Miałeś, chamie, złoty zwój... - kultura czytania w państwie PiS

/ 5 komentarzy
Zdjęcia i foto: Miałeś, chamie, złoty zwój... - kultura czytania w państwie PiS  Rekreacja sochaczew

Kiedy ostatni felieton dostarczył solidną porcję ostrych komentarzy okraszoną brakiem jakiegokolwiek zdrowego dystansu i poczucia humoru zaczęłam zastanawiać się, gdzie podziała się Magda Gessler, która przeprowadzając prawdziwą rewolucję pierpapier tutaj talerzem o ścianę. W słodko-kwaśnym s(t)osie komentarzy znalazłam jeden, który wyjątkowo przypadł mi do gustu, bo uderza w sedno, czymkolwiek to sedno jest: Kim jest ta osoba, by prawić kazania? Pani Ewo: nikim. Żyjemy w kraju, w którym nie trzeba być kimś żeby zostać autorytetem. Stanisław Ignacy Witkiewicz mawiał, że żeby dziś czegoś dokonać trzeba być trochę durniem jednak. Z pychy kontrolowanej powstaje kazanie numer dwa.

Koniec z czytaniem w tej Polsce. Do snu ewentualnie jakiś Sienkiewicz, rzecz jasna – we fragmentach, czasem Jan Paweł II, Rotę czytamy, ale pomijając znajomość autora. W ogóle cały pozytywizm wykreślamy z historii i świadomości (oprócz dobrej części Sienkiewicza), bo dałby za dużo do myślenia. To pozytywiści stworzyli program wędka+: dajemy ludziom wędkę, nie rybę. Nie wspominając już o emancypacji kobiet i asymilacji Żydów, zgrozo! Z racji tego, że szalenie kłóci się to z obecnymi ideałami – wyrzucamy. Bo jak wiadomo: kto nie jest z nami, jest przeciwko nam. Chociaż czasem odnoszę wrażenie, że pan prezes naczytał się za dużo Wielkiej Improwizacji na opak, to nadal nie znam większego bluźniercy niż Mickiewicz. Polska Chrystusem? A na koniec Bolesław L., który prawdopodobnie niedługo zostanie skazany za chruśniakową edukację seksualną. Bezwstydnik i Żyd.

Miłosz, Szymborska, Tokarczuk – wrogowie narodu, a jednak nobliści.

Polityka PiS-u niezwykle mądrze ogłupia społeczeństwo. Nie ma sensu czytać książek, skoro wystarczy tylko zakładka z Janem III Sobieskim. Nie ma sensu czytać książek, skoro od przeczytania 13 stron nowelki lepsza jest 13. emerytura. Dobra literatura zazwyczaj poszerza horyzonty, wzbogaca słownictwo, pozwala ukształtować własne zdanie. Polakom niepotrzebne jest własne zdanie, ponieważ mają TVP. Profesor Gliński daje przykład jak zostać ministrem kultury, nie doczytując książek do końca, natomiast, żeby nie omijać naszego lokalnego folwarku, pan Kaczmarek daje przykład jak być przewodniczącym Rady Miejskiej jednocześnie publikując w mediach społecznościowych obrzydliwe grafiki kategoryzujące ludzi na tych dobrych – z PiS-u i innych – złych, trujących, opowiadających się za innymi opcjami politycznymi. Kultura narodowa versus kultura osobista. Pola błagam, obudź się.

Ja lubię literaturę, bo dla mnie tam jest więcej życia niż w moim własnym. Jest ono tam w takiej kondensacji, w jakiej nie znajdę go w rzeczywistości nigdy. Rozpoczęłam cytatem Witkacego i nim także kończę, ponieważ na płaszczyźnie literackiej to nikt inny, jak ten artysta jest dla mnie symbolem szeroko pojętej wolności. A mnie dobrze jest pić coca-cola. Mnie dobrze jest czytać Olgę Tokarczuk...






 



5
Oceń
(1 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (5)

robroyrobroy
0
Zuzia,lalka nieduża.....,napisałaś "Miłosz,Szymborska,Tokarczuk-wrogowie narodu a jednak Nobliści",to nie cała prawda,dzisaij jeden na tysiąc zapytanych powie że czytał książki Tokarczuk,ale wejścia trzeba mieć :

Instytut odpowiada na zarzuty. „Instytut Książki do tej pory wsparł 91 przekładów Olgi Tokarczuk na 28 języków obcych, w tym pięć na język angielski i siedem na język szwedzki. Tylko od 2016 roku przyznano dofinansowania dla 25 przekładów na 19 języków o łącznej kwocie udzielonego dofinansowania przekraczającej 700 tys. złotych. Co oznacza, że w latach 2016–2019 wsparliśmy przekłady książek Olgi Tokarczuk kwotą większą niż łącznie w latach 1999-2015 (679 385 zł)” – czytamy. (2019-10-20 11:59)
robroyrobroy
0
Czesław Milosz:Czesław Miłosz obrażał Polaków. Książki Czesława Miłosza pełne są różnorakiej pogardy wobec Polaków. Szydzi zewszystkich warstw społecznych. Wielką obelgą jest insynuacja Miłosza, jakoby wPolsce panował analfabetyzm, achłopi tosą ohydni, śmierdzący głupcy, których trzeba nauczyć myśleć. Tojest w"Zniewolonym umyśle", wydanie zKrakowa z1990 roku, nastronie 293 -mówiła Sobecka. Zdaniem posłanki Miłosz "szydzi też zpolskich robotników wyjeżdżających zagranicę wposzukiwaniu pracy". -Nazywa ich pogardliwe "szczuropolakami". Najbardziej, najbrutalniej, perfidnie zbezcześcił Polaków pisząc: Polak musi być świnią, ponieważ Polakiem się urodził -przypominała posłanka.

Sobecka dodała, żeMiłosz szydził również zpolskiego katolicyzmu. -Krucyfiks -największą świętość -nazwał próchnem, pisząc tak: "Krucyfiks chwalisz, botak ci bezpiecznie. Drewno masz wręku, awtym drewnie próchno. Pacierze mruczysz, alestrachem cuchną" -cytowała. (2019-10-20 12:21)
zuziazuzia
0
@robroy, jeśli Sobecka miałaby na imię interpretacja to byłaby bardzo uboga ;) (2019-10-20 12:30)
robroyrobroy
0
cześć Zuzia,-pomińmy Sobecką,ona akurat wygadała to w Sejmie,Miłosz czuł się Litwinem o czym otwarcie mówił,ale tam nie byłby tak hołubiony jak w Polsce.U nas po nagrodzie Nobla ,wrócił do Polski po ponad 25 letniej emigracji,lody stopniały i mógł zbierać hołdy,przyznam że Jego książek ,wierszy nie czytałem,tak samo jak z Tokarczuk -dla mnie meteoryt.

Mam zaliczone wszystkie powieści Szklarskiego (przygody Tomka..) Centkiewiczów,Meissnera,Karola Olgierda Borcharda (obie),Fiedlera Sienkiewicza i innych autorów,ale wtedy nie było internetu,dwa programy w TV ,były książki i Radio Luxemburg,dzisiaj przyzwyczaja się dwulatków do czytania,czytając im bajki na dobranoc,ale już czterolatkowie mają przed oczami smartfony,i co zrobimy?,pozdrawiam (2019-10-20 13:18)
mefistomefisto
0
robroy ja mam trzy Borcharda,jakiej nie masz?A tokarczuk czytał nie będę. (2019-10-21 21:23)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy