Nowe fakty w sprawie nielegalnej wycinki w Chodakowie

/ 3 komentarzy

Będą trzy procesy?
Zgodnie z obietnicą wracamy do sprawy nielegalnej wycinki 22 drzew w sąsiedztwie i na terenie Klubu Sportowego „Bzura” w Chodakowie. Jak informowaliśmy kilka tygodni temu, jeden z wątków sprawy - dotyczący nielegalnej wycinki, miał być przekazany policyjnemu zespołowi ds. wykroczeń. Nie został. Pojawiły się nowe okoliczności w sprawie i niewykluczone, że autora samowolki czekają co najmniej dwa procesy.
Kontrowersyjna, choć wciąż owiana dużą tajemnicą sprawa, może jeszcze długo poczekać na swój finał. Zarówno akta dotyczące nielegalnego wycięcia drzew, jak i przywłaszczenia drewna, wciąż pozostają w sochaczewskiej prokuraturze. Jak powiedział nam nadzorujący dochodzenie prokurator Michał Kisiel, w wyniku pojawienia się nowych okoliczności, postępowanie ukierunkowano bardziej na autora wycinki. Jego nazwiska na razie oficjalnie jednak nie podaje. Ciągle trwa gromadzenie materiałów, do których wkrótce dołączy opinia biegłego, oceniającego wartość szkody powstałej po chodakowskiej samowolce. Po jej wydaniu, autorowi wycinki prokuratura najprawdopodobniej postawi zarzuty dotyczące przywłaszczenia drewna, do sądu rejonowego trafi natomiast akt oskarżenia.
„Jeżeli wartość drewna ze ściętych drzew wyniesie poniżej 250 złotych, mamy do czynienia z wykroczeniem, w przypadku gdy będzie to już 251 złotych, z przestępstwem. Nie ma znaczenia czy przypiszemy to do kradzieży czy przywłaszczenia, to tylko techniczna sprawa, którą rozpozna już sąd” – mówi prokurator Kisiel. W obu przypadkach kodeks przewiduje karę pozbawienia wolności, w przypadku kradzieży – od 3 miesięcy do 5 lat, przywłaszczenia – do 3 lat. Postępowanie ciągle jednak trwa, niewykluczone więc, że kwalifikacja prawna czynu może jeszcze ulec zmianie.
Swój dalszy ciąg będzie też mieć wątek dotyczący wykroczenia w sprawie nielegalnej wycinki. Po zakończeniu postępowania przez prokuraturę, akta dotyczące samowolki zostaną przekazane policji. Tamtejszy zespół ds. wykroczeń, jak przewiduje prokurator, również skieruje do sądu wniosek o ukaranie autora wycinki. „W całej sprawie czynności podejmą więc aż trzy organy – prokuratura, policja i najprawdopodobniej urząd miasta, jako właściciel KS "Bzura". Biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia, sprawcę czeka proces i to nie jeden – karny wytyczony przez prokuraturę, wykroczeniowy z ramienia policji i administracyjny na wniosek miasta” – tłumaczy Michał Kisiel.
Inny aspekt sprawy, na który zwraca uwagę prokuratura, to czynności administracyjne dotyczące nielegalnej wycinki. Chodzi o straty związane z bezprawnym usunięciem również zdrowych drzew i tu do sprawy może włączyć się starosta. Ten, jako organ upoważniony do wydawania decyzji na wycinkę drzew na terenach miasta, ma również prawo nałożyć na Urząd karę za ewentualne uchybienia. Tak się zapewne stanie, tym bardziej, że, jak mówi kierownik Referatu Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego, Agnieszka Tomaszewska, do powiatu wpłynął już wniosek mieszkańców Chodakowa w tej sprawie. Czy z kolei miasto zdecyduje się wytoczyć proces o odszkodowanie autorowi wycinki? Kierownik Tomaszewska takie rozwiązanie bierze pod uwagę, ale, jak tłumaczy, burmistrz będzie mógł ewentualnie zdecydować się na taki krok dopiero po zakończeniu postępowania przez prokuraturę i podania nazwiska sprawcy.
Tymczasem postępowanie, zgodnie z zapowiedziami, ma zostać zakończone do końca września. Wtedy część akt trafi na policję, ta, jak mówi Michał Kisiel, ze względu na materiał zgromadzony już przez prokuraturę, powinna złożyć wniosek o ukaranie w ciągu kilku tygodni, a nawet dni.
To jednak na razie tylko hipotezy. Czy sprawa potoczy się zgodnie z tym tokiem, okaże się już niedługo. Nie ulega jednak wątpliwości, że o znikających drzewach w Chodakowie mieszkańcy usłyszą jeszcze nie raz.
Martyna Mikulska


 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (3)

GąsiorGąsior
0
Cieszę się, że Ziema Sochaczewska tak rzetelnie podeszła do tematu. Pozdrawiam redaktorki! (2007-08-28 14:13)
jakondojakondo
0
Dołączam się do pozdrowień! (2007-08-28 14:30)
ccieccie
0
Sprawa, sprawa ale mozna w to miejsce zasadzic nowe drzewa bo najbardziej nam szkoda drzew a nie glupty ludzkiej. Co na to UM ? (2007-09-02 10:36)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy