Lure Module na parowozie, Matka Boska w PokeStopie

/ 6 komentarzy / 10 zdjęć
Zdjęcia i foto: Lure Module na parowozie, Matka Boska w PokeStopie Promocja regionu sochaczew
+5

Od 3 tygodni świat ogarnia gorączka Pokemon Go. Wczoraj na własne oczy zobaczyłem, iż na sochaczewskich ulicach mania ma się równie dobrze, co w innych większych miastach. Pewnym późnym popołudniem  w najciekawszym pokemonowo sochaczewskim miejscu, pojawiły się aż trzy "wabiki na Pokemony".  Takie wabiki zakłada się ręcznie  i działają 30 minut,  więc nie dziwne, iż w miejscu ich założenia, spotkałem grupę nastolatków wpatrzonych w ekraniki i łapiące Pokemony. Jeśli jesteście ciekawi, gdzie "gra zaciąga" wasze dzieciaki, to zapraszam do dalszego czytania. 

Dla osób starszych i części dorosłych gra Pokemon Go to beznadziejna i głupia zabawa potworami oraz marnowanie czasu, ale chciałbym zwrócić im uwagę, iż gra wymaga przebywania "w terenie" oraz, co ważne, pozwala dzieciakom odkryć ciekawe miejsca w mieście takim jak Sochaczew, miejsca -  o których istnieniu wielu mieszkańców nie wie.  

Zasadniczym celem gry jest łapanie potworków pojawiających się losowo w rożnych miejscach miasta oraz odwiedzanie Pokestopów, czyli miejsc, w których można uzyskać wyposażenie niezbędne do gry. I wreszcie trzeci cel, to wystawianie swoich stworków do walki w "PokeGymach".   

Wirtualne i realne usytuowanie Pokestopów i PokeGymów jest kluczowe dla gry  i pochodzi bezpośrednio z innej gry tego samego wydawcy, a dużo bardziej rozbudowanej -  "Ingres". Miejsca te  zostały dobrane bardzo interesująco. Przykładowo prawie wszystkie sochaczewskie kapliczki Matki Boskiej są Pokestopami.   Dotyczy to zarówno Malesina, Fabrycznej, Traugutta, Staszica przy kościele, ale też i  Farnej,  Pokoju przy 600-lecia, Trojanowskiej itd..

Kościoły choćby zabytkowe jako takie nie mogą stać się takimi miejscami, ale często przy zabytkowych obiektach sakralnych są też kapliczki czy inne elementy historyczne, które często zostają Pokestopami. Przykładowo Pokestop znajduje się w pobliżu zabytkowego kościoła w Kozłowie Biskupim).  Inne obiekty wybrane na Pokestopy w Sochaczewie to przykładowo Biblioteka Miejska w Kramnicach, Park Garbolewskiego, Zamek i podzamcze czy fontanna na pl. Kościuszki.

Dla graczy ważniejsze od Pokestopów są jednak PokeGymy, gdzie prowadzi się walki, a ich lokalizacja jest równie interesująca i w Sochaczewie są one w 6 miejscach :

- Zabytkowa Lokomotywa przy dworcu kolejowym (do tego 6 Pokestopów w Muzeum Kolei Wąskotorowej)

- Parku im Garbolewskiego przy Szkole Muzycznej (Pokestop przy budynku szkoły)

- MOSIR na Olimpijskiej  (dwa Pokestopy obok: Basen Orka i Skatepark)

- Urząd Miasta przy 1Maja/Grabskiego (można więc śmiało mówić iż w Urzędzie Miasta walki toczą Pokemony)

- Pomnik Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego przy Placu Kościuszki  do tego są 2 Pokestopy w Muzeum, 2 na Podzamczu i 2 na ruinach Zamku)

- Kapliczka na skrzyżowaniu Trojanowska/600lecia


a w okolicy dodatkowo:

- Żelazowa Wola  Dom urodzenia Fryderyka Chopina (do tego 7 Pokestopów w Parku)

- Brochów kapliczka przy Kościele św Rocha i Jana Chrzciciela

- Budki Piaseckie (kaplica)

W innych miastach lokalizacje takich miejsc to place zabaw, fontanny, biblioteki, muzea, pomniki


Ciekawym zjawiskiem socjologicznym jest zapuszczanie tytułowych Lure Module czyli wabików na Pokemony.  Wabik to "moduł"  zakładany na Pokestop powodujący zwabianie Pokemonów w okolice.   Wabik działa  dla wszystkich graczy stąd czesto po założeniu go można spotkac spore grupy ludzi spotykających się wokół Pokestopa.  Co wazne gracze nie walczą o Pokemony tzn każdy z graczy może złapać tego samego stwora.  To powoduje iż przy taki wabiku nie ma konkurencji co sprzyja nawiązywaniu kontaktu.



Podsumowując całą tę Pokemonomanię nasuwa mi się jeden wniosek:

Jeśli choć jeden dzieciak czy dorosły z powodu tej gry, odwiedzi ciekawe miejsca w swoim czy obcym mieście to jestem całym sercem za istnieniem tego typu gier.



 



5
Oceń
(1 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (6)

SzczawiuSzczawiu
0
Co z tego, że ludzie grający w tę grę wychodzą z domu i udają się w miejsca, do których być może nigdy by się nie udali jeśli oni wychodzą tylko w jednym celu z oczami wbitymi w telefon? Być w miejscu urodzenia Chopina, w parku Garbolewskiego czy przy zabytkowej lokomotywie tylko po to by zabić pokemona a odwiedzić te miejsca to chyba spora różnica. Przy okazji naprawdę nie widzę nic interesującego w pomniku JPII czy parkingu przy MOSiRze o UM nie wspominając :) (2016-07-29 12:10)
dragon36dragon36
0
ostatnio taka jedna pokemonka prawie wlazła mi pod auto bo nos był w telefonie. (2016-07-29 12:17)
robbo2krobbo2k
0
@Szczawiu .... I tak dobrze ze wychodzą a nie gniją w domu. Taka gra może przemycać wiele wartości jako gra w AR na razie to jakieś pierwsze próby. Przecież można robić wiele ciekawych pomysłów to tylko zaawansowana stara dobra gra w podchody. Jeśli ktoś zobaczy Ingres to zrozumie jak taka gra terenowa, może być inspirująca.
Na pewno socjolodzy i programiści mają wiele do zrobienia by takie gry terenowe rozwinąć i obudować treścią.

@dragon36 Takie życie iż wiele osób traci kontakt z rzeczywistością ale ..... przypominam Red Flag Act wylał motoryzacje w Angli.

Moim zdaniem predzej czy pozniej czekaja nas okulary z AR. Samo AR wydaje się nieograniczoną technologia. Wyobraz sobie np jestes w Tokyo i wszystkie napisy są tłumaczone w locie a nad postaciami znajomymi pokazują sie dymki z odnośnikiem dowalla np Facebooka. Mnie jako starszego człowieka nieco to przeraża ale i ciekawi (2016-07-29 12:30)
MaciekMaciek
0
przydałby się jakiś RPG w wersji go z uzupełnianiem many w kapliczkach ;) NPC w urzędach miasta i koniem do przemieszczania się po "planszy" w postaci ubera lub coś na ten kształt. (2016-07-29 12:40)
SzczawiuSzczawiu
0
robbo2k i to jest plus, że chodzą a nie siedzą w domu. Ruch zapewniony, bo nagle trzeba się przemieścić 1km dalej, bo tam jakiś rzadki pokemon. Tylko, że to jest jedyny plus. Nic więcej. Wielu jak pójdzie pod tę zabytkową kolejkę to tej zabytkowej kolejki nawet nie zauważy. Inna sprawa to właśnie to o czym pisze dragon36. Wielu robi to po prostu bezmyślnie zanurzając się całkowicie w wirtualnym świecie. My niestety temu lekko przyklaskujemy. (2016-07-30 11:18)
51O81O15O51O81O15O
0
jakie nawiązywanie kontaktów, złapią Pokemona i dalej szukać następnego.
Ileż to już razy widziałem grupkę nastolatków siedzących razem, każdy nos wsadzony w swój telefon. Zero rozmowy, chyba, że przez komunikator czy inne SMSy. (2016-08-01 09:22)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy