Ona i on: okradają łatwowiernych w Sochaczewie

/ 12 komentarzy
Zdjęcia i foto: Ona i on: okradają łatwowiernych w Sochaczewie Kradzieże, oszustwa, korupcja sochaczew

Nie ma dowodów, by bezpośrednio łączyć te dwie sprawy, ale też nie sposób ich nie łączyć. Ten tekst to przestroga dla sochaczewian: uważajcie na parę złodziei. Wchodzą do domu, mieszkania, bazując na szlachetności, naiwności czy łatwowierności ludzi, a wychodzą z naszym dobytkiem.

 

Na prośbę policji, rozumiejąc dobro postępowania, nie podajemy szczegółów, które znamy, na temat dwóch aktów kradzieży, które miały miejsce w Sochaczewie w ostatnich dniach. Być może zdarzeń jest więcej, ale pokrzywdzeni, czy to ze wstydu, czy z innych powodów nie chcą ich zgłaszać na policję. Jeśli tak jest, apelujemy, by jednak zadzwonili pod 997, zanim ofiar złodziei będzie więcej.

 

Do pierwszego zdarzenia doszło w minionym tygodniu. Na jednym z sochaczewskich osiedli przez, niestety, nie zamkniętą furtkę, a następnie przez (niestety) nie zamknięte drzwi, weszła do domu, w którym przebywała m. in. ponad 60-letnia właścicielka, para młodych ludzi (wszystko według opisu pokrzywdzonej). Kobieta i mężczyzna, oboje ciemnej karnacji, około 30-letni. Zaskoczyli ją w kuchni. Przestraszona w pierwszym odruchu zamknęła drzwi do pokoju (być może dała tym samym znak, gdzie szukać). Powiedzieli, że są zmarznięci i głodni, zaczęła się krzątać w kuchni, chciała im dać coś ciepłego do picia i jedzenia. Ale, jak twierdzi, bała się, więc pilnowała niezapowiedzianych gości. Wtedy młoda kobieta powiedzieć miała, że pójdzie do sąsiadki, że sprawdzi, może ona ma już gotową herbatę. I wyszła. Starsza gospodyni „pilnowała” pana w jej kuchni. Kobieta wróciła dość szybko i powiedziała, że faktycznie, u sąsiadki już wszystko gotowe, herbata czeka. I wyszli. Dopiero następnego dnia gospodyni zorientowała się, że z pokoju obok zniknęła biała koperta z jej wszystkimi oszczędnościami. I była to znaczna kwota.

 

Do drugiego zdarzenia doszło wczoraj, 13 stycznia br., również w Sochaczewie. Do jednego z mieszkań zapukała para, kobieta i mężczyzna. Podali się za pracowników Zakładu Wodociągu i Kanalizacji i i orzekli, że coś muszą sprawdzić w kuchni. Lokator uwierzył. Efektem tej wizyty było zniknięcie wszystkich kosztowności i pieniędzy przechowywanych w domu (znacznej wartości).

 

Jak wspomnieliśmy, w obu sprawach wydział kryminalny prowadzi postępowanie. Policja apeluje do sochaczewian o rozsądek. Zamykajmy domy i mieszkania. Nie wpuszczajmy nikogo, jeśli nie mamy pewności, kim nasi nieproszeni goście są. Jeśli coś wiemy na poruszony temat, dzwońmy do KPP i mówmy.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (12)

GRZECHGRZECH
+1
Weszli do kuchni i z kuchni wynieśli te wszystkie oszczędności?
Czy może obezwładnili właściciela i przeszukali wtedy mieszkanie? (2016-01-15 08:43)
lleszeklleszek
+1
Grzechu, w pierwszym zdaniu artykułu autor pisze, że nie poda szczegółów dla dobra śledztwa, więc chyba nie spodziewasz się odpowiedzi? Jeżeli natomiast powątpiewasz, to zastanów się jak działają kieszonkowcy: trącą cię w ramię a z kieszeni ginie telefon. chyba nie zapytasz: przez ramię sięgnęli? rękawem? Złodziej to złodziej i swoje sposoby ma. Wpuścisz go do kibla a on telewizor z sypialni wyniesie :) (2016-01-15 09:12)
figafiga
0
Z naszych informacji wynika, że w obu przypadkach para (lub dwie różne pary) użyły podstępu: udawali kogoś innego, rozdzielali się, rozpierzchali niepostrzeżenie po domu i w efekcie zdobywali łup. Poszkodowani nie byli świadomi, że są okradani. (2016-01-15 09:44)
margot45margot45
+1
Zdziwienie moje przekracza wszelkie granice!

1. jakim trzeba być kretynem, żeby:
- zostawić otwarte mieszkanie
- wpuścić do domu obcą osobę?

2. jak to jest, że policja przyjmuje tego typu zgłoszenia, a zgłoszenie kradzieży korespondencji (co jest wykroczeniem ściganym z urzędu) olewa ciepłą strugą? (2016-01-15 10:16)
dragon36dragon36
0
1. jakim trzeba być kretynem, żeby:
- zostawić otwarte mieszkanie
- wpuścić do domu obcą osobę? (2016-01-15 10:18)
lleszeklleszek
0
1. jakim trzeba być kretynem, żeby:
- zostawić otwarte mieszkanie
- wpuścić do domu obcą osobę?

wystarczy być takim kretynem jak ja:
1. dom mam otwarty, furtkę i bramę zamkniętą - jak ktoś chce wejść nie dzwoniąc do furtki to wejdzie do domu - kulturalny człowiek puka, złodziej się zakrada - po lekturze artykułu zastanowię się co dalej, ale nie za bardzo widzę siebie chodzącego po podwórku z kluczem na szyi robiącego grilla
2. jak przychodzi gość odczytać licznik energii albo wody (nie każdy ma tak dobrze, ze liczniki są w płocie albo na klatce schodowej, wielu musi wpuścić inkasenta do środka), nie zdarzyło mi się zapytać o identyfikator albo licencję. Ale cóż, ja jestem młody, piękny i silny - dopóki nie trafi się bandzior osiłek - poradzę sobie. Gorzej mają ludzie starsi, którzy czasem żyją w nieco innym świecie - to oni są najczęściej łupem takich przestępców - przekręty "na wnuczka", kieszonkowcy, "dobrzy samarytanie" - pomysłów na wykiwanie naiwnego jest na pewno więcej. Zamiast krytykować, proponuję puścić informację w obieg - opowiedzieć rodzicom, dziadkom, sąsiadce (nie każdy korzysta z internetu) - wtedy będziemy wszyscy mądrzejsi przed, a nie po szkodzie.

magrot45 - popieram Cię w kwestii tego, że policja nie ściga wszystkich przestępstw - tez chciałbym żyć w kraju, gdzie ten organ jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo każdemu i rozwiązać każdą sprawę, ale to chyba nierealne. Jest mnóstwo spraw, na które najzwyczajniej nie ma czasu, więc nie liczmy na to, że te kradzieże (czy to korespondencja, czy kradzież "na inkasenta") zostaną zamknięte złapaniem sprawcy. To, że policja prowadzi postępowanie, nie znaczy że 5 śledczych pracuje nad sprawą. Sochaczew to nie "Policjanci z Miami" :) tak samo pracuje się nad kradzieżą listów, tablic rejestracyjnych czy telefonów - jak się złapie to się złapie a jak nie to umorzy. Nie podoba mi się to tak samo jak innym, ale nie oczekuję cudów i w prostych sprawach staram się radzić sobie bez policji.
reasumując i wracając do sprawy zabezpieczania się przed kradzieżami (bez włamania), jestem kretynem bo przez judasza zaryglowanych drzwi nie legitymuję każdego gościa. Podejrzewam że takich kretynów są setki tysięcy, wszystko zależy od poczucia bezpieczeństwa w miejscu w którym mieszkamy.
Wyciągnijmy z artykułu wnioski na przyszłość a nie linczujmy policji i okradzionych (2016-01-15 11:08)
figafiga
0
ja też jestem kretynem, bo jak nic wpuściłabym pracowników ZWiK-u, podobnie jak SML-W czy PEC-u, albo kolesia z Energetyki. (2016-01-15 13:06)
margot45margot45
0
Lleszku, ja jak najbardziej rozumiem Twoje argumenty, ale osobiste doświadczenia z policją mam, delikatnie mówiąc, bardzo negatywne. I nie chodzi mi o sytuacje w rodzaju "jak się złapie to się złapie a jak nie to umorzy", chodzi mi o ewidentne i wielokrotne totalne olewanie osoby, która w rozmaity sposób została poszkodowana. Mówię o sytuacjach przeróżnych, na przestrzeni lat. I zdania tego, niestety, nie zmienię. Nie znam ani jednego przypadku w swoim otoczeniu, kiedy policja potraktowałaby dowolne zgłoszenie poważnie. A na każdy taki "artykulik reklamowy" jestem w stanie odpowiedzieć konkretnym, negatywnym przykładem.

W temacie wątku - tak, wyciągnijmy wnioski. Nauczmy się wreszcie, ze przedstawiciele instytucji wszelkich mają obowiązek się legitymować - a my mamy obowiązek o taka legitymację ich prosić - o ile nie jest to osoba nam znana. Mieszkałam w miejscach rozmaitych - blok, dom jednorodzinny, dom wielorodzinny - i nie wyobrażam sobie wpuszczenia do mieszkania ot tak, nieznanej mi osoby. mam nadzieję, zę z wiekiem mi to nie przejdzie i za dwadzieścia lat będę obcych traktować z równa podejrzliwością. (2016-01-15 13:09)
KamilWKamilW
-1
Jeśli ktoś jest na tyla naiwny by kogoś wpuszczać do domu, by trzymać oszczędności w kopercie w szafce czy szufladzie, by nie widzieć kto i gdzie w ich własnym domu robi i przebywa, by wszystkie drogocenne rzeczy mieć w jednym miejscu - to mają nauczkę. Bardzo dobrze się stało, naturalna selekcja. W przyrodzie jak jakieś zwierzę okazuję się idiotą to za chwile staję się obiadem. (2016-01-15 13:23)
Obywatel85Obywatel85
+1
Tak tak a ty jesteś samcem alfą i najwyższym najbardziej rozwiniętym ogniwem ewolucji :-) gratuluje niech ci bozia wynagrodzi w dzieciach. (2016-01-15 14:48)
lleszeklleszek
0
KamiluW - jak się zestarzejesz to pewnie dopiero wtedy zrozumiesz, że może być inne spojrzenie na świat niż Twoje. Ten, którego bank zrobił w konia uważa, że skarpeta w domu jest 100razy bezpieczniejsza. Życzę Ci takiej pewności siebie do końca życia. Nigdy nie będziesz stary, zawsze będziesz sprawny, bystry, czujny i ostrożny. Nawet się nie obejrzysz a zjedzą Cię własne dzieci, jeśli w takim duchu je wychowasz. Naturalna selekcja - popieram
Tymczasem będę się oglądał na ulicy czy nie ma Cię w pobliżu - ja idiota/obiad.
Margot45 - ja też mam różne doświadczenia z policją, przeważnie negatywne, ale staram się nie oceniać instytucji, ale ludzi. Mam też znajomych policjantów i myślę, że są takimi policjantami jak ludźmi - jedni lepsi, drudzy gorsi. Każdy zawód i instytucja państwowa są dyskusyjne, ale pamiętajmy, że tworzą je ludzie i ludzie w nich pracują. Raz policja będzie miała więcej uprawnień i wszyscy będą mówić że mieszkają w państwie policyjnym, a raz za obezwładnienie zbira policjant będzie się tłumaczył przed sądem, bo ktoś to nagra telefonem i zrobi aferę - wtedy też powiemy że państwo policyjne, a wydźwięk zupełnie będzie inny.
Natomiast w artykule nie doszukałem się reklamy, raczej informacji, na co zwracać uwagę na przyszłość. Ale oczywiście każdy ma prawo do własnej interpretacji (2016-01-15 17:17)
wsekwsek
0
Cóż, kiedyś ludzie znali się i obcy bali się wchodzić ze złymi zamiarami do klatki czy na osiedle. Dziś starsi ludzie nie są szanowani, okrada się ich lub nazywa kretynami. Upadek obyczajów, strach pomyśleć, jak zachowa się pokolenie wychowane przez złodziei i tych drugich. "Ballada o Januszku"..... (2016-01-15 20:37)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy