Piotr Sz. nie przyznaje się do winy

/ 4 komentarzy / 2 zdjęć
Zdjęcia i foto: Piotr Sz. nie przyznaje się do winy Rozboje, napady, przemoc sochaczew

Podejrzany o zabójstwo Piotr Sz. z Chodakowa nie przyznaje się do winy, ale nie zaprzecza swojemu udziałowi w tragicznym zdarzeniu. Prokuratura przeprowadziła wizję lokalną z udziałem mężczyzny, w czasie której Piotr Sz. udowadniał swoją wersję zdarzeń.

 

Według Piotra Sz. do śmierci Tomasza B. doszło w wyniku bójki, szamotaniny i nie było jego zamiarem pozbawienie życia ofiary. Tak wynika z naszych nieoficjalnych informacji. Prokuratura Rejonowa w Sochaczewie nie chce zdradzać szczegółów śledztwa, ale potwierdza, że Piotr Sz. nie przyznaje się do winy, choć nie zaprzecza swojemu udziałowi w zdarzeniu. Stawiany mu przez prokuraturę zarzut jest jednak najcięższy z możliwych. To zarzut zabójstwa, za które grozi nawet dożywocie.

Do zatrzymania Piotra Sz. doszło w środę około 9.00 na ulicy 1. Maja w Sochaczewie, niedaleko siedziby lokalnego sądu i prokuratury. Jak powiedziała nam prokurator rejonowa Beata Sobieraj-Skonieczna, podejrzany zachowywał się tak, jakby czekał na funkcjonariuszy. Rzecznik prasowy sochaczewskiej policji Agnieszka Skórzyńska potwierdza taki przebieg zdarzeń. Policja otrzymała wcześniej informację, że podejrzany ma dobrowolnie stawić się w prokuraturze. Faktycznie, o wskazanym czasie Piotr Sz. czekał pod budynkiem sądu i nie stawiał żadnego oporu podczas zatrzymania przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej w Radomiu. - Był na to przygotowany po długotrwałej presji ukrywania się - dodaje Skórzyńska.

Prokuratura przygotowuje wniosek o tymczasowy areszt podejrzanego, który prawdopodobnie dziś zostanie rozpatrzony przez sąd. Gromadzone są też dowody w sprawie. W środę wieczorem prokuratura przeprowadziła wizję lokalną z udziałem Piotra Sz. przy ul. Chopina w Chodakowie, tam gdzie w nocy 1 stycznia 2014 r. zginął od ciosu nożem młody chodakowianin Tomasz B.

Organizując wizję lokalną, organy ścigania obawiały się niebezpiecznych zwłaszcza dla podejrzanego zajść między skonfliktowanymi grupami mieszkańców Chodakowa. Wiadomo, że Piotr Sz. od dawna „miał na pieńku” ze starszym bratem zabitego Tomasza B. i teraz mogło dojść do aktów zemsty. Dlatego wprowadzono szczególne środki ostrożności, m. in. fakt i czas przeprowadzenia wizji okrywając tajemnicą. 

Na szczęście, jak powiedziała B. Sobieraj-Skonieczna, wizja przebiegła sprawnie i spokojnie. Materiał, w którym podejrzany Piotr Sz. przedstawił swoją wersję zdarzeń, został zabezpieczony. Relacja podejrzanego mija się - z korzyścią dla niego - z „bezspornymi faktami” ustalonymi przez prokuraturę na podstawie zeznań świadków tuż po zdarzeniu. Zgodnie z nimi Piotr Sz. w dniu 1 stycznia 2014 przy ulicy Chopina w Sochaczewie, działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Tomasza B., używając noża, zadał pokrzywdzonemu ranę kłutą w okolicę serca, w wyniku czego doprowadził do śmierci mężczyzny.

 

Foto: KPP Sochaczew

 

 



3
Oceń
(2 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (4)

NorekNorek
0
Widać dziennikarzem może zostać każdy, bo błędy aż rażą w oczy...
(2014-03-27 19:49)
pokornapokorna
0
" zginął od ciosa nożem" - ciosa? heheheh, brawo ;)
(2014-03-27 23:31)
redakcjaredakcja
0
Dziękujemy za zwrócenie uwagi na błąd, już został poprawiony. (2014-03-28 09:13)
NorekNorek
0
A innych błędów już nie widzieliście szanowna redakcjo???

"Podejrzany o zabójstwo Piotr Sz. z
Chodakowa nie przyznaje się do winy, ale nie zaprzecza swojemu
udziałowi w tragicznemu zdarzeniu."


"Zgodnie z nimi Piotr Sz. w dniu 1 stycznia 2014 roku w Sochaczewie przy ulicy Chopina w Sochaczewie,..."

Dobrze, że nie Piotr Sz. z Sochaczewa w dniu 1 stycznia 2014 roku w Sochaczewie przy ulicy Chopina w Sochaczewie....

Pozdrawiam

(2014-03-28 12:35)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy