Okiem kamer monitoringu - 28.11.2011

/ 1 komentarzy / 4 zdjęć

Prawdą jest, że przy stacji PKP zaparkować trudno, a każde miejsce postojowe jest na wagę złota. Tak niestety będzie jeszcze jakiś czas, do chwili wybudowania parkingu „Park&Ride”. Nie oznacza to jednak, że usprawiedliwione mogą być wszystkie, nawet bezmyślne próby zaparkowania pojazdu. Kamery miejskiego monitoringu w ostatnich dniach zaobserwowały dwa tego typu zdarzenia.
W pierwszym przypadku kobieta zablokowała cały chodnik przy ul. Księcia Janusza, nie zostawiła nawet metra dla pieszych, matek z wózkami.
Kilka dni później chodnik na całej szerokości zatarasowało auto zaparkowane przy ul. Sienkiewicza. Gdy po 20 minutach właściciel wrócił do auta, doszło między nim a przechodniem do wymiany zdań. Gestykulacja utrwalona na zdjęciach nie pozostawia wątpliwości, że nie była to miła rozmowa.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (1)

ManfredBeeManfredBee
0
No to po ....j mamy ten monitoring, skoro jego głównym osiągnięciem jest to, że ktoś widział wymianę zdań kierowcy z pieszymi. Kierowcy, który, cytuję: " po 20 minutach (...) wrócił do auta", dodajmy: koszmarnie zaparkowanego auta.

Po dwudziestu minutach, to beztroski kierowca powinien iść na policję po mandat i rachunek za holowanie na parking policyjny i postój na tym parkingu.

Szczerze mówiąc, zamiast ciekawostek zaobserwowanych przez znudzoną obsługę, wolałbym czytać o tym, że takie osoby zostały ukarane takim to a takim mandatem, łącznie nałożono tyle i tyle. No ale po co kłamać, skoro nie używa się monitoringu do piętnowania przynajmniej najbardziej drastycznych przypadków?

Nie wiem, jak to aktualnie wygląda w przepisach,
ale być może najbardziej szokujące, wielokrotne porzucanie pojazdów (nie
mylić z parkowaniem) na chodniku, czy skrzyżowaniu albo przejściu dla
pieszych powinno być przesłanką do zakwestionowania uprawnień
kierowcy-nieudacznika i wysłania go na ponowny egzamin?
(2011-11-28 13:20)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy