim. Dodatkowo od razu sam tytuł sugeruje Waszą stronniczość, a to portal dla wszystkich mieszkańców Sochaczewa, a nie tylko tych "anty osieckich". No chyba, że się mylę?
Żeby nie było, nie należę, ani do zwolenników obecnego burmistrza, ani do orędowników Pana Gaika. Chodzi mi w tym przypadku tylko o rzetelne i obiektywne dziennikarstwo, którego z przykrością stwierdzam, że w e-socho podobnie jak i w innych sochaczewskich mediach obecnie brakuje.
A może by tak następnym razem coś o Urszulce, czy Piotrku napiszecie? :)

Pozdrawiam
Łukanio "Ch-Fu" Szewczyk :) (2014-11-14 15:06)
KubixKubix
0
To nie jest dziennikarstwo, tylko artykuł sponsorowany którego autorem jest sam zainteresowany - P.G. Portal udostępnił płatnie lub nieodpłatnie powierzchnię na portalu, czerpie z tego zysk, biznes jeszcze się kreci.
W teorii każdy może sobie machnąć taki artykuł, np. o kretach, lub spadających liściach. Tematyka podobna.
P.S.
Lepiej Przemysław G. nazwał swój artykuł PRZEMKA niż PRZEMUSIA, PRZEMCIA... (2014-11-14 15:18)
redakcjaredakcja
0
Autorem tekstu (a w tym tytułu) jest Pan Gaik, wpis pochodzi z jego bloga.

e-Sochaczew.pl to platforma internetowa, większość publikacji pochodzi bezpośrednio od autorów - takie podejście jest zawsze najbardziej obiektywne.
(2014-11-14 15:21)
KubixKubix
0
Dokładnie tak. A ile kosztuje wykupienie miejsca na stronie głównej, jak w przypadku komentowanego artykułu (czyli w czołówce)?
Przyznam się, że niezbyt często wchodzę na tą stronę, ale nigdy czegoś podobnego nie widziałem.
Czy artykuły tak eksponowane muszą spełniać jakieś standardy?
Czy każdy może coś wrzucić? Jeśli tak, to jestem chętny. Mam dobry, przyrodniczy temat. (2014-11-14 15:26)
luciferatuluciferatu
0
ok, dzięki za info. Zwracam honor, choć Pan Gaik tego honoru chyba jednak nie ma.
Zawiodłem się. Pisać o samym sobie per "Przemek". No tak, rozumiem. Taki równiacha, swój chłop, ziomal :) Mam dość sochaczewskiej pożal się Boże polityki. Chyba zwieję do Błonia na okres wyborów, tam mają jeszcze ciekawiej teraz i weselej :) (2014-11-14 15:36)
Obywatel85Obywatel85
0
Jeszcze u nas by brakowało Sex-Taśmy :) ,dla zainteresowanych nagranie wraz z częścią ,,wygibasów,, dostępne jest oficjalnie w sieci :)

Pozdrawiam i do zobaczenia przy głosowaniu (2014-11-14 16:45)
robertmrobertm
0
Szanowni Państwo - Przemysław Gaik dosłownie przed godziną przegrał sprawę w sądzie z powództwa wiceburmistrza Stanisława Wachowskiego. Sąd Okręgowy w Płocku nakazał mu trzykrotne zamieszczenie w Radio Sochaczew następującego oświadczenia:

„Ja Przemysław Gaik przepraszam Pana Stanisława Wachowskiego, kandydującego do Rady Powiatu Sochaczewskiego za sformułowanie w trakcie wywiadu udzielonego na antenie Radia Sochaczew, w dniu 13 listopada 2014, stwierdzenia sugerującego iż Stanisław Wachowski miał szykować przeciwko mnie „bombę medialną”. Oświadczam, że wypowiedź ta nie opierała się na faktach, a jedynie na niepotwierdzonych przeze mnie plotkach".

Wyrok nie jest prawomocny, ale sądzę, że w sposób dobitny pokazuje ile warte są rewelacje pana Gaika.
Zapewne to nie koniec jego kłopotów prawnych, w związku z radiowym wywiadem i publikacjami w portalu e-sochaczew, ale o tym innym razem.

Mam nadzieję, że informacja o przegranym procesie będzie przez redakcję e-sochaczew.pl eksponowana tak samo mocno na portalu, jak rewelacje pana Gaika. Mam też nadzieję, że będzie jeszcze dziś upubliczniona na profilu facebookowym portalu, jak to miało miejsce w przypadku obydwu publikacji pana Gaika z ostatnich godzin.

Z wyrazami szacunku
Robert Małolepszy (2014-11-14 17:00)
KubixKubix
0
Może jakąś piosenkę nakręci w ramach przeprosin;) (2014-11-14 17:06)
kacperskyykacperskyy
0
nic dodac nic ujac :) mozna bylo sie spodziewac.. chlop tonie i chce zabrac jak najwiecej ze soba... (2014-11-14 17:11)
Obywatel85Obywatel85
0
Ehh ja już nie mogę patrzeć słuchać czytać tego co reprezentują sobą ci panowie,mam na myśli ich nachalna politykę,szczucie,wyciąganie brudów,rozdawanie dupereli,kłotnie itd itd dlaczego niema czegoś takiego ze strony Pawlak ???? i pana Kocimskiego ????
Natomiast prym wiodą Osiecki i Spółka a równo z nimi Czubacki i jego wierny obrońca,pana Gaika już przemilczę tak samo pana Połcia...

(2014-11-14 18:23)
jerzyk2205jerzyk2205
0
Jestem w samorządzie lokalnym od 16 lat i obserwuję teraz niespotykaną wcześniej brutalność w nękaniu przeciwników oraz szukaniu na nich haków. Jacy ludzie trafili do samorządu, takie metody stosują.
Współtworzyłem sochaczewski samorząd powiatowy od podstaw i z dużym niesmakiem wspominam ciągłe przepychanki i siedmiokrotną zmianę przewodniczącego rady w pierwszej kadencji. Utrudniało to bardzo pracę Zarządowi Powiatu, którego byłem członkiem. W tej kadencji byłem ostatecznie jedynym radnym Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej i nie funkcjonowałem w żadnej koalicji. Popierałem Zarząd Powiatu we wszystkich pozytywnych dla powiatu sprawach. Jako jeden z 21 radnych dostrzegałem mankamenty funkcjonowania starostwa, ale miałem ograniczony wpływ na realizację zadań będących w kompetencji Zarządu Powiatu, czy wydziałów starostwa, np. konsekwentnie sugerowałem likwidację Zespołu Obsługi Szkół i przywrócenie samorządności szkołom powiatowym. Zachowałem niezależność, pracując na co dzień w Urzędzie Miejskim w Płońsku. Miałem więc też możliwość obserwowania i porównywania przebiegu spraw miejskich w Sochaczewie, w które byłem przecież mocno zaangażowany przez okres ośmiu lat. Nie mogłem milczeć widząc, że sprawy nie idą dobrze, a mieszkańcom serwuje się propagandowy pic.
W odpowiedzi zamiast merytorycznej polemiki, przedstawiciel magistratu zazwyczaj zarzucał mi manipulacje. Pojawili się też anonimowi osobnicy, klony, serwujący agresję i zacietrzewienie jakich wcześniej w Internecie nie było. Boli mnie, że towarzyszy temu nieumiejętność dyskusji o sprawach publicznych. Blokuje się możliwość polemiki. Zamiast merytorycznych argumentów atakuje się człowieka, jego godność.
Klony próbują mnie wikłać w jakieś wymyślone układy. Insynuuje się, że zrobiłem jakiś bałagan w powiecie. Śmieszy mnie, że chce go uprzątać człowiek, który dopiero zaczął się uczyć samorządu, ale o robieniu brudnej kampanii wie więcej, niż wielu innych razem wziętych. (2014-11-14 18:39)
MaciekOkrasa123MaciekOkrasa123
0
Panie Małolepszy wasz kandydat z kosmosu Daniel Janiak także przegrał proces panem Gaikiem i o dziwo jakoś pan o tym nie pisał na e-sochaczew?
O ile dobrze pamiętam pan Chocian także przegrał proces z panem Gaikiem i to dużo poważniejszy.

Śmieszne jest to że że jeśli mały ułamek ludzi wiedział o tej sprawie to teraz dowie się duuuużo człowieków:) o to chodziło pany Wachowskiemu?

(2014-11-14 18:50)
sistersister
0
skoro Gaik może pisać to Małolepszy również (2014-11-14 18:53)
KubixKubix
0
Prawda, żenujące to jest. Jednak najbardziej żenuje jak ktoś próbuje manipulować opinią publiczną używając ładnie opakowanych, jednak niemoralnych technik. Działanie na litości, udawanie poszkodowanych przez los. Niedługo każdy umoczony w aferę, każdy polityk który jest posądzony o korupcję - będzie czuł się, a opinia publiczna będzie uznawała go jako Bohatera Narodowego, gnębionego "bolszewicką prokuraturą".
Każdy narzeka na korupcję, ale jak widać duża część moralnie ją popiera.
Niedługo G. będzie nosił znaki podobne do Powstańców, które będą oznaczały jego "męczeństwo". W imię pieniążków. (2014-11-14 18:58)
jarljarl
0
Maciek. Wyrok Janiaka był za zdjęcie Przemysława Gaika w podpiętym linku nie za słowa A: Tak propo.
I za to była kara 200 zł. (2014-11-14 19:24)
MaciekOkrasa123MaciekOkrasa123
0
i tez przeprosiny na fb oficjalne
(2014-11-14 20:58)
bandarbandar
0
do jerzyk2205
gdy zobaczyłem Pański "dymek" z zainteresowaniem zacząłem go czytać. Zawiodłem się jednak. Sądziłem bowiem, że znajdę w nim jakieś odniesienia do wyjaśnień Pana Gaika. Cokolwiek, potwierdzenie, lub zaprzeczenie czegokolwiek, co ten Pan podaje. Niestety. Naprawdę nic Pan nie słyszał, niczego Pan nie widział, nie czytał żadnego dokumentu w tej sprawie? Czy rzeczywiście zmiany brokera miały miejsce? Czy rzeczywiście doszło do obniżenia kosztów ubezpieczenia? Czy rzeczywiście cała szkoda powstała w wyniku zalania Ogrodnika została wypłacona? Tylko Pański wpis tutaj może w tej sprawie cokolwiek wiarygodnie wyjaśnić.
(2014-11-14 21:11)
thay5thay5
0
piotrku szenku ordynatorze szpitala skąd masz 2,5 miliona zł na budowanie właśnie domu w Adamów obok Grodziska Maz. w którym chciałeś się wprowadzić jeszcze w tym roku, z pensji lekarza.... :) czyżby bezwrotne pożyczki np? hmmm :)
(2014-11-15 19:57)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy