Manipulacje Urzędu Miasta za pieniądze podatnika?

/ 13 komentarzy

Rozmowa z członkiem Zarządu Powiatu Przemysławem Gaikiem i radnym Rady Miejskiej Marcinem Podsędkiem.

Podczas Dni Sochaczewa rozpoczęła się promocja Budżetu Obywatelskiego. W ręce mieszkańców trafiła bezpłatna gazetka, w której dużo napisano o tym projekcie? Czy zebrane materiały są przydatne dla sochaczewian?

Marcin Podsędek: Rzeczywiście, gazetka została wręczona mieszkańcom przybywającym na Dni Sochaczewa, a także gościom przybywającym na uroczystość otwarcia zabytkowych kramnic. Między innymi marszałkowi Struzikowi, władzom powiatu, radnym powiatowym i miejskim oraz wszystkim zaproszonym gościom. Jestem współautorem projektu „Budżet Obywatelski w Sochaczewie”, więc byłem ciekaw, jakie informacje zostały w tym wydaniu zawarte. Ta gazetka wydana za publiczne pieniądze w głównej mierze miała promować Budżet Obywatelski, jego założenia, techniczne aspekty głosowania oraz idee projektu. Zastanawiające jest fakt, że tylko 20% gazetki dotyczy samego projektu, a 80% to polityka związana z atakami na władze powiatu, opozycyjnych radnych miejskich i przede wszystkim wielka reklama dokonań władz miasta. Konkretnie, żeby nie być gołosłownym. Burmistrz w odpowiedzi na pytanie o dwa projekty, które miały miejsce w Radzie (projekt burmistrza i radnych Rady Miasta) wskazuje, że lepszy projekt został wybrany. Oczywiście, Rada Miasta zadecydowała o wyborze projektu burmistrza, ale jednym głosem. I tylko dlatego, że burmistrz ma większość. Jednak stwierdzenie, że był to lepszy projekt jest indywidualną jego oceną. Wskazywanie na wady projektu autorstwa opozycji bez podawania konkretnych zarzutów w jest w mojej ocenie czystym populizmem.

Przemysław Gaik: Powołując się na radnego Stasiaka burmistrz stwierdza, że projekt, z którym wyszliśmy do mieszkańców jako inicjatorzy, pod którym zbieraliśmy podpisy, zawierał wady prawne. Jest to informacja całkowicie nieprawdziwa. Dziwię się, że Piotr Osiecki pozwala się tak łatwo przyłapać na kłamstwie. Jeżeli jest tak jak mówi, to niech wyjaśni, w jaki sposób prawnicy miejscy pozytywnie zaopiniowali projekt pod kątem prawnym. Przecież to on im płaci. A projekt maglowali 2 miesiące i w końcu musieli wydać opinię pozytywną. To jest kolejna nieprawda na temat budżetu obywatelskiego opowiadana przez samego burmistrza.

Marcin Podsędek: Mam nadzieję, że burmistrz nie uważa w tym przypadku, że mentorem związanym z prawnym akceptowaniem jakichkolwiek dokumentów jest radny Stasiak, moim zdaniem jest nim właśnie mecenas, który kończył aplikację i odpowiednie studia.


Przemysław Gaik: Pojawił się też zarzut dotyczący klubu Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej, że nie wszedł do zespołu formowanego przez burmistrza. Jak klub, który złożył gotowy projekt miał wejść w skład zespołu, który miał zaczynać pracę nad projektem konkurencyjnym? A w istocie zespół ten ograniczył się do powielenia przygotowanego przy udziale klubu Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej projektu?

W wypowiedzi burmistrza pada stwierdzenie „Przez dwa lata w Radzie Miejskiej wspólnie podejmowaliśmy niemal wszystkie decyzje. Ponad 90% uchwał zostało podjętych jednogłośnie. Teraz nagle niektórzy radni zaczynają krytykować projekty, które sami współtworzyli”. Czy sytuacja tak wygląda?

Marcin Podsędek: Tak nie jest, a mówię to jako radny miejski pełniący tę funkcję od grudnia 2010 r. W Radzie już od samego początku, od pierwszej sesji, wyklarował się bowiem podział na opozycję i koalicję rządzącą. Koalicję, która ma dziś tylko jeden głos przewagi i przez to wszystkie kontrowersyjne uchwały przechodzą jednym głosem. Opozycja zaś, bardzo często od początku kadencji burmistrza Osieckiego jasno stawiała veto. NIE podwyżkom cen biletów! NIE podwyżkom cen wody! NIE podwyżkom podatku od nieruchomości! NIE zadłużaniu miasta!. Jeżeli burmistrz sugeruje mi jako przewodniczącemu największego klubu w Radzie Miasta i jednocześnie opozycyjnemu wobec burmistrza pisze, że opozycja pojawiła się dopiero niedawno i zaczęła krytykować – to mogę się tylko uśmiechnąć i zapytać czy burmistrz również nie dostrzega negatywnych głosów mieszkańców Sochaczew, którzy krytykują poczynania władz miasta? A może takich osób w ogóle nie ma.

Przemysław Gaik: Nad dobrymi projektami uchwał głosuje się „za” i o nich się nie rozmawia. Takich projektów jest większość. Podawanie statystyki w której 90% uchwał podejmowane jest jednogłośnie jest w takiej sytuacji daleko idącym nadużyciem.

Burmistrz odnosi się do tematu cen wody i ścieków w mieście oraz akcji ulotkowej przeprowadzonej przez Platformę Obywatelską. Czy znalazł się sposób na obniżenie stawek?

Przemysław Gaik: Burmistrz w wywiadzie stwierdził, że jedynym sposobem, jaki proponujemy są dopłaty z budżetu. Ja bym prosił, żeby jeszcze raz przeczytał naszą propozycję i dopiero wtedy się do niej odnosił. Jeżeli chodzi o dopłaty z budżetu miasta do cen wody to po pierwsze mają one charakter ograniczony w czasie, po drugie mają za zadanie doprowadzić do zwiększenia ilości przyłączy kanalizacyjnych, co z kolei przełoży się na obniżenie jednostkowej ceny m3 na jedno przyłącze i w konsekwencji spowoduje obniżenie ceny i zmniejszenie dopłat. Powoływanie się teraz na wstawkę z tej gazety o cenach wody, czyli na symulację linową przeprowadzoną 5 lat temu jest z natury rzeczy chybione. Burmistrz w ten sposób usiłuje usprawiedliwić własną bezczynność. Dziś mamy zupełnie inną sytuację: zarządzanie miastem i cenami wody wymaga od nas tego, żebyśmy do tej sytuacji dostosowali nasze działania.

Może to jest dobry moment na wypracowanie wspólnej strategii, żeby pomóc mieszkańcom?

Przemysław Gaik: Taka była i jest idea, która nam przyświeca. Jesteśmy otwarci na rozmowę i do niej zachęcamy. Niestety, z drugiej strony mamy tylko przerzucanie się argumentami medialnymi poprzez prasę. Na jednej z sesji Rady Miejskiej był spór dotyczący studium wykonalności na podstawie, którego zostały określone obecne ceny wody. Do chwili obecnej żaden z radnych tego studium nie widział. Z nieznanych nam powodów studium wykonalności burmistrz zachował dla siebie. Tłumaczy to ochroną danych handlowych spółki, jakby obawiał się, że gdy my te dane podamy do wiadomości publicznej mieszkańcom to za chwilę pojawi się kolejna firma, która nagle wybuduje kanalizację i będzie świadczyć usługi konkurencyjne dla ZWIKU a to jest kompletny absurd.

Marcin Podsędek: Burmistrz w swojej gazetce napisał, że według opozycji jedynym sposobem jaki proponuje są dopłaty do cen wody i ścieków z budżetu miasta. Nawet gdybym nie wiedział o propozycjach Przemysława Gaika oraz PO i chciałbym tylko dopłaty do cen wody i ścieków, to w mojej ocenie należy z niej skorzystać by za wszelką cenę ulżyć mieszkańcom Sochaczewa i obniżyć ceny. Cały czas mam w pamięci, że wydaje się grube pieniądze na zabawy, na imprezy, na promocję w tym autopromocję, a z drugiej strony mieszkańcy płacą tak ogromne rachunki. Na to nie może być zgody. Nawet za cenę tego, że zostaniemy oszkalowani w mediach burmistrza czy w gazetce, do której przez cały czas się odnosimy. Zresztą taką cenę za krytykę władz ponosimy już od dawna.

W udzielonym wywiadzie burmistrz odnosi się do władz Powiatu Sochaczewskiego, w jakim kontekście?

Marcin Podsędek: We wspomnianej gazecie burmistrz wymienia wiele swoich sukcesów, choć poprzednicy mają w tym ogromny udział, ale o tym nie pisze i przypisuje sobie cały splendor. W wywiadzie pisze także o samorządzie powiatowym, który szkaluje. Opowiada, że w powiecie nauczyciele nie otrzymują należnych im uposażeń na czas, zarzucono rozbudowę Liceum Chopina, w Domu Pomocy Społecznej koszty utrzymania wzrosły 1800 do 3400 zł/osobę w ciągu dwóch lat i do zera spadło zainteresowanie powiatu miastem. Ta gazetka miała promować budżet obywatelski w Sochaczewie a nie służyć atakom na inne samorządy.

Przemysław Gaik: Co do stwierdzenia, że nauczyciele nie otrzymują należnych im uposażeń na czas, jest to kolejne całkowicie nieprawdziwe stwierdzenie. Zaskakuje mnie ten poziom zakłamania ze strony burmistrza. Jeżeli chce to stwierdzenie podtrzymać to niech to udowodni, ponieważ podważa zaufanie do administracji publicznej. W kwestii DPS i kosztu utrzymania mieszkańców, nasza placówka jest jedną z tańszych w regionie świadczącą ten standard usług. Inna sprawa, że miasto Sochaczew nie chce wysyłać starszych osób do DPS w Młodzieszynie i wybiera tańsze rozwiązania. Wysyła ich do innych, niby tańszych ośrodków, gdzie są zupełnie inne warunki opieki i bytowania, znacznie gorsze. W cenie pobytu w DPS jest przecież wysoki standard wyżywienia, rehabilitacji, opieki medycznej i sanatoriów. Dziwi mnie krytykowanie tego rozwiązania przez burmistrza, ponieważ sam uczestniczył w jego tworzeniu jako wicestarosta. Kolejna sprawa to stwierdzenie, że powiat nie interesuje się miastem. Trzeba podać konkrety m.in.: światła na ul. Gawłowskiej, ul. Staszica, dachy i termomodernizację ZS CKU oraz ZS Iwaszkiewicza. Jestem zdumiony takimi tezami, gdyż są całkowicie nieprawdziwe.

Czy akceptujecie panowie sposób promocji sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego przez wydanie specjalne „Ziemi Sochaczewskiej”?

Przemysław Gaik: To wyborcza gazetka sfinansowana z pieniędzy podatników jako wydanie specjalne tygodnika „Ziemia Sochaczewska”. Już od dłuższego czasu zwracamy uwagę na te nieprawidłowości, oceniane przez nas głównie pod względem etyki dziennikarskiej i dobrych obyczajów w zachowaniach międzyludzkich. Nigdy wcześniej z takim sposobem zawłaszczenia przestrzeni publicznej finansowanej bezpośrednio przez podatników jeszcze się nie spotkałem.

Marcin Podsędek: Jeżeli mówimy o takiej gazecie, to musi być ona przede wszystkim transparentna – uczciwa i przejrzysta. Specjalne wydanie gazety, do którego się odnosimy, nie posiada żadnej stopki redakcyjnej. Nawet, jakby ktoś miał jakieś zastrzeżenia, to nie ma do kogo się zwrócić. Nie wiemy jaki jest nakład tej gazety, a to są podstawowe sprawy weryfikowane przez prawo prasowe. Czy to w porządku? Mieszkańcy muszą wiedzieć za co zapłacili, a teraz mamy ulotkę wyborczą.

Czy często pojawiają się nieścisłości w informacjach prasowych publikowanych przez Urząd Miasta?

Przemysław Gaik: Mamy podobną sytuację jak w przypadku decyzji o umorzeniu podatku od nieruchomości dla Szpitala Powiatowego w Sochaczewie za pierwszy kwartał. Dyrektor szpitala odebrał tą decyzję i przeczytał podziękowania od siebie dla burmistrza. Napisały to służby podległe burmistrzowi, ale powinny zachować minimum etyki i napisać tam prawdziwe informacje, tak żeby dyrektor szpitala nie musiał konfrontować rzeczywistości z tym co było w tych podziękowaniach napisane. Na liczbach najłatwiej jest wykazać takie sytuacje. Nie chcę zakładać, że było to świadome działanie, ale miejskie służby nie do końca sprawdziły to co piszą, a chodziło o uzyskanie elementu PR-owego. W innym wypadku byłby to kolejny przypadek przyłapania burmistrza na mijaniu się z prawdą.

Aktualna decyzja burmistrza jest korzystna dla Szpitala Powiatowego?

Przemysław Gaik: Walczyliśmy o tą decyzję i bardzo się cieszę, że burmistrz zrozumiał swój błąd i postanowił nie dokładać tych kolejnych obciążeń szpitalowi. Przeznaczyliśmy 660 tys. zł ze sprzedaży działki na cele inwestycyjne dla szpitala. Szkoda, że trzeba było taką burzę rozpętać po IV kwartale 2012 roku, gdzie trzeba było wyciągnąć wykaz osób fizycznych i prawnych, które skorzystały z ulgi w zobowiązaniach publiczno-prawnych. Gdyby sytuacja się powtórzyła zrobimy to po raz kolejny, chodzi przecież o sam fakt, że wobec jednych podmiotów burmistrz widział konieczność a w przypadku Szpitala Powiatowego nie widział ważnego interesu publicznego.

Jeden z radnych poczuł się urażony całą sprawą?


Przemysław Gaik: Radny Chocian związany mocno z burmistrzem Osieckim poczuł się pokrzywdzony moją wypowiedzią i zdecydował się na rozstrzygnięcie sądowe. Nie mam nic przeciwko temu, bo żyjemy w państwie prawa i każdy ma możliwość z każdym iść do sądu. Natomiast stoję na stanowisku, że interes publiczny jest najważniejszy i jeśli rozmawiamy o decyzjach podejmowanych przez administrację publiczną, przez burmistrza w sprawie szpitala czy też innych podmiotów w sprawie ulg w zobowiązaniach publiczno-prawnych, to wszystko powinno być transparentne i nie budzić żadnych wątpliwości. Zastanawiam się dlaczego radny Chocian zdecydował się na wyłączenie jawności postępowania.

rozm. E. Pachniewska


 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (13)

belmondo1956belmondo1956
0
Demokracja, to właśnie ten jeden głos przewagi. Na tym polega ten ustrój. Jeśli projekt (obojętne jaki) wygrywa nawet tylko jednym głosem, to znaczy, że jest lepszy. Trzeba się z tym pogodzić. (2013-06-23 16:18)
maczetaostramaczetaostra
0
Myślę ,że w Sochaczewie , jeśli wygrywa pomysł jednym głosem , to na pomysł głosują radni burmistrza ,którzy wiedzą ze głosując inaczej mają dużo do stracenia . Twój wpis świadczy może nie o Tobie , ale o braku jakiegokolwiek zorientowania w rzeczywistości jaka Cię otacza w tym mieście, przyjmując  , że przebywasz w tym mieście na co dzień. Proponuję rozeznać się w sytuacji. Pozdrawiam. (2013-06-23 19:59)
GizmoGizmo
0
To POwiat powinien utrzymywać szpital a nie UM.Ale jak się nie ma kasy to trzeba doić z innych.A na wysokie wynagrodzenia zarządu powiatu to jest kasa ??? a jakby tak zrezygnować z połowy uposażenia na rzecz potrzeb powiatu, naprawy zniszczonych dróg czy też na podatek który szpital musi płacić do UM . Pieniądze z podatku przydadzą się miastu !Widzę tu tylko lans przedwyborczy  pewnych panów i nic więcej ale myślę, że tylko na tym stracą. (2013-06-23 20:23)
GizmoGizmo
0
Jedno Pytanie do Pana Gaika:Jak zaoszczędzić ponad 300 tys. zł przez 3 lata w powiecie ?
(2013-06-23 20:54)
belmondo1956belmondo1956
0
Do (chyba jednak nieostrej) maczety.Myślę, że to co kolega napisał, to bzdura. Proponuję przeczytać opis hasła demokracja w encyklopedii. W razie czego chętnie pożyczę. Demokracja, to demokracja. Niezależnie od tego czy to się koledze podoba czy nie.

(2013-06-24 12:05)
sobiesiaksobiesiak
0
Dlaczego z konta Starostwa Powiatu Sochaczewskiego publikowane są artykuły nie mające nic wspólnego z działalnością starostwa, a tylko i wyłącznie z walką polityczną? (2013-06-24 13:21)
robertmrobertm
0

Szanowni Państwo 
Pan Marcin Podsędek nie jest współautorem projektu Sochaczewskiego Budżetu  Obywatelskiego. Jest za to współautorem uchwały o budżecie obywatelskim, która została przez Radę Miasta odrzucona. 

Nad zasadami Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego pracował zespół, który powołał burmistrz Osiecki. Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej odmówiło udziału w pracach nad SBO. Jako jedyny klub Rady Miejskiej. 
Marcin Podsędek doskonale wiedział, że jego stowarzyszenie jest w Radzie Miasta w mniejszości. Jeśli więc chciał naprawdę mieć wpływ na kształt SBO, powinien wejść do zespołu.   

Co do gazety „Obywatelski.sochaczew.pl” – to panowie kompletnie nie zrozumieli ani jej idei, ani idei budżetu obywatelskiego. Budżet obywatelski to coś, co ma aktywizować mieszkańców, powodować, że będą jeszcze bardziej dumni ze swojej małej ojczyzny, będą mieli poczucie, że mają wpływ na jej losy. Temu ma właśnie służyć takżeta gazeta. Dlatego nie tylko zachęca do wzięcia udziału w Sochaczewskim Budżecie Obywatelskim, ale też pokazuje dokonania sochaczewskiego samorządu w tej kadencji, a jest ich jak widać bardzo dużo. 
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, a burmistrz ma obowiązek informowania ich o tym co dzieje się w mieście, na co idą pieniądze samorządu. Temu także służy „Obywatelski.sochaczew.pl”
Marcin Podsędek powinien wiedzieć, że samorząd ma prawo wydawać takie gazety – sam jest wydawcą „Wieści ze starostwa” – darmowego biuletynu, który ukazuje się dość często, a poczesne miejsce, nad czym ubolewam, zajmują w nim artykuły, w których opozycyjni radni Rady Miejskiej krytycznie wypowiadają się o burmistrzu Osieckim. Za pieniądze powiatu. 
Szanowni Panowie najwyraźniej nie zrozumieli słów burmistrza, gdy ten mówił o wadach prawnych projektu opozycji dotyczącego budżetu obywatelskiego. Oczywiście, że każdy projekt uchwały, nawet  przygotowany przez opozycję i tak słaby merytorycznie, jak projekt Marcina Podsędka, musi mieć pieczątkę prawnika UM. Prawnik bada jednak tylko podstawy prawne dokumentu, prawidłowość zgłoszenia, orzeka czy dokument jako całość jest zgodny z prawem. Jednym słowem nie zagłębia się w szczegóły, a dopuszcza uchwałę do procedowania. Zresztą gdyby opinia prawnika UM była wiążąca, uchwały nie trafiałby do nadzoru wojewody. 
Radny Edward Stasiak zasiada w Radzie Miejskiej nieprzerwanie od 15 lat. Marcin Podsędek niespełna trzy. Podobnie jak radny powiatowy Przemysław Gaik. Sądzę, że nie warto dyskutować nawet nad stwierdzeniem, że obu panów bije na głowę, jeśli chodzi o doświadczenie samorządowe. I to właśnie radny Edward Stasiak, po wnikliwej, analitycznej ocenie znalazł cały szereg wad prawnych, sprzeczności z obowiązującymi już uchwałami i generalnie z zasadami zdrowego rozsądku i logiki. Słowem wad – dyskwalifikujących projekt. Nie był zresztą w swej ocenie sam – chyba do żadnego innego projektu zgłoszonego w tej kadencji nie było tylu uwag, co do tego. 
Szanowni Państwo. Niemal każde kolejne zdanie panów Gaika i Podsędka zawiera albo nieprawdę, albo półprawdę, albo manipulację. Wywiad, który Państwo czytają to zresztą zapis tego, co obaj Panowie powiedzieli w Radio Fama. I nie jest to wierny zapis tego co powiedzieli. 
Marcin Podsędek powiedział np., że miasto wydaje na imprezy 1,5 mln złotych rocznie, co jest nieprawdą, by nie używać mocniejszych słów. Dość powiedzieć, że na promocję w budżecie miasta jest dziś 350 tysięcy złotych. Nawet jeśli się doda pieniądze na bieżące wydatki na sport i kulturę, daje to kwotę ok.  500 tysięcy. Z czego jesteśmy dumni.
Ale trzy razy mniejszą niż podaje Pan Podsędek. Z tych pieniędzy miasto  nie tylko organizuje Dni Sochaczewa i dziesiątki własnych imprez. Wspiera działalność kilkudziesięciu organizacji pozarządowych na terenie miasta, które otworzyły się na współpracę z samorządem, co z całą pewnością jest jednym z większych sukcesów tej kadencji.
Wydział Promocji, Kultury, Sportu i Turystyki Starostwa Powiatowego kierowany przez Pana Marcina Podsędka dysponuje na te same zadania 10, a czasem 20-krotnie mniejszymi pieniędzmi. Czy chodzi o to, by miasto wydawało tyle samo i  zaprzestało wspierania organizacji pozarządowych, w których skupionych jest kilka tysięcy mieszkańców Sochaczewa?
Mógłbym pytać dalej, cytować kolejne zdania, obalać kolejne tezy. Ale nie tego mieszkańcy od Nas oczekują.  Także od Panów – radnego miejskiego i powiatowego. 
Mieszkańcy oczekują od nas realnej pracy, rozwiązywania ich problemów, dbania o szkoły i przedszkola, budowy miejskiej infrastruktury, pomocy, gdy ta jest potrzebna, wsparcia ich pasji i zainteresowań – słowem  realizowania zadań, do których samorząd został powołany. 
Burmistrz Piotr Osiecki i zespół jego współpracowników właśnie tym się zajmują. 
Panowie niestety, od dłuższego już czasu tracą czas niemal wyłącznie na politykowanie, by nie powiedzieć na czarny PR. Trzeba też dodać, że robią to za publiczne pieniądze - zarówno audycje w Radio Fama, jak i artykuły na www.esochaczew.pl są opłacane z pieniędzy podatników. Zarówno Pan radny Podsędek, jak i radny Gaik występują w radio w godzinach pracy. I jak widać powyżej nie mówią w tym czasie o tym, czym zajmują się w powiecie, a uprawiają politykę. 

Mieszkańcom pozostawiamy ocenę, która postawa jest  właściwa…
(2013-06-24 13:44)
GRZECHGRZECH
0
To że komentuje Pan artykuły Panie Robercie zalatuje hipokryzją.
Zwłaszcza że we wszystkich miejskich artykułach jest to blokowane.
(2013-06-24 15:57)
maczetaostramaczetaostra
0
belmondo1956
Encyklopedii pożyczać nie muszę , choć Twój nick kojarzy mi się bardziej z komikiem filmowym , to jednak popróbuję na poważnie , chociaż nie wiem , czy akurat z Tobą to możliwe. Jest demokracja encyklopedyczna i ta bardziej zbliżona do rzeczywistości . Każdy ma prawo głosić swoje poglądy i racje , z wyjątkiem tych którzy są na garnuszku rządzących , i od którego może zależeć ich przyszłość . Stąd np. w sejmie dyscyplina głosowania. Chociażbyś chciał inaczej to nie możesz , czy to demokracja . Czy demokracją jest blokowanie wypowiedzi przez Osieckiego opatrzone - autor tego art. zablokował możliwość komentowania. Chociaż w drugą stronę taka demokracja istnieje , stąd ciągłe , choć nie zawsze mądre wypowiedzi Pana Małolepszego na tematach założonych przez innych obecnych na tym forum . Jeśli tego nie widzisz a co gorsze nie rozumiesz , to swoich wiadomości nie opieraj tylko na encyklopedii , bo to nie lata 80-te . Ćwicz mózg na innych dostępnych źródłach a zdejmiesz klapki . Pozdrawiam   (2013-06-24 19:31)
maczetaostramaczetaostra
0
psDo Pana Małolepszego , jeżeli Pan odmawia Nam komentowania wypowiedzi Pana lub osieckiego to dlaczego Pan pcha się z tymi bzdurami , i komentuje Pan wypowiedzi innych . Proszę umożliwić Nam to samo . Czego Pan i osiecki , się boicie - głosu ludu , krytyki , czy podpowiedzi rozwiązań mądrzejszych niż te , które wy proponujecie. Prawdziwa cnota krytyki się nie boi . Czy boicie się ludzi , Waszych byłych wyborców . Jesteście arogancką władzą , władzą w/g mnie najgorszą od paru lat. Nawet nie próbujecie ludziom dać nadzieję . Wiem ,że przed wyborami znów wyjedziecie na miasto z nierealnymi hasłami , tylko , ...............że głupich jest coraz mniej , przekonacie się już niedługo . Cena śmieci to żenada przy wypowiedzi wachowskiego , że mogłoby nawet być taniej . Model wzorcowy , śmiechu warte . Do czego się nie dotkniecie to spieprzycie , tak  pokrótce można Was scharakteryzować.Jestem zdania ,że każdy powinien robić co umie najlepiej jeden i drugi grać lub trenować rugby, trzeci gasić to co zostało podpalone , a czwarty grać, grać i jeszcze raz grać. (2013-06-24 20:14)
boloyangboloyang
0


Ja
już mam qźwa dość lokalnej obłudy, fałszu, układzików (bo do polityki to
jeszcze daleka droga tym „działaczom”) które aż biją po oczach i nawet największy
debil   (nie wspominając ludzi choć trochę
bystrych w obserwacji) zauważyłby kto kogo popiera, kro z kim siedzi na
bankiecie przy jednym stoliczku. Zamiast jeździć niedziurawymi  drogami, chodzić prostymi chodnikami, to tylko
człowiek czyta w gazetach lokalnych, na stronach internetowych, lub słucha w
lokalnym radio oskarżeń, oczernień, obserwuje to opluwanie jeden drugiego bo
niby ta/ten prawica inna/inny lewica, ten popiera burmistrza ten starostę itp. itd.
Fajnie !! niech więc popierający burmistrza zajmą się pracami w mieście   i olewają tych radnych miejskich popierających
starostę , a oni, ci państwo z rady miasta w opcji starosty powinni następnym
razem startować do rady powiatu nie do miasta, bo miasto jak widać ich nie
interesuje tylko ciągła krytyka burmistrza i przeszkadzanie mu w pracy. To samo
starostwo – nie krytykować burmistrza tylko brać się do roboty, nie na
papierkach ale mają być efekty wymierne Waszej pracy, a z radnymi to samo, ci
niezainteresowani pracą dla poszczególnych rad a ciągłą krytyką , opozycją i
udawaniem pracy niech siedzą w domu nie ciągle krytykują a sami nic nie wnoszą!
 Ile można ? jeden, dziesięć, ale nie 100
artykułów ciągłego opluwania się – ja bynajmniej mam dość i może rzeczywiście
wybory w jednomandatowych okręgach wyborczych odetną od pępowiny tych długoletnich,
 pewnych siebie radnych przyrośniętych do
stołków mających wyborców na drugi dzień po ogłoszeniu wyników wyborów w tylnej
części ciała. Może dostaną się młodzi wartościowi , nieskorumpowani i tacy
którzy nie dadzą się skorumpować  ludzie,
ludzie pełni zapału, kreatywności i  chęci zrobienia czegoś dobrego dla miasta i
powiatu, a ci dzisiejsi wzajemni opluwacze przestaną istnieć w lokalnej „polityce”.



(2013-06-25 12:11)
przemgaprzemga
0


Panie Robercie, trudno mi się zgodzić z Pańską opinią gdyż
jest dalece niesprawiedliwa. Cieszę się natomiast z tego, że przynajmniej w
jednej kwestii Pan się z nami zgadza. Miasto Sochaczew wydaje zbyt duże
pieniądze na szeroko rozumiane działania promocyjne. Doceniam to, że zwrócił Pan
uwagę na fakt, że Powiat Sochaczewski wydaje na cele promocyjne wielokrotnie
mniej pieniędzy. Ciekaw jestem natomiast jak oceni Pańskie stanowisko np. mój
sąsiad, który uszkodził samochód na drodze miejskiej dojeżdżając do swojej
posesji. Stało się tak ponieważ po wykonaniu przyłączy kanalizacyjnych w 2012
roku droga została zniszczona i do tej pory nie naprawiona. Apeluję cały czas o
to do Pańskiego szefa a mojego szanownego kolegi Burmistrza Osieckiego, by zdecydowanie
zmniejszył wydatki na cele promocyjne i przesunął te środki na naprawę
nawierzchni dróg, zniszczonych podczas prac kanalizacyjnych w ubiegłym roku czy
na rozwiązanie problemu wysokich cen wody i ścieków. Nie robię tego by Pan się
denerwował ale czynię tak ponieważ jestem przekonany, że są zadania znacznie
ważniejsze od dość abstrakcyjnej promocji. W tym poglądzie utwierdza mnie wielu
mieszkańców z którymi na ten temat rozmawiam. Mam nadzieję, że Pan to zrozumie i
po przemyśleniu zgodzi się z prezentowanym przeze mnie stanowiskiem.



(2013-06-26 01:09)
tadeusztadeusz
0
Szanowny Rzeczniku Panie Robercie  Małolepszy  mam pytanie... Jak nazwać gospodarza który zatrudnił w gospodarstwie pilarzy aby wycieli drzewa na jego posesji zapłacił im za wycięcie drzew i wszystkie wycięte drzewa oddał tym wynajętym i opłaconym pracownikom?  (2014-07-20 13:42)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy