Orkan wygrał ze Skrą

/ 4 zdjęć
Zdjęcia i foto: Orkan wygrał ze Skrą Rugby sochaczew

Nie jesteśmy faworytem tego meczu - powiedział trener Skry Warszawa Tomasz Borowski. Miał rację. Orkan wygrał jednak podopieczni sympatycznego szkoleniowca tanio swojej skóry nie sprzedali. Mecz pomiędzy dwoma najsłabszymi w tym sezonie drużynami jak się można było spodziewać stał na słabym poziomie. Na szczęście nie zabrakło w nim emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.


Jako pierwsi punkty zdobyli gospodarze. Dobrze przemyślana akcja doprowadziła do przyłożenia Damiana Palucha. Mijały minuty, a na boisku panował chaos. Rugbiści popełniali mnóstwo błędów. Skra grając młynem często karcona była karnymi. Orkanowi szeroka gra ręką też niezbyt dobrze wychodziła. Jajo często wypadało sochaczewianom z dłoni. Taktyka Skry była prosta – dużo przegrupowań i gry silnym młynem. Konsekwentnie realizowany plan dał efekt w postaci przyłożenia. Celne kopnięcie podwyższyło wynik i goście wyszli na prowadzenie. Kilka minut później rywalom wyrwał się Tomasz Gasik. Co prawda został zatrzymany kilkanaście metrów przed polem punktowym ale zdołał podać piłkę, która dobrze rozegrana trafiła do Michała Kępy. Nasza „dycha” doniosła ją i przyłożyła na polu punktowym. Orkan ponownie objął prowadzenie. Chwilę później Skra cieszyła się z przyłożenia. Prowadzenie ponownie przeszło na stronę gości. Gospodarze nie odpuścili. W doliczonym czasie gry Gasik celnie kopnął karnego i do przerwy było 13:12 dla Orkana.


Tuż po rozpoczęciu gry w drugiej połowie Mateusz Plichta nie złapał piłki. Wpadła ona w ręce jednego z rywali, który zdobył trzecie przyłożenie dla Skry. Sytuacja zrobiła się nieciekawa zwłaszcza, że nasi rugbiści popełniali błędy seryjnie. Gospodarze co prawda mieli kilka dobrych sytuacji niestety nie potrafili ich wykorzystać. Kolejny impuls do ataku dał Marcin Stencel, który pomknął za rywalem i zmusił go do błędu. Sędzia przyznał Orkanowi karnego. Piłka została wybita na aut. Dobry wrzut Orkana i akcja moulem załatwiła sprawę. Kamil Kościelewski zdobył przyłożenie, a Tomasz Gasik podwyższył wynik. Kilka minut później ten sam zawodnik celnie kopnął karnego. Wydawało się, że jest już po meczu. Sędzia zadbał jednak o emocje.


Tuż przed końcem boisko musieli opuścić ukarani żółtymi kartkami Dawid Plichta i Mateusz Popiołek. Ponadto sędzia doliczył aż siedem minut. Orkan przetrwał napór i ostatecznie wygrał bardzo ważny mecz.


RC Orkan Sochaczew – Skra Warszawa 23:19 (13:12)

punkty zdobyli: Tomasz Gasik (8), Michał Kępa (5), Kamil Kościelewski (5), Damian Paluch

skład: Syperek (65' Szałaj), Dobrowolski, Zatorski (41' Gadomski), Bryszewski (41' Markiewicz), Kościelewski, Malesa (65' Śmielak), Paluch, Niemyjski (70' Grochocki), D. Plichta, Kępa, M. Plichta, Wielgosz, Gasik, Popiołek, Stencel


Wyniki V kolejki

Orkan – Skra 23:19 (13:12)

Lechia – Posnania 76:7 (45:0)

Ogniwo – Budowlani 34:20 (24:13)

Pogoń – Arka 19:34 (0:15)


Tabela

1.Arka Gdynia 46 542-120

2.Lechia Gdańsk 39 400-154

3.Pogoń Siedlce 31 315-184

4.Ogniwo Sopot 30 235-198

5.Budowlani Łódź 30 253-208

6.RC Orkan Sochaczew 8 124-378

7.Posnania Poznań 6 147-419

8.Skra Warszawa 2 123-448


Kolejny mecz w Sochaczewie Orkan rozegra w najbliższą niedzielę (29.11, godz.13.00) z Lechią Gdańsk, oczywiście o ile pozwolą na to warunki atmosferyczne.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy